Jump to content
IGNORED

Elementarna fizyka


Temper

Recommended Posts

Ale co ci tłumaczyć? Dla czego nadajnik sieci komórkowej nie nadaje się do wykorzystania jako broń elektromagnetyczna?

Proszę bardzo:

- Pracuje w paśmie, które nie nadaje jonizujące promieniowanie elektromagnetyczne. Nie jest to więc promieniowanie przy którym występuje oderwanie przynajmniej jednego elektronu od atomu lub cząsteczki albo wybicie go ze struktury krystalicznej.W odróżnieniu od promieniowania rentgenowskiego, gamma czy UV nie jest to promieniowanie o względnej szkodliwości biologicznej. Inaczej mówiąc samo w sobie nie robi krzywdy.

Możemy więc rozważać tylko wykorzystanie go do przekazu energii - tzn. gotowanie jak w kuchence. Kuchenka mikrofalowa ma 2000W i zagrzewa coś tylko w bezpośredniej bliskości emitera promieniowania. Niestety - przekaz energii na większą odległość powiązany jest z ogromnymi stratami - poziom przekazanej energii spada geometrycznie z odległością. Nadajnik telefonii komórkowej ma 300- 600Wattów i jak najszerszą charakterystykę emisji.

Nie jest w stanie przekazać na odległość tyle energii, by ktokolwiek coś zauważył.

Przytoczony wojskowy Active Denial System jest wysokoenergetyczny system koncentrujący energie do cienkiej wiązki i krótkiego impulsu. I większość tej energii absorbowana jest już przez pierwsze 0.4 mm skóry podgrzewając go do coś powyżej 50 stopni.

Tymczasem pani na filmie twierdzi, że palona jest od wewnątrz jakimiś falami, palpitacja serca, rozsadzanie głowy - co jest sprzeczne z możliwościami takiej broni. Palenie od wewnątrz wymagało by precyzyjnego sfokusowania kilku wiązek (zdolnych penetrować do głębi ludzka tkankę) tak, by się zsumowali dokładnie wewnątrz jej ciała. Objawy i tak pojawiały by się tylko wtedy, kiedy to obiekt wiszący nad domem rodzinnym na wsi i wysyłający maile z tekstem "ktoś będzie cie badał" aktywnie nadawał by te groźne fale a nie "od tego czasu".

Nie wyśmiewam tych ludzi - bo są to ludzie z problemami psychosomatycznymi, które w swojej naiwności przypisują czemuś czego się boją bo jest to dla nich nie znane i nie zrozumiane.

Link to comment
Share on other sites

Kuchenki mikrofalowe mają jakieś 750W z tego co ostatnio się orientuję.

 

 

Jedziemy prostą drogą np. 50 na godzinę , jest zakręt , skręcamy z tą samą prędkością .

Co powstrzymuje samochód chcący nadal jechać prosto ?

Dlaczego lepiej pokonywać zakręt na biegu , anie na luzie ?

 

Zagmatwałeś, fizyczne rozważania powinny się sprowadzać do prostszego i bardziej określonego modelu. Odpowiedź na twoje pytanie musiałaby zająć 10 stron. Ogólnie mówiąc, dopływ siły napędowej lub hamującej do niektórych kół, daje kierowcy możliwość wprowadzania bieżących korekt kierunku jazdy pojazdu, który nie jest idealnie wyważony, a koła z reguły podlegają różnym przyczepnościom, poza tym kierowca umysłowo działa z pewnym wyprzedzeniem i musi wyprzedzać swoim myśleniem rzeczy, które niebawem nastąpią w interakcji jego (bliżej nieokreślonego) pojazdu z bliżej nieokreślonymi warunkami drogowymi.

Link to comment
Share on other sites

http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2323

 

IvanM

 

Kiedyś obsługujący radary skarżyli się na słyszenie impulsów wysłanych przez te urządzenia. Oczywiście od razu posądzano ich o zaburzenia psychiczne. Dopiero niedawno udowodniono że takie zjawisko rzeczywiście występuje i wyjaśniono mechanizm jego powstawania.

Link to comment
Share on other sites

http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2323

 

IvanM

 

Kiedyś obsługujący radary skarżyli się na słyszenie impulsów wysłanych przez te urządzenia. Oczywiście od razu posądzano ich o zaburzenia psychiczne. Dopiero niedawno udowodniono że takie zjawisko rzeczywiście występuje i wyjaśniono mechanizm jego powstawania.

Ale to nie jest żadnym precedensem przy temacie używania nadajnika sieci komórkowej jako broni. Nie ma też żadnego związku z wypowiedziami tych ludzi. Nie znają oni realnych skutków ataku takiej broni (impulsowe zagrzanie skóry) i prezentują objawy "laickie", które wydaje im się, że były by adekwatne "ataku jakimiś falami".

Link to comment
Share on other sites

Jedziemy prostą drogą np. 50 na godzinę , jest zakręt , skręcamy z tą samą prędkością .

Co powstrzymuje samochód chcący nadal jechać prosto ?

Powstrzymuje go głównie siła tarcia między kołami a podłożem.

Znaczenie ma również wartość, jej kierunek, punkt przyłożenia siły "napędzającej". Dlatego np. łatwiej wyprowadzać z poślizgu przedni napęd.

 

Dlaczego lepiej pokonywać zakręt na biegu , anie na luzie ?

Na "biegu" koła są związane z układem napędowym, określonymi bezwładnościami, momentami obrotowymi...

Obiekt jest przez to lepiej sterowny.

Luz powoduje, że poszczególne koła zachowują się tak jak chce "podłoże". Miejscowa wypadkowa sił działających z podłoża na koła łatwiej na nie oddziałuje. Koła nie mają się czym przeciwstawić.

Link to comment
Share on other sites

...

W odróżnieniu od promieniowania rentgenowskiego, gamma czy UV nie jest to promieniowanie o względnej szkodliwości biologicznej. Inaczej mówiąc samo w sobie nie robi krzywdy.

Możemy więc rozważać tylko wykorzystanie go do przekazu energii - tzn. gotowanie jak w kuchence...

X i UV czy gamma również energią oddziałują...

Fale elektromagnetyczne zakresu radiowego mają małą energię. Ale zwiększając jej częstotliwość (odsyłam do wzorów na energię zależną od f; równania Maxwella a jeszcze lepiej równania kwantowe) zwiększamy energię. I w pewnym momencie będzie ona w stanie wprowadzić w drgania molekuł wody, cukrów... tym bardziej, że nastąpią rezonanse...

Kiedy taki moment nastąpi?

Różnie.

Dlatego nie można stwierdzić jednoznacznie, że określona fala jest nieszkodliwa.

 

Są dziedziny medycyny i paramedycyny leczące prądem (i szerzej elektromagnetyzmem) w zakresie częstotliwości i wartości uznawanymi za nieoddziaływującymi z tkanką żywą.

Więc oddziałuje czy nie...?

Link to comment
Share on other sites

...Dlatego np. łatwiej wyprowadzać z poślizgu przedni napęd.

...

 

Jest to nieprawda

 

...Obiekt jest przez to lepiej sterowny.

Luz powoduje, że poszczególne koła zachowują się tak jak chce "podłoże". Miejscowa wypadkowa sił działających z podłoża na koła łatwiej na nie oddziałuje. Koła nie mają się czym przeciwstawić.

 

To także zakłada pewne specyficzne warunki. Są warunki, w których samochód zachowa się lepiej na wysprzęglonym bez ingerencji kierowcy w napęd.

Link to comment
Share on other sites

Nie mówię o ingerencji kierowcy.

Mówię o momencie napędowym na kole (silnik...). Moment hamujący to również moment...

 

 

Jest to nieprawda

Wielbiciele rozmaitych BMW i Mercedesów tak gadają...

Specyficzne warunki zawsze mogą zadziałać na niekorzyść.

Np. przedni napęd w sytuacji przyśpieszania na zakręcie potrafi jechać bardziej na wprost niźli tylno-napędowiec...

Link to comment
Share on other sites

Nie mówię o ingerencji kierowcy.

Mówię o momencie napędowym na kole (silnik...). Moment hamujący to również moment...

 

 

Wielbiciele rozmaitych BMW i Mercedesów tak gadają...

Specyficzne warunki zawsze mogą zadziałać na niekorzyść.

Np. przedni napęd w sytuacji przyśpieszania na zakręcie potrafi jechać bardziej na wprost niźli tylno-napędowiec...

 

Widzę że nie masz pojęcia o autach i o jeździe samochodem.

Są nie tylko napędy przednie i tylne. Są też napędy AWD.

Są różne typy mechanizmów różnicowych przednich, tylnych jak i centralnych.

Wreszcie występują różnice w rodzajach poślizgu. Poślizg boczny przedniej lub tylnej osi, bądź mieszany.

W aucie przednionapędowym z poślizgu przedniej osi nie jesteś w stanie wyjść, a z poślizgu tylnej osi - to zależy od głębokości tego poślizgu tylnej osi, wyważenia wzdłużnego pojazdu, dostępnej mocy i przyczepności poszczególnych przednich kół, a także działania mechanizmu różnicowego. Ale powyżej zbyt dużego wahadła (tzn. załadowanego tyłu pojazdu lecącego w bok) lub (i) zbyt głębokiego poślizgu możesz sobie pomarzyć.

 

BMW i Mercedes to nie jedyne pojazdy tylnonapędowe.

 

Całe wasze dywagacje sprowadzają się do tego, żeby za szybko nie wchodzić w zakręt i taką też taktykę polecam, chyba że jesteście Finami albo Góralami.

Link to comment
Share on other sites

W aucie przednionapędowym z poślizgu przedniej osi nie jesteś w stanie wyjść, a z poślizgu tylnej osi - to zależy od głębokości tego poślizgu tylnej osi, wyważenia wzdłużnego pojazdu, dostępnej mocy i przyczepności poszczególnych przednich kół, a także działania mechanizmu różnicowego.

 

Przednionapędowym można wyjść z poślizgu o ile masz na tyle mocny silnik, żeby pociągnąć do przodu.

Zero krzemu w torze, to grać nie może ?

Link to comment
Share on other sites

Przednionapędowym można wyjść z poślizgu o ile masz na tyle mocny silnik, żeby pociągnąć do przodu.

 

Nie jest to do końca prawda, ponieważ zbyt mocny silnik w aucie przednionapędowym (z reguły powyżej 180km i to przy dobrych oponach) i bez specjalnych systemów elektroniczny, bądź szpery, przy głębokim poślizgu momentalnie zrywa przyczepność odciążonego przedniego koła i zamiast trakcji i ciągu jest kupa dymu spod tego koła, spalone opony, albo dzwon. W przednim napędzie może być mowa o "wyciąganiu" auta z płytkiego poślizgu tylnej osi przy nie przekraczaniu pewnych delikatnych, cywilnych warunków. Jednak w praktyce zwykły kierowca przednionapędowy jest tak zaskoczony poślizgiem tylnej osi, że ta fizyka mu niewiele pomoże - po prostu worek z kartoflami rzucono. Albo worek się rozerwie, albo nie.

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie , a do tego wciska hebel w podłogę i czeka na to co się stanie :)

 

Przyznaj, na śniegu bez systemów dużo łatwiej opanować przednionapędowca.

 

Mogę przyznać że na śniegu łatwiej jest kontrolować ogólnie auta niskiej mocy, podczas kiedy na suchym jest to niemożliwe.

Przewaga FWD na śniegu wynika często z lepszego dociążenia przedniej ośki silnikiem i faktycznie te kółka ciągną w miarę przewidywalnie i jest to proste dla zwykłego Kowalskiego.

 

Na suchym, przy dobrych oponach, poniżej tych 200KM można sobie pomarzyć o kontrolowaniu lecącego auta nawet przy tych 50km/h, ponieważ przy braku mocy nie wiadomo co tam samochodzik wywinie.

 

Jest tyle ciekawych samochodów i różne są ich zachowania i różne techniki jazdy. Jedno jest natomiast pewne, jak ktoś wejdzie dużo zbyt szybko w zakręt, no to można próbować trochę wyhamować w zakręcie, ale też trzeba przyszłościowo kombinować żeby omijać duże drewniane lub betonowe elementy krajobrazu.

 

Chyba że ktoś jest Finem albo Góralem.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.