Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Tu masz świetny przykład na powstawanie groovu.;)

 

Czyli jak pisałem jeżeli groove to raczej triolowo ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwykłe reggae.

Tak jak zwykły funk czy zwykły rock progresywny.

Myślałem, że w tym wątku chodzi o coś innego niż takie podsumowywanie.

Mysłałem, że tu chodzi o groove

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mysłałem, że tu chodzi o groove

 

Dokładnie o to chodzi. Tylko każdy z nas słyszy i czuje ten groove w swojej muzyce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Tak jak zwykły funk czy zwykły rock progresywny.

Myślałem, że w tym wątku chodzi o coś innego niż takie podsumowywanie.

Mysłałem, że tu chodzi o groove

 

Robi się z tego 'to ma groove, co mi się ppdoba', a przecież nie o to chodzi. Ja reagge nie lubię, ale to jest muzyka która jest koronnym przykładem grooveu, podobnie jak blues. W zasadzie wszystkie triolowe podziały, czyli właśnie reagge i blues i np. muzyka rozrywkowa amerykańska z lat 50 są jakoś "ponaciągane" i nie są ani triolą ani osemką, w związku z tym są niejako automatycznie skazane na groove. Zależnie od interpretacji mogą być dobre albo słabe, mimo pozornie tego samego podziału rytmicznego. Niekiedy w utworze występują jednocześnie dwa podziały i wtedy dopiero mamy zagwozdkę, a muzycy kształceni w tym jazzmani wysiadają;)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Dokładnie o to chodzi. Tylko każdy z nas słyszy i czuje ten groove w swojej muzyce.

Niestety nie jest tak jak piszesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie jest tak jak piszesz.

 

A jak?

 

Groove jest dość trudne do zdefiniowania. To pewien feeling w muzyce i rytm, który powoduje, że mamy ochotę poruszać się w rytm tej muzyki.

Nie komplikujmy prostych spraw... Jeśli na kogoś w ten sposób działa Bob Marley - OK. Ktoś inny poczuje groove słuchając Stevie Wondera (ja też), ale można też poczuć groove słuchając nawet niektórych kawałków rocka progresywnego, jak np. Don't Kill the Whale - tam jest i feeling i rytm, że aż nóżka sama chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak masz takie podejście to ok. Nie ma o czym dyskutować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taki prosty przykład - granie równe, trudno o prostszy pattern na bębnach. Ci sami wykonawcy, ten sam utwór, wykonanie na żywo, jedna różnica - raz na bębnach pani Karolina, drugi raz pan Mick. Można? ;)

 

 

 

http://vimeo.com/92907221

 

Groove to nie jest to, co się komu podoba, to jest po prostu cecha czy parametr wykonania albo też cecha stylu. Jeżeli się to wykona dobrze, to jest dobrze, jeżeli źle, to jest źle - jak powyżej, jeden umie lepiej, inny gorzej. Jednak nie jest to baśń o żelaznym wilku, każdy w miarę rozgarnięty muzyk po pierwsze to słyszy a po drugie jest w stanie to odtworzyć (lepiej lub gorzej w zależności od umiejętności). Nawet jeżeli ktoś nie słyszy ani nie umie grać na niczym, to może sobie to przeanalizować w jakimś edytorze audio, licząc dokładnie wartości rytmiczne, dość dobrze je widać - w przypadku funku, rocka progresywnego, metalu i discopolo najczęściej będzie to prosty ósemkowy groove bardzo równo grany, wręcz metronomicznie ;)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli się to wykona dobrze, to jest dobrze, jeżeli źle, to jest źle - jak powyżej

 

 

To jest cover, czyli indywidualna interpretacja wykonawcy.

Nie można pisać, że źle wykonany, bo to kwestia naszego gustu i odbioru.

Mi się nie podoba, zresztą jak 99% współczesnych coverów.

Natomiast oryginał jest cudny...z genialnym wokalem mojej ulubionej Stevie Nicks.

 

I to jest groove pełną gębą.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisano wczoraj, 23:14

 

Użytkownik przemak dnia 25.06.2018 - 23:03 napisał

 

Jeżeli się to wykona dobrze, to jest dobrze, jeżeli źle, to jest źle - jak powyżej

 

To jest cover, czyli indywidualna interpretacja wykonawcy.

Nie można pisać, że źle wykonany, bo to kwestia naszego gustu i odbioru.

 

Sound, skupiasz się nie na tym o czym jest ten wątek i na dodatek wyrywasz fragment zdania jaki ci pasuje do tego co sobie wymyśliłeś. To nie jest kwestia gustu tylko to co napisał przemak, a ty starasz się nie zauważać.

 

\

Groove to nie jest to, co się komu podoba, to jest po prostu cecha czy parametr wykonania albo też cecha stylu. Jeżeli się to wykona dobrze, to jest dobrze, jeżeli źle, to jest źle - jak powyżej, jeden umie lepiej, inny gorzej.

 

 

To też jest cover i pomimo, że uwielbiam The Clash to w stosunku do oryginału jest wyrąbany siekierą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie jest kwestia gustu tylko to co napisał przemak, a ty starasz się nie zauważać.

 

Spokojnie...wszystko zauważam, tylko nie zawsze muszę się z tym zgadzać, np. z tym co napisał Przemak.

Kwestia dobrego czy złego wykonania to też sprawa indywidualnego odbioru (oczywiście pomijam skrajne przypadki).

Dowodem na to jest chociażby dyskusja w sąsiednim wątku o Natalii Sikorze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To też jest cover i pomimo, że uwielbiam The Clash to w stosunku do oryginału jest wyrąbany siekierą.

 

Styl "punkowe reagge" jest w ogóle rąbany siekierą i jak cały punk do przodu, zamiast jak należy do tyłu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@przemak

Dzięki za ten post - umykało mi do tej pory rozróżnianie ale takie opozycyjne zestawienie prosto pokazuje o co chodzi.

 

A to 'four on the floor' to metrum 4/4 może czy coś innego ?

Piszesz potocznymi skrótami a nie wszystkie wychwytuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to 'four on the floor' to metrum 4/4 może czy coś innego ?

 

Generalnie obecnie większość utworów jest 4/4, 12/8 czy walczyki zdarzająsię bardzo rzadko (blues, reagge i stare przeboje - słuchałem sobie w samochodzie ostatnio składanki The Platters, większość to bluesowe 12/8).

Four on the floor to po prostu stopa na każdą ćwierćnutę, ze śladowym werblem albo bez

https://en.wikipedia.org/wiki/Four_on_the_floor_(music)

 

http://www.youtube.com/watch?v=WMPM1q_Uyxc

 

I związany z tym ducking reszty tą stopą, klasyka, z czasów italo disco ;):

 

http://www.youtube.com/watch?v=7ou6MoKmxFQ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Styl "punkowe reagge" jest w ogóle rąbany siekierą i jak cały punk do przodu, zamiast jak należy do tyłu ;)

Wszystko zależy od drwala.:)

To też cover i na dodatek jeden z punkowych hymnów. Rąbią aż wióry lecą:).

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grease Summer Nights

 

Cudowny gruw wokalowy

Trochę surowy w prostocie

Sprzed 40 lat

Generalnie opery, operetki nie lubię, ale tu całość w tej panoramicznej superprodukcji się składa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Groove to rozziew.

Rozziew jesteż trochę wulgarne bo to przecież c^pa.

 

Czy da się lepszy synonim wynaleźć ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Groove a drive.

Ten pierwszy bywa, ten drugi jest zawsze. Posłużę się cytatem:

drive -intensywność napięcia rytmometrycznego w muzyce jazzowej i rockowej

Źródło: Wacław Panek "Przewodnik muzyczny", Polihymnia, Lublin 2017, str. 292.

Krócej się nie da - ten  cytat tytułem uporządkowania problemu, bo wielu dyskutantów miało kłopot z wyczuciem, gdzie jest ten tytułowy (wg mnie, jak to sobie nazwałem sam dla siebie, ale może się przyjmie ?) - "rozziew".

Groove nie należy do kompozycji, aranżacji - to raczej sposób wykonania, interpretacja.

Osobisty wkład muzyka względem pozostałych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, iro III napisał:

Groove jest zawsze w nagraniach ZZ Top.

I to mimo ordynarnego automatu perkusyjnego ;) 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, iro III napisał:

Groove jest zawsze

w hip hopie;)

 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo ZZ Top to texańskie boogie.

Jeszcze ode mnie- swing, czyli kołysanie, bujanie jest dla mnie terminem pokrewnym do groove ale dotyczy muzyki, gdzie główną uwagę skupia nie beat a melodia, temat (nutki, tunes).

Offtop: Ten "beat" to chyba od The Beatles się przyjął w popie (the Shadows the Ventures the Spotnicks itd. inaczej brzmieli- kładli nacisk na przebogate melodie).Tak nazywano gatunek muzyczny, który znamy od początku lat 70ych jako "rock" w odróżnieniu od rock'n'roll.

Na południu Stanów chyba im to łatwo przychodzi, żeby rozluźniać, poszerzać i posuwać :)

Jezz - ale brzydko wycinasz i wcinasz, hehe.

Edytowane przez xetras
Uściślenie przedostatniego zdania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z przykładów w tym wątku i z teorii tutaj wypisywanych, wszystko co się podoba sznownemu państwu posiada groove, cała zaprezentowana muzyka - od Annasza do Kajfasza, można rzec '-) A groove to nic innego, jak poczucie rytmu, które jest ściśle związane z timingiem wykonawcy, a wiadomo, że 'timing is everything' i jest to cecha mocno indywidualna. Timingu nie da się sprecyzować i opisać - albo jest granie punkt w punkt, albo nie... i to po prostu słychać. Zostawcie te wikipedyczne hasła w spokoju. Inny timing posiadają Amerykanie, inny Europejczycy, a jeszcze inny Azjaci, Afrykanie i Latynosi - jeżeli porównamy bluesa granego w Stanach do bluesa granego w Europie, to ktoś czynnie grający i znający się na niuansach muzycznych od razu wyczuje różnicę, a co za tym idzie, wyczuje inny timing i inny groove - jeżeli ten groove w ogóle istnieje. Granie muzyki, to świadomość, charakter, okres dojrzewania, środowsko, autorytety, wygląd, historia i styl życia grających... to wszystko ma wpływ na time i rytm, a co za tym idzie, i na groove w prezentowanej muzyce. Zarówno w jazzie jak i innych rozrywkowych gatunkach groove jest groovem, natomiast swing jest swingiem - to są niezależne zjawiska. Jazzmani mogą grać celowo bez swingu, ale groove będzie - albo i nie. Nie wprowadzajcie ludzie zamieszania i dezinformacji.

Popiszcie popiszcie popiszcie popiszcie... to jest swing! A groove? Raz jest, a raz go niema. Najlepiej, jak podacie przykłady, gdzie groove nie występuje - będzie łatwiej '-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, jezz napisał:

w hip hopie;)

 

Groove jest bo zajawka czyli melorecytacja idzie swoimi akcentami obok tego, co jest w podkładzie (beacie flow i skreczach).

W kontrascie do tego mamy to, jak diskopolowcy podchodzą na koncertach do swoich podkładów - nie wydziwiają, bo ma być: umcy umcy cyk cyk cyk i do tego wokal ma być zgodny (czasami śpiewany na żywo).

12 minut temu, Chicago napisał:

Z przykładów w tym wątku i z teorii tutaj wypisywanych, wszystko co się podoba sznownemu państwu posiada groove, cała zaprezentowana muzyka - od Annasza do Kajfasza, można rzec '-)(...)

Nie odniosłem takiego wrażenia.

Z następną kwestią, że groove to poczucie rytmu się zgadzam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Chicago napisał:

jeżeli ten groove w ogóle istnieje

Zawsze istnieje. Może nam się podobać lub nie, może pasować albo nie, ale zawsze jakiś jest, bo to jest cecha wykonania. Można o czymś powiedzieć "bez groovu" tylko w sensie niewłaściwego w danym kontekscie groovu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Chicago napisał:

(...)

Popiszcie popiszcie popiszcie popiszcie... to jest swing!

A groove? Raz jest, a raz go niema. Najlepiej, jak podacie przykłady, gdzie groove nie występuje - będzie łatwiej '-)

Ad1: nie rozumiem tego zdania, że to jest swing.

Ad2 : przykłady , gdzie go nie ma, podawać ? 

Chyba to żart - bo w większości raczej przeszkadza (chociażby w orkiestrze i w ogóle w każdej muzyce z nut, ale też tam, gdzie ma być równo i mocno). Tylko w takiej muzyce, gdzie to rozjeżdżanie jest wartością dla utworu tam nie razi, ale często w innych wypadkach nierówne granie to po prostu wada i żenada.

Mam kłopot z: The Prodigy - One Love (dla mnie jak najbardziej groove).

Jeszcze nie rozumiem, czemu texańska Pantera w pismach sklasyfikowana została jako "groove metal". Dla mnie to thrash metal raczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.