Skocz do zawartości
Meloman

czym jest audiofilizm

Rekomendowane odpowiedzi

55 minut temu, iro III napisał:

No coś Ty!

Od tamtej pory n razy zmienił kable, wzmacniacz, kable , źródło, sieciówki, bezpieczniki, kable...w końcu kolumny i to wiele razy.   ;)

byc moze źródło zmienił na Pacyfika bo testował tego dac'a, ...sieciówki... na pewno "mikołaj " pod choinke przynosi

o bezpiecznikach nie wiem ale kolumny na pewno ma te same ponieważ jeszcze nie wyszedł nowszy model tej serii:)

Edytowane przez slawek.xm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Gorzej jak przekonuje siebie i wszystkich wokół, że to co" ktoś kupił/zmienił, opisał to wierutna bzdura. Bo przecież Fizyka, ta przecież niezmienna, stała wyraźnie wskazuje, że jest baranem/pozerem/oszustem/ ...  bez podstawowego wykształcenia i nie powinien istnieć na forum, no może w jakiś wyizolowanych miejscach, "rezerwatach".

Tak działają bezsensowne, głupie wojny kablowe.

Zero tolerancji, zero zaciekawienia tym co inni piszą, zero zastanowienia się dlaczego inni słyszą inaczej i jest ich tak dużo ( bo przecież wyjaśnianie, że halucynacje, że wydane pieniądz (np.2zł), że marketing... mają wszelkie cechy prób obrażenia/...).

Dlaczego, mimo wielu apeli, nie pozostawić tego faktu, że ludzie są różni i różne są wybory, możliwości, działania.

Dlaczego "nie mogą na to spokojne patrzeć"?

Dlaczego "nie pozwolić" każdemu być sobą!

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, passer napisał:

Dlaczego "nie mogą na to spokojne patrzeć"?

Nie zareagujesz, kiedy na forum "nauk ścisłych" ktoś będzie twierdził i przekonywał, jakoby 2+2= 4,0371 ???

Prostym następstwem bardzo prawdopodobnym będzie np. zdziwienie postronnej osoby - ..."to ty się w takiej grupie udzielasz i co, może podzielasz takie poglądy?

Jak nie, to dlaczego nie reagujesz? Przecież taką postawą przyczyniasz się do szerzenia zabobonów w sieci..."

 

Jakby się nie zapierać, to hobby jest związane ściśle z techniką, czują to nawet ci nietechniczni, co chcą mieć wytłumaczenie techniczne np. działania wpływu kabli... i powołują się na (niezrozumiałe ale wygodne ) "wyjaśnienia techniczne" pochodzące od producentów, sprzedawców.

 

Edytowane przez iro III
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, slawek.xm napisał:

Czasem sa momenty gdy jednak warto cos wiedzieć

Był taki przypadek ,ze audiofil kupił kolumny , które w jego systemie zagrały prawie idealnie narzekał tylko na zbyt wiele wysokich tonów

wiedząc , jak jest zbudowany filtr wysokotonówki poradziłem mu wlutowanie na wejściu filtra rezystora 0,5 oma i sprawdzenie czy jest lepiej, niestety kolega bał sie dotknąć do kolumny i pewnie do tej pory słucha swoich głosników w takiej formie jak kupił mimo ,że nie dają mu stu procentowej satysfakcji

Nie szybciej zdjąć treble z 2db? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Chicago napisał:

Jak ma takie hobby, to ok - ale takie hobby, to bardziej należy kojarzyć z Radioelektronikiem, majsterkowaniem rtv lub technikum elektronicznym, a nie z tym, o czym tutaj dyskutujemy. Audiofilizm, kupno sprzętu audio, słuchanie z niego muzyki w domu i zadowolenie z dżwięku nie ma nic wspólnego z edukacją i wiedzą elektroniczną - to jest zupełnie niepotrzebne i są to dwa odzielne światy.

Dyskusje na tym forum odbywają się wokół techniki sprzętu który ma zapewnić pozytywne doznania wynikające ze słuchania muzyki odtwarzanej przy jego pomocy. Nie da się uniknąć tej techniki a wobec intensywnych działań marketingu często leżących na granicy uczciwości taka odrobina wiedzy bardzo się przydaje, zwłaszcza że nie musi ona być jakaś wyjątkowo głęboka. Np. wiedza o połączeniach pomiędzy elementami toru audio. Jest ona potrzebna żeby wyeliminować voodoo z tej dziedziny, chyba że ktoś lubi to voodoo to co innego. Cała ta wiedza jest zawarta na tym forum choć fakt że jest mocno rozrzucona. Edukacja elektroniczna to oczywiście jedna z dziedzin, ale w hobby przydaje się tylko w ograniczonym zakresie bo audio to nie tylko elektronika.

8 godzin temu, Chicago napisał:

Jak wsuwasz kiełbasę, to czy też próbujesz zgłębiać i rozgryżć sztukę masarską w kontekście tej kiełbasy?

Czasem czytam o tym jak się to robi lub oglądam program "Jak to jest zrobione" na Discovery. Szczegółów tam nie podają, ale można zrozumieć z czym mamy do czynienia w gotowym wyrobie. 

11 godzin temu, przemak napisał:

Bo to są wielkości o rząd większe

Często nawet więcej niż o jeden rząd większe, zależy od poziomu głośności, o której części pasma będziemy rozmawiać i od wielu jeszcze innych czynników.

8 godzin temu, Chicago napisał:

Czy audiofil po AWF albo Akademii Sztuk Pięknych zrozumie zagadnienia i podstawowe wzory z elektroniki?

Moim zdaniem zrozumie, musi tylko mu to ktoś pierwszy raz wytłumaczyć. Podstawowe wzory potrzebne do uprawiania hobby są dostępne z objaśnieniami w sieci. Zresztą nawet na zajęciach z fizyki w ogólniaku czy technikum uczyli tego. Wystarczy sobie przypomnieć zwłaszcza wobec charakteru naszego hobby.

2 godziny temu, iro III napisał:

Najczęściej wtedy właśnie rozpoczyna się kolejna wojna kablowa -

Wojny kablowe skutecznie zatrzymuje test różnicowy na sygnale muzycznym zaprezentowany na filmie w różnych wątkach. W tamtym przypadku z tego filmu chodziło o kable RCA. Tym sposobem można porównywać też kompletne urządzenia, ale tu trzeba już mieć trochę wiedzy o możliwych błędach jakie mogą wpłynąć na wynik bezpośredni. Przydaje się wtedy wiedza techniczna, ale nie musi być akademicka, wystarczy forumowa, ale musi być rzetelna.   

  • Lubię to 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc, może zamiast pytań co to jest audiofilizm (tak nawiasem mówiąc nie padła jakaś definicja), należy zapytać - czym/o czym jest to forum?

Po wielu latach istnienia, mnóstwa wypowiedzi na tysiące tematów nikt nie powinien mieć wątpliwości ( a jednak!).

Jest to zapewne „forum nauk ścisłych”, ale również „forum audio-emocji”, ….

I są to zupełnie równorzędne aspekty tego miejsca i nie są one rozłączne. Nie wszystkich interesują aspekty techniczne i nie wszyscy z równą intensywnością odbierają emocje związane z audio.

I tak jak dla niektórych „prawo Ohma” jest jedynie słusznym drogowskazem, tak dla niektórych „słyszę” „wytycza drogę, którą podąża”.

 

Szczególnie, że audio znaczy słyszę ( a nie wykonałem pomiary :) ).

 

To już było tyle razy :(.

Czy ten temat ma sens?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, passer napisał:

To już było tyle razy :(.

Czy ten temat ma sens?!

Może i nie ma, wszak jak śpiewa Abradab i tak : " nie gorsza, nie lepsza..muzyka wraca do powietrza...znika nośnik, wystarczy głośnik " :-))). Warto o tym pomyśleć właśnie tak. Tak z dystansu :-).

Edytowane przez SynSama

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, passer napisał:

Czy ten temat ma sens?!

Pomiary i "słyszę" nie wykluczają się, ważne żeby wiedzieć co się słyszy i dlaczego. Pomiary pomagają to zrozumieć.

  • Lubię to 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, SynSama napisał:

jak śpiewa Abradab i tak : " nie gorsza, nie lepsza..muzyka wraca do powietrza...znika nośnik, wystarczy głośnik "

Taki niekompletny wers - tylko zauważa fakt.

Z kompletnym (po "powietrza" jest słowo "super"! Po "głośnik" jest "i woofer") - to ja mam już "problem" ;)

Ale Abradaba kojarzę i nawet nie mam odruchu "uciekajmy!" ;)

(pozdrawiam jezza!)

Edytowane przez iro III
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Lech36 napisał:

Moim zdaniem zrozumie, musi tylko mu to ktoś pierwszy raz wytłumaczyć. Podstawowe wzory potrzebne do uprawiania hobby są dostępne z objaśnieniami w sieci. Zresztą nawet na zajęciach z fizyki w ogólniaku czy technikum uczyli tego. Wystarczy sobie przypomnieć zwłaszcza wobec charakteru naszego hobby.

Dobrze, że to Twoje zdanie, bo: audiofilizm, to raczej 'choroba' dobrego dżwięku, a nie zurit - bajanie o pomiarach, lutownicy, miernikach i ślepych testach mijają się z celem, a Ty Lechu jak to Ty - teraz posmarowałeś pajdę chleba podstawowymi wzorami potrzebnymi do uprawiania hobby. W takim razie, równie dobrze można powiedzieć, że każdy audiofil powinien nauczyć się nut, form, rytmiki, aranżacji.... itd. Oraz, jak najbardziej, powinien być biegły w inżynierii nagrań, miksu i masteringu, chociaż akurat w tym zawodzie dobrze być audiofilem '-)

Audiofilizm ma ścisły związek z muzyką, a ta jak wiemy, też ma swoje reguły, zasady i porządek. Według toku rozumowania Lecha, o muzyce też każdy audiofil powinien coś wiedzieć, a jak jest, to każdy wie. I też można smarować, że przecież już w szkole podstawowej na lekcjach wychowania muzycznego było to i owo i powinno się wiedzieć co nieco, tak? Zastanów się Lechu co dla audiofilów jest ważniejsze - prawo Ohma czy dobrze nagrana płyta? Najlepiej przeprowadż ankietę na forum - wtedy będziesz widział, gdzie sobie możesz włożyć te swoje nadzwyczajnie pomocne podstawowe wzory potrzebne do uprawiania tego hobby.

Wzory, umiejętność czytania schematów ideowych i wreszcie naprawiania sprzętu rtv są potrzebne serwisantowi rtv, który ten sprzęt naprawia lub modyfikuje, a nie audiofilowi, który po prostu idzie do sklepu i kupuje sobie sprzęt do słuchania muzyki. Coś ci klapa nie robi Lechu w ten świąteczny okres. You made my day, Dude.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, Chicago napisał:

Zastanów się Lechu co dla audiofilów jest ważniejsze - prawo Ohma czy dobrze nagrana płyta?

Źle postawione pytanie.

Prawo Ohma, czy sieciówka (lub inny bezpiecznik, kabel)?

 

Dobrze nagrana płyta ucieszy melomana. Audiofila, który ma wiecznego "ko(a)ca" na głośnikach, już niekoniecznie.

 

50 minut temu, Chicago napisał:

Wzory, umiejętność czytania schematów ideowych i wreszcie naprawiania sprzętu rtv są potrzebne serwisantowi rtv, który ten sprzęt naprawia lub modyfikuje, a nie audiofilowi,

Audiofilowi wystarczy wiedzieć, "że nauka jeszcze...." i wachlować wszelkimi kablami, majac na uwadze dodatkowo - ich 'wygrzewanie" oraz to, jakoby nie w każdy system się "wpasowują"...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, Chicago napisał:

co dla audiofilów jest ważniejsze - prawo Ohma czy dobrze nagrana płyta?

No tak.Jeżeli chce się dyskutować o muzyce, to trochę się na niej trzeba znać. Jeżeli o technicznych aspektach, to też by wypadało trochę o tym wiedzieć. Tymczasem nawet w tym wątku mamy przykład swoistej dezynwoltury, gdzie bez podstawowej wiedzy próbuje się tłumaczyć opacznie zjawiska oczywiste dla każdego, kto wie, o co chodzi. I nic nie pomoże, mylenie zjawisk, definicji, nazw i wykresów nie ma znaczenia, można tłumaczyć, ale nie ma szans, bo nie. Ale wiedza? A po co komu podstawy wiedzy do dyskusji? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, iro III napisał:

Dobrze nagrana płyta ucieszy melomana. Audiofila, który ma wiecznego "ko(a)ca" na głośnikach, już niekoniecznie.

Posmarowałeś jak Lechu - dobrze nagrana płyta cieszy przede wszystkim audiofila. Meloman przyjmuje muzykę z każdego żródła i o każdej jakości - jakość nagrania jest dla niego ważna, ale nie aż tak ważna jak dla audiofila '-)

Wiedza i nauka jest bardzo ważna, choć nie dla wszystkich, ale proszę nie róbcie zagadnienia na poziomie inżynierii genetycznej z domowego stereo,  a z komercyjnego, amatorskiego forum wiarygodnego akademickiego naukowego żródła. Widać, że niektórym wybrańcom forum ciężko odróżnić popularne hobby od zawodowej pracy - od wiedzy na temat elektroniki są książki, szkoły i akademie. Co obchodzi przeciętnego audiofila z czego zbudowany jest wzmacniacz ( co najśmieśniejsze, w świetle elektroniki prosty układ, jaki by nie był). Wystarczy porównać schemat ideowy wzmacniacza do schematu telewizora Jowisz i wszystko staje się jasne co do stopnia trudności i zaawansowania elektroniki '-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, iro III napisał:

Audiofila, który ma wiecznego "ko(a)ca" na głośnikach, już niekoniecznie.

P.S. zmuszasz mnie abym się powtarzał.

Edytowane przez iro III

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, Chicago napisał:

Dobrze, że to Twoje zdanie, bo: audiofilizm, to raczej 'choroba' dobrego dżwięku, a nie zurit - bajanie o pomiarach, lutownicy, miernikach i ślepych testach mijają się z celem, a Ty Lechu jak to Ty - teraz posmarowałeś pajdę chleba podstawowymi wzorami potrzebnymi do uprawiania hobby

Nikt Ciebie nie zmusza do stosowania pomiarów, mierników, ślepych testów, możesz dalej bajdurzyć o swoich subiektywnych odczucia ze słuchania, mi to nie przeszkadza. Nie musisz też niczego wiedzieć o połączeniach, nie musisz też oglądać filmu w którym prezentuje się pokaz działania testu różnicowego który właściwie kończy audiofilskie bajdurzenie o grających kablach RCA.

Godzinę temu, Chicago napisał:

W takim razie, równie dobrze można powiedzieć, że każdy audiofil powinien nauczyć się nut, form, rytmiki, aranżacji.... itd. Oraz, jak najbardziej, powinien być biegły w inżynierii nagrań, miksu i masteringu, chociaż akurat w tym zawodzie dobrze być audiofilem

To znacznie trudniejsze zagadnienia niż podstawowa wiedza techniczna z dziedziny sprzętu audio. Ale jak to jest czyjeś hobby (muzyka) to powinien to wiedzieć, przynajmniej w podstawowym wymiarze potrzebnym do uprawiania tego hobby. Hobby też wymaga pewnej wiedzy.

Godzinę temu, Chicago napisał:

Zastanów się Lechu co dla audiofilów jest ważniejsze - prawo Ohma czy dobrze nagrana płyta?

Myślałem że coś zrozumiałeś z tego co napisałem wcześniej, ale widzę że niestety nic. Czemu mnie to nie dziwi?

Godzinę temu, Chicago napisał:

Wzory, umiejętność czytania schematów ideowych i wreszcie naprawiania sprzętu rtv są potrzebne serwisantowi rtv, który ten sprzęt naprawia lub modyfikuje, a nie audiofilowi, który po prostu idzie do sklepu i kupuje sobie sprzęt do słuchania muzyki. Coś ci klapa nie robi Lechu w ten świąteczny okres. You made my day, Dude.

 Kupuje sprzęt a potem "stroi" go kabelkami, podstawkami pod nie i różnymi innymi voodoo gadżetami. Może jednak przydałoby mu się trochę wiedzy technicznej. Przynajmniej niech czyta to forum. Na pewno nie poniesie straty zdobywając trochę wiedzy.    

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Chicago napisał:

Co obchodzi przeciętnego audiofila z czego zbudowany jest wzmacniacz

Nie musi NIC o tym wiedzieć, dopóki nie próbuje tłumaczyć tego innym ;)

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli co uzgodniliście? Kim trzeba być, żeby zostać audiofilem? Tym, który odczytuje schemat ideowy i wie jak i gdzie wlutować kondensator, tym co przeprowadza ślepe testy i wie co i jak, czy tym, który słucha muzyki z gratów audio w porządnej jakości i ma z tego przyjemność? Więc kim?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko, że audiofil nie znający choć podstaw technicznych, nie jest w stanie ani samemu skompletować prawidłowo dopasowane do siebie urzadzenia, ani zidentyfikować przyczyny ewentualnego niedopasowania. Potem sprzedawcy głodni zysku, wciskają takiemu coraz to nowe kable, bezpieczniki, inne gadżety, a on łyka to, szczęśliwy jak żaba w błocie...

I jeszcze opowiada farmazony, jak to mu koce spadają...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak miałem jedenaście lat, to byłem w stanie skompletować swój pierwszy zestaw audio hi-fi i nawet ptzyjemnie to grało. Ale widzę, że niektórzy mają z tym problem wieczny - nawet po pięćdziesiątce. No cóż - wypada mi życzyć tylko powodzenia w tej jakże zawiłej i przetrudnej drodze audiofilskiej.

 

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, rafal735r napisał:

Nie szybciej zdjąć treble z 2db? :)

tak, kolumny maja firmowy układ dsp korygujacy dźwiek 

w skrócie

pomiar fabrycznym mikrofonem

wysyłka pomiaru do producenta kolumn

korekcja programowa i wysłanie ustawień do własciciela kolumn

błogie poczucie dobrze spełnionego obowiązku.. prze chwile, bo okazuje sie ,że basik buczy i trzeba sie samemu nauczyc ustawiac korekcję

co byscie nie pisali wiedzy trzeba liznąc takie mamy czasy i sprzęty

 

ps

dwa decybele to jest prawie wycięcie pasma:)

przynajmniej dla mnie

Edytowane przez slawek.xm
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba temat doszedł do punktu, w którym najrozsądniej byłoby ...dać mu umrzeć w ciszy i spokoju ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Chicago napisał:

Tym, który odczytuje schemat ideowy i wie jak i gdzie wlutować kondensator,

Tego nie zaliczyłbym do podstaw technicznych, ale np. jak działa zwykłe połączenie kablem dwóch urządzeń to już tak.

Godzinę temu, Chicago napisał:

tym co przeprowadza ślepe testy i wie co i jak, czy tym, który słucha muzyki z gratów audio w porządnej jakości i ma z tego przyjemność? Więc kim?

A co doradzisz tym co mają bardzo dobre "graty" audio które u nich nie chcą grać (spotkałem takich)? Powiesz im żeby zmienili np. kabel sieciowy czy może doradzisz żeby kupili droższy sprzęt?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co tutaj do tej pory zostało przedstawione, to wynika moi drodzy, że jak się chce dyskutować o smaku kiełbasy, to trzeba wiedzieć z czego i jak jest jest zrobiona, a najlepiej jak się jest masarzem. Jeżeli chcemy pogadać o wrażeniach z jazdy samochodem, to koniecznie trzeba znać budowę i zasadę działania silnika spalinowego, a najlepiej jak się jest mechanikiem samochodowym. Jak chcemy pogadać o dopiero co obejrzanym filmie, to warto być co najmniej po filmoznawstwie, a jak chce się pogadać o jazzie i klasyce, to trzeba być po akademii muzycznej. Większych głupot i parcia na kiszkę, to naprawdę jeszcze nie słyszałem, biorąc pod uwagę wieloletnich bywalców tego forum. Pomieszanie z poplątaniem.

P.S. Jest taki klub na naszym forum - Warszawski Klub Audiofila i Melomana. Tam się spotykają ludzie, którzy słuchają muzyki, dżwięków i wyrażają swoje opinie o sprzęcie i o muzyce. Wielu z tych ludzi ma pojęcie o elektronice w kontekście profesjonalnym i mają osiągnięcia w perspektywie audio, ale wielu też nie jest żadnymi elektronikami ani zuritowcami, a jednak potrafią oni ciekawie opowiedzieć o tym, co słyszą i co im się podoba w kwestii odtwarzanej muzyki z audio. I nikt tam nie mówi ani nie pisze, że aby być audiofilem, to trzeba jednak skończyć forumową akademię młodego technika.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Chicago napisał:

Z tego co tutaj do tej pory zostało przedstawione, to wynika moi drodzy, że jak się chce dyskutować o smaku kiełbasy, to trzeba wiedzieć z czego i jak jest jest zrobiona, a najlepiej jak się jest masarzem. Jeżeli chcemy pogadać o wrażeniach z jazdy samochodem, to koniecznie trzeba znać budowę i zasadę działania silnika spalinowego, a najlepiej jak się jest mechanikiem samochodowym. Jak chcemy pogadać o dopiero co obejrzanym filmie, to warto być co najmniej po filmoznawstwie, a jak chce się pogadać o jazzie i klasyce, to trzeba być po akademii muzycznej. Większych głupot i parcia na kiszkę, to naprawdę jeszcze nie słyszałem, biorąc pod uwagę wieloletnich bywalców tego forum. Pomieszanie z poplątaniem.

Nie. Jeżeli chcemy o tym porozmawiać i wymieniać wrażenia, to nie ma potrzeby żadnej wiedzy, a nawet czasem jest ona przeszkodą, bo utrudnia podejście bez uprzedzeń - to dotyczy też wiedzy muzycznej, którą propagujesz. Wiedza jest potrzebna, gdy dyskusja wykracza poza ramy "podoba się/nie podoba się" i wkracza na pole wymiany merytorycznych technicznych argumentów, a stąd już krok do wykładów o teorii, o której ewidentnie nie ma się pojęcia - przecież z tym mamy bardzo często do czynienia, nawet w tym wątku.

8 minut temu, Chicago napisał:

nikt tam nie mówi ani nie pisze, że aby być audiofilem, to trzeba jednak skończyć forumową akademię młodego technika.

Ale jak piszesz:

9 minut temu, Chicago napisał:

się spotykają ludzie, którzy słuchają muzyki, dżwięków i wyrażają swoje opinie o sprzęcie i o muzyce

a nie wyrażają swoich opinii o teoretycznym wpływie zasilania na kontrolę basu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Chicago napisał:

Z tego co tutaj do tej pory zostało przedstawione, to wynika moi drodzy, że jak się chce dyskutować o smaku kiełbasy, to trzeba wiedzieć z czego i jak jest jest zrobiona, a najlepiej jak się jest masarzem.

Jeżeli Twoim hobby będzie jedzenie kiełbasy to tak, wypadałoby się tym zainteresować.

15 minut temu, Chicago napisał:

Jeżeli chcemy pogadać o wrażeniach z jazdy samochodem, to koniecznie trzeba znać budowę i zasadę działania silnika spalinowego, a najlepiej jak się jest mechanikiem samochodowym

Może nie aż tak głęboko, ale dobrze jest wiedzieć np. co oznacza w teście subiektywnym że jakiś samochód trzyma się drogi na zakrętach jak "przyklejony" a w teście obiektywnym w porównaniu do innych samochodów które nie sprawiają wrażenia przyklejonych do drogi okazuje się że ten pierwszy odkleja się od dogi przy nawet mniejszej prędkości niż te które sprawiają gorsze wrażenie.Taki opis subiektywnego "przyklejenia" do drogi nawet może doprowadzić osobę która nie wie od czego fizycznie to przyklejenie zależy do utraty życia. Na szczęście w audio takich drastycznych zagrożeń nie ma, choć w przypadku grzebania we wnętrzu sprzętu co jest częstą przypadłością wielu hobbystów już takie zagrożenie może powstać. To wszystko jest wiedza, ale rozumiem że to nie musi hobbysty interesować, w końcu świat niewiele straci jak jednego ubędzie, ale może się uda.  

Edytowane przez Lech36

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, slawek.xm napisał:

tak, kolumny maja firmowy układ dsp korygujacy dźwiek 

w skrócie

pomiar fabrycznym mikrofonem

wysyłka pomiaru do producenta kolumn

korekcja programowa i wysłanie ustawień do własciciela kolumn

błogie poczucie dobrze spełnionego obowiązku.. prze chwile, bo okazuje sie ,że basik buczy i trzeba sie samemu nauczyc ustawiac korekcję

co byscie nie pisali wiedzy trzeba liznąc takie mamy czasy i sprzęty

 

ps

dwa decybele to jest prawie wycięcie pasma:)

przynajmniej dla mnie

Mówię o zdjęciu na wzmacniaczu. Takim pokretelkiem, albo guziczkiem. Chyba po to są? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Lech36 napisał:

A co doradzisz tym co mają bardzo dobre "graty" audio które u nich nie chcą grać (spotkałem takich)? Powiesz im żeby zmienili np. kabel sieciowy czy może doradzisz żeby kupili droższy sprzęt?

Co im doradzę? Zaprowadzę ich do porządnego i kompetentnego sklepu audio, zapoznam z tym co jest warte kupna i zoorganizuję odsłuch. Po tym wszystkim, jak już delikwent się zdecyduje co mu się mniej więcej podoba, powiem, żeby wypożyczył ten sprzęt do domu i się z nim osłuchał w swoich czterech ścianach. Po tym wszystkim, wybór zależy od niego.

Każdy sprzęt audio, który kiedyś posiadałem, i ten który obecnie posiadam, przeszedł dokładnie taką drogę - sklep, dom, kupno, albo nie kupno. Nie potrzebowałem do tego podręcznika młodego audiofila. Jak kupuję kolejną gitarę, to raczej nie konsultuję się z nauczycielem muzyki ani z lutnikiem, tylko idę do sklepu, ściągam gitarę z wieszaka czy też stojaka i próbuję - sam wiem, czy dżwięk mi się podoba i mi pasuje, czy też nie. To jest proste jak sto metrów sznurka w kieszeni i nie rób z domowego stereo zagadnienia na poziomie akademickim, bo to trąca kiełbasą '-)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, piorasz napisał:

Konkluzja.

1.Audiofil szuka sprzętu oraz świetnie nagranych płyt i tylko tych słucha.

2. Audiofil - Meloman szuka sprzętu aby jak najlepiej zagrał tą muzykę, która kocha.

3. Meloman słucha tylko ukochanej muzyki i nie ważne na czym.

 Ludzie cholernie lubią wszystko szufladkować, taką mają paskudną naturę zamiast się cieszyć tym co już mają.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, przemak napisał:

Nie. Jeżeli chcemy o tym porozmawiać i wymieniać wrażenia, to nie ma potrzeby żadnej wiedzy, a nawet czasem jest ona przeszkodą, bo utrudnia podejście bez uprzedzeń - to dotyczy też wiedzy muzycznej, którą propagujesz. Wiedza jest potrzebna, gdy dyskusja wykracza poza ramy "podoba się/nie podoba się" i wkracza na pole wymiany merytorycznych technicznych argumentów, a stąd już krok do wykładów o teorii, o której ewidentnie nie ma się pojęcia - przecież z tym mamy bardzo często do czynienia, nawet w tym wątku.

Ale mówisz o wiedzy fachowej, na poziomie akademickim - i z tym się zgadzam. Ale proszę, nie rób z przyziemnych rzeczy, jakim jest m.in. słuchanie muzyki w jakości hi-fi, zagadnienia na poziomie kwantowym,

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Chicago napisał:

Co im doradzę? Zaprowadzę ich do porządnego i kompetentnego sklepu audio, zapoznam z tym co jest warte kupna i zoorganizuję odsłuch

Odsłuch w sklepie? To niezbyt rozsądna rada. Dlaczego już wielokrotnie omawiano temat.

2 minuty temu, Chicago napisał:

Każdy sprzęt audio, który kiedyś posiadałem, i ten który obecnie posiadam, przeszedł dokładnie taką drogę - sklep, dom, kupno, albo nie kupno.

A jak interesuje kogoś sprzęt którego nie może odsłuchać w domu to co ma zrobić? Rezygnacja może być błędem. Myślisz że wiedza się wtedy nie przydaje?

5 minut temu, Chicago napisał:

i nie rób z domowego stereo zagadnienia na poziomie akademickim, bo to trąca kiełbasą '-)

Co Tobie ta kiełbasa tak chodzi po głowie, rzadko jadam kiełbasę mimo że w Polsce należą te wyroby do bardzo dobrych w porównaniu do świata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.