Jump to content
IGNORED

Polski tenis po Radwańskiej


Recommended Posts

Muszę obejrzeć drabinkę bo sporo zależy od tego, czy po drodze będzie miała trzysetówki. W końcu swoje lata już ma.

Pisałeś ostatnio o Bencic. Oglądałem ją w Pucharze Hopmana gdzie walczyła z Kerber. Kobitka ma super rękę, momentami Kerber była bezradna. Ale strasznie nerwowo grała w tym sensie, że nie potrafiła pomyśleć gdzie ma zagrać, czasem wręcz podawała wygonionej w róg kortu Kerber. Mimo to mało brakowało żeby wygrała Bencic. Z tego powodu nie wróżę Kerber sukcesu, jest jakaś taka wystraszona.

Petra ma w swojej połówce Halep, Serenę, Muguruzę, Kasatkinę tak więc łatwo nie będzie. Ale kto wie?

Barthy jest w dobrej formie, ma pewność siebie, powinna zajść daleko. Fajny turniej się zapowiada.

Jestem Europejczykiem.

We własnym kraju jestem rebeliantem.

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Jaro_747 napisał:

Petra ma w swojej połówce Halep, Serenę, Muguruzę, Kasatkinę tak więc łatwo nie będzie. Ale kto wie? 

Barthy jest w dobrej formie, ma pewność siebie, powinna zajść daleko. Fajny turniej się zapowiada.

Petra, jak widziałem ją wczoraj z Barthy, chyba nie do końca jest w optymalnej formie fizycznej, w ostatnim secie "umierała" a zwycięstwo wyrwała ostatkiem sił i niewymuszonymi błędami przeciwniczki. Może to tylko kwestia aklimatyzacji i upału ale widać, że mocno schudła.

Barthy, tym bardziej, że u siebie - może sporo namieszać, zacięta i nie odpuszcza, jak nabierze więcej doświadczenia w grze z wyżej notowanymi, może ugrać sporo.

Link to post
Share on other sites

Ja bym już o wielkiej trójce nie mówił. Tak na prawdę dzisiaj z nich tylko Djokovic wraca do pełnej dyspozycji. Federer nie udźwignie 7 spotkań w upale i jescze jak się trafią po drodze pięciosetówki. Nadal to zagadka ze względu na obecnie wysokie prawdopodobieństwo kontuzji. Wygra Djokovic, a przeszkodzić mu może Zveriev, Thiem może Cilic.

Edited by audiofan01
Link to post
Share on other sites

Roger na początek sezonu może jeszcze z siebie sporo wykrzesać.  Nadal będzie grał dopóki będzie miał szansę wygrać RG.  Djoko wiadomo jaki ma cel.  Jak jest zdrowy i w formie może wygrać z każdym.  Jego tenis jest zabójczy ale wymaga absolutnej sprawności.

Link to post
Share on other sites

Kamil Majchrzak prowadzi z Nishikorim 6:3, 7:6. W tie-breaku Majchrzak zrobił podwójny na 6:5 dla Japończyka który następnie serwował. Wydawało się że pozamiatane, ale Kamil wygrał następne trzy piłki i seta. Coś niesamowitego!

Zaczyna się trzeci set.

Na początek Polak przełamany.

Edited by Jaro_747

Jestem Europejczykiem.

We własnym kraju jestem rebeliantem.

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Jaro_747 napisał:

Trzeci set jatka, 6:0 dla Japończyka. Idę spać.

Ja nie wytrzymałem. Poszedłem po drugim, zwycięskim... Podobał mi się chłopak!! Momentami bardzo!

Pomyślałem, że zawalę całą noc (bywało za czasów Radwańskiej), jak przegra trzeciego.Rano zajrzałem na flashscore i piękny świat znikł. Przyszedł wiatr i śnieżyca - jak za oknem:(

Teraz zaczęła Świątek. Tak sobie - uważam.

Edited by zukzukzuk

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites

Hurkacza niestety trochę wykrakałem. Dał się "odłamać" w trzecim secie prowadząc 5:3. Jak się takich szans nie wykorzystuje z kimś kto serwuje po 50 asów na mecz to się przegrywa. Natomiast Majchrzak mnie zadziwił i jednocześnie wk...ł strasznie, a może bardziej jego ekipa. Skurcze po dwóch setach w męskim tenisie. Kiepskie przygotowanie fizyczne/dietetyczne/medycznie. Miał wygrany mecz z rozstawioną "8" na wyciągnięcie ręki co dla zawodnika w jego sytuacji jest jak lot w kosmos. Nishikori nie miał dzisiaj za bardzo argumentów. Ale jak słusznie zauważył komentator, że przygotowanie fizyczne to podstawa i składa się na wynik i jak ktoś tego nie ma to przegrywa.

Szkoda zarwanej nocy:(

45 minut temu, Zbig napisał:

Wreszcie jakaś dobra wiadomość. Będzie powtórka transmisji po południu?

Oglądałem w eurosportplayarze. W trzecim secie było już 2:4 i Iga poprosiła o przerwę medyczną z powodu bólu lewego uda. Pokazała wielką determinację w końcówce wydawałoby się już przegranego meczu i wygrała choć nie bez pomocy przeciwniczki, która już myślała, że wygrała i koncentracja zniknęła, błyskawiczna utrata własnego podania i z tego się już nie pozbierała do końca choć przy serwisie Igi miała swoje szanse.

Link to post
Share on other sites
 

Hurkacza niestety trochę wykrakałem. Dał się "odłamać" w trzecim secie prowadząc 5:3. Jak się takich szans nie wykorzystuje z kimś kto serwuje po 50 asów na mecz to się przegrywa. Natomiast Majchrzak mnie zadziwił i jednocześnie wk...ł strasznie, a może bardziej jego ekipa. Skurcze po dwóch setach w męskim tenisie. Kiepskie przygotowanie fizyczne/dietetyczne/medycznie. Miał wygrany mecz z rozstawioną "8" na wyciągnięcie ręki co dla zawodnika w jego sytuacji jest jak lot w kosmos. Nishikori nie miał dzisiaj za bardzo argumentów. Ale jak słusznie zauważył komentator, że przygotowanie fizyczne to podstawa i składa się na wynik i jak ktoś tego nie ma to przegrywa.

Szkoda zarwanej nocy:(

Oglądałem w eurosportplayarze. W trzecim secie było już 2:4 i Iga poprosiła o przerwę medyczną z powodu bólu lewego uda. Pokazała wielką determinację w końcówce wydawałoby się już przegranego meczu i wygrała choć nie bez pomocy przeciwniczki, która już myślała, że wygrała i koncentracja zniknęła, błyskawiczna utrata własnego podania i z tego się już nie pozbierała do końca choć przy serwisie Igi miała swoje szanse.

 

Jeśli faktycznie było jak piszesz, to faktycznie ekipa trenerów zawaliła Majchrzakowi życiową szansę. Rozumiem, gdyby fizycznie był przygotowany na 4.,5 seta. Wiadomo, że szczególnie w AO tego potrzeba. A tym bardziej, że grał z gwiazdą, co to nie wymięka. I Nishikori zagrał na czas... Na co liczyli trenerzy, fizjolodzy? Takie postępowanie wygląda, iż sądzili, że Japończyk dowali młodemu w 3 krótkich setach. A tu UPS!

Pierwszy raz oglądałem Majchrzaka. Bardzo dobre wrażenie. Key robił nie raz, nie dwa miny zaskoczonego i zdziwionego (zwłaszcza na początku meczu) wysokim poziomem zagrania. Brawo!

Czyli Hurkacz przegrał na własne życzenie.

No tak. Ale za to Idze się poszczęściło, bo jak piszesz, jej przeciwniczka "przegrała" wygrany mecz. Tyle, że Świątek jak na razie mi nie imponuje. Oglądałem ją kilka razy.

Zobaczymy, co pokaże Linette. Ale, tu też nie spodziewam się cudów.

Edited by zukzukzuk

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites
40 minut temu, zukzukzuk napisał:

Tyle, że Świątek jak na razie mi nie imponuje

Mi imponuje jej waleczność ale na razie ma zbyt gorącą głowę. Jest to jednak oznaka młodości, jak okrzepnie i zadomowi się w tym roku w pierwszej setce to przyszłość ma dobrą i oby zdrowie dopisywało. 

Link to post
Share on other sites

Owszem. Ale oceniam, że brak jej kunsztu, trochę wirtuozerii, techniki. Na razie to tylko wyrobnik. Cała nadzieja, że może się jeszcze nauczy. Jest młoda.

Osaka wygrała z Linette. Niespodzianki nie było:(

Magda niczym nie zaskoczyła - kolejny wyrobnik.

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites

Kunsztu i finezji Radwańskiej nie będzie miała ale jej mocny zdecydowany forhend, mocny serwis ( do poprawienia celność i trochę urozmaicenie) to atuty, które jak dopieści mogą jej przynieść wiele pożytku. U Radwańskiej wszystko było inne, a najbardziej "inny" ale w złym znaczeniu był właśnie ten pchany forhand, na który jak się patrzyło to zęby bolały. Bez supermocnego serwisu w kobiecym tenisie jeszcze da się jakoś coś osiągnąć ale bez mocnego kończącego uderzenia przeważnie z forhendu jest bardzo ciężko. Trzeba biegać, biegać i .... biegać. Gdyby Radwańska miała tę zabójczą broń to kilka szlemów by zdobyła i na pewno jeszcze nie kończyła kariery. Te wspaniałe sukcesy osiągnęła bez tego ale głównie dzięki sprytowi, inteligencji i .... bieganiu. 

Edited by audiofan01
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, audiofan01 napisał:

Kunsztu i finezji Radwańskiej nie będzie miała ale jej mocny zdecydowany forhend, mocny serwis ( do poprawienia celność i trochę urozmaicenie) to atuty, które jak dopieści mogą jej przynieść wiele pożytku. U Radwańskiej wszystko było inne, a najbardziej "inny" ale w złym znaczeniu był właśnie ten pchany forhand, na który jak się patrzyło to zęby bolały. Bez supermocnego serwisu w kobiecym tenisie jeszcze da się jakoś coś osiągnąć ale bez mocnego kończącego uderzenia przeważnie z forhendu jest bardzo ciężko. Trzeba biegać, biegać i .... biegać. Gdyby Radwańska miała tę zabójczą broń to kilka szlemów by zdobyła i na pewno jeszcze nie kończyła kariery. Te wspaniałe sukcesy osiągnęła bez tego ale głównie dzięki sprytowi, inteligencji i .... bieganiu. 

Oczywiście masz rację.

Od lat zapewne tęgie głowy myślą jak połączyć siłę i moc z finezją i techniką. Kto lepiej zrównoważy te zalety, osiągnie mistrzostwo (jest jeszcze trzecia i czwarta - wytrzymałość - w  tenisie ziemnym równie ważna, co pokazał mecz  Majchrzaka oraz odporność psychiczna).  Nieraz zastanawiałem się nad fenomenalną, wręcz nieludzką wytrzymałością tenisistów. Przez np. 5 godzin biegać jak szalony i jednocześnie uderzać celnie z całej siły - wydaje się niemożliwością .

Do tego dochodzi jeszcze mnóstwo innych zagadnień, jak chociażby predyspozycje czy talent poszczególnych zawodników. Nie ma lekko, żeby to wszystko złożyć do kupy.

Nie mniej. jeśli miałbym (musiałbym) wybierać pomiędzy siłą i techniką, to zdecydowanie wolę cherlawą Radwańską od tłuczenia Bartoli. Lecz, to ta ostatnia wygrała w życiu jeden turniej wielkoszlemowy, a mistrzyni kunsztu - nie. To pokazuje tendencję dominującą od kilku lat w kobiecym tenisie. Uważam, że mężczyźni prezentują zrównoważony (pod tym względem) tenis.

Edited by zukzukzuk

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites

Bartoli to miała w tym turnieju himalaje szczęścia m.in. w finale, że nie spotkała ..... Radwańskiej. No i miała oburęczne zagranie z obu stron. Koszmarnie wyglądajace ale do pewnego poziomu skuteczne, przynajmniej w miarę mocne choć znacznie ograniczajace zasięg czyli dużo .... biegania.  Czasami takie dziwadła sprawiają trudności nawet dobrym zawodniczkom. Np taka Niculescu, niby śmieszny ten jest slajs z forhendu ale jak ktoś z nią gra pierwszy raz i się wkurzy i nie przystosuje szybko to kłopoty gotowe.

Edited by audiofan01
Link to post
Share on other sites

Ach zapomniałem o szczęściu, które jest niezbędne wszędzie i zawsze, w każdej dyscyplinie życia.

Coraz więcej zawodniczek wygrywa i jest wysoko w rankingu siłą i przygotowaniem kondycyjnym - jako głównym atutem gry. Wkurza mnie to. Dawny tenis był piękny i porywający. To były "szachy z rakietami". Trzeba było myśleć omalże przy każdym uderzeniu, przechytrzyć przeciwnika. A teraz? Mam niejednokrotnie wrażenie, że głównie chodzi o to, aby uderzać mocno, coraz mocniej, aby zniszczyć, zabiegać i zamęczyć przeciwnika. 

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, zukzukzuk napisał:

Od lat zapewne tęgie głowy myślą jak połączyć siłę i moc z finezją i techniką. Kto lepiej zrównoważy te zalety, osiągnie mistrzostwo (jest jeszcze trzecia i czwarta - wytrzymałość - w  tenisie ziemnym równie ważna, co pokazał mecz  Majchrzaka oraz odporność psychiczna

Definiując to bardziej obrazowo, kolejność jest taka: nogi - głowa - ręce.  Umiejętność poruszania się jest pierwsza i absolutnie kluczowa, bez tego cała reszta jest nieważna, bo się zawodnik po prostu nie jest w stanie ustawić do odbioru, a wtedy czy jest to NN z drugiej setki czy Federer, nie ma większego znaczenia - wyrzuca, trafia w siatkę albo w ogóle nie dobiega.  Poruszanie się musi być instynktowne, nie ma czasu na myślenie o tym, bo głowa musi w 100% skupić się na przeciwniku i piłce aby w ułamkach sekund wypracowywać decyzje taktyczne jak i gdzie uderzać.  Siła i technika uderzeń to ostatni element.  Siła koreluje negatywnie z szybkością, zwinnością, w mniejszym stopniu również z techniką i wytrzymałością.  Typowo siłowy agresywny tenis bazujący na potężnym serwisie i krótkich wymianach sprawdza się bardziej u pań, faceci dzięki lepszym warunkom fizycznym są w stanie skuteczniej obstawić pole i przeciwstawić się drwalom takim jak Isner czy Karlovic, którzy nie mają szans na wygranie Szlema bo ich poruszanie się jest cokolwiek groteskowe.  Co innego Del Potro, on pomimo wzrostu porusza się znakomicie, stanowiąc niejako ewenement, gdyby nie kontuzja nadgarstka zapewne miałby na koncie więcej niż jeden tytuł.  Bardzo podobnym przypadkiem jest Janowicz, niestety stawy tego nie wytrzymały i kariera skończyła się zanim się na dobre rozpoczęła.

3 godziny temu, audiofan01 napisał:

Bartoli to miała w tym turnieju himalaje szczęścia m.in. w finale, że nie spotkała ..... Radwańskiej

Ona  w ogóle nikogo nie spotkała.  Nie zagrała żadnego meczu z rozstawioną wyżej od siebie, a była 15.  No i finale Lisicki, która powinna z nią w cuglach wygrać, zwłaszcza na trawie, całkiem się rozsypała.

Link to post
Share on other sites

Chyba 100% racji:) 

Wyłożyłeś i wyjaśniłeś wszystko krótko, co ważne i istotne w tenisie ziemnym.  Ja tylko liznąłem lekkiej atletyki i piłki nożnej. Nie jestem żadnym specem od tenisa ziemnego. A jak wiadomo,. każdy sport jest nieco inny.
 

22 minuty temu, Zbig napisał:

Typowo siłowy agresywny tenis bazujący na potężnym serwisie i krótkich wymianach sprawdza się bardziej u pań,

Zwłaszcza Serena korzysta z tej "zasady". Ale, to nie jest zbyt pociągające czy piękne (dla mnie). Przynosi jednak miliony dolarów i wieczną sławę...

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, zukzukzuk napisał:

Zwłaszcza Serena korzysta z tej "zasady". Ale, to nie jest zbyt pociągające czy piękne (dla mnie). Przynosi jednak miliony dolarów i wieczną sławę...

Z drugiej strony jak się ogląda mecze zawodniczek, które bez pomysłu na grę prowadzą niekończące się czytelne wymiany często przez środek kortu, na zasadzie, która prędzej zepsuje to też niedobrze. Spora część statystyk w kobiecym tenisie to przewaga UE nad winnerami, których ogólnie jest znacznie mniej niż u mężczyzn. Czyli często, nudy panie, nudy...:)

Najciekawsze są mecze jak gra ofensywna zawodniczka z superdefensorem, który potrafi też skontrować ( Radwańska). Najgorsze to jak spotkają się dwie defensorki i żadna nie chce/nie potrafi przejąć inicjatywy, wtedy koszmar.

Edited by audiofan01
Link to post
Share on other sites

Oczywiście, jak w przyrodzie, muzyce i w ogóle, na świecie (powinno być).

Byleby nie za dużo czegoś, ani za mało. Najlepsza jest względna równowaga.

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, audiofan01 napisał:

Spora część statystyk w kobiecym tenisie to przewaga UE nad winnerami, których ogólnie jest znacznie mniej niż u mężczyzn.

Z ciekawości policzyłem w dzisiejszych meczach II rundy - panowie 34% winnerów panie 32% czyli nie taka wielka ta różnica...

Link to post
Share on other sites

Jest jeszcze jeden - teraz już można oglądać mecze baz nerwów, na spokojnie.

Mnie szczerze mówiąc trochę tata Świątek przed tym meczem zdenerwował. Stwierdził że przejście eliminacji to już sukces i takie tam. Nie wiem, może chciał ostudzić nakręcone oczekiwania, ale na turniej chyba jedzie się po to, żeby wygrywać? Z takim podejściem że jak się uda, to się uda a jak nie to nie to ja sukcesów nie wróżę. Z resztą Iga wyglądała jakoś tak bez energii, słabe to było. Pierwsze trzy gemy drugiego seta w dziesięć minut. W tym momencie wyłączyłem telewizor bo szkoda było patrzeć.

Jestem Europejczykiem.

We własnym kraju jestem rebeliantem.

Link to post
Share on other sites

Nie widzę powodów do narzekań.  To była dobra lekcja tenisa i demonstracja różnicy pomiędzy wielkoszlemowym tenisem juniorskim i seniorskim.  Koleżanka ma dobrą rękę i dużo pracy nad poruszaniem się i zmysłem taktycznym.  

Link to post
Share on other sites

Hm. Oglądałem tylko pierwszego seta. Z tego, co widzę - na szczęście.

Dla mnie to jednak kompromitacja (niestety).

Samych kiksów oddała pewno ze dwa gemy (złe ustawienia nóg,). Serw (niby mocna broń) - tragedia. Nerwowość. Na siłę starała się szybko i mocno. W to graj Giorgi, bo dla mnie to gorsza wersja Cibulkowej. Kolejne adhd. Zamiast zwalniać. Ale, może zbyt wiele bym chciał...

Owszem - było kilka winerów i tyle.

Oczywistym jest, że zjadła ją trema. Młoda jest, w tym nadzieja. Ale gwiazdy tenisa, już zadziwiały świat w tym wieku.

Masz rację, że mecz ten pokazał różnicę między największymi turniejami seniorów i juniorskimi rozgrywkami.

Edited by zukzukzuk

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites

Ja oglądałem od stanu 2:5 w pierwszym secie i po obejrzeniu meczu do końca zachodziłem w głowę jakim cudem wygrała dwa gemy w pierwszym secie. Ustawianie się do odbić tragedia, serwis na stronę przewagi cały czas taki sam, Giorgi returnowała z zamkniętymi oczami i albo od razu winnera albo pod nogi na koniec kortu, a uderzenie Igi bardziej wyglądało na zasłanianie się przed piłką niż na odbicie. Faktycznie  tak jak Jaro napisał  ten minimalizm w podejściu do celów to jakaś polska przypadłość chyba.

Edited by audiofan01
Link to post
Share on other sites
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.