Jump to content
IGNORED

Rock progresywny i pochodne - dobre płyty.


Recommended Posts

  • 3 weeks later...
  • 3 weeks later...
W dniu 16.05.2021 o 07:17, remak123 napisał:

Francuski zespół Klone.

Ale było śmiechu. Śmiechu było co niemiara. Wpisałem w Tidal zamiast "Klone" odruchowo chyba "Clone", a tu śpiewają po włosku, to jeszcze w stylu Italo Disco. A śmiechu beka cała. Prawda, że Was rozśmieszyłem?

Klone ćwiczę właśnie i pomimo, że monotonny słucham z przyjemnością.

  • Like 1

Zapytaj lampy. Lampa bucha to Cię wysłucha!

Link to post
Share on other sites
W dniu 22.05.2021 o 12:58, Kulek napisał:

Polecam świetną szwedzką kapele.

Potwierdzam - bardzo ciekawe granie. Niby nic nowego, a jednak wciąga ta muzyka.
Elementy folkowe w dość patetycznym, symfonicznym stylu robią specyficzny klimat, kobiecy wokal nie drażni.

Link to post
Share on other sites

Ja po latach ponownie odkrywam Par Lindh Project

1.thumb.jpg.b28165578f1f28fad21f3486d3f8d2d6.jpg

Za chwilę "wychodzi" nowy album The Samurai Of Prog

1.thumb.jpg.3e58a6cbaa34723683a6bb3907bb8850.jpg

Edited by xniwax
  • Like 1

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Link to post
Share on other sites
26 minut temu, piorasz napisał:

Nie tylko na świecie "robili" dobrą muzykę.

Owszem. Szkoda tylko, że mamy mało tak zacnych klasyków w tej kategorii.
Ja natomiast odkopałem trzeszczącego Supraphona z Energitem pierwszym z 1975 r. - instrumentalnie trochę takie czeskie SBB (?).
1.thumb.JPG.d30cb671b293e0c2831f07d5e26db040.JPG2.thumb.jpg.1f80832e0b1ed8d5ab94973b715aa11b.jpg

Edited by xniwax
  • Like 3

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Link to post
Share on other sites

Obecnie mamy cały wysyp polskich grup progresywnych. Jest sporo naprawdę bardzo dobrych.
Nie tylko światowej sławy już Riverside.
Lizard, Osada Vida, Pink Freud, Fren, Tides from Nebula, Lebowski, Light Corporation, Lunatic Soul (czyli kolejne wcielenie lidera Riverside), Indukti - to przykłady naprawdę ciekawej muzyki.
Ten ostatni nagrał tylko 2 płyty.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
W dniu 24.04.2021 o 11:55, piorasz napisał:

Pete'a Browna and Piblokto "Thousands on a Raft" z 1970r

O, a tego nie znam, posłucham sobie.

Klan - Mrowisko znam oczywiście, fajna płyta.

W dniu 28.05.2021 o 20:24, soundchaser napisał:

Prawdziwa perełka rocka progresywnego lat 70-tych z Argentyny:

Bubu - Anabelas (1978). 

Dobry album. O polskich zespołach progresywnych typu Riversade czy Lunatic Soul się nie wypowiem, bo nie słuchałem, ale czytałem, że mocno takie sobie, i jakoś nie mam ochoty na te projekty.

Na pewno warto posłuchać te trzy albumy z tego roku:

 

Edited by Adi777
Link to post
Share on other sites





Na pewno warto posłuchać te trzy albumy z tego roku:
 


No, no.... Looknąłem na szybko przez telefon. Ciekawe, ciekawe.... Jutro bliżej spojrzę.
Dzięki za to.


Dość ekstremalne granie z rockiem progresywnym mające niewiele wspólnego,



Nie szkodzi.. Temat jest "...pochodne". Szukamy chyba tego samego - czyli ciekawej muzyki.
Adi777 brawo za to i czekamy na więcej - też w temacie jazzu.
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Spoczko Pany, polecam się na przyszłość 😁

43 minuty temu, soundchaser napisał:

Dość ekstremalne granie z rockiem progresywnym mające niewiele wspólnego,

Bo to w sumie różne mieszanki, na black midi mamy avant proga, mamy jazz rocka, post-punk, a pozostałe dwa to głównie post-punk, ale mimo wszystko, te płyty są dość oryginalne. Nie zapominajmy też, że nazwa progres powinna się odnosić przede wszystkim do samej muzyki, a nie do gatunku, którym została. Marillion to nie progres.

Edited by Adi777
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, soundchaser napisał:

Obecnie mamy cały wysyp polskich grup progresywnych.

Tak, od lat 90 jest progres w tym względzie. Ja pisałem o latach świetności gatunku.

Edited by xniwax
  • Like 1

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy był Embryo - niemiecki zespół współpracujący ze wszystkimi; nawet Miles był pod wrażeniem ich gry. Początki sięgają końca lat 60-tych. Grali prog-rock, kraut, romansowali z jazz fusion i zgłębiali obszary ethno. Nagrali wiele płyt. Mam japońską wersję CD 'Steig Aus' z Mal Waldronem, czekam na pierwszą 'Opal' i poluję na 'We Keep On', ale tyle ile chcą na discogs, to nie dam. Nie słyszałem o nich w Polsce - w sumie zupełnie niedawno ich poznałem.

R-2708893-1309310575.jpeg.jpg R-2024082-1419351775-5223.jpeg.jpg R-1952443-1601119554-2725.jpeg.jpg

 

Parker's Mood

Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Chicago napisał:

Embryo

To elementarz każdego wytrawnego miłośnika prog-rocka.
Ikona kraut rocka i nie tylko.
Dzięki, że wspomniałeś o tej grupie. A tak w ogóle to wpadaj tu częściej.
Jesteś mile widziany nie tylko jako ekspert jazzu. ☺️

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.