Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Loudness war na płytach audio cd


  • Nie możesz odpowiedzieć
11 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   fanM

  • Użytkownicy
  • 162 postów
  • Rejestracja: 03.06.2017

Napisano 16.07.2017 - 12:14

Czy da się coś zrobić programem do obróbki audio z loudnes war poprzez usunięcie np.cllipingu czyli przesterowania albo jak usunąc efekt maskowania jednego instrumentu przez drugi czyli konkretnie że jeden jest tak samo głośny jak inny a do tego dochodzi jeszcze tak samo głośny wokal? I konkretnie jak usunąc tak dużą głośność z materiału.

Użytkownik fanM edytował ten post 16.07.2017 - 12:16


#2 Użytkownik nie jest zalogowany   aster_

  • Użytkownicy
  • 596 postów
  • Rejestracja: 24.01.2010

Napisano 16.07.2017 - 16:04

Jakbyś się nie starał, niektórych rzeczy za ch.. nie poprawisz.  I bardzo dobrze :)

http://dr.loudness-war.info/album/view/38267


#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Huberto1984

  • Użytkownicy
  • 1598 postów
  • Rejestracja: 02.07.2013

Napisano 16.07.2017 - 20:54

Fan tak jak w stereo Ci piszą wszyscy... Nic z tym nie zrobisz. Kupuj płyty bez loudness.
Wzmacniacz: Leema Tucana 2, Zrodlo: Leema Antila 2S ECO, Glosniki: PMC Twenty 26, Kable Glosnikowe: Chord Signature, QED Genesis Silver Spiral, Chord Epic, Atlas Hyper 3.0, Interconnect: VDH d102 mk3

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   xetras

  • Użytkownicy
  • 1005 postów
  • Rejestracja: 01.10.2012

Napisano 20.07.2017 - 16:47

Cytat z Kukiza:
''Oskarżam sie że kocham cie
mój testosteron zabija mnie ...''

'Piosenka z takim tekstem żeby w radiu puszczali'

Prosto i bezmyślnie - chyba wtedy jest popowo ?
Demonizujesz - to żaden problem sciszyć
U mnie nie ma żadnego programu, bo to zbędne przy odsłuchu z płyty.
w śluzie nie cała woda faluje i nadąża za bujaniem kształtu
'spoiler' fajna rzecz jest to - lepszy niż zlewany 'quote'

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Фома

  • Użytkownicy
  • 584 postów
  • Rejestracja: 25.01.2014

Napisano 21.07.2017 - 09:13

Czy da się..itd
nie da się
Problem ma szeroka skalę. Mnie osłabia jak ścieżki filmowe maja chamską kompresyjną cofkę jak lektor wchodzi, często porzucam oglądanie jeśli nie ma opcji napisów. radio to już erupcja..

Użytkownik Фома edytował ten post 21.07.2017 - 09:16


#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Funnykris

  • Użytkownicy
  • 210 postów
  • Rejestracja: 02.07.2011

Napisano 25.07.2017 - 16:58

Temat rzeka. Zresztą pisałem o tym nie raz w innych wątkach. Ale do rzeczy...
Ostatnio słuchałem sporo nowości wydawniczych poznając przy okazji kilka świetnych płyt (np. Paper Parachute Ninet Tayeb - znakomita). W niedzielę mając chwilkę wolnego czasu skoczyłem do Media Markt popatrzeć, czy przypadkiem nie mają płytek Blackfield, ale głównie po to, żeby pogrzebać w koszu za 19,99 zł (zawsze wygrzebię coś, czego nie mam w okazyjnej cenie). Kupiłem m.in. Wspaniałą płytę Camel - Stationary Traveller. Kiedy ją odpaliłem po kilku kawałkach byłem w szoku jak doskonale brzmi ta płyta. 99% dzisiejszych płyt nie dorasta brzmieniowo do pięt płytom takim jak ta, czy np. The Wall. Wszystko jest tak skompresowane, że aż męczy.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   flood2

  • Użytkownicy
  • 237 postów
  • Rejestracja: 04.03.2013

Napisano 26.07.2017 - 17:46

Dla mnie "Stationery traveller" brzmi średnio, za to "Rajaz" wręcz idealnie.

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Funnykris

  • Użytkownicy
  • 210 postów
  • Rejestracja: 02.07.2011

Napisano 27.07.2017 - 17:40

Wyświetl postUżytkownik flood2 dnia 26.07.2017 - 17:46 napisał

Dla mnie "Stationery traveller" brzmi średnio, za to "Rajaz" wręcz idealnie.
Owszem ma mankamenty. Jak dla mnie wokale za bardzo schowane za instrumentami ale... Brzmi lepiej niż 90% dzisiejszej sieczki.

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   eMeReKo

  • Użytkownicy
  • 3775 postów
  • Rejestracja: 04.04.2009

Napisano 27.07.2017 - 18:11

Miałem kilka wydań płyty CAMEL Stationary Traveller (m.in. pierwsze z 1984 roku, jedno z pierwszych japońskich, remaster z 2004) i finalnie pozostałem przy remasterowanej edycji z 2009 roku:
https://www.discogs.com/Camel-Stationary-Traveller/release/3184971
W mojej ocenie właśnie to wydanie brzmi najlepiej i ma najlepszą dynamikę.
Dodatkowym atutem, a przyznam, że zależało mi na tym, jest to, iż na płycie tej znajdują się wszystkie utwory.
Mam na myśli dłuższą wersję Pressure Points oraz utwór In The Arms Of Waltzing Fraulines, od którego rozpoczyna się koncert-film na wideo.

When the music's over
Turn out the lights...


#10 Użytkownik nie jest zalogowany   soundchaser

  • Użytkownicy
  • 6418 postów
  • Rejestracja: 01.08.2009

Napisano 27.07.2017 - 19:05

Wyświetl postUżytkownik Funnykris dnia 25.07.2017 - 16:58 napisał

Kupiłem m.in. Wspaniałą płytę Camel - Stationary Traveller. Kiedy ją odpaliłem po kilku kawałkach byłem w szoku jak doskonale brzmi ta płyta.

To jakieś nowe wydanie? Ja miałem pierwsze tłoczenie, które brzmiało świetnie, więc nie bardzo było co poprawiać nowym remasterem.
Za to można było schrzanić, tak jak to zrobiono ze świetnym koncertem Camela: A Live Record.


Wyświetl postUżytkownik flood2 dnia 26.07.2017 - 17:46 napisał

Dla mnie "Stationery traveller" brzmi średnio, za to "Rajaz" wręcz idealnie.

Zgadza się - Rajaz to wzór dobrego brzmienia.

Użytkownik soundchaser edytował ten post 27.07.2017 - 19:06


#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Funnykris

  • Użytkownicy
  • 210 postów
  • Rejestracja: 02.07.2011

Napisano 29.07.2017 - 16:45

Wyświetl postUżytkownik soundchaser dnia 27.07.2017 - 19:05 napisał

To jakieś nowe wydanie? Ja miałem pierwsze tłoczenie, które brzmiało świetnie, więc nie bardzo było co poprawiać nowym remasterem.
Za to można było schrzanić, tak jak to zrobiono ze świetnym koncertem Camela: A Live Record.
Chyba oryginalne wydanie z podstawową ilością utworów bez żadnych dopisków "remastered", czy "special edition".
Jest za to oldschoolowe oznaczenie "stereo", wielkie logo "CDDA" i napisy "1984 The Decca Record Co. Ltd.". Pisze też "Cd is manufactured by PolyGram in Hanover, West Germany. Printed in West Germany".
EDIT:
Sprawdzałem na Wiki i wszystkie wydania po 2000 roku miały co najmniej 11 utworów także to raczej oryginalna płyta z lat 80. Ciekawe jak się znalazła w Rzeszowskim MM :P

Użytkownik Funnykris edytował ten post 29.07.2017 - 16:59


#12 Użytkownik nie jest zalogowany   eMeReKo

  • Użytkownicy
  • 3775 postów
  • Rejestracja: 04.04.2009

Napisano 29.07.2017 - 20:11

Wyświetl postUżytkownik Funnykris dnia 29.07.2017 - 16:45 napisał

Chyba oryginalne wydanie z podstawową ilością utworów bez żadnych dopisków "remastered", czy "special edition".
Jest za to oldschoolowe oznaczenie "stereo", wielkie logo "CDDA" i napisy "1984 The Decca Record Co. Ltd.". Pisze też "Cd is manufactured by PolyGram in Hanover, West Germany. Printed in West Germany".
EDIT:
Sprawdzałem na Wiki i wszystkie wydania po 2000 roku miały co najmniej 11 utworów także to raczej oryginalna płyta z lat 80. Ciekawe jak się znalazła w Rzeszowskim MM :P

Na pewno jest to wydanie oryginalne, bo raczej nie "pirat", jednakże nie z 80. lat ;)
Posiadasz "dodruk" (Repress) co najmniej z lat dziewięćdziesiątych, jak nie młodszy.
Te płyty są bez problemu dostępne (dystrybucja Universal Music Poland), również na Allegro:
https://allegro.pl/kategoria/plyty-kompaktowe-175?string=camel%20stationary%20traveller&order=d&bmatch=base-relevance-floki-5-nga-cul-1-2-0511
Jednak Ty kupiłeś w bardzo fajnej, niskiej cenie :)

Tutaj można orientacyjnie sprawdzić, które wydanie się posiada.
Wiele pozycji zawiera zdjęcia oraz informacje na temat np. kodów IFPI.
https://www.discogs.com/Camel-Stationary-Traveller/master/33666

Wyświetl postUżytkownik eMeReKo dnia 27.07.2017 - 18:11 napisał

Miałem kilka wydań płyty CAMEL Stationary Traveller (m.in. pierwsze z 1984 roku, jedno z pierwszych japońskich, remaster z 2004) i finalnie pozostałem przy remasterowanej edycji z 2009 roku:
https://www.discogs.com/Camel-Stationary-Traveller/release/3184971
W mojej ocenie właśnie to wydanie brzmi najlepiej i ma najlepszą dynamikę.
Dodatkowym atutem, a przyznam, że zależało mi na tym, jest to, iż na płycie tej znajdują się wszystkie utwory.
Mam na myśli dłuższą wersję Pressure Points oraz utwór In The Arms Of Waltzing Fraulines, od którego rozpoczyna się koncert-film na wideo.

Z ciekawości teraz sprawdziłem i to wydanie, remaster z 2009, które ostatecznie zostawiłem na półce, posiada najlepszą dynamikę, choć różnice w stosunku do pierwszego wydania są niewielkie :)

http://dr.loudness-war.info/album/list?artist=camel&album=stationary+traveller

Użytkownik eMeReKo edytował ten post 29.07.2017 - 20:22

When the music's over
Turn out the lights...






Użytkownicy przeglądający to forum: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Audiostereo Magazyn

 
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj