Jump to content
IGNORED

Auralic Vega - dac doskonały. Wasze opinie.


johny
 Share

Recommended Posts

Miałem możliwość przez kilka dni testować daca chinskiej firmy Auralic model Vega.

Ciekaw jestem waszego zdania i co sądzicie o tym produkcie?

 

Po kilku dniach grania na nim wyrobiłem sobie zdanie i szcerze powiem że mam jak najbardziej pozytywne wrażenia.

Po wpieciu tego małego pudełka siadamy i zaczynamy słuchać muzyki :-) Dosłownie. Dac niczym nas nie próbuje zwieść. Otrzymujemy dźwięk kompletny z fajną przestrzenią, rozdzielczość bez żadnych zastrzeżeń okraszona naturalną barwą i niesamowitą gładkością brzmienia. To pewnie zasługa bardzo dokładnego zegara i samej implementacji wejścia usb. Sama barwa daca jest lekko na + . nie jest neutralna ale i samo róznicowanie poszczególnych barw instrumentów nie sprawia przetwornikowi najmniejszych kłopotów. Wszystko jest płynne, lekko wygładzone, podane w bardzo wyważony i przemyślany sposób, Dynamika jest na dobrym poziomie, choć np mój Ma1 ma sporo więcej do powiedzenia. Brakuje czasami w niektórych nagraniach tego łupnięcia. Słychać całe pasmo, nic nie jest wycięte, choć całość brzmi nieco delikatnie, wybrzmiewania są piękne i dac nas zachęca do sięgania po kolejne nagrania. Słucha się bardzo przyjemnie, cały przekaz jest bardzo angażujący, dojrzały.

Ja słuchałem poprzez złącze usb kablem JCAT z serwerem na zasilaczach bateryjnych Bakoon BPS-02.

Dac ma także wbudowaną cyfrową regulację głośności co umożliwia podłączenie direct końcówkę mocy. U mnie ze Spectralem sie nie sprawdziło. Było za chudo, klinicznie i bezbarwnie. Używam preampu na lampach i takie rozwiązanie mi pasuje.

Dac oferuje nam odtwarzanie wszystkich obecnie formatów włacznie z dsd 64 i 128. Robi to bez najmniejszego problemu.

Cena ustalona 14kzł za takie nowoczesne, dopracowane urządzenie z tak wyrafinowanym i dojrzałym brzmieniem wydaje się baaardzo rozsądna!!!

Jakosć wykonania na najwyzszym poziomie. Bardzo rozbudowane menu z czytelnym wyswietlaczem, kilka ustawień zegara i filtrów to takze bonus.

Mnie się bardzo ten dac spodobał i śmiem twierdzić że gdyby kosztował sporo wiecej obroniłby sie bez najmniejszego problemu.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) post-15050-0-20345600-1390736296_thumb.jpg

 

Proszę się nie zrażać pochodzeniem daczka, bo po odsłuchu u siebie możemy zredefiniować swoje poglądy na temat chińskich wyrobów.

 

pozdr

na

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edited by johny
Link to comment
Share on other sites

Johny po pierwsze zetrzyj kurz :)

Niedługo mam mieć ten daczek na testy to napiszę jakie są wrażenie w porównaniu z młodszymi i starszymi DCSami.

Czy podłączał go ktoś do zewnętrznego zasilacza? Te wtyczki same kuszą aby je wypiąć. Sabre chwali się świetną i bezstratną jakością regulacji wzmocnienia Swej kości a w rzeczywistości jak jest?

Zdania na temat wbudowanego pre są podzielone, jaką impedancję wyjściową ma ten daczek? Dziwią mnie różne opinie na ten temat w jednych systemach jest wybornie w innych wręcz odwrotnie. Jak dystrybutor pozwoli to wepnę zewnętrzny precyzyjny zasilacz liniowy i zobaczymy co się zmieni...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edited by Szymon
Link to comment
Share on other sites

Witaj Johny,

 

Widzę że Vega prosto od Ciebie trafiła do mnie, zresztą już po raz drugi mam na odsłuchu Auralica Vega.

 

Pierwszy odsłuch miał na celu porównanie przede wszystkim pre w Vega z pre w Manley The Wave. Jeżeli chodzi o DAC to wiedziałem, że Vega będzie lepsza od M2Tech Young z Palmer. W wątku o formacie DSD już pisałem, że choć pre cyfrowe w Vega jest niezłe, to jednak w porównaniu z pre lampowym The Wave, jest to regulacja mniej precyzyjna, powodująca odchudzenie w dźwięku, nie tak nasycone oraz mniej dynamiczne jak w Malnely'u. Celem takiego testu była odpowiedź czy nowa generacja DAC z cyfrową regulacją (na "rozsądnym" poziomie cenowym) może zastąpić pre analogowe. W moim przypadku odpowiedź brzmi nie. Aby być tego na 100 % pewnym, to założyłem, że jeszcze sprawdzę Manley'a z innym DAC z pre cyfrowym. Po sprawdzeniu opinii w necie padło na Calyx Femto. Przy okazji odsłuchiwania Femto chciałem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i również porównać Vegę z Femto, stąd ponownie Vega trafiła do mnie.

 

Konkluzja jest taka:

 

Pre w Femto (oraz pre Vega) vs. pre w The Wave:

 

Trochę lepsza precyzja w regulacji dźwięku na korzyść Femto w stosunku do Vega, ale podobne symptomy co w Vega, czyli odchudzenie, mniejsze nasycenie, mniej dynamiki w stosunku do analogowego pre.

 

Po tych dwóch sprawdzeniach, dalej już nie sprawdzam i nie kombinuję, pre Manley'a zostaje w torze.

 

DAC Vega vs DAC Femto:

 

No cóż, Femto może się podobać. W stosunku do mojego obecnego DAC wszystko jest lepsze (tu nie ma wątpliwości), ale jak podłączamy Vega, to ... spektakl się zaczyna, chce się słuchać. Dokładnie potwierdzam to co Johny napisał. Po prostu nie można się oderwać od słuchania. W stosunku do Femto jest większe dociążenie w dźwięku, bardziej nasycone granie, lekko ocieplone, bardziej dynamicznie, z większym wykopem. Szczegółowość oraz plany są na podobnym poziomie.

 

Nie słuchałem do tej pory "tłustych" DAC od Ma1 w górę, to oczywiście dla mnie teraz prezentacja Vega robi wrażenie. Ale patrząc na stosunek cena / walory soniczne i użytkowe, to nie widzę praktycznie konkurencji.

 

Czekam na recenzję Szymona. Zapewne do DCS Scarlatti i wyżej, Vega nie podskoczy, ale jestem ciekaw konfrontacji z "tłuściochami" DAC'owskiego topu.

 

pozdrawiam

Artur

Złote myśli "Słońca hajenda" ... "Lampa szumi, winyl trzeszczy, Ellipticor nie dla leszczy". 

Link to comment
Share on other sites

DAC Vega vs DAC Femto:

 

No cóż, Femto może się podobać. W stosunku do mojego obecnego DAC wszystko jest lepsze (tu nie ma wątpliwości), ale jak podłączamy Vega, to ... spektakl się zaczyna, chce się słuchać. Dokładnie potwierdzam to co Johny napisał. Po prostu nie można się oderwać od słuchania. W stosunku do Femto jest większe dociążenie w dźwięku, bardziej nasycone granie, lekko ocieplone, bardziej dynamicznie, z większym wykopem. Szczegółowość oraz plany są na podobnym poziomie.

 

Nie słuchałem do tej pory "tłustych" DAC od Ma1 w górę, to oczywiście dla mnie teraz prezentacja Vega robi wrażenie. Ale patrząc na stosunek cena / walory soniczne i użytkowe, to nie widzę praktycznie konkurencji.

 

Czekam na recenzję Szymona. Zapewne do DCS Scarlatti i wyżej, Vega nie podskoczy, ale jestem ciekaw konfrontacji z "tłuściochami" DAC'owskiego topu.

 

pozdrawiam

Artur

 

Ciekawe porównanie dwóch DACów, które są teraz na ustach wielu osób. Vega ostatnio krąży jak opętana od jednej osoby do drugiej.;-). Nie dziwię się bo w swojej cenie to ciekawe urządzenie.

Czy możesz w ktrótkich słowach porównać brzmienie obu daców Femto i Vegi w zakresie:

- rozdzielczości dźwięku,

- kontroli i jakości basu,

- muzykalności,

- naturalności brzmienia wokali

 

Pozdrawiam

Edited by moreno1973
Link to comment
Share on other sites

Ad. rozdzielczość:

Według mnie oba te dac'i są na tym samym poziomie. Trudno tu wskazać lidera.

 

Ad. Kontrola i jakość basu:

Tu zdecydowanie Vega przoduje - bas jest szybki, mięsisty, lepiej kontrolowany i nie rozlazły

 

Ad. muzykalność:

 

Zdecydowanie Vega - tu nie ma wątpliwości, Vega wciąga do słuchania. Przy pierwszym odsłuchu Vega 2-3 tygodnie temu, odświeżyłem sobie Ennio Morriconne i jego fantastyczną muzykę filmową. Dawno jej nie słuchałem, zresztą dawno już nie słuchałem klasyki, a z Vega nie chciałem przełączać na codziennie słuchany rock i temu podobne "jazgoty" ... aż moja "Małżowinka" zapytała co się dzieje, że takie "smęty" słucham :)

 

Ad. naturalność brzmienia wokali:

Tak jak pisałem poprzednio, Vega jest lekutko ocieplona, Femto jest bardziej neutralny, ale wokale bardziej przekonują mnie w Vega, ale jest to niewielka różnica.

 

Masz rację, że ostatnio gdzie nie "zaglądniesz" tam Vega :), ale przy tej cenie to naprawdę bardzo rasowy DAC i stąd to "poruszenie".

 

pozdrawiam

Artur

Edited by artuku

Złote myśli "Słońca hajenda" ... "Lampa szumi, winyl trzeszczy, Ellipticor nie dla leszczy". 

Link to comment
Share on other sites

Ad. rozdzielczość:

Według mnie oba te dac'i są na tym samym poziomie. Trudno tu wskazać lidera.

 

Ad. Kontrola i jakość basu:

Tu zdecydowanie Vega przoduje - bas jest szybki, mięsisty, lepiej kontrolowany i nie rozlazły

 

Ad. muzykalność:

 

Zdecydowanie Vega - tu nie ma wątpliwości, Vega wciąga do słuchania. Przy pierwszym odsłuchu Vega 2-3 tygodnie temu, odświeżyłem sobie Ennio Morriconne i jego fantastyczną muzykę filmową. Dawno jej nie słuchałem, zresztą dawno już nie słuchałem klasyki, a z Vega nie chciałem przełączać na codziennie słuchany rock i temu podobne "jazgoty" ... aż moja "Małżowinka" zapytała co się dzieje, że takie "smęty" słucham :)

 

Ad. naturalność brzmienia wokali:

Tak jak pisałem poprzednio, Vega jest lekutko ocieplona, Femto jest bardziej neutralny, ale wokale bardziej przekonują mnie w Vega, ale jest to niewielka różnica.

 

Masz rację, że ostatnio gdzie nie "zaglądniesz" tam Vega :), ale przy tej cenie to naprawdę bardzo rasowy DAC i stąd to "poruszenie".

 

pozdrawiam

Artur

 

Dzięki za opis. Femto jest prawie dwa razy droższy a Vega okazuje się bardziej muzykalna i ma lepszą kontrolę basu. Do kompletu będzie można dopasować Auralic Aries który ma się pojawić latem i oferować możliwość przesyłania plików DSD poprzez WIFI!

 

ARIES is the first product in Lightning family. This is not a DAC but a DAC bridge. It can stream DSD, double rate DSD and DXD though WiFi or Ethernet and output though USB host to a DoP capable DAC to achieve bit-perfect DSD streaming for your existing Hi-End DSD DAC.

Link to comment
Share on other sites

Witaj Johny,

 

Widzę że Vega prosto od Ciebie trafiła do mnie, zresztą już po raz drugi mam na odsłuchu Auralica Vega.

 

Pierwszy odsłuch miał na celu porównanie przede wszystkim pre w Vega z pre w Manley The Wave. Jeżeli chodzi o DAC to wiedziałem, że Vega będzie lepsza od M2Tech Young z Palmer. W wątku o formacie DSD już pisałem, że choć pre cyfrowe w Vega jest niezłe, to jednak w porównaniu z pre lampowym The Wave, jest to regulacja mniej precyzyjna, powodująca odchudzenie w dźwięku, nie tak nasycone oraz mniej dynamiczne jak w Malnely'u. Celem takiego testu była odpowiedź czy nowa generacja DAC z cyfrową regulacją (na "rozsądnym" poziomie cenowym) może zastąpić pre analogowe. W moim przypadku odpowiedź brzmi nie. Aby być tego na 100 % pewnym, to założyłem, że jeszcze sprawdzę Manley'a z innym DAC z pre cyfrowym. Po sprawdzeniu opinii w necie padło na Calyx Femto. Przy okazji odsłuchiwania Femto chciałem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i również porównać Vegę z Femto, stąd ponownie Vega trafiła do mnie.

 

Konkluzja jest taka:

 

Pre w Femto (oraz pre Vega) vs. pre w The Wave:

 

Trochę lepsza precyzja w regulacji dźwięku na korzyść Femto w stosunku do Vega, ale podobne symptomy co w Vega, czyli odchudzenie, mniejsze nasycenie, mniej dynamiki w stosunku do analogowego pre.

 

Po tych dwóch sprawdzeniach, dalej już nie sprawdzam i nie kombinuję, pre Manley'a zostaje w torze.

 

DAC Vega vs DAC Femto:

 

No cóż, Femto może się podobać. W stosunku do mojego obecnego DAC wszystko jest lepsze (tu nie ma wątpliwości), ale jak podłączamy Vega, to ... spektakl się zaczyna, chce się słuchać. Dokładnie potwierdzam to co Johny napisał. Po prostu nie można się oderwać od słuchania. W stosunku do Femto jest większe dociążenie w dźwięku, bardziej nasycone granie, lekko ocieplone, bardziej dynamicznie, z większym wykopem. Szczegółowość oraz plany są na podobnym poziomie.

 

Nie słuchałem do tej pory "tłustych" DAC od Ma1 w górę, to oczywiście dla mnie teraz prezentacja Vega robi wrażenie. Ale patrząc na stosunek cena / walory soniczne i użytkowe, to nie widzę praktycznie konkurencji.

 

Czekam na recenzję Szymona. Zapewne do DCS Scarlatti i wyżej, Vega nie podskoczy, ale jestem ciekaw konfrontacji z "tłuściochami" DAC'owskiego topu.

 

pozdrawiam

Artur

 

To w takim razie chętnie i ja pożyczę tego daczka, bo w moim systemie miałem i M2techa z palmerem i MA1 :)

 

Szymon: A Ty chyba miałeś możliwość pograć troche na Bricasti M1 - to miał być niby taki hicior i w sumie recenzji się nie doczekałem? Coś byś skrobnął na jego temat,hmmm?

Edited by p0is0n

--

Jeśli chcesz poznać cywilizację...posłuchaj jej muzyki - Konfucjusz

Link to comment
Share on other sites

4.7ohm dla XLR i 50ohm na RCA

Dziękuję, to bardzo dobre wyniki. Ten zestaw powinien współpracować z niską impedancją wejściową w monoblokach, najlepiej 20 kOhm lub mniej. Czy koledzy, którzy go słuchali mogą napisać do jakich końcówek i z jaką impedancją wejściową go podłączaliście?

 

Marcin czy możesz się zapytać producenta jakie napięcia ą w tych wtyczkach co wkleiłem oraz czy mogę podpiąć zewnętrzny zasilacz liniowy? Jak upalę to kupuję:)

Link to comment
Share on other sites

Ja gram na Luxman M-600A a parametry ma takie:

 

 

Input Impedance 67KΩ Single-ended / 51 K ohms, Balanced / 67 K ohms

 

Gram po RCA.

Edited by artuku

Złote myśli "Słońca hajenda" ... "Lampa szumi, winyl trzeszczy, Ellipticor nie dla leszczy". 

Link to comment
Share on other sites

Bricasti z tego co pamiętam niesamowicie eksponował górę, była wręcz wyczynowa prawie jak w DCSie Scarlatti. Rozdzielczość, detaliczność, głębia i niuanse były świetnie zaznaczone. Gorzej było z lokalizacją i rozkłądem sceny przód/tył oraz ukazywaniem wysokości danych instrumentów. Basik naprawdę szybki i konturowy choć brakowało troszkę ciała i więcej barwy. W niektórych kawałkach było to granie wręcz ofensywne i natarczywe. Średnica neutralna bez upiększania w stylu transportów Esoteric-a, grała poprawnie i nic poza tym. Jak zwykle brakowało muzykalności, nasycenia i większego realizmu sprzętu lampowego. Moim zdaniem ten zakres to najsłabsza część tej konstrukcji podobnie do wielu nowoczesnych i super rozdzielczych daczków. Dopiero obecnie posiadany Vivaldi pokazuje, że bezduszna cyfrówka może coraz wierniej odtwarzać także ten newralgiczny dla mnie zakres.

 

Ważne! Bricasti jest świetny do tuningu, ma osobne płytki z zasilaczami, które można w pełni odłączyć. Co najważniejsze nie tylko same trafa i wstępne filtry ale całą sekcję wraz z prostownikami i kondensatorami filtrującymi. Po wpięciu zewnętrznych liniówek, co oczywiście musiałem sprawdzić :) dźwięk nabrał więcej masy i stał się lepiej nasycony. W sumie w wielu aspektach grał wtedy na poziomie Scarlattiego za ponad 80kzł. Tyle, że porządne 2 zasilacze (20kg/szt) + jeden mniejszy do modułu środkowego (15kg) to był wydatek grubo ponad 20kzł.

 

Cieszy fakt, że urządzenia za 10-20kzł nie tak bardzo odbiegają od topowych konstrukcji za 100kzł jednak nadal przewaga jest wyraźnie słyszalna. Moim zdaniem sens pchania się w drogie przetworniki następuje wtedy, gdy reszta systemu jest odpowiednio dopieszczona. W podanym zakresie do 20kzł jest coraz więcej ciekawych konstrukcji i jest w czym wybierać. Skupiłbym się na znalezieniu przystępnego cenowo transportu plikowego bo jaki sens ma kupowanie ultranowoczesnych daczków z USB i DSD oraz podłączanie ich starymi typami interfejsów.

Regulacja głośności w Bricasti była naprawdę na bardzo przyzwoitym poziomie. Jak ktoś na siłę nie musi ocieplać brzmienia przedwzmacniaczem lub kompensować niedostatków reszty toru to ten daczek może być samodzielnym urządzeniem. Zauważyłem, że olbrzymi wpływ na barwę i dociążenie brzmienia ma... rozbudowane i poprawnie zaprojektowane zasilanie w przetworniku. Dlatego moja powyższa propozycja sprawdzenia Vegi z lepszym zasilaczem. Jeżeli fabrycznie gra chudo lub sucho ze swojego wyjścia regulowanego to to może być powód. Osobiście sprawdziłem to na tanim daczku Asusa (opis modyfikacji w innym wątku) i poprawa brzmienia przekroczyła jakiekolwiek inne modyfikacje!

 

Porównania wykonam do DCS Elgar (używane w podobnej cenie) oraz DCS Vivaldi. To najwcześniej za 2-3 tygodnie. Obecnie czekam na kolejną, porządną modyfikację transportu plikowego z naciskiem na USB.

 

Ja gram na Luxman M-600A a parametry ma takie:

 

 

Input Impedance 67KΩ Single-ended / 51 K ohms, Balanced / 67 K ohms

 

Gram po RCA.

 

To wiele tłumaczy pewnie Spectral ma jeszcze wyższą impedancję wejściową na poziomie 90-100K Ohm i to już będzie kiszeczka brzmieniowa. Znaczy brzmienie cienkie jak barszcz bez wkładki :)

Nie należy tu winić żadnego z urządzeń, tak zostały zaprojektowane i nie będą razem tworzyć zgranego duetu w zakresie regulacji głośności. Robiłem takie testy wielokrotnie i zawsze wynik był ten sam. Im niższa impedancja wejściowa końcówki tym dźwięk pełniejszy i bardziej barwny co jest sensowne ze strony fizycznej. Im niższa impedancja tym układ wyjściowy w daczku bardziej obciążony i produkuje więcej prądu, tym samym jeżeli jest wydajny to lepiej steruje końcówką. Takie skrótowe i łopatologiczne tłumaczenie. Jeżeli ktoś robił takie testy to proszę o Swoje opinie w tym temacie bo mam wrażenie, że jest to niedoceniona kwestia.

 

Kolejnym bonusem z dopasowania impedancji jest coraz mniejszy lub prawie pomijalny wpływ interkonektów łączących. Proszę tylko bez przesadny i nie podłączać kablem od żelazka :)

 

Czyli niedopasowanie jak byk, wiec przez preamp musi grać lepiej. Ja sprawdzę to na niskich impedancjach i wtedy się okaże czy tak różne opinie na temat wbudowanej regulacji głośności są prawdziwe.

Edited by Szymon
Link to comment
Share on other sites

To przy następnych zdjęciach ustaw balans bieli bo wychodzi paskudna purpura fuj.

Ja się na fotografii nie znam, wpadniesz to ustawisz balans bieli a ja ustawię balans trunków :)

Zresztą czy ja Ci marudzę na temat Twojej kolorystyki w domu, to jest osobista kwestia i nikomu nic do tego. Takie uwagi świadczą tylko o niskiej kulturze rozmówcy. Czy z koloru bielizny partnerki też mam się tłumaczyć?

Edited by Szymon
Link to comment
Share on other sites

Czy z koloru bielizny partnerki też mam się tłumaczyć?

No dobra jak jest wrzosowa to nie ;)

 

Tak poważnie to jak publikujesz jakieś swoje zdjęcia to musisz się liczyć także z takim "brakiem kultury" jak zwrócenie uwagi że zdjęcie przekłamuje kolory.

 

Ktoś inny napisał by ze jest chujnia tak że raczej z mojej strony było wszystko kulturalnie omówione.

Link to comment
Share on other sites

No dobra jak jest wrzosowa to nie ;)

 

Tak poważnie to jak publikujesz jakieś swoje zdjęcia to musisz się liczyć także z takim "brakiem kultury" jak zwrócenie uwagi że zdjęcie przekłamuje kolory.

 

Ktoś inny napisał by ze jest chujnia tak że raczej z mojej strony było wszystko kulturalnie omówione.

Gdyby to było forum o trunkach do 10zł i oponentami byliby chłopcy z pod budki z piwem (tacy kiperzy od piw) to nie miałbym uwag. W zakładce hi-end spodziewałbym się wypowiedzi na nieco wyższym poziomie, najlepiej związanych z tematem wątku. Znam takich, którzy podobnie określają Twoje wyroby kablarskie i na pewno nie byłoby Ci miło słuchać epitetów pod adresem owoców własnej, ciężko włożonej pracy.

 

A teraz proponuję powrót do tematu wątku i ustosunkowanie się do powyższej kwestii Vegi i jej regulacji głośności.

Link to comment
Share on other sites

Właśnie sprawdziłem jaką impedancję wejściową mają moje MC501 Maca i nie dziwię się, że nawet stary Elgar tak na nich wymiata. Wynik 10 kOhm po RCA i 20 kOhm po XLR.

 

Tak dla porządku, napisałem o swoich wrażeniach z odsłuchu Vegi w wątku " Standard DSD - kto doświadczył? " w dniu 11 stycznia. Dodam tylko, ze natywne DSD gra znakomicie ,cyfrowa regulacja głośności na bardzo wysokim poziomie.

Na czym sprawdzałeś tą regulację w Vedze? Edited by Szymon
Link to comment
Share on other sites

Bricasti z tego co pamiętam niesamowicie eksponował górę, była wręcz wyczynowa prawie jak w DCSie Scarlatti. Rozdzielczość, detaliczność, głębia i niuanse były świetnie zaznaczone. Gorzej było z lokalizacją i rozkłądem sceny przód/tył oraz ukazywaniem wysokości danych instrumentów. Basik naprawdę szybki i konturowy choć brakowało troszkę ciała i więcej barwy. W niektórych kawałkach było to granie wręcz ofensywne i natarczywe. Średnica neutralna bez upiększania w stylu transportów Esoteric-a, grała poprawnie i nic poza tym. Jak zwykle brakowało muzykalności, nasycenia i większego realizmu sprzętu lampowego. Moim zdaniem ten zakres to najsłabsza część tej konstrukcji podobnie do wielu nowoczesnych i super rozdzielczych daczków. Dopiero obecnie posiadany Vivaldi pokazuje, że bezduszna cyfrówka może coraz wierniej odtwarzać także ten newralgiczny dla mnie zakres.

 

Ważne! Bricasti jest świetny do tuningu, ma osobne płytki z zasilaczami, które można w pełni odłączyć. Co najważniejsze nie tylko same trafa i wstępne filtry ale całą sekcję wraz z prostownikami i kondensatorami filtrującymi. Po wpięciu zewnętrznych liniówek, co oczywiście musiałem sprawdzić :) dźwięk nabrał więcej masy i stał się lepiej nasycony. W sumie w wielu aspektach grał wtedy na poziomie Scarlattiego za ponad 80kzł. Tyle, że porządne 2 zasilacze (20kg/szt) + jeden mniejszy do modułu środkowego (15kg) to był wydatek grubo ponad 20kzł.

 

Cieszy fakt, że urządzenia za 10-20kzł nie tak bardzo odbiegają od topowych konstrukcji za 100kzł jednak nadal przewaga jest wyraźnie słyszalna. Moim zdaniem sens pchania się w drogie przetworniki następuje wtedy, gdy reszta systemu jest odpowiednio dopieszczona. W podanym zakresie do 20kzł jest coraz więcej ciekawych konstrukcji i jest w czym wybierać. Skupiłbym się na znalezieniu przystępnego cenowo transportu plikowego bo jaki sens ma kupowanie ultranowoczesnych daczków z USB i DSD oraz podłączanie ich starymi typami interfejsów.

Regulacja głośności w Bricasti była naprawdę na bardzo przyzwoitym poziomie. Jak ktoś na siłę nie musi ocieplać brzmienia przedwzmacniaczem lub kompensować niedostatków reszty toru to ten daczek może być samodzielnym urządzeniem. Zauważyłem, że olbrzymi wpływ na barwę i dociążenie brzmienia ma... rozbudowane i poprawnie zaprojektowane zasilanie w przetworniku. Dlatego moja powyższa propozycja sprawdzenia Vegi z lepszym zasilaczem. Jeżeli fabrycznie gra chudo lub sucho ze swojego wyjścia regulowanego to to może być powód. Osobiście sprawdziłem to na tanim daczku Asusa (opis modyfikacji w innym wątku) i poprawa brzmienia przekroczyła jakiekolwiek inne modyfikacje!

 

Porównania wykonam do DCS Elgar (używane w podobnej cenie) oraz DCS Vivaldi. To najwcześniej za 2-3 tygodnie. Obecnie czekam na kolejną, porządną modyfikację transportu plikowego z naciskiem na USB.

 

 

 

To wiele tłumaczy pewnie Spectral ma jeszcze wyższą impedancję wejściową na poziomie 90-100K Ohm i to już będzie kiszeczka brzmieniowa. Znaczy brzmienie cienkie jak barszcz bez wkładki :)

Nie należy tu winić żadnego z urządzeń, tak zostały zaprojektowane i nie będą razem tworzyć zgranego duetu w zakresie regulacji głośności. Robiłem takie testy wielokrotnie i zawsze wynik był ten sam. Im niższa impedancja wejściowa końcówki tym dźwięk pełniejszy i bardziej barwny co jest sensowne ze strony fizycznej. Im niższa impedancja tym układ wyjściowy w daczku bardziej obciążony i produkuje więcej prądu, tym samym jeżeli jest wydajny to lepiej steruje końcówką. Takie skrótowe i łopatologiczne tłumaczenie. Jeżeli ktoś robił takie testy to proszę o Swoje opinie w tym temacie bo mam wrażenie, że jest to niedoceniona kwestia.

 

Kolejnym bonusem z dopasowania impedancji jest coraz mniejszy lub prawie pomijalny wpływ interkonektów łączących. Proszę tylko bez przesadny i nie podłączać kablem od żelazka :)

 

Czyli niedopasowanie jak byk, wiec przez preamp musi grać lepiej. Ja sprawdzę to na niskich impedancjach i wtedy się okaże czy tak różne opinie na temat wbudowanej regulacji głośności są prawdziwe.

Dzięki za info ad Bricasti. A jak sobie radził po USB? Czy odbiegało jakością od innych wejść, a może było lepsze?

Co do zasilania, to jest to bardzo ważny element i przekonałem się o tym już przy testach M2tech i Zodiaka Gold. W przypadku Zodiaka, z zewnętrznym zasilaczem dostawało się kompletnie inaczej (imo lepiej- barwa + wypełnienie) grające urządzenie. Swoją drogą, Meitner MA-1 ze swoim uniwersalnym zasilaczykiem impulsowym (100-240V) od razu miał przyzwoite wypełnienie, no ale cena x3 ;-( więc wielkiej łaski nie robi.

--

Jeśli chcesz poznać cywilizację...posłuchaj jej muzyki - Konfucjusz

Link to comment
Share on other sites

Tak dla porządku, napisałem o swoich wrażeniach z odsłuchu Vegi w wątku " Standard DSD - kto doświadczył? " w dniu 11 stycznia. Dodam tylko, ze natywne DSD gra znakomicie ,cyfrowa regulacja głośności na bardzo wysokim poziomie.

 

Miło bedzie jak wkleisz tą opinie w tym wątku tak dla porządku..

:-)

Cyfrowa regulacja na dobrym poziomie, lecz dcs ma lepszą ( Elgar +)

 

Nie słuchałem do tej pory "tłustych" DAC od Ma1 w górę, to oczywiście dla mnie teraz prezentacja Vega robi wrażenie.

 

Ma1 to całkowicie inna prezentacja dźwięku. Meitner gra tu i teraz, bardzo rozdzielczo, szybko, detalicznie i neutralnie. W najlepszych realizacjach gra niemalże doskonale. W złych nagraniach może zmęczyć. Vega to przekaz dla melomana który bardziej lubi myzykę pokazujac przekaz jako całosć, wydarzenie a niżeli jej rozkład na czynniki pierwsze i szczegółową analię. Szczerze mówiac bardzo mnie kusi Vega aby zawitała na dłużej w moim systemie.

 

Co do porównania Vegi do topu to bądźmy rozsądni. Prezentów nikt nie robi. Ale do 50kzł to można pokusić się o wybór okraszony naszymi własnymi preferencjami i oczekiwaniami, bo po Vedze można wbrew pozorom spodziewać się więcej niż sugeruje cena ( a dziś jest moda na super ceny)

Edited by johny
Link to comment
Share on other sites

Miło bedzie jak wkleisz tą opinie w tym wątku tak dla porządku..

:-)

Cyfrowa regulacja na dobrym poziomie, lecz dcs ma lepszą ( Elgar +)

 

Nie bardzo jest gdzie pisac o Auralic Vega jako przedstawicielu nowej grupy dac'ow odtwarzajacych dsd i nie kosztujacych chorych pieniedzy. Byl kiedys watek z pytaniem " czy super daki graja lepiej " ale nie moge go znalezc.

Wlasnie porownuje dac'a , ktorego mozna do tej grupy zaliczyc tzn Audio Aero La Fontaine z dakiem z nowej grupy - rozsadnie wycenionych dacow , ktore graja dsd.

Tak jak wczesniej napisalem w niektorych aspektach Vega dorownuje , a nawet przewyzsza La Fontaine o cenie detalicznej ok 70 k pln .

Sa to : zdolnosc do odtwarzania natywnego dsd( Fontanna nie gra dsd), obecnosc swietnego zegara Femto clock na pokladzie, 6 filtrow i niesamowita wrecz selektywnosc.

W moim odsluchu dostala prad z Acrolinka 9500 i stanela na platformie PAB w miejsce Fonatnny.

Sumarycznie La Fontaine gra dzwiekiem plynniejszym, bardziej wypelnionym , szczegolowsci dorownuje wysoka kultura dzwieku. Jest jak dojrzaly facet , ktorego stac na najlepsze rozwiazania w swoim hobby. Vega to mlody osilek, sila miesni zastepuje finezje i kulture Fontanny. Ale Vega jest w tym bardzo dobra. Do Vegi bardzo dobrze pasuje kabel usb Jcat , ktory nieco dociaza i bardziej wypelnia dzwiek w stosunku do Entreq Konstantin. Jednak dzwiek LaFontaine z Entreqiem ( Jcat nie chce wspolpracowac z La Fontaine , drugi raz to dzisiaj sprawdzilem ) ma duzo wiecej roznorodnych wybrzmien, jest bogatszy i plynniejszy, bardziej zniuansowany.

Wyczynowy , ale rowniez pelen kultury i oglady , ktorej nieco brakuje Vedze.

Jednoczesnie Vega ma swietna regulacje glosnosci i w polaczeniu ze Spec RSA M3EX jako koncowka mocy gra lepiej pod kazdym wzgledem od Fontannyw tej roli. Natomiast Fontanna gra duzo lepiej, kiedy sygnal idzie prosto z Dac'a do Spec'a jako integry.

Gdyby jednak wziac pod uwage relacje cena/jakosc to trzeba by te sprzety postawic na jednym poziomie. Sam Dac La Fontaine kosztuje ponad 40 tys pln i nie gra dsd a Vega 14 tys pln. A granie dsd wbrew sceptykom ma swoje atuty, odsluch Vegi przekonuje mnie ,ze warto miec te funkcje w dac'u nawet jesli natywnych nagran nie ma za wiele. Za to jak juz sa ( sluchalem plyty Bluecoast recordings za 50 usd ) to stanowia nowa jakosc w obcowaniu z dzwiekiem, gdzie hires nie sluzy analizie szczegolu , lecz maksymalizacji przyjemnosci, tak to odbieram.

Mysle , ze do 20 tys pln trudno bedzie znalezc lepsze urzadzenie.

 

Mowisz- masz:)

Edited by marslo

Konto w trakcie usuwania

Link to comment
Share on other sites

Przyznam, ze interesuje mnie ten DAC od jakiegos czasu i nawet udalo mi sie go wczoraj posluchac w krotkiej konfrontacji z nieco drozsza Resonessence Invicta (starsza wersja z wyjsciem sluchawkowym, choc chcialbym zdobyc jeszcze nowego Mirusa, bo ponoc jest lepszy jako DAC), oba urzadzenia podaja muzyke tak, ze mozna sie wreszcie przy niej zapomniec....jest latwosc wciagania sluchacza w spektakl. Gdybym musial jednak pociagnac za spust, to chyba dociulalbym do Invicty, ta dawala chyba bardziej namacalny rysunek muzyczny, grajac dzwiekiem nieco spojniejszym i precyzyjniejszym zarazem. Niestety, byl to jedynie 2 godzinny sparing, nie bylo wiec szans na jakies doglebne analizy niuansow i mniej oczywistych, w krotkim odsluchu, roznic.

Link to comment
Share on other sites

To wiele tłumaczy pewnie Spectral ma jeszcze wyższą impedancję wejściową na poziomie 90-100K Ohm i to już będzie kiszeczka brzmieniowa. Znaczy brzmienie cienkie jak barszcz bez wkładki :)

Nie należy tu winić żadnego z urządzeń, tak zostały zaprojektowane i nie będą razem tworzyć zgranego duetu w zakresie regulacji głośności. Robiłem takie testy wielokrotnie i zawsze wynik był ten sam. Im niższa impedancja wejściowa końcówki tym dźwięk pełniejszy i bardziej barwny co jest sensowne ze strony fizycznej. Im niższa impedancja tym układ wyjściowy w daczku bardziej obciążony i produkuje więcej prądu, tym samym jeżeli jest wydajny to lepiej steruje końcówką. Takie skrótowe i łopatologiczne tłumaczenie.

 

Oj Nie.

Połaczenie DACa z koncówka jest połaczeniem napięciowym. Tu nie ma przekazywania mocy.

Dla DACa Uwyj i Rwyj

Dla wzmacniacza Uwej i Rwej

Dopasowanie będzie wówczas kiedy Uwej = Uwyj

Zatem z prawa Ohma wynika prosta zależność Uwej =Uwyj x Rwej /Rwej +Rwyj

Z równania wynika że dopasowanie będzie tym lepsze im ułamek Rwej / Rwej + Rwyj -> 1 dąży do jedności.

Zatem przy bardzo niskim Rwyj i odpowiednio duzym Rwej zawsze ułamek ten jest bliski 1 co oznacza dopasowanie napięciowe.

Wniosek z tego taki że niska oporność wyjciowa np DACa zapewnia dopasowanie w dużym zakresie oporności wejściowych wzmacniacza.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edited by marekzawa
Link to comment
Share on other sites

Właśnie,

można to też określić w dB strat,

dla Rwe/Rwy = 8 to jest -1 dB strat (nie najlepiej, dużo) i kable zaczynają grać

dla Rwe/Rwy = 80 to jest -0.1 dB strat (co jest dobrze),

dla Rwe/Rwy = 800 to jest -0.01 dB strat (bardzo dobrze) i można dać nawet dłuższe kable

 

Ale najciekawsze jest porównanie do Invicta, niestety ciężko mam żeby posłuchać (a info głównie z Chin i Japonii)

Nie należy mylić prawdy z opinią większości

Link to comment
Share on other sites

Johny,

 

Jest to oczywiste, że Vega nie ma startu do topu, ale w ostatnich 2-3 latach w DAC jest taki progres, chyba szczególnie w DAC z średniej półki cenowej, że te średniaki potrafią grać na 70-80 % tych dotychczas najlepszych, a nie na 20 - 30 % jak to miało miejsce jeszcze kilka lat temu. Oczywiście te 20 % to tzw. przysłowiowa "przepaść", ale cieszy fakt, że za ułamek ceny topu, można dostać taki wysoki poziom grania.

 

Nie mam złudzeń, że Vega nie podskoczy do Vivaldiego, ale już po opinii Marslo widać, że Vega w niektórych aspektach jest "prawie" na tym samym poziomie co "Fontanna" i to jest ciekawe.

 

pozdrawiam

Artur

 

PS Czy u kolegów też nie działa cytowanie? Nie mogę z tej opcji skorzystać. Moderacjo co się dzieje?

Złote myśli "Słońca hajenda" ... "Lampa szumi, winyl trzeszczy, Ellipticor nie dla leszczy". 

Link to comment
Share on other sites

Widzę same achy i ochy ...

A w recenzji w Audio-Video jasno stoi, że pod pewnymi względami (dynamika) VEGA jest gorsza od M2TECH Young ...

Suma summarum przekaz jest złagodzony co może się niektórym podobać ale czy nie odbywa się to kosztem realizmu ?

Tak sobie gdybam a pod koniec tygodnia sam przetestuję VEGĘ. Porównam ją właśnie z Youngiem i Lampizatorem level 4 (V-Caps, lampa Marconi).

Ciekawe jak "lampowe" brzmienie VEGI będzie się miało do prawdziwego lampowego brzmienia ;-)

Pure Power PC (PPA USB V2, LPS) + DAPHILE + WIMP HI-FI -> PCM -> DSD -> DAC Oppo BD-105D -> Musical Fidelity kW500 -> MAGNEPAN MG 1.7 + VELODYNE EQ-MAX10

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.