Jump to content
adamsmc

Damping factor z czym to się je...

Recommended Posts

Jak to jest z tym parametrem wzmacniaczy Damping factor? Czy to ważny parametr określający "jakość" wzmacniaczy. Wyczytałem, że iż wyższy Damping factor tym lepiej. Ale wzmacniacze Vintage mają bardzo niski wskaźnik np. 50 a grają bardzo pięknie. Więc jak to z tym jest?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój ma 50 i gra pięknie. Nie przejmowałbym się tym aż tak bardzo, ale to moje zdanie i nie miałem do czynienia z klasowymi wzmacniaczami o wysokim Damping Factor :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

DF to mit, realnie wydajnosc pradowa mozna okreslic na podstawie budowy stopnia końcowego i zasilacza

Sansui AU-α 907MR, Sony CDP-557ESD, T+A Criterion TCI 3R

youtube.com/user/Mr1Raziel

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian

Jak to jest z tym parametrem wzmacniaczy Damping factor? Czy to ważny parametr określający "jakość" wzmacniaczy. Wyczytałem, że iż wyższy Damping factor tym lepiej. Ale wzmacniacze Vintage mają bardzo niski wskaźnik np. 50 a grają bardzo pięknie. Więc jak to z tym jest?

 

No właśnie tak to jest, że należy słuchać a nie mierzyć i patrzeć na parametry. Lampy tez maja po kilka watów a mocy nie brakuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

DF to mit, realnie wydajnosc pradowa mozna okreslic na podstawie budowy stopnia końcowego i zasilacza

DF, a wydajność prądowa, to przecież dwie różne rzeczy . Tak swoją drogą realny DF wpływający na kontrolę głośnika w kolumnach pasywnych leci na pysk, z powodu pasywnej zwrotnicy. Więcej więc daje DF w rozwiązaniach aktywnych.

 

Mój ma 50 i gra pięknie.

Są gusta i guściki. Wielu ludzi uważa, że ich sprzęt gra pięknie, podczas gdy inni mogą mieć zdanie, że gra tragicznie. Z tego powodu ja wolę podejście obiektywne - sprzęt ma grać neutralnie, a jak się coś wówczas nie podoba, to winne jest nagranie. Inna sprawa, że realny DF 50 przy 4Ohm to wcale nie jest taki zły wynik ... amplitunery kina miewały wielokrotnie gorszy DF.

 

Lampy tez maja po kilka watów a mocy nie brakuje.

Brakuje, brakuje (przypadek kolumny o nie wielkiej skuteczności, słuchanej ze stosunkowo dużej odległości, nie cicho, przy nie plumkających nagraniach, przy napędzaniu wzmacniaczem o mocy właśnie kilku W). Tylko po prostu lampiarze uważają ogromne zniekształcenia z coś fajnego. Edited by Kyle
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niby inne ale w teorii df odpowiada za kontrole glosnika, a kontrola bierze sie z wydajnego zasilacza

Sansui AU-α 907MR, Sony CDP-557ESD, T+A Criterion TCI 3R

youtube.com/user/Mr1Raziel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) jest to dość klarownie opisane, wczoraj ktoś rzucał ten art w innym wątku. W skrócie - ten zacny parametr wzmacniacza praktycznie każdy przewód głośnikowy redukuje do kilkunastu / kilkudziesięciu, więc nie ma czym się specjalnie pałować. Mój wzmacniacz też ma df 50 i nie narzekam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) jest to dość klarownie opisane, wczoraj ktoś rzucał ten art w innym wątku. W skrócie - ten zacny parametr wzmacniacza praktycznie każdy przewód głośnikowy redukuje do kilkunastu / kilkudziesięciu, więc nie ma czym się specjalnie pałować. Mój wzmacniacz też ma df 50 i nie narzekam :)

 

I o to mi właśnie chodziło :) Prosto zwięźle i na temat i nie trzeba kończyć fizyki i matematyki żeby zrozumieć DF :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niby inne ale w teorii df odpowiada za kontrole glosnika, a kontrola bierze sie z wydajnego zasilacza

DF to co innego, a wydajność prądowa końcówki mocy to co innego, a wydajność zasilacza to jeszcze co innego. Inaczej to działa na membranę i nie jest powiązane. Możesz mieć super-wydajny zasilacz, a i tak kontrola może być kiepska. Możesz mieć mieć super zasilacz, świetny DF, a jak końcówka mocy będzie słaba prądowo to i tak będą problemy w miejscach gdzie kolumna ma ostre spadki impedancji. Pomieszałeś nie dwie , a aż trzy rzeczy, które się od siebie różnią (no dwie minimum ;) ) Edited by Kyle
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podales skrajne przypadki gdzie mialbys slaby wzmacniacz z jedna para slabych tranzystorow na kanal i polaczone z bardzo trudnymi kolumnami, wtedy faktycznie potezny zasilacz nie uratuje sytuacji bo tranzystory predzej wyjda poza obszar SOA nim zagraja na tych kolumnach.

 

Ale gdy porownasz konstrukcyjnie identyczne stopnie koncowe, to potezniejszy zasilacz zapewni lepsza kontrole i dynamike, dobrym przykladem jest tu porownanie modeli wzmacniaczy Sony, modelu 570 do 670, koncowka mocy niemal identyczna za to roznica jest w zasilaczu, mocniejsze trafo, wieksza pojemnosc, i czuc ta wieksza kontrole.

Sansui AU-α 907MR, Sony CDP-557ESD, T+A Criterion TCI 3R

youtube.com/user/Mr1Raziel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilkadziesiąt lat temu,kiedy zaczynałem przygodę z hi-fi, to współczynnik tłumienia,był bardzo ważnym parametrem i najlepiej, jak był powyżej 100. Niby odpowiadał za jakość basu. Po latach,nikt już nie pytał o "damping factor" ,aż do teraz:-))) Też chętnie się dowiem, z czym to się je...

Share this post


Link to post
Share on other sites

przypadek kolumny o nie wielkiej skuteczności, słuchanej ze stosunkowo dużej odległości, nie cicho, przy nie plumkających nagraniach, przy napędzaniu wzmacniaczem o mocy właśnie kilku W

 

Muszę zatem sprzedać lampę i wrócić do tranzystora, żeby w razie sytuacji z kolumnami o nie wielkiej skuteczności, słuchanych ze stosunkowo dużej odległości, nie cicho, przy nie plumkających nagraniach, przy napędzaniu wzmacniaczem o mocy właśnie kilku W nie brakowało mocy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę zatem sprzedać lampę i wrócić do tranzystora, żeby w razie sytuacji z kolumnami o nie wielkiej skuteczności, słuchanych ze stosunkowo dużej odległości, nie cicho, przy nie plumkających nagraniach, przy napędzaniu wzmacniaczem o mocy właśnie kilku W nie brakowało mocy.

Bez sarkazmu proszę. Po prostu lampa zacznie przesterowywać (przester lampowy nie razi tak jak tranzystorowy, dzięki czemu zwolennicy lamp go akceptują). Jednak kilka % zniekształceń THD na samym wzmacniaczu to sporo ... czy się one podobają czy nie. Edited by Kyle

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę że zrobiło się małe zamieszanie... i znowu nic nie kumam. Tak bez schematów wzorów współczynników itp... DF ma znaczenie czy nie?

Edited by adamsmc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

"Aby zapewnić dobre tłumienie SEM i skorzystać z jego dobrodziejstw należy więc skonstruować zestawy aktywne, które nie mają pasywnej zwrotnicy. (GS)"

 

To cytat z w/w artykułu. To zdanie w najprostszy sposób określa w jaki sposób wykorzystać parametr DF. Na zestawach aktywnych to słychać ewidentnie, zwłaszcza w sekcji niskotonowej i w przypadku kolumn trzy drożnych z niskim podziałem dolnym w sekcji średniotonowej też.

Edited by Lech36
  • Like 1

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę że zrobiło się małe zamieszanie... i znowu nic nie kumam. Tak bez schematów wzorów współczynników itp... DF ma znaczenie czy nie?

Ma znaczenie (tym większe, im mniej przeszkód jest między wzmacniaczem a samym głośnikiem, bo te przeszkody utrudniają skorzystanie z tego potencjału).
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

DF ma znaczenie czy nie?

NIE

 

DF juz na samej rezystancji 8 ohm leci na leb na pysk, dodaj do tego wzrost impedancji np na czestotliwosci rezonansowej i z DF robi nam sie wartosc 5

Sansui AU-α 907MR, Sony CDP-557ESD, T+A Criterion TCI 3R

youtube.com/user/Mr1Raziel

Share this post


Link to post
Share on other sites

DF juz na samej rezystancji 8 ohm leci na leb na pysk,

A dokładnie to wartość DF jest wyższa dla impedancji 8 Ohm, wzgl. 4 Ohm.

 

NIE

TAK
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

DF juz na samej rezystancji 8 ohm leci na leb na pysk, dodaj do tego wzrost impedancji np na czestotliwosci rezonansowej i z DF robi nam sie wartosc 5

Dokładnie odwrotnie jeżeli dla 4 ohm wzmacniacz ma np. DF=200 to dla 8 ohm będzie miał DF=400. Dla rezonansu (wzrost impedancji obciążenia) będzie dużo więcej, ale wykorzystać to można maksymalnie tylko w przypadku bezpośredniego podłączenia głośnika do wzmacniacza. Strata będzie tylko na oporności kabla połączeniowego. DF powinno się mierzyć na zaciskach głośnika. W przypadku zwrotnicy pasywnej strata w DF jest bardzo duża.

Rozwinąłem trochę to co wyżej napisał 'Kyle'.

Edited by Lech36
  • Like 1

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Współczynnik tłumienia fali wstecznej.

 

Tak to po polsku się nazywa.

 

U mnie (bez brania pod uwagę wpływu przewodów, złącz, przetworników) w Xindak A06 laboratorium audio.com.pl/ wymierzyło zaledwie 32

(w odniesieniu do 4 omów).*

Chyba powinienem się martwić....

 

PS.

Jest to też używane przy światłowodach, falowodach, antenach. Ale nie rozumiem też do czego może służyć.

Rozumiem, że cewki membran głośnikowych pod wpływem drgań (podobnie jak mikrofon) generują prąd i stopień wyjściowy wzmacniacza ma to tłumić, ale co w związku z tym ?

Po polsku i dla laika bym poprosił.

Nie odbywałem ćwiczeń na oscyloskopie w pracowni elektronicznej :)

 

Źródło:

audio.com.pl/testy/stereo/odtwarzacz-cd-wzmacniacz/1376-cd-06-a-06

~Język swędzącego przyrodzenia zmienia świat nauki~

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

stopień wyjściowy wzmacniacza ma to tłumić, ale co w związku z tym ?

 

W związku z tym, jak pobudzisz głośnik impulsem, to dzięki tłumieniu wzmacniacza nie będzie on latał jak szmata 50-cioma wychyleniami :)

 

w Xindak A06 laboratorium audio.com.pl/ wymierzyło zaledwie 32

(w odniesieniu do 4 omów).*

Sie nie martw, ampli kina miały swojego czasu też tyle (może nadal mają) ... z tą różnicą, że w odniesieniu do 8 Ohm (czyli realnie 2x gorzej).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat co prawda z 2016 roku, ale cały czas aktualny jak długo będą istniały wzmacniacze, czyli damping factor, który nie jest chwytem reklamowym, jak niektórzy sądzą. Czytałem wyżej wypowiedzi, że to bez znaczenia, ponieważ w innym artykule ktoś przeprowadzał dowody na to, iż ten współczynnik tłumienia jest ,,niszczony'' przez kable głośnikowe i zwrotnice. Sądzę jednak, że producenci nie bez powodu i nie dla reklamy podają ten współczynnik. Współczynnik, który świadczy o ,,mocy'' tranzystorów końcowych czyli niskiej rezystancji potrafiącej tłumić prądy generowane przez cewkę (cewki), zespołu głośnikowego (kolumny). Nie wyobrażam sobie w jaki sposób zwrotnica ma niwelować współczynnik tłumienia, jeżeli na zdrowy rozum jedynie głośnik niskotonowy jest w stanie wygenerować impuls niepożądany czyli konieczny do stłumienia. Głośnik wysokotonowy i średniotonowy jest bez znaczenia ze względu na skok membrany i moc (niewielkie). Jeżeli natomiast kable głośnikowe są w stanie dostarczyć duże prądy do zasilania kolumny przez wzmacniacz, to są również w stanie duże prądy podać od kolumny do wzmacniacza. Damping factor to również wizytówka producenta dotycząca solidnego wykonania wzmacniacza czyli użytych w nim elementów elektronicznych i innych (niskie rezystancje obwodów). A przy okazji - wzmacniacz, który posiadam ma damping factor 1000. Może też napędzać kolumny o niskiej sprawności np. Klipsh, ze względu na duże prądy jakie jest w stanie dostarczać zasilacz. Teraz już takiego sprzętu nie robią, a producenci niejednokrotnie ukrywają lub nie podają parametru jakim jest damping factor.

Share this post


Link to post
Share on other sites
51 minut temu, CD56 napisał:

 A przy okazji - wzmacniacz, który posiadam ma damping factor 1000.

dla jakich częstotliwości?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla częstotliwości 50 Hz przy 8 ohm, ponieważ dla takiej częstotliwości podaje się i takiej dotyczy, nie tylko w tym wzmacniaczu. Chyba nie sądziłeś, że dla pasma przenoszenia wzmacniacza czyli 1Hz - 150kHz, bo takie pasmo przenosi. Nie pytaj też dlaczego takie pasmo przenoszenia ma wzmacniacz, skoro ludzkie ucho u niektórych w porywach słyszy 20Hz - 20kHz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, CD56 napisał:

Dla częstotliwości 50 Hz przy 8 ohm, ponieważ dla takiej częstotliwości podaje się i takiej dotyczy, nie tylko w tym wzmacniaczu.

 

jeden z moich wzmacniaczy ma DF>1000 dla wszystkich częstotliwości poniżej 1kHz i więcej niż 100 przy 20kHz. To jest najlepszy wzmacniacz jaki miałem, ale nie dlatego że ma tak wysoki DF.

Cytat

Chyba nie sądziłeś, że dla pasma przenoszenia wzmacniacza czyli 1Hz - 150kHz, bo takie pasmo przenosi.

dlatego z ciekawości poprosiłem o uzupełnienie informacji nt. DF=1000 którą podałeś bez podania jakiego pasma dotyczą. Pasmo przenoszenia 1Hz-150kHz też nie jest jakies imponujące specjalnie. Jest sporo wzmacniaczy które przenoszą >250kHz. To też nie jest decydujacy parametr dla jakości wzmacniacza. Ten sam wzmacniacz o którym mowiłem wyżej ma pasmo 2Hz(-1dB) -400kHz(-3dB). I to też samodzielnie nie decyduje o jego jakości.

Cytat

 

Nie pytaj też dlaczego takie pasmo przenoszenia ma wzmacniacz, skoro ludzkie ucho u niektórych w porywach słyszy 20Hz - 20kHz.

nie miałem zamiaru pytać 🙂

W praktyce wystarczy DF>50. Jeśli masz odpowiednio dobrany przekrój przewodu głośnikowego do długości aplikacji w systemie (czyli przekrój przewodu nie jest wąski gardłem) to różnica w DF powyżej 50 nie będzie miała znaczącego słyszalnego wpływu (w ogromnym uproszczeniu w kontroli głośnika niskotonowego, ale rzecz jest bardziej skomplikowana) przy aplikacji w której przewody są długie a odsłuch z "normalną" głośnością. Im krótsze przewody i granie na granicy clippingu wzmacniacza tym znaczenie parametru DF rośnie ale to nie jest kluczowy parametr decydujący o jakości wzmacniacza.

Edited by Airmike
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.