Jump to content
IGNORED

Czerwona czy niebieska tabletka?


foxbat

Recommended Posts

Kochani audiofile/audiofilki, wyobrazmy sobie, ze taki nasz audiofilski Morfeusz proponuje wam wyjscie z audiofilskiego Matrixa, do normalnego (normalnego?) swiata. Ze mozecie zyc, w niewiedzy o tym calym audio hajendzie, kamykach, plytkach holfi, wezach pytonach, tjuningach, super wzmacniaczach itp itd. Co byscie wybrali? Normalne zycie i sluchanie na bumboxie? A moze odwrotnie? Przypominam, czerwona to wyjście z audiofilskiego Matrixa, niebieska, pozostanie w nim....

„Tak samo jak ludzie, Funky, bez żadnej różnicy” | VITUPERATIO STULTORUM LAUS EST

Link to comment
Share on other sites

foxbat, 29 Cze 2010, 14:57

>jozwa, hobby? patrzac na niektorych, mam wrazenie, ze to nalog!

 

W tym stwierdzeniu jest sporo racji, bo czasami to miłe hobby faktycznie wygląda i spełnia wszelkie kryteria nałogu. Wciąga i uzależnia, każe wydawać coraz większe kwoty na rzeczy, których znaczenie bywa czasem conajmniej dyskusyjne. Jak pisze Wikipedia, nałogowiec podejmuje decyzje, które są sprzeczne z przesłankami rozeznania intelektualnego. I wtedy trzeba wziąć niebieską tabletkę. Kolejną.

Link to comment
Share on other sites

Amar, 29 Cze 2010, 15:09

>Każdy z nas ciągle podążą wgłąb króliczej nory...oby na końcu nie okazało się, ze w sumie ten boom

>box nieźle gra;p

 

Amar, boom box-a philipsa do tego nie mieszaj bo to jest najtańszy model przenośnego radyjka turystycznego z CD i do tego już raczej nieco przestarzałego. Dzisiejsze mobilne modele mp3 playerów mają lepszy tor audio a tak samo nawet już niektóre płyty główne.

Link to comment
Share on other sites

foxbat, 29 Cze 2010, 15:06

 

>>etc. to nałóg, czy też hobby na twoją miarę?

>

>

>nie, to jest desant mysli...

 

A po jakiej tabletce ;-))

pre lampowe Adagio Sound, końcówka Sugden Au51 P MKII, AVI Laboratory Series, strojenie kolumn Adagio Sound - wszystko spięte kabelkami ;-)) żeby grało

Link to comment
Share on other sites

Teraz to już nie rozprawia się o przewagach Ipodów nad Iriverami a raczej o ich porównywalności z audiofilskimi klockami -> poniżej cytat z @majkel z forum audiohobby :

 

 

''Niedawno podłączyłem iRivera E10 jako źródło. Świetny, analogowy dźwięk z bogatą, przyjemną barwą. Na wokalu słychać było przez PS1000 drobne artefakty, no ale cóż, pliki w kompresji stratnej, czego się na tym playerze nie przeskoczy. Gdyby nie to, niejednemu źródłu stacjonarnemu byłoby łyso. Thecie fallowa chyba było.''

 

http://audiohobby.pl/topic/10/26/547

 

http://www.audiostereo.pl/forum_wpisy.html?temat=40754&p=1#k

Link to comment
Share on other sites

Bo ja wiem ? (czytam drugi link)

Kiedyś uważałem iż PC jest do pracy i już. W życiu bym nie wpadł na podłączanie blaszaka pod zestaw audio. Profanacja !!!

Teraz pracuję na blaszaku, słucham radia internetowego, czasem jakaś muzyczka, film, gra. Zdjęcia też PC - po latach analogowych (pfuj, co za słowo) lustrzanek.

A kiedyś byłem ortodoksem, gry = konsola, muza = zestaw audio, film = dvd + tv.

Nadal nie toleruję mp3, owszem posłucham nie raz, ale jako jako demo przed sięgnięciem po płytę - nie są taniutkie, żeby w ciemno kupować na kg.

Ale przymierzałem się do CD za 2-3 k. zł. I dałem sobie spokój, te co mam mi starczą, a ta kasa pójdzie na jakieś sensowne połączenie audio - cyfra, a'la PC. I to świadomy wybór, nie braki w $.

Także starego konia też można nauczyć nowego numeru.

Może fanatycy Hi-Endu się oburzą i zagrożą krucjatą, ale w moim wieku docenia się tez wygody, np. nie wyobrażam sobie klocka audio bez pilota, podobnie z połączeniem zestawu z PC. To wygoda, mogę sobie "zaprogramować i 5 godzin słuchania, dowolną składankę, bez żonglerki płytkami. Mogę czytać, pracować.

A jak kogoś to razi - cóż ma problem....

Link to comment
Share on other sites

a już myślałem, że to wątek polityczny o niedzielnych wyborach! :-))

 

>Co byscie wybrali? Normalne zycie i sluchanie na bumboxie? A moze odwrotnie?

>Przypominam, czerwona to wyjście z audiofilskiego Matrixa, niebieska, pozostanie w nim....

 

-> normalne życie to niekoniecznie słuchanie na boomboxie (sic!)

 

nie ma takiej alternatywy albo Bybee Technologies Quantum Purification (znasz?) albo boombox - to jest fałszywe stawianie sprawy

 

a co do audiofilstwa to mnie przekonuje zdanie muzyków, których cenię - od Heifetzowego "hi-phoooey", przez celne uwagi Zimermana ("Ta hi-fi jest niepotrzebna.") aż po najcelniejsze moim zdaniem ujęcie problemu przez Billa Bruforda (cholerny bystrzak jak na pałkera!): "Bruford sees the reification of Music down to "sound" as symptomatic of the reification of the human spirit into an obsession with commodites"

 

"reification of the human spirit into an obsession with commodites" - bardzo celne

 

osobiście doszedłem do tego punktu, że wolę słuchać z miniwieży a jak z lepszego sprzętu to mono

 

ale znam i rozumiem również przyjemności audofilskie, audiofilia hobby jak każde... motocykle fajniejsze ;-)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.