Skocz do zawartości
IGNORED

Rock progresywny i pochodne - dobre płyty.


Rekomendowane odpowiedzi

9 godzin temu, soundchaser napisał:

Pineapple Thief już dawno przestali się rozwijać. Grają wciąż to samo i coraz bardziej komercyjnie i gorzej niż na początku. Nawet dokoptowany perkusista "Jeżozwierzów" Gavin Harrison nie pomaga, chociaż dla jego gry warto posłuchać tych płyt.
Dla mnie nuda, chociaż nowej płyty nie słuchałem...dam znać jak przesłucham.

Idę na koncert w marcu ale tylko ze względu na Gavina. Nikt nie,,bawi" się polirytmia tak jak on!🙂

21 godzin temu, iro III napisał:

Trzeba będzie odpalić tidala, kiedyś Thiefy mieli ciekawe momenty.

...kiedyś mieli, dziś nie mają, przysnąłem dwa razy, do końca nie dosłuchałem.

Rainburn - współczesna hinduska kapela grająca progressive metal z domieszką tech-prog, zwłaszcza na pierwszej płycie, bo druga i ostatnia jak na razie jest dużo łagodniejsza.
Zaskakująco dojrzała i ciekawa muzyka.

Insignify (2018)

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Vignettes (2023)
image.thumb.png.4d59469dea028da8e8bc2d646ff34fa6.png

 

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edytowane przez soundchaser
17 godzin temu, soundchaser napisał:

Rainburn - współczesna hinduska kapela grająca progressive metal z domieszką tech-prog, zwłaszcza na pierwszej płycie, bo druga i ostatnia jak na razie jest dużo łagodniejsza.
Zaskakująco dojrzała i ciekawa muzyka.

Insignify (2018)

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Vignettes (2023)
image.thumb.png.4d59469dea028da8e8bc2d646ff34fa6.png

 

Ale świetne!!! Słucham od rana obu płyt, rzeczywiście kawał fajnej muzyki. I jak dobrze zrealizowane!

Z indyjskiego rocka absolutnie polecam Parvaaz płytę "Baran". Kawał indie/prog rocka!

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

"Tynk pożera dźwięk" 747

Stomu Yamash'ta's East Wind - Freedom Is Frightening (1973) 

„Freedom is frightening” bardzo często jest zaliczany do najlepszych albumów w dorobku perkusisty. Nie brakuje i takich, wedle których to właśnie jemu należy się palma pierwszeństwa. W czasie sesji nagraniowych na pokładzie pojawiło się kilku renomowanych muzyków. Przede wszystkim trzeba wymienić Hugh Hoppera, który właśnie zakończył swoją owocną artystyczną przygodę z Soft Machine. Zacnym gościem jest również Gary Boyle – jeden z najbardziej uzdolnionych gitarzystów jazz-rockowych z Wielkiej Brytanii. Nie dziwi mnie, że to właśnie ten album jest najlepiej notowany na progarchives. W niemałym stopniu wynika to z tego, że jest to bodaj najbardziej progresywny album w dorobku artysty. Nie zabrakło również wątków jazz-rockowych, poza tym momentami muzyka ociera się nieco o avant-rock. Sporo jest na „Freedom is frightening” dynamicznego, energetycznego grania („Rolling nuns”, „Pine on the horizon”). Nie brakuje także fragmentów wyciszonych i balladowych, jak choćby zamykający album „Wind words”. Szczególnie wyróżnia się w nim piękna, kantylenowa partia skrzypiec, której towarzyszą subtelne dźwięki gitary akustycznej i elektrycznego fortepianu, czasami inkrustowane brzmieniem syntezatora. Summa summarum - „Freedom is frightening” to udany album. Zapewne będzie smakowitym kąskiem dla miłośników klasycznego progrocka i jazz-rocka. 

 

-----------------------------------------------------------------------------------

Mój blog muzyczny:

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
12 minut temu, mahavishnuu napisał:

Stomu Yamash'ta's East Wind - Freedom Is Frightening (1973) 

Znam i też polecam 👍👌

Sleepytime Gorilla Museum - amerykański zespół, który powstał pod koniec ubiegłego wieku i gra bardzo unikalną muzykę, będącą połączeniem eksperymentalnego rocka progresywnego z awangardą i metalem. W swojej muzyce wykorzystują wiele instrumentów tradycyjnych oraz niezwykle rzadkich i zupełnie niekonwencjonalnych.
Właśnie wydali czwartą płytę po 17-letniej przerwie.
Polecam - wyjątkowa muzyka. Jeśli znacie inne kapele grające podobnie nowatorsko to poproszę o przykłady.

cztery koncerty Gong w Polsce

21.11.2024 Warszawa, Hybrydy

22.11.2024 Bydgoszcz, Kuźnia

23.11.2024 Poznań, CK Zamek

24.11.2024 Katowice, Kinoteatr Rialto

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
6 godzin temu, Peter75 napisał:

24.11.2024 Katowice, Kinoteatr Rialto

Bardzo dobra wiadomosć.

W zaeszłym tygodniu byłem w tym miejscu na David Cross Band.

Bardzo fajny koncert, 2+ godziny rasowego grania a'la King Crimson z okresu Larks. Oprócz odegranej w całości Larks...w 1 cz. setu, numery własne bandu+ Starless, całkiem, całkiem. Przyznaję, nie znałem dotąd twórczości Crossa post krimsonowej, a jest co nadrabiać.

1 godzinę temu, iro III napisał:

Przyznaję, nie znałem dotąd twórczości Crossa

Bardzo dobre płyty nagrywa. Wszystkie, które znam trzymają poziom...a znam chyba wszystkie. 😉

Robert Wyatt - Theatre Royal Drury Lane (1974, 2005)

Koncert Roberta Wyatta wraz z zaproszonymi przyjaciółmi miał miejsce 8 września 1974 roku. Był to bodaj pierwszy jego publiczny koncert po wypadku w 1973 roku. Skład jest doprawdy wyśmienity. Robert Wyatt - śpiew, Dave Stewart - instrumenty klawiszowe, Mongezi Feza - trąbka, Gary Windo - instrumenty dęte, Mike Oldfield - gitara, Julie Tippets - śpiew, instrumenty klawiszowe, Fred Frith - skrzypce, altówka, gitara, Ivor Cutler - głos, Hugh Hopper - bass, Nick Mason - perkusja, Laurie Allan - perkusja. Warto zaznaczyć, że line-up w dużym stopniu jest zbliżony do sesji nagraniowych „Rock Bottom”. W repertuarze koncertu pojawiają się nagrania znane z solowych płyt śpiewającego perkusisty, ponadto kompozycje Matching Mole, Soft Machine. Dla miłośników kanterberyjskiego grania - jazda obowiązkowa.

Oficjalnie wydany album z 2005 roku nie grzeszy dobrą jakością dźwięku. Co ciekawe, bootleg wydany kilka lat później brzmi wyraźnie lepiej. Mało tego, znajdziemy na nim praktycznie pełną setlistę z tego historycznego występu. Oficjalna płyta trwa około 70 minut, tymczasem wspomniany bootleg circa dwie godziny!

 

----------------------------------------------------------------

Mój blog muzyczny:

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edytowane przez mahavishnuu
Godzinę temu, mahavishnuu napisał:

bootleg wydany kilka lat później brzmi wyraźnie lepiej.

Myślisz o Las Vegas Fandango?

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Można to ująć tak, że „Las Vegas Fandango” to wczesna „winylowa” wersja „Theatre Royal Drury Lane”. Ukazała się na początku lat 80. Na kompaktowym „Theatre Royal Drury Lane” dodano jeszcze pięć utworów z tego koncertu. Najbardziej obszerny bootleg, o którym wspominałem, to „Robert Wyatt With Friends in Concert”. Światło dzienne ujrzał circa w 2010 roku.

21 godzin temu, mahavishnuu napisał:

Można to ująć tak, że „Las Vegas Fandango” to wczesna „winylowa” wersja

Ten właśnie mam, a na CD mam  „Theatre Royal Drury Lane”.

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

22 godziny temu, mahavishnuu napisał:

Najbardziej obszerny bootleg, o którym wspominałem, to „Robert Wyatt With Friends in Concert”. Światło dzienne ujrzał circa w 2010 roku.

Gdzie to można "pobrać"? 😉

Powróciłem i odkrywam na nowo szwedzki Opeth. Utwierdziłem się w przekonaniu, że to jedna z najciekawszych współczesnych kapel grających szeroko pojęty progressive rock.
Świetna dyskografia obfitująca w dojrzały rozwój muzyczny. Przemiana stylu jest moim zdaniem wielkim atutem i świadczy o muzycznych poszukiwaniach i wenie twórczej.
Lider i główny kompozytor Mikael Åkerfeldt to geniusz. Każda płyta jest dla mnie niesamowitym doznaniem i zawsze czekam na następną.
Wg. mnie najlepsza to Pale Communion. Arcydzieło.
Polecam też najlepszy koncert: Garden of the Titans: Live at Red Rocks Amphitheatre Music z 2018 roku, zwłaszcza na DVD/Blu-ray.

Dziś przypomniałem sobie wczesne płyty.
Proponuję na dobranoc taką oto perełkę z drugiej płyty:
Morningrise - To Bid You Farewell:

 

8 godzin temu, soundchaser napisał:

Powróciłem i odkrywam na nowo szwedzki Opeth. Utwierdziłem się w przekonaniu, że to jedna z najciekawszych współczesnych kapel grających szeroko pojęty progressive rock.
Świetna dyskografia obfitująca w dojrzały rozwój muzyczny. Przemiana stylu jest moim zdaniem wielkim atutem i świadczy o muzycznych poszukiwaniach i wenie twórczej.
Lider i główny kompozytor Mikael Åkerfeldt to geniusz. Każda płyta jest dla mnie niesamowitym doznaniem i zawsze czekam na następną.
Wg. mnie najlepsza to Pale Communion. Arcydzieło.
Polecam też najlepszy koncert: Garden of the Titans: Live at Red Rocks Amphitheatre Music z 2018 roku, zwłaszcza na DVD/Blu-ray.

Dziś przypomniałem sobie wczesne płyty.
Proponuję na dobranoc taką oto perełkę z drugiej płyty:
Morningrise - To Bid You Farewell:

 

Ja tylko dodam , że to też genialny band koncertowy. Na każdy ich koncert czekam bardzo.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

 

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edytowane przez Paul92

Znacie taką norweską kapelę Kerrs Pink?
Czasem bardzo podobne brzmienie do wczesnego Camela. Muzyka podlana trochę sosem prog-folkowym, typowym dla Skandynawii.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Mam ich drugą płytę Mellom Oss, dawno nie słuchałem, dzięki za przypomnienie.

--------------------------
Parę nowości od chyba już klasyków progresji XXI w.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )    2.thumb.jpg.86685d400734877285a6f94b7fd99619.jpg

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

pożegnanie

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edytowane przez Peter75
4 godziny temu, Peter75 napisał:

pożegnanie

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Bilet do progresji zakupiony.  Pożegnanie i dobrzy muzycy zagrają.  Na gitarze Robin Boult, na klawiszach Mickey Simmonds.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
1 godzinę temu, aryman napisał:

Bilet do progresji zakupiony.  Pożegnanie i dobrzy muzycy zagrają. 

Byłem na koncercie Marilion z Fishem w prehistorycznych czasach w Olivii w Gdańsk. Nie chcę psuć wspomnień 🙂 Z całym szacunkiem dla Fisha.

  • 2 tygodnie później...

Nie pamiętam czy przy okazji publikacji moich ulubionych płyt "z epoki" 1-2 płytowców pisałem o tym zespole.

Cherubin - Our Sunrise (1974) i Safety Match (1975)

Mi05MTU3LmpwZWc.jpegMS05MDYzLnBuZw.jpeg

Germańska kapela, która nagrała tylko te dwie płyty, nie licząc jednorazowego powrotu po 30 latach.
Ciekawa muzyka. Jakbym miał doszukać się inspiracji, to miałbym spory kłopot.
 


 

W dniu 22.03.2024 o 22:13, soundchaser napisał:

Cherubin - Our Sunrise (1974) i Safety Match (1975)

Pierwsze widzę i pierwsze słyszę 😉

W dniu 29.02.2024 o 21:47, soundchaser napisał:

Powróciłem i odkrywam na nowo szwedzki Opeth. Utwierdziłem się w przekonaniu, że to jedna z najciekawszych współczesnych kapel grających szeroko pojęty progressive rock.
Świetna dyskografia obfitująca w dojrzały rozwój muzyczny. Przemiana stylu jest moim zdaniem wielkim atutem i świadczy o muzycznych poszukiwaniach i wenie twórczej.
Lider i główny kompozytor Mikael Åkerfeldt to geniusz. Każda płyta jest dla mnie niesamowitym doznaniem i zawsze czekam na następną.
Wg. mnie najlepsza to Pale Communion. Arcydzieło.
Polecam też najlepszy koncert: Garden of the Titans: Live at Red Rocks Amphitheatre Music z 2018 roku, zwłaszcza na DVD/Blu-ray.

Dziś przypomniałem sobie wczesne płyty.
Proponuję na dobranoc taką oto perełkę z drugiej płyty:
Morningrise - To Bid You Farewell:

 

Ja mam zdanie zupełnie odwrotne, zmiana gatunku to wielka strata dla muzyki. Te nowe płyty są pozbawione ikry,świeżości, pomysłów....straszne smęty, a na starych płytach są tony świetnego oryginalnego materiału, aż się chciało łapać za gitarę, żeby się z nimi zmierzyć. 

Wielka strata i mam do nich ogromny żal. 

P.s. nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z jakiej płyty pochodzi "To bid you farewell" i z jakiego okresu twórczości Opeth, bo trochę sobie przeczysz. 

50 minut temu, Ajothe napisał:

nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z jakiej płyty pochodzi "To bid you farewell" i z jakiego okresu twórczości Opeth, bo trochę sobie przeczysz. 

Jakbyś czytał ze zrozumieniem to wiedziałbyś, że ja doceniam każdy okres w działalności Opeth. Przecież napisałem. Napisałem też, że wróciłem do wczesnych płyt i z nich wybrałem ten utwór.
Co do pozostałej części Twojego wpisu, to mogę się tylko uśmiechnąć...zwłaszcza opinia "nowe płyty są pozbawione ikry,świeżości, pomysłów....straszne smęty" bardzo mnie rozbawiła. No ale przecież każdy ma inny słuch i preferencje, więc rozumiem.

  • Pokaż nowe odpowiedzi
  • Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
    Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do tematu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



    • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

    • Biuletyn

      Chcesz być na bieżąco ze wszystkimi naszymi najnowszymi wiadomościami i informacjami?
      Zapisz się
    • KONTO PREMIUM


    • Ostatnio dodane opinie o sprzęcie

      Ostatnio dodane opinie o albumach

    • Najnowsze wpisy na blogu

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

                      wykrzyknik.png

    Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
     

    Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
    Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

     

    Nie przeszkadzają podczas czytania oraz nie wymagają dodatkowych akcji aby je zamykać.

     

    Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock lub oprogramowanie blokujące, podczas przeglądania strony.

    Zarejestrowani użytkownicy + mogą wyłączyć ten komunikat oraz na ukrycie połowy reklam wyświetlanych na forum.