Jump to content
IGNORED

Interkonekt z 12 tysięcy włókien o grubości 10 mikrometrów


zjj_wwa

Recommended Posts

Witam. Szukałem. Nie znalazłem. Zakładam.

Wątek dotyczący DIY Interkonektów oraz (w dalszych planach) kabli głośnikowych, wykonywanych z włókna węglowego.

 

Pierwsze koty za płoty. Surowiec już jest. Teraz pytanie natury implementacyjnej: Czy macie już jakieś doświadczenia z tym materiałem ?

Czy robiliście już z tego interkonekty ? Jak to lutować ? Metodą na sznurówkę ? Metodą na węzełek rybacki jak na haczykach do spinningu ?

Czy jest sens to wciągać w rurkę teflonową, a potem np. wyplatać z tego warkoczyki, np. w układzie trzy żyły,

z czego dwie to są z włókna w teflonie, a trzecia żyła to tradycyjna miedziana linka masy, czyli np. XLR z tego zrobić ?

Jak załatwić kwestię oplotu / ekranu dla całości ? Jak poradzić sobie ze zwykłym dwuprzewodowym RCA ?

 

Pierwotna postać surowca to jest płasko ułożona wstęga. Czy zatem jest sens to "skręcać" do postaci profilu okrągłego, czy może jednak lepiej zostawić to jako płaski profil prostokątny ? A jeśli zostawimy to jako profil prostokątny, to jak / czym to zaizolować, a następnie jak z tego zrealizować dwie lub trzy żyły ?

 

Jaką przyjąć strategię przy robieniu kabli głośnikowych z tego materiału ?

 

To tak na początek.

Pozdrawiam.

zjj_wwa

 

P.S. Jeden metr bieżacy tego materiału ma oporność około 40 ohmów.

Link to comment
Share on other sites

Swego czasu znajomy zrobił kabel RCA z silikonowych przewodów zapłonowych kupowanych na metry .

Zrobił go dla jaj w pracy . Nie pamiętam dokładnych danych ale kabelki miału ok 0,5 metra i coś z 10 kOhm rezystancji a jednak grały na basie .

Rozkładały na łopatki kable VdH i znajomy zakładał się o każde pieniądze że jego przewód zagra lepiej .

Co przy tym zabawy było ! Niejeden sprzetoman się przejechał i stracił duże pieniądze w zakładzie .

Zaproszone gazety branżowe odmówiły udziału w ślepych testach - wiadomo przecież żyją tylko z reklam ;)

Przewodnikiem w tych kablach było włókno szklane natarte grafitem. Żadna kosmiczna technologia .

Przewodniki były zaciśnięte w miedzianej rurce a dopiero ta lutowana . Włókno szklane z grafitem jest "nielutowalne"

Życzę powodzenia i odporności na tutejszych sprzętomaniaków oraz na kółko wzajemnej adoracji .

Będę śledzić z uwagą .

 

 

 

ok a teraz forumowi spamerzy /hejterzy mogą już sobie pisać..

Link to comment
Share on other sites

co Twoim zdaniem da zastosowanie takiego właśnie materiału na kabel?

Ujednolicona prędkość grupowa w ramach linii długiej.

Próba uniknięcia rozmaz spektrum częstotliwości tytułem różnych prędkości grupowych różnych sekcji pasma, różnych zakresów częstotliwości.

Poszukam jakiegoś linka, gdzieś kurcze dość dokładnie o tym czytałem, a teraz nie mogę tego na sieci znaleźć.

Jak znajdę to wkleję.

Link to comment
Share on other sites

Ujednolicona prędkość grupowa w ramach linii długiej.

Próba uniknięcia rozmaz spektrum częstotliwości tytułem różnych prędkości grupowych różnych sekcji pasma, różnych zakresów częstotliwości

oj zjj! to nie wróży dobrze na przyszłość ;)

czniać to . . . jak mawia prawdziwy noblista - jadem na ryby

Link to comment
Share on other sites

Dość częste spostrzeżenia wyglądają tak, że przewodnik gra lepiej niż rezystor. To rezystory zawsze robią pierdolnik.

Aby robić jakieś porównania musisz mieć kilka referencyjnych przewodów o praktycznie znikomych pojemnościach i idealnych ekranach, także o znikomej pojemności do ekranu. Następnie możesz się bawić w materiał przewodnika. To bardzo dużo pracy. I oczywiście zakładając że te zerowe pojemności w każdym przypadku nie okaleczą twoich uszu :)

Wysnucie ostatecznych wniosków i tak nie będzie możliwe, ponieważ używamy urządzeń nieidealnych, które na przykład kompensujemy kablami.

Mamy także do czynienia z różnymi rodzajami zakłóceń w naszych domach.

Moim zdaniem pomysł jest chybiony.

Link to comment
Share on other sites

Nie rozumiem ironii - polska manufaktura Kontech robiła takie kabelki z włókna węglowego . Kupiłem kabelek o nazwie Grey - gra podobnie do VdH the First ( tez mam więc mogę porównywać ). Kilka miesięcy temu kupiłem kilka metrów plecionki węglowej na allegro w celu zrobienia interkonektów tylko zawsze jest coś innego do zrobienia .

Trzymam kciuki za prace nad tym projektem :-)

...there is no spoon...

Link to comment
Share on other sites

kondensatory na razie czekają w kolejce do realizacji, jako trudniejsze technologicznie. Aczkolwiek są maszynki warsztatowe które mogą znakomicie wspomóc proces nawijania. Samo nawijanie to w zasadzie nie problem. Większym wyzwaniem jest wykończenie bocznych okładzin, na zasadzie pełnej metalizacji, aby możliwie bezindukcyjne były.

 

Natomiast mam już zrobioną pierwszą żyłę - tę sygnałową - już wciągniętą w rurkę teflonową, z zarobionymi srebrnymi końcówkami, przygotowaną do przylutowania do złączki RCA. Okazało się że to nie jest nawet zbyt czasochłonne, wraz z krzywą uczenia się zajęło to nie więcej jak godzinę.

 

tutaj fotki pierwszej żyły ...

 

Nie rozumiem ironi

No ja też właśnie nie rozumiem.

Najwyraźniej musiałem Grzegorzowi podpaść gdzieś kiedyś w jakiejś kwestii

(... choć nie pamiętam w jakiej i nie kojarzę niczego takiego),

no bo Grzegorz to jest z gruntu bardzo sympatyczny i koleżeński facet,

więc nie robiłby przecież takich wycieczek bez jakiegoś konkretnego powodu.

 

Miałem przewody zapłonowe wyrzucić i od jakiegoś czasu łazi za mną próba zrobienia na nich interkonektów. Co do połączenia no to chyba tylko klej elektroprzewodzący.

Intuicja, podparta jakimiś tam dywagacjami teoretycznymi, co gdzieś czytałem, podpowiada mi że to jest genialny pomysł, zdecydowanie wart przetestowania, skoro masz na podorędziu taki surowiec.

Jeśli chodzi o połączenie to spróbuj metodą brutal force .... np. wbijając szpilko-klin o odpowiednio dobranej średnicy, np. solid core z twardego srebra ....

To Ci załatwi zarówno kwestię pewnego kontaktu na dużej odległości, jak również zapewnia godziwy materiał do lutowania do złączki RCA. Możesz też wykorzystać taki krótki odcinek klino-drutu jako konwerter średnicy, bo przecież dwóch przewodów zapłonowych raczej nie przepchniesz przez małą średnicę złączki RCA. A to że na odcinku 4 czy 5 cm jest taka druto-klino-konwersja, to chyba nie robi aż tak wielkiej różnicy, w porównaniu z docelową długością interkonekta.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-34863-0-24238200-1385632816_thumb.jpg

post-34863-0-84615900-1385632820_thumb.jpg

post-34863-0-36083200-1385632824_thumb.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

A ja się zapytam przewrotnie, co Twoim zdaniem da zastosowanie takiego właśnie materiału na kabel? Jeszcze chwila i ludzie będą robić interkonekty ze sznurka na bieliznę.

 

Masz prawo się nie znać na sprawie. Masz również mniejsze prawo powtarzać głupoty, ale refleksja jest wskazana.

A ja mam prawo Ci odpowiedzieć.

Początek:

Przewodnikiem jest metal.

Ale metal jest trudnym przewodnikiem.

Metal ma strukturę krystaliczną, ziarnistą. Granica ziarna to nic innego jak inne pierwiastki , które z reguły nie są przewodnikami, a dokładnie są zanieczyszczeniami.

Te zanieczyszczenia obniżają wytrzymałość matali w niektórych przypadkach 1000krotnie albo i więcej.

Gdyby nie zanieczyszczenia na granicy ziarna - wieza eifla mogłabybyć zbudowana z rurek grubości wkładu do długopisu.

W wyjątkowych i drogich procesach technologicznych można uzyskać metal amorficzny. Monokryształ metalu.

Mam taki w dwóch magnetofonach AKAI gdzie stosowano metal amorficzny na głowicach.

Nie muszę pisać, że głowice te są piekielnie trudne do starcia.

 

Czyli na granicy ziarna zbierają sie pierwiastki, które obniżają wytrzymałość mechaniczną oraz pogarszają wszelkie inne właściwości metali w tym przewodność.

Tą właściwość postanowiono przezwyciężyć na kilka sposobów. najpopularniejsze są dwa:

Pierwszy to wydłużenie ziarna - aż do kilku metrów. Zbudowanie takiego przewodnika złożonego z wielu równoległych monokryształów metalu zdecydowanie polepsza przewodność i zmniejsza zniekształcenia.

Drugi to wywalenie metalu z przewodu w ogóle.

I wstawienie tam czegoś czystrzego najlepiej monkrystalicznego. Owszem już nie metalu. Ale pewien Holender wstawił węgiel z niezłym skutkiem. Aczkolwiek to inne niż węglowe kable jego produkcji są moimi ulubionymi. Węglowe też mam i tez są wpięte.

 

Jeżeli teraz, albo wcześniej ktoś zadał pytanie a w jaki sposób zanieczyszczona granica ziarna pogarsza przewodność, to brawo dla tej osoby.

W skrócie chodzi o to, że zanieczyszczenia owe mają gorszą przewodność niż metal.

A charakterystyka przewodności zanieczyszczeń, głównie siarki, jest mocno nieliniowa (oporność wzrasta nieliniowo wraz ze spadkiem przyłożonego napięcia) oraz ma inny charakter niż w metalu.

I dokładnie tą nieliniowość uznajemy (słyszymy) za główną przyczynę zniekształceń "czystego drutu".

 

Ot i to cała mecyja z poszukiwaniem przewodnika doskonałego.

www.sparus.pl

Link to comment
Share on other sites

Dzięki Zygmunt:) Jak czas pozwoli- pokombinuję

Aha, jak lubisz zabawy "na mokro" - to można rozważyć, czy da radę tam zakroplić do środka nano-srebro, np. chociażby te 10 ppm co sprzedają już teraz od kilku miesięcy w większości aptek. A to czego nie zdołasz wkroplić do to tego środkowego przewodnika, który jest najprawdopodobniej pyłem grafitowym - to wypij.

Na Zdrowie !!

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze nie wiem czy te krople dobrze działają na kabel. Szukam królika doświadczalnego który to przetestuje.

A tak w ogóle, to gdyby nie fakt, że udało mi się próbki tych włókien węglowych z podróży zagranicznej przywieźć, to teraz bym realizował "plan B".

A plan B zakładał:

a). rurka igielitowa z osiedlowej stacji benzynowej

b). stosowna ilość opakowań pyłu grafitowego KOH-I-NOOR z internetowego serwisu aukcyjnego - od tego samego gostka, sklepu papierniczego, w którym najlepsze rezystory świata u niego kupuję,

c). nano-srebro, ale najchętniej w większym stężeniu, przynajmniej 100 ppm. (ale na bezrybiu to i rak ryba).

Koncepcja była taka, aby napakować ten przewód igielitowy do pełna tym pyłem grafitowym ( a przy okazji nie ubabrać całego mieszkania przy tym )

następnie namoczyć / nasączyć to tym nano-srebrem, a potem jakieś podobne kliny wsadzić, obwiązać, no i testować ....

 

Ta koncepcja wciąż jest "aktualną" alternatywą, którą zamierzam przetestować, ale może dopiero jak te cuda węglowe do końca doprowadzę i potestuję ...

 

Nanosrebro ma tam jakieś dziwne właściwości, które warto przetestować. Lepsza byłaby (tak na nosa) nano-miedź, ale tutaj niestety nie mam pomysłu od kogo to kupić. To znaczy nawet wiem od kogo, ale ona mi tego raczej nie sprzeda. A nano-srebro to bez łaski w każdej aptece można 10ppm kupić.

Link to comment
Share on other sites

Te zanieczyszczenia obniżają wytrzymałość matali w niektórych przypadkach 1000krotnie albo i więcej.

Wytrzymałość na co? Wytrzymałość na ściskanie, rozciąganie, zginanie, ścinanie, zmęczeniową? A co z kruchością?

 

Gdyby nie zanieczyszczenia na granicy ziarna - wieza eifla mogłabybyć zbudowana z rurek grubości wkładu do długopisu.

Wieża eifla jest zbudowana ze stali. A stal to stop żelaza z węglem czyli stały międzywęzłowy roztwór węgla w żelazie alfa, beta lub innych plus dodatki stopowe i niestety zanieczyszczenia i dzięki temu, że to stop jest on wytrzymały (na rozciąganie, ściskanie, zginanie itp). Nie wspomnę o obróbce, cieplnej, chemicznej, mechanicznej, które dodatkowo zmieniają własności stopów. Większość metalurgii opiera się na stopach. Czyste metale generalnie nie posiadają potrzebnych nam własności mechanicznych.

Czyli na granicy ziarna zbierają sie pierwiastki, które obniżają wytrzymałość mechaniczną oraz pogarszają wszelkie inne właściwości metali w tym przewodność.

Tak, tyle że w konstrukcjach dalej używamy stopów, w których to inne pierwiastki znacznie zwiększają nam ich wytrzymałość.

Co do innych własności nie będę polemizował.

Link to comment
Share on other sites

Waldi a zmierzyłeś te nieliniowości trudnego kabla?

 

a co to trudny kabel?

 

Wytrzymałość na co? Wytrzymałość na ściskanie, rozciąganie, zginanie, ścinanie, zmęczeniową? A co z kruchością?

Patryk - bez komentarza.

 

Wieża eifla jest zbudowana ze stali.

Nie ma to znaczenia.

W kwestii ziarna żelazo i jego stopy oraz miedź mają podobne problemy.

 

Czyste metale generalnie nie posiadają potrzebnych nam własności mechanicznych.

Metodami przemysłowymi , w znośnej cenie nie otrzymasz czystego żelaza ani jego stopów.

Ponadto - domieszki, odpowiednia obróbka cieplna i mechaniczna ulepszają to co mamy z pieca.

Patryk - ile semestrów metalurgii miałeś? jak masz ochotę to na wydziale mechanicznym naszego miasta jest odpowiednia literatura, a jak będzie potrzeba to załatwię Ci konsultacje. Bez obrazy, ale tak jest.

 

Co do innych własności nie będę polemizował.

Masz prawo. Ale to nic nie zmieni.

 

Sorki za offa, już nie będę. Bo znowu należałoby pisać zgodnie z trendami a nie tak jak jest.

www.sparus.pl

Link to comment
Share on other sites

Waldek chyba się nie zrozumieliśmy. Ja nie neguję tego o czym piszesz, tylko piszę, że większość tzw metali używanych w przemyśle to stopy a nie czyste metale.

Co do metaloznawstwa i materiałoznawstwa to akurat tu otrzymałem porządną naukę i nie miałem z tymi przedmiotami żadnych problemów. Nie potrzebuję konsultacji.

Pozdrawiam serdecznie.

Link to comment
Share on other sites

Ponieważ może to czytać młodzież i potem zaliczyć flaka w szkole:

W wyjątkowych i drogich procesach technologicznych można uzyskać metal amorficzny. Monokryształ metalu.

Monokryształ i amorfizm to dwie zupełnie przeciwstawne kategorie!

Kategorie uporządkowania wewnętrznego:

1. Krystaliczna - uporządkowana.

2. Amorficzna (bezpostaciowa) - nieuporządkowana zwana szklistą.

Monokryształ to uporządkowanie (jeden kryształ) w całej objętości. Nieco trudniejsza forma struktury krystalicznej.

 

Strukturę amorficzną rzeczywiście trudno uzyskać, np. poprzez ekstremalnie szybkie schłodzenie, z prędkością rzędu 1000K/s. Stąd da się tak zrobić jedynie z cienkimi foliami. Z nich zwija się następnie elementy (np. głowice). Z materiału amorficznego powstają również tzw. materiały nanokrystaliczne; jeszcze większy bajer...

 

Można sobie o tym poczytać w Internecie.

 

Przewodnikiem jest metal.

Ale metal jest trudnym przewodnikiem.

Metal jest wspaniałym przewodnikiem. Takim dał nam go Bóg.

Wiem, wiem... Zacznie się zaraz o idealnych strukturach krystalicznych albo jakimś nadprzewodnictwie...

 

"Trudny przewodnik".

Ale jedyny o tak dobrych parametrach i dostępności. A te parametry to przede wszystkim przewodność.

 

Węgiel?

A jakież to parametry przewodnictwa elektrycznego ma ten węgiel?

 

Odpowiedź sobie znajdziecie w Internecie.

 

 

A bajki o nieliniowości to można sobie darować.

Zegną dowolny kabel i wykażę mierzalnie zmianę jego parametrów. A nieliniowości to wartości o rzędy wielkości mniejsze.

 

PS:

Straszliwe nieliniowości występują tam, gdzie ich się nie szuka: luty!

Cyna do tego zmieniająca w czasie swoją strukturę.

Suma wszystkich złącz "końcówka elementu-ścieżka miedziana" pomnożona przez nieliniowość materiału jest porażająca w stosunku do każdego druta miedzianego...

 

I tyle wynika z tych rozważań na temat trudów metali.

 

PS:

Zjj... Wybacz. Nie mam zamiaru dyskredytować Twojego wątku. Przeciwnie.

Jak najbardziej materiały typu: węgiel to droga do modyfikowania sygnału.

Da się to usłyszeć.

To, że szukam innych dróg do brzmień nie oznacza aby nie bawić się w kable.

 

Natomiast nie pierdzielcie tu farmazonów o wpływie mentalnym na silne wiązania atomowe poprzez zwielokrotnianie liczby walencyjnych orbitali...

 

I jeszcze o trudach:

Trudne to są dopasowania miedzy stopniami/modułami/urządzeniami. Kable to żadna trudność!

Oddzielcie zabawę w kształtowanie kablami sygnału (brzmień) i owszem wynikająca z stąd "trudność" wpasowania się w oczekiwania od... tworzenia tu majestatu tajemniczości.

 

Waldek chyba się nie zrozumieliśmy. Ja nie neguję tego o czym piszesz, tylko piszę, że większość tzw metali używanych w przemyśle to stopy a nie czyste metale.

Ale Waldek w swoich głowicach amorficznych również nie ma "czystego" metalu tylko stop.

Link to comment
Share on other sites

tylko piszę, że większość tzw metali używanych w przemyśle to stopy a nie czyste metale.

 

oczywiście, pozdro

 

Monokryształ i amorfizm to dwie zupełnie przeciwstawne kategorie!

Kategorie uporządkowania wewnętrznego:

1. Krystaliczna - uporządkowana.

2. Amorficzna (bezpostaciowa) - nieuporządkowana zwana szklistą.

Monokryształ to uporządkowanie (jeden kryształ) w całej objętości. Nieco trudniejsza forma struktury krystalicznej.

 

mówimy o strukturze krystalicznej wówczas gdy wzór ułożenia atomów powtarza się we wszystkich kierunkach w granicach ziarna.

monokryształ to powyższy wzór w całej objętości metalu (nie ma znaczenia czy stopu czy metalu czystego),

ciało amorficzne to nie idealny kryształ. który co jakiś czas zmienia ułożenie

 

>grześ chociaz zadałeś sobie trudu :-)

www.sparus.pl

Link to comment
Share on other sites

Zzj, Nawet gdyby węgiel był genialnym przewodnikiem, to nie rozumiem jak za pomocą interkonektu chcesz zmienić całe zło! Przecież wszystkie ścieżki, układy, wyprowadzenia, tranzystory są z miedzi. Węgiel musiałby mieć przeciwną "sygnaturę" żeby zmienić to całe "niewęglowe zło" które jest w urządzeniach. I to w odpowiedniej proporcji. W dodatku żeby zacząć rozmawiać o takich trudnych sprawach, należałoby się przestać posługiwać pojęciami prądu i napięcia, a zająć się przepływem energii. Są to zjawiska trudne do zbadania, a mając uwagę to co się dzieje w urządzeniach jeszcze trudniejsze.

Link to comment
Share on other sites

Są to zjawiska trudne do zbadania,

Ale ja nie badam. Ja .. robię. Po prostu chcę spróbować i się przekonać. To się nazywa małpa z granatem.

BEZ zawleczki. Rezultaty są nieprzewidywalne.

Aczkolwiek cośtam cośtam jakiś tekst widziałem, na temat wyższości przewodu, a raczej pary przewodów, które wykazują się dość konkretną i regularną opornością na każdą jednostkę długości. Kurcze, wkleiłbym tu tego linka, żeby było wiadomo o co chodzi, ale szukam i nie mogę tego skubańca teraz znaleźć.

Była tam jakaś naukowa gadka i analiza na temat prędkości grupowych i efektu rozmycia poszczególnych pasm częstotliwości w wyniku oddziaływania pomiędzy tą parą (linią transmisyjną) a dielektrykiem. Był też pokazany wykres pojawiającej się tłumienności przy górze pasma, oraz jak ten efekt "znika" (o dziwo!!!) w momencie gdy pojawia się jakaś oporność liniowa na jednostce długości tej linii "transmisyjnej". Przy kilkunastu kilohertzach to już było "widoczne" na wykresach.

Co ciekawe, taki interkonekt z liniową opornością wykazywał się wykresami podobnymi do wmocnienia opampa w zamkniętej, vs. otwartej pętli. Przy zerowej oporności i "idealnych" przewodnikach - to tłumienność była 0 dB ... ale miała to zakrzywienie w dół przy górze pasma (w funkcji zastosowanego dielektryka oczywiście).

Natomiast przy istotnej oporności liniowej przewodników - ta tłumienność była po całości na jakimś niewiele niższym poziomie, na niewiielkim minusie (dB), ale za to była "płaska" na o wiele szerszym zakresie częstotliwości, szczególnie tych u góry pasma.

Były to artykuły z jakiejś .edu uczelni, ale nie wciąż nie mogę tego znaleźć. To był link z tutejszego forum, który znalazłem gdzieś, nie wiem gdzie. Artykuł na żółtym tle. tyle wiem.

 

a międzyczasie - wydziergałem cztery wiązki tego włókna, wpuszczone w rurki teflonowe i z zarobionymi srebrnymi końcówkami.

W zasadzie to teraz już tylko dobrać jakieś RCA wtyczki w miarę porządne, jakiś ekran wykombinować i lutować.

Link to comment
Share on other sites

zzj_wwa

jak ty to wciskasz w te cienkie rurki ? Myślę o tym aby żyłę gorącą wpuścić w rurkę termokurczliwą i podgrzać w celu zmniejszenia przekroju a masę zrobić z drugiego odcinka owijając nią tę pierwsza rurkę co da też efekt ekranu - paski włókna są całkiem szerokie . Ewentualnie ( łatwiej) tak jak zrobiłeś - czyli po dwie żyły ( masa i gorąca ) w rurki termokurczliwe a ekran z czegoś innego , jednostronnie podłączonego do masy . A może wogóle bez ekranu ? DNM (Reson) robi swoje kable sygnałowe bez ekranu i nie ma problemu .Końcówki do przylutowania do wtyków zrobię tak jak proponujesz - kilkucentymetrowe kawałki drutów wetknę we włókna węglowe i zacisnę rurkami termokurczliwymi . Na zewnątrz jakaś koszulka i można wpinać w system .

PS

Ciekawe czy taki materiał sprawdzi się jako kabel głośnikowy .

...there is no spoon...

Link to comment
Share on other sites

jak ty to wciskasz w te cienkie rurki ?

A służę uprzejmie. To jest bardzo łatwe. rurka ma 2,16mm średnicy. Biorę drut nawojowy, odcinek o długości 2,5 raza dłużysz od teflon rurki. Nawet nie obcinam go z bębna. Jakiś cienki, powiedzmy 0,4 mm. Zaginam go w pół. Robię pętelkę. Pętelkę ze sprasowanym czubkiem wciskam bez problemu najmniejszego w rurkę.

Popycham parę idących drutów jednocześnie razem - bez najmniejszego problemu przełazi to przez nawet 3 metrowy odcinek teflonu. Jak już pętelka wyjdzie drugą stroną rurki, to przewlekam przez pętelkę - zupełnie tak samo jak przez ucho igielne igły do szycia - całą wiązkę włókien węglowych.

 

... tak powiedzmy 2 do 3 centymetry, więcej nie potrzeba. Zaginam wiązkę, i zaczynam wsadzać do rurki, przynajmniej pierwsze 0,5 cm.

Dalej to już po prostu ciągniesz te druty z drugiego końca, a włókno węglowe się samo łatwo i wygodnie wciąga do środka rurki.

Uwaga: nie tnij włókna z beli aż do czasu, gdy w pełni nie zarobisz pierszej końcówki. Ten teflon, jak się go ciągnie, to raz dłuższy, raz krótszy, do ładu z jego długością dojść nie można. miarodajna jest długość włókna a nie teflonu.

 

a masę zrobić z drugiego odcinka owijając nią tę pierwsza rurkę co da też efekt ekranu - paski włókna są całkiem szerokie .

O! ... to też bardzo ciekawy pomysł.... Ja tam jednak idę w dwie rurki i dwa przewody sygnałowe, jeden Sygnałowy, a drugi masowy, a trzeci - jednostronnie połączony oplot, naciągnięty na taką teflonową skrętkę telefoniczną. Oplot z możliwie jak najszerszej taśmy do rozlutowywania. ona jest oplotem, a ino sprasowanym, więc trzeba się nieco szydełkiem lub szprychą pogimnastykować ...

 

Metr pojedynczego włókna ma około 20 ohmów ... więc aby z tego głośnikowe zrobić to musiało by ich być po zbóju wiele ... a pamiętaj, że o ile zamierzasz to "kupować" ... to jednak to włókno co nieco kosztuje. Najpierw bym raczej przedmuchał temat interkonektów. Potem - ewentualnie do średniowysokotonowych głośników w ramach jakiegoś bi-wiringu co najwyżej....

 

Aha, pamiętaj też o linie bawełnianej. Będzie potrzebna - jako środkowy rdzeń. A wierzchem krzyżowo te dwie teflon rurki, a la kable XLO od kolegi Rogera, byłego prezesa i właściciela zresztą ...

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.