Skocz do zawartości
IGNORED

Audio mity


Rekomendowane odpowiedzi

nic dziwnego,że tutaj powstają takie teorie ?

 

koledze @przemak  sugeruję,żeby sprawdził jakie właściwości mają  ``wyższe alkohole`` np.propanol

po spożyciu rozpuszczalników nic już nie będzie takie same..lol

Co wy,naukowcy wypisujecie ?

40 minut temu, .:Gerard:. napisał:

Widziałeś aby Audiofile założyli watek o Sceptyczkach i takie ....... pisali

I co by pisali w takim wątku - naśmiewaliby się z techniki, elektrotechniki, praw i zasad w nich udowodnionych, przyjętych i stosowanych?

Ale zakładaj zakładaj - zobaczymy w którym życie da więcej pożywki do uśmiechu.

35 minut temu, Chicago napisał:

Tak samo jak i niesceptykom, zależy im na wysokiej jakości dżwięku.

Jedno pytanie mi się tu nasuwa. Czy audiofil (sceptyk) może pozostać audiofilem nawet wtedy, gdy dawno już osiągnął sprzętową "nirvanę", już nic nie "przewala" nie szuka "lepszego"?

To musi być ten sfrustrowany, ciągle niezadowolony i wciąż "ulepszający" swój system?

To jest ten nieodłączny i konieczny wyróżnik? Co kilka miesięcy musi z kolumn zdjąć kolejny "koc"???

Edytowane przez iro III
12 minut temu, iro III napisał:

Czy audiofil (sceptyk) może pozostać audiofilem nawet wtedy, gdy dawno już osiągnął sprzętową "nirvanę", już nic nie "przewala" nie szuka "lepszego"?

Wtedy jest MELOMANEM.

Nie musi zwalać kolejnych koców z głośników i bez stresu po prostu słucha muzyki....

7 minut temu, porlick napisał:

Wtedy jest MELOMANEM.

Ale wiesz, są melomani, którzy mają "pianokrafta" i w domu to im wystarcza.

Nie zależy im na wysokiej jakości odtwarzania w domu.

A my tu na forum za główny temat to mamy jednak domowe audio.

Edytowane przez iro III
2 godziny temu, soundchaser napisał:

Masz rację - z tym trzeba walczyć.

Jak chcesz, to walcz- tylko użyj do walki jakichś solidnych i ciężkich argumentów, bo jak dotąd strzelasz jedynie niemerytorycznymi ślepakami.

48 minut temu, .:Gerard:. napisał:

Ogólnie napisałem, po przeczytaniu tutaj wielu postów wniosek łatwo wyciągnąć o czym jest dyskusja

Znów projekcja i dopowiadanie o czym jest wątek, a prawda jest taka, że o mitach i gadżetach w audio. Przykro mi, ale na niektóre nie sposób nie parsknąć śmiechem.

4 minuty temu, porlick napisał:

Trąbka, saksofon

To tylko dowód na podatność na sugestię.

Sound normalnie (nawet po czteropaku) przecież nie pomyli tak różnych instrumentów, w to nie brnijmy dalej.

Edytowane przez iro III
4 minuty temu, iro III napisał:

Ale wiesz, są melomani, którzy mają "pianokrafta" i w domu to im wystarcza.

Czytałem kiedyś wywiad z muzykiem. Na pytanie, na czym słucha w domu, odpowiedział, że "ma jakąś miniwieżę i to mu wystarczy, bo przecież z żywą muzyką obcuje non stop".

Ciekawe czy po zrzuceniu znacznej liczby kocow z kolumn (podczas “ulepszania” kabli) jak by tak z tego ostatniego super zaawansowanego technologicznie kabla wrocic to tego pierwszego (dziesiatki kocow wczesniej) to czy by w slepym tescie rozpoznali ktory gra?

Powinna byc kolosalna roznica (kilku/nastu kocow).

Odpowiedz niestety znam nikomu ciagle sie nie udalo rozroznic w slepym tescie.



Sent from my iPhone using Tapatalk

44 minuty temu, triode napisał:

nic dziwnego,że tutaj powstają takie teorie ?

 

koledze @przemak  sugeruję,żeby sprawdził jakie właściwości mają  ``wyższe alkohole`` np.propanol

po spożyciu rozpuszczalników nic już nie będzie takie same..lol

Co wy,naukowcy wypisujecie ?

Ja to z chemii słaby jestem, bazuje na tym, co piszą mądrzejsi. A piszą o wyższych alkoholach, to i powtarzam. A że stout czy bitter smakuje inaczej, to się łatwo przekonać.

Godzinę temu, .:Gerard:. napisał:

Ogólnie napisałem, po przeczytaniu tutaj wielu postów wniosek łatwo wyciągnąć o czym jest dyskusja

Widziałeś aby Audiofile założyli watek o Sceptyczkach i takie ....... pisali ?

 

A, i ogólnie pisałeś o kimś jako o debilu? O nikim konkretnym, czy może się odczekam konkretów? Czy ja - ogólnie rzecz jasna - o tobie też ewentualnie tak samo mogę, czy już nie?

nagrywamy.com

59 minut temu, Chicago napisał:

Sceptycy są również audiofilami, tylko po prostu nie zajmują się słuchaniem kabli, wtyczek i bezpieczników...

Tak samo jak i niesceptykom, zależy im na wysokiej jakości dżwięku.

To celna uwaga, sceptyk dlatego tak walczy ze stroną wszystko-słyszących, bo sam nie che być potem kojarzony z takim obrazem jaki kreują, a takie wątki istnieją po części właśnie dlatego.

Edytowane przez malikali

Sceptycy audiofile jak najbardziej istnieją, jednak żaden z piszących tu na forum techników-sceptyków z pewnością audiofilem nie jest.
To pewne jak 2 + 2 = 4. 
Także Malikali - bez obaw - nikt Was nie pomyli z prawdziwym audiofilem. ?

14 minut temu, soundchaser napisał:

Także Malikali - bez obaw - nikt Was nie pomyli z prawdziwym audiofilem.

na szczęście - stworzyliście sobie 'markę" że szkoda gadać ?

36 minut temu, M-K napisał:

na szczęście - stworzyliście sobie 'markę" że szkoda gadać ?

A pewnie, że na szczęście. Nikt myślący nie chciałby być kojarzony z towarzystwem brnącym w zabobony, a z akustyką pokoju walczacym za pomocą przewodów zasilających za pierdylion $.

55 minut temu, soundchaser napisał:

nikt Was nie pomyli z prawdziwym audiofilem.

No, dawaj- jaka jest twoja definicja audiofila.

Takiego PRAWDZIWEGO.

Edytowane przez porlick
16 minut temu, porlick napisał:

jaka jest twoja definicja audiofila.

Takiego PRAWDZIWEGO.

Uzależniony od ciągłego doskonalenia brzmienia, ale też wrażliwy na piękno muzyki.
Ci którzy kupują hi-end za pierdyliony, bo ich na to stać to głównie snoby, bez wrażliwości na muzykę,
za to bardzo wrażliwi na chęć posiadania czegoś bardzo drogiego dla zaspokojenia własnej próżności.

11 minut temu, soundchaser napisał:

Uzależniony od ciągłego doskonalenia brzmienia, ale też wrażliwy na piękno muzyki.

I tylko tyle?

To spełniają prawie wszyscy tutaj...

1 godzinę temu, soundchaser napisał:

Sceptycy audiofile jak najbardziej istnieją, jednak żaden z piszących tu na forum techników-sceptyków z pewnością audiofilem nie jest.
To pewne jak 2 + 2 = 4. 
Także Malikali - bez obaw - nikt Was nie pomyli z prawdziwym audiofilem. ?

A osoba posiadająca dobrej klasy sprzęt i pokój do tego celu, ale która neguje wpływ audio-voodoo to kim jest Twoim zdaniem?

4 minuty temu, malikali napisał:

A osoba posiadająca dobrej klasy sprzęt i pokój do tego celu, ale która neguje wpływ audio-voodoo to kim jest Twoim zdaniem?

Sceptycznym posiadaczem dobrej klasy sprzętu. ? 

Dzień dobry albo dobry wieczór...

w temacie bycia lub nie audiofilem - tego się nie da nauczyć bo albo samemu się wpadnie na to, że występują różnice w brzmieniu (czegokolwiek) i jesteśmy to w stanie wychwycić na "słuch" albo nie jesteśmy tego w stanie wychwycić. Nieważna kwestia wydanych pieniędzy na sprzęt...

12 minut temu, soundchaser napisał:

Sceptycznym posiadaczem dobrej klasy sprzętu. ? 

A Ty w takim układzie jesteś niesceptycznym posiadaczem dobrego sprzętu, bo negujesz firmowe sieciówki ?

22 godziny temu, soundchaser napisał:

A ja piję piwo...tylko piwo. I uważam, że ono działa na zdrowie w ograniczonych ilościach.

Ja piję trzy dziennie. W weekendy kilkakrotnie więcej, ale nie dorabiam do tego jakiejś teorii. Jestem po prostu co najmniej pijakiem albo i alkoholikiem. Pewnie piłbym sobie więcej piwek, ale rano trzeba pracować. Po co soundchaserze samemu się oszukiwać. to gorsze niż bycie alkoholikiem. Jak już ci to nie pasuje to nazwij się pijakiem. Peace.

2 godziny temu, iro III napisał:

Ale wiesz, są melomani, którzy mają "pianokrafta" i w domu to im wystarcza.

Bo to bardzo dobry sprzęt jest, a przynajmniej był. Znam do serii 410/810. Tak naprawdę nic więcej nie potrzeba. Tylko kolumny inne bo te z kompletu słabe. Słabe dla mnie - komuś mogą się podobac.

Byś mógł mnie obrazić, najpierw muszę cenić Twoje zdanie.

59 minut temu, Misio38 napisał:

a piję trzy dziennie. W weekendy kilkakrotnie więcej, ale nie dorabiam do tego jakiejś teorii. Jestem po prostu co najmniej pijakiem albo i alkoholikiem. Pewnie piłbym sobie więcej piwek, ale rano trzeba pracować. Po co soundchaserze samemu się oszukiwać. to gorsze niż bycie alkoholikiem. Jak już ci to nie pasuje to nazwij się pijakiem. Peace.

Hahaha...podoba mi się ten Twój wpis. Pijesz 3 dziennie i masz problemy, żeby wstać do pracy? ?
A ile masz ruchu codziennie? Jak się odżywiasz? Jakie masz geny? Myślisz, ze to wszystko bez znaczenia?
Gdybym zauważył u siebie jakiekolwiek skutki picia piwa, które wpływałyby negatywnie na moje zdrowie, to bym bez problemu przestawił się na soczki...naprawdę. Za bardzo cenię sobie zdrowie.
Zdrowy człowiek może bez problemu wypić 4 słabe piwa dziennie i na drugi dzień czuje się normalnie (naukowo potwierdzone, a jak nie wierzysz, to poczytaj parę dobrych książek o piwie).

Jesli wbrew nauce wierzysz w zabobony to jestes parafianem. Magiczme kable, bezpieczniki, naklejki krysztalki czy podkladki. Zona i koledzy ktorzy przeciez tez slysza (*krol nie moze byc nagi).

 

To sie ma nijak do wrazliwoaci na muzyke, mozesz byc wrazliwym na muzyke parafianem lub tez pozbawiontm wrazliwosci.

 

Gluchy jak pien, instrumentow nie rozroznia ale naiwny za trzech.

 

Przypomina mi sie scena z pewnego filmu:

 

“Czy on wierzy? On we wszystko wierzy...”

 

 

Sent from my iPhone using Tapatalk

 

9 minut temu, soundchaser napisał:

Pijesz 3 dziennie i masz problemy, żeby wstać do pracy?

W którym miejscu napisałem, że mam problemy? Nieudolnie próbujesz manipulować wpisami innych. Jak małemu dziecku ci to wychodzi.

11 minut temu, soundchaser napisał:

Zdrowy człowiek może bez problemu wypić 4 słabe piwa dziennie i na drugi dzień czuje się normalnie (naukowo potwierdzone, a jak nie wierzysz, to poczytaj parę dobrych książek o piwie).

Ja mogę i dziesięć. Tylko czego to dowodzi? Niczego. To, że człowiek czuje się normalnie alkomatu policyjnego nie będzie interesowało.,

Byś mógł mnie obrazić, najpierw muszę cenić Twoje zdanie.

2 godziny temu, soundchaser napisał:

Uzależniony od ciągłego doskonalenia brzmienia, ale też wrażliwy na piękno muzyki.
Ci którzy kupują hi-end za pierdyliony, bo ich na to stać to głównie snoby, bez wrażliwości na muzykę,
za to bardzo wrażliwi na chęć posiadania czegoś bardzo drogiego dla zaspokojenia własnej próżności.

 

15 minut temu, soundchaser napisał:

Hahaha...podoba mi się ten Twój wpis. Pijesz 3 dziennie i masz problemy, żeby wstać do pracy? ?
A ile masz ruchu codziennie? Jak się odżywiasz? Jakie masz geny? Myślisz, ze to wszystko bez znaczenia?
Gdybym zauważył u siebie jakiekolwiek skutki picia piwa, które wpływałyby negatywnie na moje zdrowie, to bym bez problemu przestawił się na soczki...naprawdę. Za bardzo cenię sobie zdrowie.
Zdrowy człowiek może bez problemu wypić 4 słabe piwa dziennie i na drugi dzień czuje się normalnie (naukowo potwierdzone, a jak nie wierzysz, to poczytaj parę dobrych książek o piwie).

To są tylko twoje teorie Sound - zresztą klepane zupełnie bez żadnej refleksji i pomyślunku. Ale oczywiście masz prawo do takich ocen, choć nie najlepiej wychodzisz z nimi na 'zdjęciu'.

Parker's Mood

35 minut temu, Misio38 napisał:

W którym miejscu napisałem, że mam problemy?

Pijesz 3, czyli po 4 masz problemy. Sorry. ?
Jesteś pewien, że po tych 3 rano będzie zero na alkomacie?
A może sam sobie to sprawdzasz?
 

37 minut temu, Misio38 napisał:

Ja mogę i dziesięć. Tylko czego to dowodzi? Niczego

Dowodzi tego, że jesteś niezły zawodnik. ?
Ja jak przekroczę barierę czterech, to rano nie jestem sobą,
dlatego nigdy od wielu lat nie przekraczam.
Samokontrola najważniejsza i znajomość własnego organizmu.
 

36 minut temu, Chicago napisał:

To są tylko twoje teorie Sound - zresztą klepane zupełnie bez żadnej refleksji i pomyślunku. Ale oczywiście masz prawo do takich ocen, choć nie najlepiej wychodzisz z nimi na 'zdjęciu'.

Pewnie, że moje. Dlaczego bez refleksji i pomyślunku? Całkowite przemyślane.
Długo żyję na tym świecie i pewne rzeczy po prostu wiem i czuję.
 


 

2 godziny temu, soundchaser napisał:

Zdrowy człowiek może bez problemu wypić 4 słabe piwa dziennie i na drugi dzień czuje się normalnie

Zasadniczo.... nie. Cztery pięcioprocentowe półlitrowe piwa to jest  w przeliczeniu 200ml pięćdziesiecioprocentowej wódeczki czyli więcej niż "unijna ćwiarteczka". Nie uważam żeby ćwiartka gorzały codziennie była oznaką zdrowia, bez względu na to co by nie mówić o różnicy między alkoholem destylowanym a fermentowanym tylko. 

nagrywamy.com

  • Pokaż nowe odpowiedzi
  • Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
    Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do tematu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



    • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

      • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

                      wykrzyknik.png

    Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
     

    Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
    Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

     

    Nie przeszkadzają podczas czytania oraz nie wymagają dodatkowych akcji aby je zamykać.

     

    Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock lub oprogramowanie blokujące, podczas przeglądania strony.

    Zarejestrowani użytkownicy + mogą wyłączyć ten komunikat oraz na ukrycie połowy reklam wyświetlanych na forum.