Jump to content
przemak

Wpływ impedancji obciążenia na lampową końcówkę mocy

Recommended Posts

Pokłosie dyskusji w innym wątku, wydaje mi się to ciekawą informacją. Zasadniczo wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę i wiemy, że tak jest, ale skala zjawiska jest zaskakująca. Chodzi o wpływ impedancji obciążenia na pracę wzmacniacza lampowego. Zacząłem temat już jakiś czas temu od strony "gitarowej", zainspirowany dyskusją w innym wątku rozwinąłem go na sprzęt "cywilny". Poniżej zamieszczam przebiegi napięcia na wyjściu lampowego wzmacniacza mocy (ECL86 Bambino bez korektora barwy tonu) w dwóch wersjach - całkowicie bez sprzężenia zwrotnego i ze sprzężeniem "średniej" głębokości. Bambino nie jest szczytem hajendu, ale pasmo przy obciążeniu rezystancyjnym jest nadzwyczaj dobre.

 

Najpierw zestawy dwudrożne zamknięte. Wyższe wykresy bez sprzężenia zwrotnego, niższe ze sprzężeniem. Chyba widać, które przebiegi napięcia wyjściowego zostały zebrane przy obciążeniu rezystorem 8R, a które przy obciążeniu rzeczywistym zestawem głośnikowym ;)

 

2way.jpg

 

Te monitory są cenione za "lekkie" podbicie okolic 1,5kHz - jak widać, ze wzmacniaczem lampowym o charakterystyce jak wyżej raczej nie da się tego słuchać ;)

 

Bambino obciążone zestawem trójdrożnym gra jeszcze ciekawiej:

 

3way.jpg

 

Dla porównania najbardziej płaska charakterystyka to przebieg napięcia na wyjściu końcówki NAD 214 obciążonej tym samym zestawem - okablowanie nie jest wydumane, w dodatku po drodze jest przełącznik, co dodatkowo pogarsza współczynnik tłumienia wzmacniacza, a napięcie mierzyłem na zaciskach zespołu głośnikowego:

 

3way-2.jpg

 

Jak łatwo zauważyć, moc oddawana przez wzmacniacz w stosunku do mocy przy częstotliwości 1kHz jest, nawet przy pracy ze sprzężeniem zwrotnym dwukrotnie większa dla częstotliwości 60Hz, prawie dwukrotnie większa dla częstotliwości 600Hz, za to ponad dwukrotnie niższa dla częstotliwości 2kHz. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że sprzężenie zwrotne to ZUO, to już w ogóle masakra. Triody mają nieco mniejszą impedancję wyjściową niż pentody, można się więc spodziewać nieco lepszej charakterystyki, ale cudów nie ma. Niestety, w trybie triodowym ten wzmacniacz ma tak słabe pasmo, że nie ma o czym pisać ;)

 

Monitory użyte w teście wyglądają następująco:

 

ns4410.jpg

 

Więcej szczegółów i inne wzmacniacze na blogu ze stopki. Dla tych, którzy nie zajrzą - wzmacniacz Fender 2x6L6 zachowuje się praktycznie tak samo.

 

Oprogramowanie REW, interfejs audio Avid 96 IO.

Edited by przemak

nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites

...

Chyba widać, które przebiegi napięcia wyjściowego zostały zebrane przy obciążeniu rezystorem 8R, a które przy obciążeniu rzeczywistym zestawem głośnikowym ;)

...

Nie widać.

Dobrą praktyką jest opisywać wszelkie rysunki.

 

Za chwilę wątek będzie przypominał magiel bab gadających nie wiadomo o czym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Racja!

 

Najpierw zestawy dwudrożne zamknięte. Wyższe wykresy bez sprzężenia zwrotnego, niższe ze sprzężeniem. Czerwony - obciążenie rezystancyjne 8R bez sprzężenia zwrotnego, żółty obciążenie dwudrożnym zestawem Yamaha NS10 bez sprzężenia zwrotnego, zielony obciążenie rezystancyjne 8R ze sprzężeniem zwrotnym, seledynowy obciążenie Yamaha NS10 ze sprzężeniem zwrotnym:

 

2way.jpg

 

Te monitory są cenione za "lekkie" podbicie okolic 1,5kHz - jak widać, ze wzmacniaczem lampowym o charakterystyce jak wyżej raczej nie da się tego słuchać ;)

 

Bambino obciążone zestawem trójdrożnym gra jeszcze ciekawiej. Czerwony - obciążenie rezystancyjne 8R bez sprzężenia zwrotnego, niebieski obciążenie trójdrożnym zestawem JBL4410 bez sprzężenia zwrotnego, zielony obciążenie rezystancyjne 8R ze sprzężeniem zwrotnym, fioletowy obciążenie trójdrożnym zestawem JBL4410 ze sprzężeniem zwrotnym:

 

3way.jpg

 

Dla porównania najbardziej płaska charakterystyka to przebieg napięcia na wyjściu końcówki NAD 214 obciążonej tym samym zestawem - okablowanie nie jest wydumane, w dodatku po drodze jest przełącznik, co dodatkowo pogarsza współczynnik tłumienia wzmacniacza, a napięcie mierzyłem na zaciskach zespołu głośnikowego. Niebieski obciążenie trójdrożnym zestawem JBL4410 bez sprzężenia zwrotnego, fioletowy obciążenie trójdrożnym zestawem JBL4410 ze sprzężeniem zwrotnym, zielony wzmacniacz NAD214 obciążenie trójdrożnym zestawem JBL4410 (uwaga - inna skala niż powyżej):

 

3way-2.jpg


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites

OK.

Zależność napięcia wyjściowego od częstotliwości.

 

Sprowokuję dyskusję następująco:

 

Współczynnik tłumienia DF (Damping Factor) to stosunek Rezystancji obciążenia do Rezystancji wyjściowej wzmacniacza.

Dla dobrych wzmacniaczy tranzystorowych wynosi kilkaset. Mam tu jakiś pod "ręką" (DF=1000 at 100Hz).

Dla wzmacniaczy lampowych, strzelam wynosi kilkanaście-kilkadziesiąt. Słabe pewnie mają z kilka...

Nie mówię tu o teoretycznych wartościach (głęboka pętla globalnego USZ).

 

I duża rezystancja wyjściowa wzmacniacza powoduje, że następują duże zmiany napięcia na Zespole Głośnikowym. Po trosze zdejmujemy charakterystykę ZG (zwrotnicy) od strony jej wejścia. I dużo by się tu zgadzało. Wszak pomiarowi podlega "moduł" napięcia chwilowego, nie widać tu fazy.

 

Wzmacniacz o dużym DF czyli niskiej impedancji wyjściowej praktycznie "tłumi" albo wręcz zwiera wszelkie przejawy "odpowiedzi" ZG na wymuszenie napięcia.

Im wyższe DF tym wykresy niebieski i fioletowy będą bardziej zbliżone do tych "płaskich" ze stałym obciążeniem rezystancyjnym.

 

Taki znacznie mniejszy DF lampy jest jednym z powodów "słyszenia" wzmacniaczy lampowych. Dla wielu brzmią lepiej bo są podatne na obciążenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście tak właśnie jest. Pomiary impedancji i napięcia wyjściowego się "nakładają", tylko, że każdy wie, że impedancja się zmienia, a że to ma konkretny wpływ na brzmienie to już nie każdy. Poniżej przykład - głośnik gitarowy 12 cali w obudowie zamkniętej i bambino bez sprzężenia - fioletowy napięcie na wyjściu wzmacniacza lampowego, żółty- przebieg impedancji tego głośnika (ten pomiar na szybko, dla sprawdzenia urządzenia, przed dokładną kalibracją, zawyża impedancję). Generalnie dość podobne ;)

 

imp-vs-outputvoltage.jpg


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla wzmacniaczy lampowych, strzelam wynosi kilkanaście-kilkadziesiąt. Słabe pewnie mają z kilka...

 

Dla SET-ów 3-5, dla PP w trybie pętody jeszcze mniej ;-(, ten Twój przykład z 1000 to chyba dla wzmacniaczy klasy D ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

I duża rezystancja wyjściowa wzmacniacza powoduje, że następują duże zmiany napięcia na Zespole Głośnikowym.

Ale głośnik nie jest napędzany napięciem. Głośnik jest napędzany prądem.

Stare kotlety, tym niemniej odgrzeję, bo ta koncepcja wciąż jest mało powszechna - zarówno w komercji jak i w DIY:

http://www.current-drive.info/9

http://www.edn.com/design/consumer/4423155/Loudspeaker-operation--The-superiority-of-current-drive-over-voltage-drive

http://www.current-drive.info/

https://www.google.c...u-OJTrjHCRGrfJQ

https://www.google.c...r0n7xmff4jhXfgA

 

http://www.audiocircle.com/index.php?topic=78448.0

http://www.passdiy.com/pdf/cs-amps-speakers.pdf

http://www.passdiy.com/pdf/CurrentSourceCrossoverNetworks.pdf

https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=9&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwi-_LLp1rvQAhWIKCwKHaxrDBMQFghqMAg&url=http%3A%2F%2Fciteseerx.ist.psu.edu%2Fviewdoc%2Fdownload%3Fdoi%3D10.1.1.211.4368%26rep%3Drep1%26type%3Dpdf&usg=AFQjCNGAG07CQfPCwDLwP4hQi4OU3D5flw&sig2=086uzKCQh7aySycL79r-Lw

 

http://sound.whsites.net/project56.htm

http://www.customanalogue.com/tlcl_speaker.htm

 

www.customanalogue.com/various/Current-Amplification.pdf

 

http://www.tubecad.com/2011/10/blog0217.htm

 

https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=23&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwj5hJyf57vQAhXDZCwKHewvCa04FBAWCDEwAg&url=http%3A%2F%2Fwww.precisionmechatronicslab.com%2Fwp-content%2Fpublications%2FD03b.pdf&usg=AFQjCNHKrLZsqXTMiMhthMNChjf4HRzmkg&sig2=-KlplJXotcF6vQexPZSd_A&bvm=bv.139250283,d.bGg

 

https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0ahUKEwiju9bK9bvQAhUFkCwKHdeQChkQFgggMAA&url=http%3A%2F%2Fwww.pearl-hifi.com%2F06_Lit_Archive%2F14_Books_Tech_Papers%2FHawksford_Malcolm%2FDistortion_Reduction_with_iDrive.pdf&usg=AFQjCNEgu_iZxBm_Z4dCAnrmJzhwBsiZvg&sig2=pHM1bctYjEE6_Qc0ZE6EnA&cad=rja

 

https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0ahUKEwjsisCS9rvQAhUEFywKHaHzBowQFggdMAA&url=http%3A%2F%2Fwww.ti.com%2Flit%2Fan%2Fsnoa474a%2Fsnoa474a.pdf&usg=AFQjCNGs8FDKBlOrerXORx_B1B3PvDdsoQ&sig2=ENSW76gzGasgSX6HN-EzIA&cad=rja

 

https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=6&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiju9bK9bvQAhUFkCwKHdeQChkQFghPMAU&url=http%3A%2F%2Fsound.whsites.net%2F7053705.pdf&usg=AFQjCNFt2762XfAQMdqe_pRmQl9A2oDpmA&sig2=VwHQ7K9N7Mm4GcLEZr2-kw

Edited by zjj_wwa

"... Choose a job you love, and you will never have to work a day in your life. ..." - Confucius

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale głośnik nie jest napędzany napięciem. Głośnik jest napędzany prądem.

 

Prąd bez napięcia? ;)

Tak sobie myślę, że i tym i tym jednocześnie, znaczy iloczynem czyli mocą ;)


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czym są napędzane elektrostaty?

:-DD

... a czym się najlepiej napędza wstęgi ?

:-DD

No dobra, ale jak weźmiesz pod uwagę, że elektrostaty mają jednak trochę tej pojemności własnej, spojrzysz na tensor, a nie jego wartość bezwzględną, to może się okazać, lub wręcz okaże się, że aby nadążyć z repolaryzacją membrany, to potrzebny jest prąd. Prąd po byku zresztą. Bo jeśli chcesz na zadanej pojemności uzyskać odpowiednią stromość zbocza (powiedzmy że "slew rate"), czyli mówiąc inaczej takie "pierdolnięcie" na niższej średnicy, to jak nie staniesz, pupa z tyłu:

I = C * dU/dt. Czyli "slew rate" dU/dt = I / C.

Jeśli nawet więc ten elektrostatyczny kondensatorek w warunkach dla prądu stałego wygląda jak ekstremalnie duży rezystor, to w warunkach dynamicznych, okaże się, że aby uzyskać odpowiednie przyśpieszenia membrany, przy danej pojemności C, to musisz tak czy inaczej smokiem prądowym je potraktować, czyli walnąć w nie całkiem mocnym prądem...

Przytoczę scenkę z wystawy: dwie ekspozycje. Podobne Martiny Logany. Jedne napędzane czymś co wygląda jak cherlawe prądowo paskudztwo. Drugie jest napędzane smokiem prądowym. . No i oczywiście ten drugi przypadek zagrał lepiej. Dlaczego ?

Jak to wyjaśnić?

No chyba wydajnością prądową wzmacniacza.

Tak mi się wydaje. Ale może się mylę.

Jeśli coś pokręciłem, to sprostuj mnie.

 

Tak sobie myślę, że i tym i tym jednocześnie, znaczy iloczynem czyli mocą ;)

.... no ale jeszcze razy cosinus fi. ;)

A jak fi będzie 90 stopni, to tej mocy to zero będzie. Napięciem się nabujasz, prądem tranzystory nadwyrężysz, a mocy zero będzie. Jak nie staniesz - pupa z tyłu.


"... Choose a job you love, and you will never have to work a day in your life. ..." - Confucius

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ziggy nie naciągaj!

Wiadomo, że przeładowywanie pojemności wymaga prądu. Szczególnie dużej pojemności wstęg przy dużej częstotliwości.

Ale absolutnie siłą sprawczą jest napięcie. Prąd to niestety skutek uboczny.

 

Ale nawiązanie do wstęg to taki akcent.

 

OK.

Zdecydowana większość głośników to przetworniki dynamiczne (magnetoelektryczne) przekształcające prąd w wychylenie...

I owszem, fajne są wzmacniacze prądowe, tylko...

... co stoi po drodze do głośników w zespole głośnikowym??

 

Ano zwrotnica.

I cała idea idzie w pizdu...

 

Optymalne sterowanie ZG ze zwrotnicami (przeważająca grupa) to wzmacniacze o dużych DF czyli małej impedancji wyjściowej.

Optymalne sterowanie głośnika (pojedynczego!) to wyjście prądowe (ale tu są pewne warunki).

Ale również ten drugi przypadek jest doskonale sterowalny wyjściem o małej impedancji wyjściowej mając jeszcze dodatkową zaletę tłumienia wszelkich ruchów "reakcyjnych".

 

Zagadnienie prądowych wyjść nie jest takie oczywiste. Zresztą napięciowych również w przypadku sterowania złożonych zwrotnic.

 

...

Jak to wyjaśnić?

No chyba wydajnością prądową wzmacniacza.

Tak mi się wydaje. Ale może się mylę.

Jeśli coś pokręciłem, to sprostuj mnie.

...

Dokładnie tak.

 

W każdym przypadku od wzmacniacza trzeba wymagać dobrego wydatku prądowego. Nawet jak steruje się "dynamicznymi" ZG.

Wszędzie są te "cholerne" pojemności... ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
.... no ale jeszcze razy cosinus fi. ;)

A jak fi będzie 90 stopni, to tej mocy to zero będzie. Napięciem się nabujasz, prądem tranzystory nadwyrężysz, a mocy zero będzie. Jak nie staniesz - pupa z tyłu.

 

Fakt, zapomniałem co to za forum. Głośniki grają bez pobierania mocy, wiadomo, te lepsze to nawet oddają - taksówkarz twierdził, że jego Warszawa jest tak wyregulowana, że w mieście 6l/100, a w trasie oddaje...

  • Like 1

nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale absolutnie siłą sprawczą jest napięcie. Prąd to niestety skutek uboczny.
Słuchaj Grzegorz, Zasadniczo każdy z nas ma "Swoją" rację. To są jak gdyby dwie strony tej samej monety - a cała sprawa trochę typu "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Albowiem - jeśli przetwornik jest napędzany Modulowanym Źródłem Prądowym (wiem, to brzmi egzotycznie - musiałbyś na chwilę mentalnie rozstać się z koncepcją wzmacniacza "napięciowego", czyli koncepcją tego, co reprezentuje 99% rynku i jest mocno utrwalone w konstruktorskiej świadomości) czyli wzmacniaczem transkonduktancyjnym ... to pierwotną siłą sprawczą jest prąd pochodzący z "nieskończonej" impedancji tego źródła (tak, Damping Factor == 0 !!!), a napięcie się wtenczas dostosowuje (w sposób wtórny) do tego prądu. Ta wtórność napięcia będzie na swój sposób oczywista, o ile oczywiście nie wchodzimy w "clipping", nie uderzamy w "sufit" napięciowy, a szyny zasilające są na wystarczająco wysokim potencjale, aby nie popadać w jakieś prozaiczne ograniczenia układowe / konstrukcyjne.

 

... co stoi po drodze do głośników w zespole głośnikowym??

Ano zwrotnica.

I cała idea idzie w pizdu...

Idzie się kochać, z racji na okoliczność, iż producenci zestawów głośnikowych "domniemują" napięciowy charakter źródeł napędzających te kolumny (99% rynku!!!) - a zatem konstruują zwrotnice RÓWNOLEGŁE.

Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, aby zespół głośnikowy był skonstruowany w oparciu o zwrotnicę SZEREGOWĄ.

Tak jak dla źródła napięcia naturalnym jest, iż każdy głośnik (bass, mid, treble) "widzi" źródło napięciowe "przez swoją część zwrotnicy", czyli jest dołączany do tego źródła "równoległe",

Tak samo naturalnym jest (aczkolwiek początkowo wysoce egzotycznym i nieoczywistym...) że dla Modulowanego Źródła Prądowego, każdy głośnik (bass, mid, treble) "widzi" źródło prądowe "przez swoją część zwrotnicy", czyli jest dołączany do tego źródła "SZEREGOWO". Wiem że to brzmi egzotycznie .... ale jest to prawdziwe.

 

Optymalne sterowanie ZG ze zwrotnicami (przeważająca grupa) to wzmacniacze o dużych DF czyli małej impedancji wyjściowej.
To o czym mówisz to jest prawdziwe w przypadku 99% komercyjnego rynku. Święte słowa. 99% rynku nie może się mylić (" .... To nie jest do słuchania. To jest do sprzedania !!! .... ). Ale to nie jest jedyna droga która prowadzi do Rzymu. To, że komercyjne firmy od stu lat tak samo kręcą tą samą śrubą w to samo prawo, czy też np. produkują wzmacniacze napięciowe (wywodzące się z czasów pierwszych tandetnych konstrukcji wczesno-tranzystorowych i dominującej w tamtych czasach presji na wypuszczanie taniej i kiepsko grającej taniochy - a było to we wczesnych latach rozwoju krzemu, zatem ta "tradycja" się utrwaliła w formie standardu i na swój sposób - przetrwała do dziś) - to wcale nie powód, aby psychopatyczni fani DIY nie próbowali czegoś zupełnie innego. Swojej własnej, alternatywnej drogi. A są ku temu powody. Bardzo ważkie powody.

Pisze o nich np. Nelson Pass, w jednym z artykułów które przytoczyłem. Nelson PASS mówi wprost, że w pewnych sytuacjach, lepszą jakość odtwarzanej muzyki mamy szansę uzyskać JEDYNIE WTEDY, gdy obniżymy DF. Najprościej mówiąc, gdy dołączymy "opornik" w szereg ze wzmacniaczem. Patrz te linki co skompilowałem - niektóre z tych tekstów to są naprawdę perełki.

Albowiem nie ma "czegoś takiego" jak wzmacniacz o ultra-niskiej impedancji wyjściowej. Jest natomiast takie małe oszustewko, co się nazywa pętlą ujemnego sprzężenia zwrotnego. To ona załatwia nam tą rzekomą "korzyść" czy dobrodziejstwo, jakim jest ten rzekomo wysoce korzystny wysoki DF. Ale niestety - nie ma nic za darmo. Dzięki zastosowaniu tej sztuczki - całość sygnałów generowanych przez lokalną elektrownię zlokalizowaną we wnętrzu kolumny głośnikowej trafia - poprzez szeregowy rezystor pętli sprzężenia zwrotnego - wprost na sumator w stopniu WEJŚCIOWYM. Są teksty, w których wykazuje się, iż ten sygnał, to napięciowe odwzorowanie wstecznej siły elektromotorycznej, podawane wprost na sumator błędu w stopniu wejściowym, wyrządza więcej szkody, jak pożytku, i odpowiada za to wstrętne tranzystorowe brzmienie wzmacniaczy tranzystorowych.

To jest zresztą ponoć przyczyną, dlaczego niektóre lampowce typu SET grają tak urzekająco: a). nie mają pętli USZ, więc sygnał z wyjścia nie trafia na wejście i nie zakłóca sygnału wejściowego. oraz b). impedancja wyjściowa takiego SET ma bardzo niski DF, czyli pojawia się dokładnie ten sam lub podobny efekt, jaki pojawił się u Nelsona Passa, jak zestawiał swoje konstrukcje "prądowe" z fostex'em.

Wybacz, że tak nieudolnie "zreferowałem" to, co udało mi się wyczytać i zrozumieć z tych artykułów. Tym niemniej same artykuły są niezwykle ciekawe i na pewno warte i godne tego, aby na nie rzucić okiem. Zdecydowanie polecam, choćby po to, aby wyobrazić sobie, jak się czuła Alicja w krainie czarów - po drugiej stronie lustra.

Edited by zjj_wwa

"... Choose a job you love, and you will never have to work a day in your life. ..." - Confucius

Share this post


Link to post
Share on other sites

@zzj_wwa - pełna zgoda. W tym wątku chciałem tylko pokazać, że wzmacniacz lampowy nie jest za bardzo "kompatybilny" z tradycyjnym zestawem głośnikowym. Koncepcja źródła prądowego jako wzmacniacza audio w dzisiejszych czasach w ogólności niestety nie jest dobra, bo zupełnie pomija nawet nie zwrotnice, ale w ogóle charakter obciążenia, jakim jest głośnik solo, czyli rezonans i rosnącą wraz z częstotliwością impedancję. To ujawnia się okrutnie w przypadku sprzętu gitarowego, w przypadku sprzętu hifi jest jakąś tam ciekawostką poruszaną przez tych, którzy nie słyszą i nie stać ich na taki sprzęt. "Przejście" z napięcia na prąd wymagałoby przecież inaczej realizowanych nagrań...


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ziggy.

Nie chce mi się szukać. Kiedyś znalazłem rozprawę na temat szkodliwości (sic) dużego DF nawet dla klasycznych ZG...

Chodzi o wiele założeń projektowych zwrotnic.

Sprawa nie jest prosta.

Tu bym również szukał źródeł grania wzmacniaczy; w niedopasowaniu do założeń konstruktorskich ZG (zasadniczo zwrotnicy)...

 

Zasadniczo co do wpływu siły przeciwelektromotorycznej z wyjścia wzmacniacza na wejście... to nie zgadzam się.

Ma to wpływ w miernej jakości sprzęcie.

 

Ekscytacja wzmacniaczami prądowymi szybko minie, kiedy uzmysłowi się, iż rodzą one równie dużo problemów.

Zasadniczo obwody prądowe mają przewagę w środowiskach o dużych zakłóceniach i zmiennych impedancjach dróg sygnałowych.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ekscytacja wzmacniaczami prądowymi szybko minie, kiedy uzmysłowi się, iż rodzą one równie dużo problemów.

 

Cudów nie ma, coś za coś. Najważniejsze jest zupełnie inne brzmienie dotychczasowych nagrań w połączeniu z problemami z rezonansem.


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites

OK Panowie. Alicja z Krainy Czarów czuje się ukontentowana. Co narozrabiałem to narozrabiałem. Sorrki za dużego off-topa.


"... Choose a job you love, and you will never have to work a day in your life. ..." - Confucius

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze świata gitarowego, ale zależności podobne. Końcówka na SE EL84 bez sprzężenia zwrotnego, gitarzyści znają ten wzmacniaczyk:

 

crunchmaster.jpg

 

Trzy różne głośniki, w zasadzie "takie same", o tym samym zastosowaniu i praktycznie identycznej konstrukcji - stary eminence, stary kultowy celestion greenback i nowy też ceniony celestion G12T-75 w TEJ SAMEJ obudowie zamkniętej:

 

dwaglosniki.jpg

 

Poniżej przebieg napięcia wyjściowego na głośniku - eminence i greenback podobnie, zielony to G12T-75. Jak widać, wzrost impedancji w rezonansie dla tego ostatniego głośnika jest dużo większy, co przekłada się na prawie dwukrotnie większą moc dostarczaną głośnikowi w rezonansie, w stosunku do dwóch pozostałych. To tylko sygnał sterujący głośniki, jeszcze brzmienie ich samych ;)

 

czyglosniki.jpg

 

Taka ciekawostka, dopóki nie znajdę kogoś z lampowym wzmacniaczem hifi, kto by się nie bał prostego pomiaru - a zdradzę, że to nie jest łatwe ;)


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwukrotny wzrost napięcia w rezonansie nie świadczy o większej mocy dostarczonej do głośnika. Jeśli impedancja również jest wyższa moc pozostanie niezmieniona.

  • Like 1

Staram się być melomanem ale zamiłowanie do DIY czyni czasem ze mnie audiofila.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwukrotny wzrost napięcia w rezonansie nie świadczy o większej mocy dostarczonej do głośnika. Jeśli impedancja również jest wyższa moc pozostanie niezmieniona.

Owszem, moc może być wyższa, niższa albo niezmieniona i bez wiedzy o impedancji nie da się nic powiedzieć. W tym akurat przypadku jest wyższa, niż dostarczana do dwóch pozostałych, wiem, bo mierzę też przy okazji impedancję tych głośników ;)

Najważniejsze jest to, że wzmacniacz lampowy działa odwrotnie niż wzmacniacz tranzystorowy - cała reszta to komentarze ;)

 

Zresztą można to wyliczyć z tego pomiaru - z błędami, ale mniej więcej widać:

 

imp-vs-outputvoltage.jpg

 

Impedancja w rezonansie rośnie z 8R do 28R czyli 3,5x, a napięcie rośnie o 6,5dB czyli 2,11 raza, to oznacza, że moc przekazywana na głośnik w rezonansie jest wyższa około 30%. Jeszcze lepiej jest w górze - dla 3kHz impedancja jest tylko dwukrotnie wyższa, a napięcie aż dwukrotnie wyższe, co oznacza dwa razy większą moc na 3kHz. Oczywiście pomijam cos fi i inne takie ;)


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak lampy lubią stała impedancje i niektóre kolumny robione pod wzmacniacze lampowe posiadają linearyzowana impedancje.


Staram się być melomanem ale zamiłowanie do DIY czyni czasem ze mnie audiofila.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurcze, wszystkie obrazki z powodu zmiany polityki dropboxa poszły w maliny... Postaram się coś z tym zrobić.


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przemak, dawaj obrazki, bo zrobiłeś świetny artykuł i szkoda żeby szlag go trafił 😞

Edited by micwoj

Seas L22+FW146+9950/FW146+WA30TW010/BG9/I-amp/China AK4490+Amanero/Nostromo3+RS headamp+Superlux HD681

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, przemak napisał:

Edytować się nie da, więc zrobię na nowo

Może by się który moderator pochylił i przeedytował, niektóre posty czy wątki są wartościowe i zwyczajnie warto o nie zadbać. 


Seas L22+FW146+9950/FW146+WA30TW010/BG9/I-amp/China AK4490+Amanero/Nostromo3+RS headamp+Superlux HD681

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.