Jump to content
WojtekELB

Końcówka mocy na lata.

Recommended Posts

Świat audio podobnie jak ten rzeczywisty doskonały nie jest ;-)

 

Teoretycznie - minimum 2-tygodniowe słuchanie muzyki z wpiętą do swojego systemu, w tym przypadku końcówką mocy powinno rozwiać wątpliwości.

 

Praktycznie - szukając sprzętu z 2-giej ręki (prywatny sprzedawca, idealny stan, pewne pochodzenie, 50% ceny więc jak tu się nie skusić?) wypożyczenie za kaucją nie jest możliwe a słuchanie w systemie obecnego jeszcze właściciela nie daje za dużo odpowiedzi jak dany sprzęt sprawdzi się u nas.

 

Do brzegu:

 

Rozglądam się za końcówką mocy, będzie grała z Harbeth 40.1, które przynajmniej na trochę zostaną - dają mi dużo radości natychmiast po włączeniu płyty cd :-)

 

Na mojej liście (lista zbudowana na podstawie niekończącego się wertowania internetu, bywania w salach odsłuchowych naszych dystrybutorów, bywania na AVS, rozmów z kolegami dzielącymi to samo hobby) rozważanych końcówek znalazły się:

 

1. Mark Levinson 532

2. Solution 710

3. Dan D'Agostino Momentum Stereo

4. Reymio KAP 777

 

Najbardziej zależy mi na naturalnej barwie instrumentów i wokali oraz dużej swobodzie grania.

 

Jeśli któryś z Kolegów dobrze zna któregoś z wyżej wymienionych "delikwentów" to może skrobnąłby parę zdań w formule za i przeciw?

 

Może również warto zwrócić uwagę na inne końcówki, które powinny znaleźć się na "krótkiej liście"?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lewusek 532 super koncowka! Na ktorej mozna w zasadzie skonczyc przygode. Dosyc uniwersalna, krystalicznie czysta w brzmieniu, ta czystosc z Herberth powinna se fajnie spr. Minus to cena - nawet juz z 2 reki dalej wysoka. Ale ten wzmacniacz ma praktycznie wszystkie aspekty brzmienia wysrubowane do maksimum - scena, powietrze, bas, moc, separacja. Pozostalych nie znam/nie mialem osobiscie do czynienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z nowych ML brałbym power integrę No.534, a ze starych No.335 lub No.336. To są wzmacniacze, które się nie psują i wysterują praktycznie wszystkie kolumny na Ziemi, ale ważnym jest, żeby te stare modele były sprawdzone i przeserwisowane u autoryzowanego serwisanta. Układ regulacji napięcia i kondy w zasilaniu były tzw. elementem 'recall' w seriach z Madrigala, ale po wymianie nic się nie psuje. Przeważnie siadało to po pięciu latach użytkowania - w US dealerowski service wymieniał to za darmo nawet po sześciu, siedmiu latach. Wzmacniacz na 100 lat - oczywiście pod warunkiem, że się nie posiada paranoi audiofilskiej '-)

A przy okazji tanio!


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serii 33x unikać jak ognia, słabe beznamiętne granie i wylewające się kondy w zasilaczu. Wymiana jest ekstremalnie kosztowna, kilkaset złotych za sztukę.

Edited by Marek.S

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam dwadzieścia lat No.335 i nie narzekam - nie psuje się nic. Po wymianie wadliwych kondensatorów, które z jakichś nieznanych przyczyn tam zainstalowano - dosłownie nic. Ale to wiadoma sprawa, o której już nie raz wspominałem. To samo było w wypadku No.33 i No.33H. Wszystkie wzmacniacze MLa z serii Madrigala miałem u siebie - zdecydowanie neutralne zabawki. Co się podłączy, tak gra. Barwa na 'neutral'. Ale wiadomo, że każdy może sobie napisać co chce, nawet jak słyszał o tych wzmacniaczach tylko z gazet i opowieści teoretyków. Nie od parady Atkinson używał prywatnie No.33H przez 'wieki'. Jak już ktoś nie ma możliwości posłuchania, to wystarczy poczytać co sądzą o nich użytkownicy i właściciele piszący na amerykańskich i zachodnich forach. A i okiem można rzucić na stare testy w Stereophile.


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

No była to wada w serii Madrigala, jakaś wrodzona i obejmująca No.334, No.335, No.336, No.33H i finalnie referencyjny model No.33 - ale dlaczego nie czytacie tego co piszę? Te wzmacniacze, które są na rynku i działają, są już dawno po wymianie regulatora i kondów - po tej jednorazowej usterce, którą określa się jako 'recall', to nie ma się tam co psuć.

 

Mnie nowy No.335 w 1998 kosztował o$iem tysięcy plus tax. Teraz jest do wzięcia taki model za pewnie 3 Grand - to jest, jakby nie spojrzeć, lekko ponad 11kzł. Czy to dużo jak na taki potencjał? Niech każdy sobie odpowie sam. Nawet jakby kosztował 4 kilo$y, to też niewiele zmienia.


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zawsze, na pewno jest jeszcze duzo egzemplarzy ze starymi kondami albo wymienionymi przez Zbycha z serwisu RTV (osobiscie widzialem) poniewaz te kondy ciezko dostac. Sa wieksze od puszki coli :-)

Edited by Marek.S

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Mark Levinson 532

2. Solution 710

3. Dan D'Agostino Momentum Stereo

4. Reymio KAP 777

 

A dlaczego te? Bo markowe? Czy potrafimy skonkretyzować, dlaczego akurat te wzmacniacze są lepsze od innych?

 

Dlaczego nie ma na liście np. Passa?

 

Zupełnie nie tędy droga. Prawidłowo zaprojektowanych i wykonanych wzmacniaczy (końcówek) jest sporo.

Wystarczy przypomnieć sobie AUDIO SHOW - spotykało się ten sam wzmacniacz, a dźwięk w efekcie był zupełnie inny. Tym bardziej, że tutaj chyba trzeba jeszcze uwzględnić wpływ przedwzmacniacza. Jak mówią...

 

Najlepszy jest lampowy :-)

 

Najlepiej usłyszeć u kogoś i na podstawie wiedzy, że ten element (power amp) potrafi zapewnić referencyjne brzmienie - kupić. Najwyżej potem dochodzić do tego poziomu.

 

Działanie po omacku - bez względu na markę - to typowy wybór na chybił-trafił. Właściwie to producent kolumn, w prywatnej korespondencji, powinien podpowiedzieć nt. właściwej amplifikacji. Tylko wówczas można zaufać, jeśli... już zaufaliśmy mu co do kolumn.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale do Passa raczej nie pasuje lampowy preamp - mosfety już same z siebie chyba wprowadzają ciemniejsze brzmienie. Ale faktem jest, że to też wzmacniacze na dlugie lata. Oczywiście rozumiem, że chodzi też o jak najlepszy stosunek jakości i niezawodności do ceny - nie jest sztuką wydać decyliony na audio jak się je po prostu posiada - wiadomo, że jak się posiada magazyn pieniędzy jak u Escobara, to nie ma dylematów.

 

Nie zawsze, na pewno jest jeszcze duzo egzemplarzy ze starymi kondami albo wymienionymi przez Zbycha z serwisu RTV (osobiscie widzialem) poniewaz te kondy ciezko dostac. Sa wieksze od puszki coli :-)

 

Nie ma przypadków, że taka końcówka po tylu latach mogłaby mieć sprawne oryginalne, ale w sumie wadliwe kondensatory. Tak, to prawda, są ogromne i drogie. Za komplet w US do No.335 i No.336 trzeba zapłacić od $800.00 do $1,000.00. Ale jak już wspomniałem, ktoś kto dba o te wzmacniacze, to już dawno autoryzowany serwis MLa wymienił te kondy za freeko. Taka była kiedyś polisa - teraz nie wiem. Choć nie przypuszczam, że najstarszy hi-endowy dealer w Stanach - Audio Consultants - zostawiłby klienta na lodzie. Tam panują takie zasady, że jak coś u nich kupiłes nawet czterdzieści lat temu, to pomagają i naprawią każdy u nich zakupiony sprzęt, choć w przypadku MLa już dawno nie są jego dealerami, ale to i tak nie zmienia postaci rzeczy. No, ale to jest tutaj - nie wiem jak w Polsce wyglądają te historie '-)


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli bym miał w ciemno kupić wzmacniacz (pre/power), to bym może skusił się na np. firmę Bryston.

Dlaczego?

Bo ich wzmacniacze pracują i sprawdzają się w studiach, więc są jakościowo zweryfikowane.

Jeśli w domu też chcemy mieć wierne narzędzia odtwarzające - to jest pewniak.

 

Tylko jeśli nie kupujemy kolumn PRO, to czy to jest dobra rekomendacja? Ma ktoś taki monitor...

 

post-19223-0-47124300-1543174485_thumb.jpg

 

Głośnik niskotonowy 12 cali, z Brystonem może być dobra para.

 

Ale co do 12 cali Harbeth?

Stawiam na coś od Sound Art. Jakoś mi pasują do pary i przez wiele lat udanie wygrywali na AS z czołówką ze świata.

 

I tak można typować bez końca :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym polecił coś ze stajni MBL-a, mam już moje ponad 10 lat i kompletnie nie odczuwam potrzeby ich zamiany na coś innego. Nie sugeruj się tylko tym, że końcowka posiadająca dwa monobloki w jednej obudowie zagra podobnie co dwa osobne urządzenia. W moim przypadku różnica in plus dla monobloków była kolosalna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

eśli bym miał w ciemno kupić wzmacniacz (pre/power), to bym może skusił się na np. firmę Bryston.

Dlaczego?

Bo ich wzmacniacze pracują i sprawdzają się w studiach, więc są jakościowo zweryfikowane.

 

niesamowite, dwa posty przed twoim, jak czytalem o Passie, pierwsze co mi wpadlo do glowy to te stare "piece" typu Bryston 4BST. Kiedys bylo to moje marzenie. Na pewno robia tez cos nowszego

Edited by xajas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam sie z opinia Chicago co do piecy Levinsona i seri 3.x.x. Te co sa na rynku, zwykle juz maja wymieniony regulator napicia/kondy i taka koncowa juz dziala bezproblemowo. Nie powiedzialbym tez ze Levinson, jest bardziej wadliwy niz inne marki, bo widzialem tez upalone Krelle, ARCe z serii reference i gryphony oczywiscie.

 

Mialem ML 532 w systemie na probe (na codzien uzytkuje ML 332), no jest to kawal pieca nie powiem, ledwo wszedl na stolik (zwlaszcza na dlugosc :)). Dzwiekowo jest to wzmak, ktory idzie w tzw. "wyczyn", w kazdym aspekcie brzmienia - olbrzymia scena, bas super kontrolowany, barwa ultra neutralna. Co ciekawe 332 jest duzo cieplejszy/muzykalniejszy w barwie od 532, bo ten drugi to ultra wyczynowiec! :) Nie ma tez cienia watpliwosci ze 532 to lepszy wzmak. Ale... jak wspomnialem cena: 532 jest srednio 4x drozszy w uzywce niz ML 332! Roznica dzwiekowa w kontekscie ceny nie byla dla mnie taka oczywista i np. posiadajac jeszcze mocniejszego ML333 nie wiem czy gra warta byla by swieczki, ewentualnie zamiana z checi posiadania czegos nowszego/lub "TOP".

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

niesamowite, dwa posty przed twoim, jak czytalem o Passie, pierwsze co mi wpadlo do glowy to te stare "piece" typu Bryston 4BST. Kiedys bylo to moje marzenie. Na pewno robia tez cos nowszego

Robią - nazywa się teraz Bryston 4B³ i przy swojej cenie gra na tyle dobrze, że po testach oddałem dystrybutorowi ... by po dwóch tygodniach poprosić o dostarczenie go z powrotem, tym razem już z f-rą. Gra jak mu system pozwoli, ma 20 lat gwarancji i ma być właśnie na lata.


[email protected]

---------------------------------

"I am an audiophile"

Share this post


Link to post
Share on other sites

W 2010 mialem koncowke Bryston 4B SST. Wtedy wydawala mi sie drutem ze wzmocnieniem i miala to byc koncowka docelowa. Niestety uzytkowanie pokazalo niedostatki w zakresie barwy. Brzmienie mialo taki subtelny tranzystorowy nalot w zlym tego slowa znaczeniu. Oraz mimo 2x300 W 8ohm nie bylo idealnej kontrolo basu. Po Brystonie mialem 3 inne wzmacniacze, kazdy mial byc ostateczny ....

 

TUX

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biorąc pod uwagę fakt, że sam mierzę się z podobnym wyzwaniem, chciałbym dopisać do listy kilka wzmacniaczy, które sam biorę pod rozwagę, czyli:

- ModWright KWA 150 SE,

- Pass Labs x250.8/x350.8,

- Plinius SB 301 / Reference

Są jeszcze Electrocompaniet Nemo, czy Hegel H30.

Ważne, że wszystkie marki mają lokalnych dystrybutorów.

Duży wybór i warto byłoby dużej części z nich posłuchać w domu.

Pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa lata temu na Audio Show używał Haflera Sulek i test z Marimbą i bębnami był bardzo ciekawy

Nie zapomniałeś...

Problemem u Haflera są trafa. Trudno kupić taki, który ma oryginalne na 220V. Przerabianie amerykańskich na 110V może różnie się skończyć (brzmieniowo).

Oczywiście jest kilka modeli Haflera. Najczęściej można kupić DH200, DH220. W naszym systemie na AVS 2016 wystąpił DH500.


elektronika bywa fascynująca; lecz to akustyka w audio ekscytuje najbardziej

www.hifijaity.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

U Was wtedy nie grał z racji podpiętej elektroniki tak lampowo

W systemie nie było ani jednej lampy, nawet pre było pasywne z transformatorową regulacją głośności.

W tym roku było bardzo lampowo, ale bez Hafcia.


elektronika bywa fascynująca; lecz to akustyka w audio ekscytuje najbardziej

www.hifijaity.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

https://www.hifionline.cz/hifibazar/prodam/zesilovace/balanced-audio-technology/vk600se/

 

 

To na pewno gra razem w zestawie. Kolega bardzo długo szukał końcówki mocy do napędzenia tych kolumn. Dopiero ten smok dał sobie z nimi radę bez żadnych problemów. Dźwięk też jest bardzo ładny, a taki zestaw gra każdą muzykę. Zdecydowanie polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

BATy tez maja swoje za uszami, typu kontrola bas możne nie jest z serii World Class. Chociaz taki smok jak ten wyzej nie ma z tym specjalnego problemu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od dobrych 2 tygodni gra końcówka Dana D'Agostino Momentum Stereo. Po tym czasie można już cokolwiek powiedzieć.

Design - cieszy oko, w rzeczywistości prezentuje się jeszcze lepiej niż na zdjęciach, niezwykle precyzyjna robota można powiedzieć jubilerska. Niewątpliwie może być ozdobą, chciałoby się dodać jak piękna kobieta.

Brzmienie - tu też jest bardzo dobrze. Dźwięk zrównoważony w całym paśmie jednocześnie bardzo rozdzielczy, mnóstwo szczegółów ale podanych w taki naturalny, "fizjologiczny" a nie mechaniczny, "komputerowy" sposób. Dzięki temu nie znikają emocje, magia i tak naprawdę muzyka. Nic nie męczy a przeciwnie - daje dużo radości po wciśnięciu przycisku Play.

Dan wyciska dużo z Herbatników 40.1 :-)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@WojtekELB 

DMS zostaje, czy szukasz dalej?

Czy słuchałeś w międzyczasie innych wzmacniaczy ze swojej pierwotnej listy, oprócz DMS?

Przy okazji - jakiego pre używasz? Jaki masz amp odniesienia?

pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Momentum Stereo cieszy moje oczy i rozpieszcza uszy. Ale czy zostanie nie wiem - jak już powiedział któryś ze starożytnych (Heraklit) wszystko płynie (panta rhei).

Napisałem o swoich pierwszych wrażeniach, porównanie z innymi amplifikacjami jest oczywiście planowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozazdrościć, świetna ( i w dodatku piękna ) maszyna ! To już jest słuchanie na wyższym poziomie. Gratulacje !

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to wypada teraz te swiecace cacko porownac z maszyna jaka jest Levinson 532! ;-) 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.