Jump to content
IGNORED

Barclay Digital - ikona lat 90-tych, okazała się oszustwem


Recommended Posts

Ci z was, którzy interesują się hi-endem od lat przynajmniej 90-tych, pamiętają zapewne firmę Barclay Digital. Robili jedne z najdroższych transportów na świecie. 

Model Cabernet:
zWk6CF.jpg

Barclay M1:
p5DM2B.jpg

Barclay F1:

GPBqvN.jpg

2uv6Ft.jpg

H2CgPk.jpg

Powyższy model F1x Super Transport kosztował $30.000.

Zarówno nazwa (Super Transport), cena, jak i przekazy marketingowe ('the finest CD Transport available', 'cost no object design'), dość jednoznacznie sugerowały, że mamy o ile nie najlepszy, to aspirujący do takiego miana transportu.
 
MyzkIM.jpg

To wszystko w czasach, gdy za $15.000, Mark Levinson oferował swój referencyjny model 31, wyglądający tak:

levinson-31-transport-inside_550pix.jpg
 

MLNo31.5.jpg
 
Transport ten miał nawet układy reclockingu, bufor FIFO oraz zegar zawieszony na gumkach celem tłumienia drgań:
levinson-31-transport-digital-output-boa

Cena $30.000 za Barclaya to były absolutnie astronomiczne pieniądze. Firma zniknęła z rynku wraz z kryzysem końca lat 90-tych i w zasadzie słuch po niej zaginął. Po produktach również, bo sprzedało się najwyżej kilkadziesiąt sztuk tych transportów. 

W głowach takich ludzi jak ja, Barclay pozostał jako jedna z ikon tamtego okresu. Coś tak Lamborghini Countach z plakatu. 

Niedawno zadzwonił do mnie Jacek Kawa z Retro Audio, że dostał takie urządzenie do serwisu. Przekonywał, że muszę zobaczyć co jest w środku, bo ... no po prostu muszę. 

Gdy przyjechałem, transport był już w częściach, gotowy do czyszczenia. Cały transport wykonany jest frezowanego aluminium - jedna noga waży prawdopodobnie ok 2-3kg:

FpAOeC.jpg

Przedni panel skrywa znajomy wyświetlacz Philipsa:

5SSi0g.jpg

sUEp2C.jpg

Tył:
vI7Bpt.jpg

Zwróćcie uwagę na dopisek Super - co jak co, ale producent skromny nie był !
a9e3Aw.jpg
 
Napęd na pierwszy rzut oka dawał nadzieję, że zobaczymy tam CD-Pro Philipsa:
CcaKta.jpg
 


W5x5jt.jpg



Tymczasem po odwróceniu, naszym oczom ukazuje się najtańszy mechanizm Philipsa, ubrany w aluminiowe fatałaszki! $15 w kosztach części OEM.



upfQzq.jpg

 
A dalej było tylko gorzej. 


Jeżeli ktoś liczył, że w środku zobaczy technologię NASA (ostatecznie, cena $30.000 zobowiązuje), może poczuć się oszukany. W środku siedzi kompletny ... Marantz CD63! Czyli odtwarzacz za $299 w ładnym aluminiowym przebraniu !

Dla porównania:

Marantz


IW2HAd.jpg
 

PCB wyciągnięte z Barclay'a:


S3Lcai.jpg
 
Nawet nie jest to wersja premium, w postaci modelu 63SE lub 63KI, zbudowana na lepszych elementach, tylko najtańszy możliwy CD63!

Pierwsze pytanie jakie mi się nasunęło, to oczywiście, czy jest tu jeszcze w komplecie jakaś płytka wyjścia cyfrowego. Ostatecznie można wykorzystać zwykły odtwarzacz CD jako źródło sygnału cyfrowego (pytanie dlaczego najtańszy i dlaczego w produkcie za $30.000 ...) i dodać do niego jakąś super duper własną płytkę wyjścia cyfrowego ze wszystkimi fajerwerkami, aby uzyskać najczystszy sygnał SPDIF na świecie.  

Tyle że ... sygnał do wyjścia cyfrowego RCA pociągnięty jest bezpośrednio z miejsca po wylutowanym gniazdku RCA z sygnałem SPDIF na PCB Marantza!

25mKAj.jpg

 
Jest tu co prawda mała płytka, ALE jej zadaniem jest tylko formowanie sygnały w formacie AES/EBU oraz ST optical. NIE MA na niej żadnego przetaktowania, niczego co mogłoby uszlachetnić sygnał. 

6RC2uo.jpg
 

DYcboz.jpg
 
Jedyna modyfikacja jakiej dokonał Barclay, to wymiana transformatora - w Marantzu był jeden transformator, tu mamy 3. 
h786Yr.jpg
 
Q7cEQ1.jpg

Ale i tu się nie popisali, bo nie jest to cały zasilacz (z mostkami, kondensatorami, stabilizatorami napięcia rodem z NASA itd), tylko same 3 trafa, podłączone pod oryginalne obwody zasilania na PCB Marantza ! Całość, warta prawdopodobnie $60.

I tak upadają legendy ...

Edited by Elberoth
  • Like 5
  • Haha 2
  • Confused 1

"Don't trust opinion on forums.... every time I bought something based on online opinion and without listening in advance, it ended up being a big disappointment."

Link to post
Share on other sites

W zasilaniu drzemie zawsze potencjał. Ale wstawienie 3 oddzielnych transformatorów zamiast 1, to dopiero pierwszy krok z 10, jakie można w tej materii zrobić w materii porządnego zasilania. 

"Don't trust opinion on forums.... every time I bought something based on online opinion and without listening in advance, it ended up being a big disappointment."

Link to post
Share on other sites

Woda na młyn dla wszystkich sceptyków. Jak widać w audio człowiek musi cały czas zachować czujność, bo nie jedna firma próbuje do ładnej obudowy wsadzić tanie badziewie wiedząc, że znakomita część entuzjastów, to naśladowcy bazujący na recenzjach i heurestyce wysokich cen. W sumie to żadna nowość. W audio jest wiele produktów, które powinny kosztować kilka tyś, a kosztują dziesiątki i nikogo to już specjalnie nie dziwi. Wręcz nietaktem jest dyskusja w tym temacie.

Edited by Roxy
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Też bym nie przesadzał w drugą stronę. 99% produktów w audio jest uczciwie zaprojektowanych od podstaw. Takie chamskie akcje jak tu należą jednak do rzadkości. 

"Don't trust opinion on forums.... every time I bought something based on online opinion and without listening in advance, it ended up being a big disappointment."

Link to post
Share on other sites

Z pewnością masz rację, ale w wielu przypadkach jest jednak tak, że cena wynika z obudowy i subiektywnej oceny na jakim poziomie coś gra. Jeśli ktoś potrafi to obronić, sprzedać i przekonać innych, że jest wysoki poziom, to super. Szczególnie w temacie źródeł, przetworników, wkładek, akcesoriów itd.

Pytanie tylko skoro różnice są tak ogromne pomiędzy urządzeniami dlaczego tak łatwo jest wyciąć taki nr? 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy łatwo. Pamiętaj, że to był rok 95. Początki internetu. Nie było for audio. Nie było recenzji online. Ciężko było wygooglać informacje o jakimś produkcie. Chyba nawet googla wtedy jeszcze nie było!

Teraz takie informacje rozchodzą się lotem błyskawicy. Obecnie taki numer by raczej nie przeszedł. 

"Don't trust opinion on forums.... every time I bought something based on online opinion and without listening in advance, it ended up being a big disappointment."

Link to post
Share on other sites

No to Elberoth wsadziłeś kij w mrowisko :-).

Teraz dopiero sceptycy high endu będą mieli używanie :-)))))).

Mnie zastanawia jedno. Owszem, w środku Marantz, a w tamtych czasach brak internetu i wiedza roznosiła się zdecydowanie wolniej, niż dziś, ale.... :

1) istniała prasa audio i wierzyć mi się nie chce, że taki eksluzywny produkt nie doczekał się żadnej recenzji. A jeśli tak, to słabych recenzentów mają na tym zgniłym zachodzie ;-)

2 ) zakładając, że nikt tego nie zauważył, to jednak autorzy tego cuda musieli liczyć się z demaskacją, a mimo to, robili to ? Jakoś ciężko uwierzyć. Czyli co ? Czyli to był chamski skok na kasę ? Jakoś się to kupy nie trzyma, chyba, że mieli plan "B" i przyłapani najspokojniej w świecie przyznaliby by, że tak, że owszem to Marantz w środku, ale natchniony audiofilską magią i atmosferą.

Pamiętam, że tu kiedyś gdzieś była przedstawiona identyczna akcja z jakimś najtańszym modelem CD MBL-a, w którym też notabene siedział...Marantz :-). Sytuacja chyba nie doczekała się wyjaśnienia, a przecież MBL do dziś istnieje i nie zwinął skrzydeł gdzieś pod palmy ;-). Jest więc kogo pytać, tylko chyba nie ma kto, co daje tym bardziej smutny obraz tego co się dzieje.

 

Politykę robi się za pomocą pieniędzy, a pieniądze za pomocą polityki. Ot, taki przypadek...

Link to post
Share on other sites

Jak już wiemy jak to jest zrobione, to może uda się Wam znaleźć jakieś recenzje branżowe, materiały prasowe z ocenami odsłuchu tego cuda? Bo to jest w tym najbardziej interesujące. Jak oceniali brzmienie tego klocka ( każdy sobie znaczenie określenia sam wybierze) specjaliści.

Link to post
Share on other sites

No i jak tu poważnie traktować audiofilów? Z pewnością było mnóstwo mlaskania w ówczesnych recenzjach, na wystawach audio i w sklepach high end jak to cudownie i przewspaniale gra ten Barclay.. w końcu Elberoth gdzieś się o tym ósmym cudzie świata musiał naczytać jako młody chłopak skoro teraz po latach porównuje go do marzenia o Lamborghini.. porównanie do Barclaya zwykłego plebejskiego Marantza za 300 baksów zostałoby wtedy z pewnością uznane za bluźnierstwo i atak na podstawowe wartości audiofilii.. a tu proszę, taki zonk. Nikt nie słyszał jak to słabo gra? :D

Niech nikt się nie łudzi - w dobie internetu trzeba wprawdzie użyć innych, bardziej wysublimowanych metod, żeby oszukać złote uszy audiofila  - ale wciąż nie jest to specjalnie trudne i dzieje się ciągle, można powiedzieć że na naszych oczach ;)

Edited by Drizzt
  • Like 1

This ain't no party, this ain't no disco • This ain't no fooling around • No time for dancing, or lovey dovey • I ain't got time for that now

Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, SynSama napisał:

No to Elberoth wsadziłeś kij w mrowisko :-).

Teraz dopiero sceptycy high endu będą mieli używanie :-)))))).

Mnie zastanawia jedno. Owszem, w środku Marantz, a w tamtych czasach brak internetu i wiedza roznosiła się zdecydowanie wolniej, niż dziś, ale.... :

1) istniała prasa audio i wierzyć mi się nie chce, że taki eksluzywny produkt nie doczekał się żadnej recenzji. A jeśli tak, to słabych recenzentów mają na tym zgniłym zachodzie ;-)

2 ) zakładając, że nikt tego nie zauważył, to jednak autorzy tego cuda musieli liczyć się z demaskacją, a mimo to, robili to ? Jakoś ciężko uwierzyć. Czyli co ? Czyli to był chamski skok na kasę ? Jakoś się to kupy nie trzyma, chyba, że mieli plan "B" i przyłapani najspokojniej w świecie przyznaliby by, że tak, że owszem to Marantz w środku, ale natchniony audiofilską magią i atmosferą.

Pamiętam, że tu kiedyś gdzieś była przedstawiona identyczna akcja z jakimś najtańszym modelem CD MBL-a, w którym też notabene siedział...Marantz :-). Sytuacja chyba nie doczekała się wyjaśnienia, a przecież MBL do dziś istnieje i nie zwinął skrzydeł gdzieś pod palmy ;-). Jest więc kogo pytać, tylko chyba nie ma kto, co daje tym bardziej smutny obraz tego co się dzieje.

[/quote]

To zależało by od ich biznesplanu. Mogli by po prostu zniknąć na kilka miesięcy a potem wyjść z nową marką albo nawet napisać że to wersje prototypowe i zaoferować klientom rabat jeśli kupią nowy model a stary zostawią np. w rozliczeniu.

25 lat temu kiedy konsumencki internet raczkował nie było takiego parcia na dzielenie się zdjęciami. Większość musiała by najpierw skanować klisze albo męczyć się z rozdzielczościami typu 0.3Mpix  ;-) Teraz mamy strony typu Hifishock gdzie celowo wrzucane są zdjęcia ze środka sprzętu.
Lubię tą stronę bo demaskuje typową 'kupę w złotym papierku' i w niektórych przypadkach pokazuje na co producent przeznaczył większość budżetu.

Edited by Marek.S
Link to post
Share on other sites

Nawiasem mówiąc, przypadki prymitywnego przepakowywania nadal się zdarzają, najsłynniejsze chyba w wykonaniu Goldmunda (DVD Pioneera za $200 sprzedawane w cenie $9.000) i Lexicona (Oppo BDP-83 za $500 przepakowane i sprzedawane za $3.500)..

https://www.audiostereo.pl/topic/38972-goldmund-znajdź-5-szczegółów-quiz/

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Coś mi świta, że MBL miał też taki przypadek w swoim portfolio.. no ale to są te najprymitywniejsze metody, które dziś już naprawdę nie uchodzą bo przecież należy iść z duchem postępu i po prostu zamawiać tanie gotowce z Chin, które nie wzbudzą podejrzeń zamiast przepakowywać coś co już istnieje na rynku i jest łatwe do zweryfikowania :)

Edited by Drizzt

This ain't no party, this ain't no disco • This ain't no fooling around • No time for dancing, or lovey dovey • I ain't got time for that now

Link to post
Share on other sites
47 minut temu, Drizzt napisał:

Nikt nie słyszał jak to słabo gra?

Ależ skąd...brzmi wspaniale ;-)))...a Marantz pewnie był beee...

Nad M56 gra super ...  ale LG BD390 już nie...a gówno prawda...gra świetnie :-)

 

Link to post
Share on other sites

@Drizzt

Na pewno Wadia miała taki epizod w swojej karierze, tam też był Marantz ale z wysokiej serii.
Zawsze zastanawiał mnie Gryphon Tabu vs NAD S-300/500. O co tam chodziło, wzmacniacze są w środku prawie jak dwie krople wody.

Pamiętam że lata temu śliniłem się na takiego Barclaya, uratowało mnie wtedy przejście na pliki :)

Link to post
Share on other sites

Barclay Digital? Pierwsze słyszę a interesuję się audio już ze 30 dychy.

Jak patrzę na obudowę zewnętrzną to już wiem, że bym tego nigdy nie brał na poważnie. Ceny w okolicach 30 tys. USD nie robiły na mnie widać wrażenia i nie zanotowałem w pamięci tej "marki" :-). Ale pamiętam w tamtych czasach i później było trochę przebierańców, może nie w takich cenach ale też konkretnych. Pamiętajcie, że hi-end zaczynał się od manufaktur. Nie da się w takich warunkach wyprodukować od A do Z zaawansowanego klocka to oczywiste.

Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Marek.S napisał:

Pamiętam że lata temu śliniłem się na takiego Barclaya

Swoją drogą właściciele Barclaya musieli mieć w złotych latach swojego biznesu niezły ubaw z audiofilów - przecież doskonale zdawali sobie sprawę z tego co robią i jaki te dzieła wywołują następnie zachwyt i mlaskanie w audiofilskim światku. Musieli być z nich nieźli jajcarze ;)

Jest to jedyna sensowna odpowiedź na pytanie Elberotha, jaka mi się nasuwa:

Pierwsze pytanie jakie mi się nasunęło, to oczywiście, czy jest tu jeszcze w komplecie jakaś płytka wyjścia cyfrowego. Ostatecznie można wykorzystać zwykły odtwarzacz CD jako źródło sygnału cyfrowego (pytanie dlaczego najtańszy i dlaczego w produkcie za $30.000 ...)”

Dla jaj.. nie widzę innej możliwości, dla której nie wykorzystali dla swoich niecnych poczynań choćby drugiego odtwarzacza Marantza od dołu oferty :D

Edited by Drizzt

This ain't no party, this ain't no disco • This ain't no fooling around • No time for dancing, or lovey dovey • I ain't got time for that now

Link to post
Share on other sites

Osobiście nigdy nie widziałem żadnej recenzji Barclaya w amerykańskiej prasie (ani jakiejkolwiek innej; może coś się ukazało w Japonii). Wtedy w US wychodziły gazety typu Stereophile, TAS oraz bardziej egzotyczne FI. Mogli nie dawać sprzętu do recenzji, albo zwyczajnie nie spełniali wymogu minimalnej ilości dealerów (w tamtych czasach Stereophile stawiał warunek posiadania chyba 10 czy 15 dealerów w US) i ich sprzet się nie kwalifikował. Wiele firm tak robi również obecnie (np. Spectral) i nikogo to nie dziwi. 

Zresztą nawet zakładając, że gdzieś trafił, to nie każda redakcja rozkręca klocki i robi zdjęcia, a recenzja nie musi trafić online. Powodów mogło być zatem wiele, choć podstawowym była z pewnością niewielka skala produkcji i bardzo wąska specjalizacja.

Opisany tu model F1x ma numer seryjny 0015 , gdzieś jeszcze w necie widziałem inną sztukę z numerem 0025. Wszystko zatem wskazuje na to, że tych urządzeń powstało bardzo niewiele - prawdopodobnie <30. Kryzys na rynku odtwarzaczy CD jaki zapanował po roku 97/98, spowodowany pierwszymi zapowiedziami odtwarzaczy DVD-Audio (nikt nie chciał inwestować w drogie CD, gdy za rogiem miał już stać nowy standard ...), dokonał dzieła zniszczenia i słuch o firmie zaginął.

Sam nie wiem gdzie słyszałem o Braclay'u.  Albo widziałem go na wystawach, albo przeczytałem o nich w jednym z raportów z wystaw w HiFi News czy Stereophile. Po 20 latach wszystko zlewa się już w jedną całość. 

Porównywanie Barclaya do MBL, Goldmunda czy Lexicona jest o tyle nietrafione, że tamto wszystko były najtańsze odtwarzacze w ofercie tych firm. Rozmawiałem o tym kiedyś nawet z ludźmi z Lexicona i powiedzieli wprost - wprowadzili ten podel do swojej oferty, pod naciskiem swoich dealerów, którzy sprzedając kino Lexicona za $200.000, chcieli mieć do kompletu firmowy odtwarzacz w 'zamkniętym' systemie. Podobnie było z Goldmundem i MBL - to wszystko były najtańsze modele, otwierające ofertę, w pewnym sensie 'dorobione' aby pasowały do oferowanych wzmacniaczy. Oczywiście, ich stosunek jakości do ceny był słaby, ale nie o to tu chodziło. Co więcej, nikt nie twierdził, tak jak Barclay, że mamy do czynienia z produktem state-of-the-art, i nikt nie żądał za niego $30.000 (w przeliczeniu $49.000 w dolarach z 2018). 

Jeszcze innym przypadkiem są przepakowywane Philipsy i Marantze w transportach Wadii (Wadia 3200) i Thety (Theta Data). To były pierwsze urządzenia jakie wypuściły te firmy w końcówce lat 80-tych, jako partnerzy do przetworników C/A, które były specjalizacją obu firm. 

Co więcej, już 2-3 lata później bo w 1992 roku, obie firmy zaprezentowały całkowicie swoje konstrukcje, znacznie bardziej zaawansowane. Wypuszczony w 1992 transport Theta Data Basic, będący własną konstrukcją Thety i bazujący na mechanice CDM-9Pro, kosztował $1990, a nie $30.000. Czyli tyle co np. PS Audio Lambda. A świat cyfrowych transportów w owych czasach szedł bardzo do przodu, i w 1996 roku, gdy powstał ten Barclay, na rynku były już takie zaawansowane transporty jak Wadia 7, Levinsony 37 i 31,  Spectral SDR-3000, transporty Teaca, Accuphase 91, Krell MD-10 / KPS20 itd. Tak więc porównywanie oferty 1989/90 vs 1996 trochę mija się z celem. 

Ten transport nie byłby oszustwem, gdyby wyszedł w 1989 roku i kosztował $1500. Wtedy faktycznie, można by powiedzieć, że zapłaciłem więcej za wyjście optyczne ST lub AES, którego Marantz nie miał, za 2 dodatkowe transformatory i ładną obudowę. Tak się konstruowało transporty w tamtych latach. 

Ale w 1996 mieliśmy już zupełnie inny krajobraz. Do tego Barclay nie kosztował $1500 tylko $30.000, a producent, aby uzasadnić cenę zapowiadał technologię i osiągi rodem z NASA.

Edited by Elberoth

"Don't trust opinion on forums.... every time I bought something based on online opinion and without listening in advance, it ended up being a big disappointment."

Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Elberoth napisał:

nikt nie żądał za niego $30.000 (w przeliczeniu $49.000 w dolarach z 2018). 

miałem właśnie to samo napisać: ktoś kto był skłonny zapłacić takie pieniądze (dzisiaj też), primo: po taki klocek wysyła szofera, a nie jedzie sam. Po drugie: nie będzie tego rozkręcał, aby przekonać się co kupił: vide jak Barclay jest wykonany: miał być oczojebny, bogato wykonany i super ciężki. Po trzecie: rok lub dwa lata pózniej właściciel wymienił pewnie na inny "hi-end".

A czy grało? Myślę, że firma/produkt był "wyliczony" na konkretny profil klienta, który płaci, a nie na granie i hi-endowe plumkanie.

Jak to nazywam: skok do pędzącego już pociągu; na rynku były już inne Wadie i Lexicony, itd. , które zrobiły reklamę grania.....

Z wyglądu jednak może sie podobać ten Barclay :)

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Elberoth napisał:

Podobnie było z Goldmundem i MBL - to wszystko były najtańsze modele, otwierające ofertę, w pewnym sensie 'dorobione' aby pasowały do oferowanych wzmacniaczy.

No dobrze Elberoth, ale czy w tym momencie oszustwo przestaje być oszustwem, bo to "najtańsze modele" ? Jakoś nie mogę się do tej teorii przekonać :-)

  • Like 1

Politykę robi się za pomocą pieniędzy, a pieniądze za pomocą polityki. Ot, taki przypadek...

Link to post
Share on other sites

Do pewnego poziomu ocena urządzeń jest stosunkowo prosta i oczywista. Powyżej pewnego pułapu może to być jednak dosyć subiektywne. Z pewnością jest to lekcja dla producentów, aby jeśli stosują podobne rozwiązanie to przynajmniej zrobić trochę wizualnej kosmetyki, aby sprawa nie była taka oczywista. Z drugiej strony cześć jest projektów wspaniałe wyglądających na foto recenzjach itd. a i tak to nie gra. Teoretycznie dlatego klient jest w stanie płacić dużo za określoną markę będącą gwarancja pewnego poziomu. Takie rozwiązania ciekawe jak się sprzedaje. Jako świętego graala dostępnego w limitowanej ilości tylko dla wtajemniczonych :)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Przypadek jest sprzed 23 lat. Myślę, że wszyscy się od tego czasu wiele nauczyliśmy - także producenci. 

Obecnie każdy klocek można znaleźć rozebrany w sieci, także dzięki takim stronom jak HiFi Shock. 

  • Like 1

"Don't trust opinion on forums.... every time I bought something based on online opinion and without listening in advance, it ended up being a big disappointment."

Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Elberoth napisał:

"Osobiście nigdy nie widziałem żadnej recenzji Barclaya w amerykańskiej prasie (ani jakiejkolwiek innej; może coś się ukazało w Japonii). Wtedy w US wychodziły gazety typu Stereophile, TAS oraz bardziej egzotyczne FI. Mogli nie dawać sprzętu do recenzji, albo zwyczajnie nie spełniali wymogu minimalnej ilości dealerów (w tamtych czasach Stereophile stawiał warunek posiadania chyba 10 czy 15 dealerów w US) i ich sprzet się nie kwalifikował. Wiele firm tak robi również obecnie (np. Spectral) i nikogo to nie dziwi. "

Jakim cudem wobec tego stały się tak sławne i poszukiwane. Moj kumpel z Hamburga sprzedał Barclaya na pniu, na Ebay'u  jakieś 8 miesięcy temu, za sporą kasę. Jedyne wyjaśnienie to chyba wobec tego jedak jakość dźwięku. 

 

Edited by jello
Link to post
Share on other sites
59 minut temu, jello napisał:

Jedyne wyjaśnienie to chyba wobec tego jedak jakość dźwięku. 

A skąd to wiadomo ? A może trafił popularnego "tata wariata".

A może kogoś, komu wystrojem odtwarzacz pasował do reszty sprzętu ?

A może kogoś, kto nie czyta w necie tego, co się dzieje w tym temacie ?

Myślę, że powodów dla których ktoś kupuje dany, a nie inny sprzęt może być więcej niż jesteśmy w stanie tak na pniu sobie wyobrazić :-). Jakość dźwięku nie musi tu być namber łan.....

Politykę robi się za pomocą pieniędzy, a pieniądze za pomocą polityki. Ot, taki przypadek...

Link to post
Share on other sites

Opisywana sytuacja nie jest niczym niezwykłym. Oszustwo w audio jest niejako wpisane w jego definicję.Dlatego mamy cały szereg "technologii", ktore jakoś dziwnym trafem nie znajdują odzwierciedlenia w wynikach rzetelnych testów i prac badawczych. W gruncie rzeczy każdy klocek należący do tzw. "hi-endu" to zwykła konstrukcja, wyposażona w pewną nadmniarowość i unikalny wygląd zewnętrzny po to tylko, by upewnić posiadacza , że nabył coś absolutnie wyjątkowego. Niestety przeważnie jest to nadmuchana bańka.

Ciekaw jestem jakież były opinie autora tego wątku na temat tego klocka wtedy, gdy nie wiedział on co jest w środku :D

 

  • Like 4

Myśl miesiąca: "Właśnie zakupiłem swój egzemplarz dCS Network Bridge, także w kolorze czarnym. I to jest chyba najlepsza rekomendacja ;) . Nie ma nic trudniejszego niż głosowanie własną kasą."

Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, jello napisał:

Jakim cudem wobec tego stały się tak sławne i poszukiwane. Moj kumpel z Hamburga sprzedał Barclaya na pniu, na Ebay'u  jakieś 8 miesięcy temu, za sporą kasę. Jedyne wyjaśnienie to chyba wobec tego jedak jakość dźwięku. 

Moim zdaniem zadecydowała o tym ówczesna cena oraz znikoma ilość wyprodukowanych egzemplarzy. I tak powstała legenda. 

Co ciekawe, wszyscy z którymi rozmawiałem, twierdzą, że ten transport naprawdę dobrze gra.

Czy zadecydowało o tym te 20kg aluminium ? Czy te 3 dodatkowe trafa ? A może cena tak działa na podświadomość ? 

Przypadek godny chyba transportów 47lab, zrobionych na mechanizmach JVC z jakiegoś boomboxa. Które podobno także świetnie grają. 

"Don't trust opinion on forums.... every time I bought something based on online opinion and without listening in advance, it ended up being a big disappointment."

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.