Jump to content
IGNORED

Jakie zalety mają tweetery typu papierzak ?


Mr.Engineer

Recommended Posts

Może ktoś wrzucić zdjęcie takiego tweetera ?

 

P.S

"Papierzak" skojarzył mi się od razu z papierzakiem z jednego z odcinków Włatców Móch :)

Yamaha NS1000 Monitor | Krell KSA-80 | Krell KRC-3mk2 | SBT + Tomanek ULPS | Metrum Octave DAC (14VA PSU) |

Siltech SQ38-G3 | Nordost Flatline | Tara Labs RSC Air 75 coax | Ecosse Nu Diva

Link to comment
Share on other sites

Dlatego stosuje, bo gra MUZYKĘ.

Mogli wybrać każdy głośnik, a jednak...

Dla oddania muzyki najwidoczniej milion planktonu wokół podstawowego tonu nie jest potrzebny. A otwartość i "niemęczliwość" powinna nawet przeciwnikom dać do myślenia.

Zresztą, nie ja WLM ogłaszałem na wielu pokazach "dźwiękiem wystawy" (mówię o aktywnych Gran Viola).

Topowy system (podkreślam: system) WLM, to wydatek ok. 70 000 zł. Ile jest droższych kolumn?

Jak na top topów, to bardzo uczciwa cena (za dźwięk!) w porównaniu do innych producentów.

 

Zawsze ponadto można napisać na maila do WLM. Jak mnie coś ciekawiło, to pisałem i zawsze po paru godzinach byłą odpowiedź. Obawiam się tylko, że w kwestii zastosowanej w PAC wysokotonówki nie będą wylewni. Podejrzewam, że tylko u nich gra tak dobrze. Czyli lepiej tego efektu posłuchać, niż go analizować. Już z założenia WLM nie robi kolumn dla wszystkich, więc nie trzeba na forum wszystkim ogłaszać, że nie jest się ich obecnym i przyszłym Klientem - kolego :-)

Link to comment
Share on other sites

Problemem wielu jest że ciągle czepiają się cen hi-endowych wynalazków.

Przecież jak na dłoni widać że wielu zmierza do''jak najtaniej''.

Czyli kryterium oceny tylko i na zawsze,jakość-cena.w tym układzie zawsze będzie najbardziej doceniany średnio brzmiący dzwięk.Ani najtańsze konstrukcje ani najdroższe nie będą najlepsze.

Ehhh.

Link to comment
Share on other sites

Problem jest taki, że WLM na wystawie wypada dobrze, bo na wystawie ma typowo "estradowe brzmienie" co łatwo osiągnąć z aktywnym podziałem i z zastosowaniem papierowych, wysokoefektywnych głośników. Jak wiadomo to wystawa, więc należy zwrócić uwagę oglądających. Jak człowiek dłużej i na spokojnie poobcuje z tym dźwiękiem i posłucha ich kolumn z pasywną zwrotnicą to dochodzi do wniosku, że jednak te kolumny równego brzmienia nie mają z pewnością i bez dopalenia subem od dołu to grają głównie średnicą.

Link to comment
Share on other sites

>Prawdziwa neutralność ma to do siebie że pokaże i słodycz i kliniczność.Tak więc nie zabije muzyki

>w żadnym wypadku,wręcz przeciwnie pokaże super brzmiącą muzykę.

 

To prawda, jednak głównie z przewagą kliniki z powodu w większości przypadków kiepsko zrealizowanej muzyki.

minidsp SHD Studio; Nordost Thor; DAC Musetec MH-DA005; Octave V80; Dynaudio C1; 2xREL.

Link to comment
Share on other sites

skyrobin, 2 Lis 2009, 23:00

 

>>Prawdziwa neutralność ma to do siebie że pokaże i słodycz i kliniczność.Tak więc nie zabije

>muzyki

>>w żadnym wypadku,wręcz przeciwnie pokaże super brzmiącą muzykę.

>

>To prawda, jednak głównie z przewagą kliniki z powodu w większości przypadków kiepsko zrealizowanej

>muzyki.

 

to nie wina realizacji tylko slabego zrodla

Link to comment
Share on other sites

Ja tam sobie poobcowałem i nie bardzo rozumiem streszczenie, że grają środkiem. Dla mnie to właśnie one mają świetny bas. Szczególnie, że wsześniej miałem np. Monitor Audio, które mają wszechogarniającą poduchę. Po prostu WLM są lepsze i nie ma co porównywać. A sub dodaje wrażenia, jakich adne kolumny samodzielnie nie są w stanie dostarczyć - ale to dotyczy dopalenia każdego zestawu.

 

Ale do rzeczy. Może spytać Jamo, dlaczego w swoich odgrodach stosuje wysokotonówki stożkowe. To też nie są tanie kolumny. I ponadto ze szczytowej serii. Tańsze mają kopułki. Też się nie znają...

Link to comment
Share on other sites

fafarskid, 2 Lis 2009, 23:08

 

>to nie wina realizacji tylko slabego zrodla

 

To także ale płyty CD też trzeba od nowa dla tego źródła poprawić, tłocznie fatalnie tłoczą nie z własnej winy bo dostają płyty na popularnym CD-R i tak je wiernie kopiują (z wypalonymi błędami niestrawnymi dla odtwarzaczy CD) stąd takze ten opiniowy "cyfrowy nalot" standardu CD. Jest to do poprawienia ale trochę pracy wymaga i nie jest łatwo.Końcowym efektem jest płynny analogowy dźwięk

Link to comment
Share on other sites

czolgista778, 2 Lis 2009, 21:26

>Może ktoś wrzucić zdjęcie takiego tweetera?

 

Tonsil GDW9/60/2 całkiem przyzwoity głośnik.

To tylko przykład, WLM stosował głośnik Visatona tego typu.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Przyznam że wygląda to jak głośnik z telewizora albo boomboxa chociaż nigdy nie słuchałem takiego głośnika w adaptacji Hi-Endowej.

Yamaha NS1000 Monitor | Krell KSA-80 | Krell KRC-3mk2 | SBT + Tomanek ULPS | Metrum Octave DAC (14VA PSU) |

Siltech SQ38-G3 | Nordost Flatline | Tara Labs RSC Air 75 coax | Ecosse Nu Diva

Link to comment
Share on other sites

rafaell.s.cable@gmail.com, 2 Lis 2009, 23:31

>tłocznie fatalnie tłoczą nie z

>własnej winy bo dostają płyty na popularnym CD-R i tak je wiernie kopiują (z wypalonymi błędami

>niestrawnymi dla odtwarzaczy CD) stąd takze ten opiniowy "cyfrowy nalot" standardu CD.

 

O ile nie ingerują w zapisany materiał to nic takiego nie może mieć miejsca. Musieliby dostać nagranie analogowe... Od tego jest kontrola jakości. Ale tłocznia i tak w zasadzie zawsze dostaje zapis DPP więc nie ma w co zaingerować.

"Cyfrowy nalot" bierze się z czego innego.

Wysyłanie materiału, archiwizacja, przenoszenie na CD-R to standard w studiach, chociaż teraz pewniej prościej robić to na HDD. Ale wysyłka płyty CD-R jest pewniejsza i bezpieczniejsza.

Link to comment
Share on other sites

>Molibden, 2 Lis 2009, 23:59

 

>Od tego jest kontrola jakości

 

To jak wytłumaczysz że sporo płyt jest ze sporą ilością błędów różnej maści? Nie chce mi się wrzucać skanów po prostu fatality. Nawet te audiofilskie dają ciała i co z tego że realizator dżwięku zrobił cuda jak napęd CD sobie z tym nie radzi. Ja nawet w topowym napędzie CD miałem okazje takie płyty usłyszeć, to po prostu waliło po uszach i co z tego ze dalej tor był perfekt?

Link to comment
Share on other sites

Nie spotkałem się z taką sytuacją, może ktoś kto ma więcej płyt się wypowie. Z tego co koledzy wspominali w innych wątkach tak działa zabezpieczenie antypirackie niezgodne ze standardem CDDA uniemożliwiające normalne skopiowanie płyty z powodu "pozornych" błędów odczytu - fizycznie płyta jest w porządku, zmieniona została logiczna zawartość DPP poprzez wprowadzenie błędów. Takie płyty wykazują pogorszenie jakości odtwarzania z powodu znacznej liczby nienaprawialnych błędów wyższego poziomu (C2).

Topowy transport nie ma tu nic do rzeczy, układy na jakich pracuje są często takie same jak w odtwarzaczu za 600zł i tak samo one powinny na te błędy reagować. Równeiż napęd komputerowy zgłosi error w tych samych miejscach.

Link to comment
Share on other sites

Pisałem już wcześniej że płytka CD-R idąca ze studia nagrań do tłoczni jest często średniej jakości jak i urządzenie ją wypalające (W studiach nie przykłada się do tego specjalnie uwagi podobnie jak do kabli uważając to za pierdoły). Sporo błędów można naprawić ułatwiając życie laserowi w napędzie ale płyta a raczej jej zremasterowana co do poprawności technicznej kopia musi być zrobiona. Bas robi się wtedy bardziej kontrolowany coś jak vinyl puszczany zamiast z ramienia typu S na ramieniu linearnym z igłą ze szlifem Micro Line. Wysokie tony są nasycone .Nawet na budżetowym Cd to zaczyna być zauważalne.

Link to comment
Share on other sites

Od lat standardem jest wysłanie mastera do tłoczni w postaci pliku DDP. Jest to zwykły plik cyfrowy generowany wprost z sekwencera - czyli dokładne co do bitu odzwierciedlenie obrobionego i gotowego do powielenia materiału. Jest to jedyna zawodowa norma dostarczania materiału do tłoczni. Plik DDP można dowolnie kopiować - tak samo jak dowolnie można kopiować każdy inny plik cyfrowy.

Istnieje też możliwość dostarczenia do tłoczni zwykłego CD-R z wypaloną zawartością audio - tak jak to robimy w domu. Jest to amatorskie podejście ale nie można wykluczyć, że wielu tak postepuje. Zazwyczaj materiał w postaci wypalonego CD-R dostarczają do tłoczni ci, co oszczędzają na masterze. Plik DDP generuje bowiem tylko oprogramowanie zawodowe - np. Sequoia, Sonic Studio, SADiE, WaveLab (z wykupioną dodatkową opcją eksportu do DDP) - a te niestety jest dość drogie. Odpowiednie oprogramowanie znajduje się w każdym zawodowym studiu masteringowym i nie ma mowy by takie studio wysłało do tłoczni inny format niż DDP.

Jeśli natomiast ktoś się uprze i wyśle jednak CD-R wypalony w sposób domowy, to tłocznia oczywiście taki materiał przyjmie. Tłocznia bowiem ma za zadanie tłoczyć z powierzonego materiału - taka jej rola. Tłocznia NIE MOŻE i nie ingeruje z zawartość otrzymanych materiałów!!

Poza tym każdy materiał dostarczony do tłoczni przechodzi przez oprogramowanie Eclipse. Jest to stacja kontrolna badająca integralność i zgodność ze standardem Red Book otrzymanego mastera. W przypadku DDP to formalność lecz w przypadku CD-R oprogramowanie Eclipse sprawdza już ilość błędów korygowalnych i błędów krytycznych. Oczywiście oprócz tego sprawdzana jest struktura wypalonego materiału - znaczniki, pregapy, postgapy, kody ISRC, CD-text i podobne.

O ile z błędami C1 nie ma problemu to błędy C2 są już w zależności od standardów jakich trzyma się tłocznia różnie interpretowane. Tłocznie z wysokiej półki odrzucą CD-R jaki przechodząc przez soft Eclipse wykaże się znaczącą ilością błędów C2. Ilość błędów C2 możliwych do przyjęcia okreśa tłocznia. Tak więc dla wygody studia masteringowego płytę wypala się mając na uwadze by błędy C2 nie występowały.

Jeden błąd krytyczny CU (E32) dyskwalifikuje CD-R i nośnik jest odsyłany.

 

Błędy nie są odpowiedzialne za bas i czy inny aspekt dźwięku. Jak są błędy to płyta trzeszczy, klika, cyka itp. By poprawić cokolwiek w dźwięku trzeba zmienić zawartość bitową czyli użyć odpowiedniego urządzenia/procesora.

Sprzęt studyjny i oprogramowanie studyjne. Edytory, sekwencery, stacje robocze (DAW), authoring, stoły, maszyny i linie replikacyjne.

Link to comment
Share on other sites

Wuelem, 2 Lis 2009, 22:49

 

>A może "neutralność" zabija muzykę?

>To jak bez smaku i bezbarwny.

 

Jak można nie rozumieć tak podstawowych rzeczy ? To muzyka jest tą barwą a nie sprzęt ... czyli im więcej dodaje sprzęt tym bardziej tą barwę "muzyki" brudzi.

 

To nie neutralność zabija muzykę tylko zła realizacja.

 

Muzykę zabijają zabarwiacze.

 

O samym WLM się nie wypowiem bo nie znam.

Link to comment
Share on other sites

Kyle, 3 Lis 2009, 07:36

 

>Wuelem, 2 Lis 2009, 22:49

>

>>A może "neutralność" zabija muzykę?

>>To jak bez smaku i bezbarwny.

>

>Jak można nie rozumieć tak podstawowych rzeczy ? To muzyka jest tą barwą a nie sprzęt ... czyli im

>więcej dodaje sprzęt tym bardziej tą barwę "muzyki" brudzi.

>

>To nie neutralność zabija muzykę tylko zła realizacja.

>

>Muzykę zabijają zabarwiacze.

>

>O samym WLM się nie wypowiem bo nie znam.

 

 

Pełna zgoda.

 

Zwróciłem uwagę na to iż istnieją różne typy neutralności.Twierdzę też i wynika to z moich obserwacji że różnice w neutralności wynikają z konstrukcji głośnika.

 

Uważam za nonsens stwierdzenia''lampiarzy''i nie tylko,którzy głoszą iż kolumny o słodkiej barwie połączone z lampowym wzmacniaczem oddają''muzykalność''

 

Ci co tak twierdzą,żyją w błędnym przekonaniu.

 

Pamiętam jak w latach 90-tych jeszcze wiele osób słuchających najzwyczajniej muzyki powtarzało''Te nowoczesne dyskofony nie grają tak jak analogowe,dzwięk analogowy taki miękki,muzyka lepiej brzmi.Miękki to on był,bo tam brak wysokich,brak odpowiednio mocnej średnicy itd...

 

Proszę mieć na uwadze iż piszę o najzwyklejszych analogach i ALTUSACH.

 

Tak więc ci przeciętni słuchacze wskazywali na''muzykalność''tylko dlatego że nie było w ich dzwięku jazgotu świdrującego pochodzącego z trąbki,brak metalicznych czyneli itd,to gdzie zatem te barwy?

 

Barwa to nie ocieplenie czy osłodzenie.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.