Jump to content
xajas

Harmoniczne znieksztalcenia / brzmienie "lampowe"

Recommended Posts

Posted (edited)
5 godzin temu, fafarskid napisał:

Sam używam tranzystora ze względu na niższe koszty. Jeżeli chodzi o muzykę, to co potrafią najlepsze lampy, to takich tranzystorów jeszcze nikt nie wyprodukował. Mam na myśli dosłownie lampę i tranzystor, a nie cały wzmacniacz. Takie jest moje zdanie. Problem jest tylko taki, że tych najlepszych lamp już są pozostałości, więc coraz mniej ludzi wie jak to brzmi.

Jaki sens, jaka wartosc ma wyizolowane porownywanie dwoch pojedynczych elemtow, ktorych de facto w wyizolowanym stanie nigdy nie slyszysz. Zawsze musza byc czescia calego wzmacniacza. Mozesz je indywidualnie/wyizolowanie przemierzyc, ale to czego w efekcie koncowym sluchasz to wzmacniacz a nie lampa albo tranzystor ;-)

Jedyne co sie n koncu liczy, to to, co dociera do ucha :-) (przynajmniej u mnie)

OK, dla coniektorych jeszcze, optyka, cena, haptyka, filozofia,.. ale te aspekty pomijam

Edited by xajas
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wtrącę swoje trzy grosze bo choć nie jestem fanem lamp (jednak ze względów wyłącznie praktycznych) to śledzę wątek bo ciekawy. Mam więc pytanie to założyciela: Jak się mają te zniekształcenia lamp do szeroko stosowanych przez Ciebie różnych DSP, które chyba znacznie bardziej ingerują w oryginalne nagranie zniekształcając je, niż te słynne harmoniczne?:)

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Trudno mi na to pytanie odpowiedziec, gdyz nie uzywam lamp (ale moze kiedys z ciekawosci sprawie sobie jakies) wiec nie mam porownania. Ale moge zdecydowanie powiedziec ze systemy DSP/DRC, w zaleznosci od tego, co sie chce osiagnac, moga dosc znacznie ingerowac w oryginaalny syygnal. I to zarowno w domenie amplitudowej jak i czasowej. Przeciez po to wlasnie sa stworzone! Nie na darmo ich nazwa brim Digital Signal PROCESSING (DSP) albo Digital Room CORRECTION (DRC).

Ale...

Wic polega na celowym, swiadomym zastosowaniu / dozowaniu manipulacji sygnalu. Samemu decydujesz co chcesz osiagnac i jakie srodki, w jakim zakresie z jaka intensywnoscia/doza chcesz zastosowac by osiagnac zamierzony cel.

W uproszczeniu tylko kilka hasel:

- chcesz skorygowac tylko amplitude/charakterystyke czy takze zgodnosc czasowa/fazowa?

- chcesz skorygowac tylko bass/mody czy caly zakres czestotliwosci?

- chcesz skorygowac tylko lokalne odchylki przebiegu pasma dopasowujac je do naturalnego przebiegu posiadanego zestawu/systemu, czy chcesz dopasowac kompletny przebieg pasma do okreslonego standardu albo wlanej preferencj (Target Curve)?

- chcesz skorygowac poszczegolne "felery" twojego zestawu/zestwu (odpowiedz impulsowaa, preringing,...)?

- chcesz...?

W zaleznosci od mozliwosci i kompleksowosci zastsowanego system DSP/DRC masz bardziej albo mniej precyzyjne mozliwosci docelowego ingerowania w sygnal wejsciowy

To wszystko ma wplyw na stopien manipulacki/ingerencji w signal wejsciowy.

 

Ale...

jak juz  wczesniej wspominalem, niezaleznie od stopnia ingerencji w signal...

...jedyne co sie na koncu liczy, to to, co dociera do ucha :-) (przynajmniej u mnie)

 

 

 

 

Edited by xajas

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, xajas napisał:

Trudno mi na to pytanie odpowiedziec, gdyz nie uzywam lamp (ale moze kiedys z ciekawosci sprawie sobie jakies) wiec nie mam porownania.

Proponuję nic na razie nie kupować a posłuchać kilku dobrych lampowych systemów,  następnie odnieść się do zakłóceń,  harmonicznych i tego całego lampowego zła.  

Lampa jest jak kebab, niby nie zdrowy ale smakuje, z tym że nie wszystkim. 

  • Like 4

Roon > Allo Digione Signature > Xindak DAC-20 > Cayin A55TP > S16Hz Canto Grand Signature+

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Dobra przenosnia.

Jestem smakoszem i znakomicie gotuje!

Ale nie moge sobie wyobrazic codziennie jesc filety albo entrecote i do tego pic znakomite  wino. Czasami mam ochote  na zwykle smazone kartofle z sadzonym jajkiem i szpinakiem. A do tego proste dobre piwo albo kefir.

Tak sobie wyobrazam lampe :-) 

Ale na razie nic nie kupuje, najpierw potrzebuje pasujace do nich glosniki (juz wiem jakie).

 

PS.

Uwielbiam kebab

Edited by xajas
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
12 godzin temu, audiofan01 napisał:

 Mam więc pytanie to założyciela: Jak się mają te zniekształcenia lamp do szeroko stosowanych przez Ciebie różnych DSP, które chyba znacznie bardziej ingerują w oryginalne nagranie zniekształcając je,

Akurat grzebalem w instrukcji do mojego programu DSP i znalazlem ciekawy fragment / opis jednej z setek funkcji "ingerujacych" w sygnal. Celem tej funkcji jest parametryczne dopasowanie przebiegu charakterystyki zgodnie ze zmiana poziomu glosnosci, czyli kompensaja psychoakustycznego efekt opisanego w ISO226.

 

ISO226.thumb.JPG.d0164acc5c773641f8045f7185490ed0.JPG

 

Dawniej lepsze wzmacniacze robily to za pomoca parametrycznego konturu.

I jak teraz chcesz porownac taka cyfrowa ingerencje w oryginalny sygnal z zniesztalceniami harmonicznymi?

Edited by xajas

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, xajas napisał:

Akurat grzebalem w instrukcji do mojego programu DSP i znalzem ciekawy fragment / opis jednej z setek funkcji "ingerujacej" w sygnal. Celem tej funkcji jest parametryczne dopasowanie przebiegu charakterystyki zgodnie ze zmiana poziomu glosnosci, czyli kompensaja psychoakustycznego efekt opisanego w ISO226.

 

ISO226.thumb.JPG.d0164acc5c773641f8045f7185490ed0.JPG

Dawniej lepsze wzmacniacze robily to za pomoca parametrycznego konturu.

I jak teraz chcesz porownac taka ingerencje w sygnal z zniesztalceniami harmonicznymi?

Jedno i drugie jest mi obce. Lamp nie używam, jak pisałem ze względów praktycznych, a wszelkie DSP i tym podobne wnoszą tyleż pożytku co i szkody, więc też nie korzystam, zresztą nie mam problemów z akustyką więc i potrzeba nie istnieje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, audiofan01 napisał:

wszelkie DSP i tym podobne wnoszą tyleż pożytku co i szkody, więc też nie korzystam, zresztą nie mam problemów z akustyką więc i potrzeba nie istnieje.

na czym polegaja te szkody?

powyzszy  efekt psychoakustyczny dotyczy kazdego, normalnego, zdrowego czlowieka. Aby nie miec z nim problemow, musial bys byc genetycznie manipulowany :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, xajas napisał:

na czym polegaja te szkody?

powyzszy  efekt psychoakustyczny dotyczy kazdego, normalnego, zdrowego czlowieka. Aby nie miec z nim problemow, musial bys byc genetycznie manipulowany 🙂

Jak idziesz na koncert do filharmonii to też potrzebujesz DSP żeby poprawnie pod względem psychoakustycznym go wysłuchać?:)

Przecież ta psychoakustyka jest wpisana w naszą naturę więc walka z nią jest nienaturalna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, xajas napisał:

Jaki sens, jaka wartosc ma wyizolowane porownywanie dwoch pojedynczych elemtow, ktorych de facto w wyizolowanym stanie nigdy nie slyszysz. Zawsze musza byc czescia calego wzmacniacza. Mozesz je indywidualnie/wyizolowanie przemierzyc, ale to czego w efekcie koncowym sluchasz to wzmacniacz a nie lampa albo tranzystor 😉

Jedyne co sie n koncu liczy, to to, co dociera do ucha 🙂 (przynajmniej u mnie)

OK, dla coniektorych jeszcze, optyka, cena, haptyka, filozofia,.. ale te aspekty pomijam

Wyizolowanie elementów ma taki sens, że można się przekonać jaka potrafi być różnica pomiędzy najlepszą a przeciętną lampą. Jasne że lampy maja zniekształcenia, ale mają też swoje zalety. Trzeba posłuchać a nie teoretyzowac.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
6 godzin temu, audiofan01 napisał:

Jak idziesz na koncert do filharmonii to też potrzebujesz DSP żeby poprawnie pod względem psychoakustycznym go wysłuchać?:)

Poruszyles ciekawy temat.

Siedzac w pierwszym rzedzie po lewej stronie slyszysz przede wszystkim skrzypce, altowki i instrumenty dete drewniane. Calosc zdomonowana jest wyskoimi tonami.

Siedzac w pierwszym rzedzie z prawej strony slyszysz przede wszystkim wiolonczele, kontrabasy i instrumenty dete blaszane,. Calosc jest zdominowana wysokimi tonami.

Cofniesz sie do srodka rownowaga tonalna sie zmienia, jest bardziej zrownowazona.

Siedzac z tylu slyszysz przede wzystkich dominujace basy. Flety i skrzypce „znikaja“. Wraz z wzrastajaca odlegloscia wysokie tony sa bardziej pochlaniane niz niskie.

Tak dziala naturalna akustyka. I ten efekt ciaglego manipulowania docierajacego do Ciebie sygnalu w zaleznosci od tego, gdzie siedzisz (i oczywiscie budowy/akustyki pomieszczenia) to tez nic innego, jak akustyczny (a nie cyfrowy) korektor dzwieku. Mozna by to w przenosni nazwac ASP (Acoustic Signal Processing) zamiast DSP 🙂

Na kazdym miejscu siedzacym w filharmoni slyszysz co innego. Dlatego proby powolywania sie na okreslone brzmienie live  z filharmoni i przytaczanie tego brzmienia jako brzmienie referencyjne, nie manipulowane jest w wiekszosci przypadkow nieporozumieniem

Edited by xajas

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
7 godzin temu, fafarskid napisał:

Wyizolowanie elementów ma taki sens, że można się przekonać jaka potrafi być różnica pomiędzy najlepszą a przeciętną lampą. Jasne że lampy maja zniekształcenia, ale mają też swoje zalety. Trzeba posłuchać a nie teoretyzowac.

Jak chcesz sie przekonac?

Czy udalo Ci sie juz posluchac (a nie teoretyzowac) takia wyizolowana lepsza albo przecietna lampe? 

Zawsze slyszysz je jako elementy skladowe z mniejszym lub wiekszym wplywem na calosciowy efekt koncowy. I to jest praktyka a nie teoretyzowanie.

Edited by xajas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam wrażenie,  że z racji Twojego obcowania z DSP za bardzo starasz się rozbierać szeroko rozumiany dźwięk na czynniki pierwsze i doprowadzać go do książkowego ideału.

Nawiązując do Twojego opisu odbioru dźwięku z filharmoni, wytłumaczyłeś dokładnie o co chodzi w tzw. preferencjach słuchacza.  Jeden kupuje miejsca z przodu inny w środku a jeszcze inny na końcu.  Nie interesuje go przebieg charakterystyk,  harmoniczne, czasy pogłosu i inne parametry.  Po prostu każdy ma swój sposób prezentacji który lubi.  Jeden lubi dużo detalu drugi dużo basu.  

Sprowadza się do do tego, że idealne źródło z idealnym wzmacniaczem z minimalnymi zniekształceniemi w idealnej akustyce mogą stworzyć przekaz który po prostu może się nie podobać. 


Roon > Allo Digione Signature > Xindak DAC-20 > Cayin A55TP > S16Hz Canto Grand Signature+

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, MrSalieri napisał:

Mam wrażenie,  że z racji Twojego obcowania z DSP za bardzo starasz się rozbierać szeroko rozumiany dźwięk na czynniki pierwsze i doprowadzać go do książkowego ideału.

Nawiązując do Twojego opisu odbioru dźwięku z filharmoni, wytłumaczyłeś dokładnie o co chodzi w tzw. preferencjach słuchacza.  Jeden kupuje miejsca z przodu inny w środku a jeszcze inny na końcu.  Nie interesuje go przebieg charakterystyk,  harmoniczne, czasy pogłosu i inne parametry.  Po prostu każdy ma swój sposób prezentacji który lubi.  Jeden lubi dużo detalu drugi dużo basu.  

Sprowadza się do do tego, że idealne źródło z idealnym wzmacniaczem z minimalnymi zniekształceniemi w idealnej akustyce mogą stworzyć przekaz który po prostu może się nie podobać. 

Nie zupelnie zrozumialess moje intencje.

 

Moj przyklad pokazuje dwa ciekawe efekty.

1. Nie ma ksiazkowego idealu, nawet jesli pojdziesz na koncert live. Gdyz ktore miejsce siedzace reprezentuje ten "ksiazkowy ideal" ? Kazde miejsce brzmi inaczej!

Sprowadza sie to do tego, ze to idealne zrodlo (czyli konserwa typu CD a nie koncert live) reprodukuje tylko to, na co rezyser nagrania sie zdecydowal -> w przenosni/uproszczeniu, ktore miejsce siedzace wybral na ustawienie mikrofonu. Inna firma nagraniowa, inny rezyser moze wybralby inne miejsce i w wyniku ten saam koncert na jego plycie CD brzmial by zupelnie inaczej!

Powracajac do wspomnianego wyboru miejsca w zaleznosci  preferencji prezentacji jaki sie lubi. Przy odtwaarzaniu muzyki w waarunkach domowych z konserwy mozesz to osiagnac dzieki DSP miedzy innymi ksztaltujac/definiujac wlasny preferowany przebieg "Target Courve".

Ale wiekszosc osob nie rozumie tego powiazania.  

 

2. Problemy z roznym odbiorem roznych czesstotliwosci w zaleznosci od glosnosci (ten wspomniany psychoakustyczny efekt) nie jest specyficzny dla odtwarzania muzyki z "konserwy" 

Edited by xajas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok w takim razie pełna zgoda 🙂


Roon > Allo Digione Signature > Xindak DAC-20 > Cayin A55TP > S16Hz Canto Grand Signature+

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie dywagacje i dyskusje odnośnie lamp i tranzystorów istnieją od samego początku istnienia tranzystorów.

Konstruktorzy wzmacniaczy tranzystorowych próbowali od początku skonstruować wzmacniacz który mógłby dorównać lampowemu. Technika półprzewodnikowa rozwinęła się znacznie, jednak lampa jest doskonalszym elementem wzmacniającym, pod względem liniowości. 

Niektórzy myślą że lampowe brzmienie jest spowodowane wyższymi niekształceniami harmonicznymi, jednak nie jest to prawda. Są wzmacniacze lampowe które mają bardzo male zniekształcenia harmoniczne a brzmią bardzo dobrze. Zniekształcenia harmoniczne mogą oczywiście podbarwiać brzmienie jeżeli maja sporą wartość. Różnica miedzy lampą a tranzystorem to przede wszystkim, inny sposób wzmacniania sygnału, lampa jest elementem liniowym, tranzystor nie.     

Liniowość we wzmacniaczach tranzystorowych uzyskuję się stosując głębokie sprzężenie zwrotne, można w ten sposób, bardzo łatwo, uzyskać bardzo dobrą liniowość, szerokie pasmo i niskie zniekształcenia. Jednak słuch ludzki nie daje się oszukać i tak przetworzony sygnał audio jest postrzegany jako mniej naturalny, bardziej sztuczny, bo taki jest w rzeczywistości.              

  • Like 3
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
56 minut temu, Roman_66094 napisał:

Takie dywagacje i dyskusje odnośnie lamp i tranzystorów istnieją od samego początku istnienia tranzystorów.

 

56 minut temu, Roman_66094 napisał:

Konstruktorzy wzmacniaczy tranzystorowych próbowali od początku skonstruować wzmacniacz który mógłby dorównać lampowemu.

A skąd Ty kolego takie rewelacje czerpiesz ?

"Takie dywagacje i dyskusje odnośnie lamp..." istnieją od momentu wynalezienia innych lamp niż trzy elekrodowe (a jakie to te inne lampy to znajdź w stosownych podręcznikach) czyli od mniej więcej 1928 roku, tranzystor został wynaleziony w 1948 roku czyli krągłe dwadzieścia lat później, natomiast tranzystory na których można było budować sensowne wzmacniacze mocy to połowa lat 50-tych.

Jeśli chodzi o konstruktorów wzmacniaczy tranzystorowych to od początku ich starania szły w kierunku uzyskania znacznie lepszych parametrów wzmacniaczy niż te które były do osiągnięcia za pomocą układów lampowych.

56 minut temu, Roman_66094 napisał:

jednak lampa jest doskonalszym elementem wzmacniającym, pod względem liniowości

Może by tak liznąć trochę wiedzy, dla ułatwienia dodam tylko, że trioda jest bardziej liniowa ze względu na silne wewnętrzne (elektrostatyczne) sprzężenie zwrotne, które namiętnie usiłujesz krytykować w następnym zdaniu.

56 minut temu, Roman_66094 napisał:

Liniowość we wzmacniaczach tranzystorowych uzyskuję się stosując głębokie sprzężenie zwrotne

To samo dotyczy wzmacniaczy lampowych.

Edited by szpakowski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakoś tak już jest ze to konstruktorzy wzmacniaczy tranzystorowych chwała się że ich konstrukcja ma brzmienie lampowe. Natomiast konstruktorzy lampowcow chwała się że udało im się uzyskać tranzystorowy bas. Kto miał przygodę z dobrą lampą będzie podświadomie szukał tego dźwięku i chciał do niego wracać. Lampa to zniewalajace barwy, szybkość, przestrzeń. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 29.03.2019 o 12:48, xajas napisał:

zwykle smazone kartofle z sadzonym jajkiem i szpinakiem. A do tego proste dobre piwo albo kefir.

Tak sobie wyobrazam lampe 🙂

Dla mnie taka jest właśnie klasa D!
Ale nie mam nie słuchałem, tylko tak sobie uważam. 🙂

  • Like 2
  • Haha 1

Aries Mini > LKS MH-DA004 > Cayin A70T MKII > Studio 16 Hertz Arcada 3,5

CA 851N > Accuphase E-408 > Infinity Kappa 8.2

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu ‎26‎.‎03‎.‎2019 o 12:03, xajas napisał:

Jako nastepny przyklad zaprezentowano wyniki eksperymentu Boba Katza.

Dwa wzmacniacze, jeden lampowy a drugi tranzystorowy, odtwarzaja identyczny sygnal wejsciowy  (jeden jako kanal L a drugi jako kanal R). Sygnal wyjsciowy tych dwu wzmacniaczy jest nagrany  na dwie sciezki L/R. W nastepnym kroku jest generowana roznica miedzy kanalem lampowym minus kanal tranzystorowy. Ta wygenerowana roznica to te wspomniane harmoniczne znieksztalcenia dodawane przez wzmacniacz lampowy do oryginalnego sygnalu. Tak brzmi ta roznica

http://www.acourate.com/Download/BobKatzk2alsdifferenzroehretransistor.flac

 

Moim zdaniem, to co slysze to napewno nie brzmi “harmonicznie”! To bzmi jak totalnie zepsuty wzmacniacz 😉

Podejście to jest czystą manipulacją. Tak przeprowadzony eksperyment i wniosek zakłada, że tranzystor brzmi prawidłowo o lampa coś dodaje. Jeżeli jednak odwróćmy kierunek rozumowania i założymy, że to lampa brzmi prawidłowo, to plik różnicowy pokazuje, że to tranzystor jest do ……. . 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 30.03.2019 o 17:24, szpakowski napisał:

A skąd Ty kolego takie rewelacje czerpiesz ?

Jest to powszechnie wiadome i nie są to żadne rewelacje, warto zajrzeć do Wikipedii ciekawe i pouczające mogą być też filmiki na YouTube kanał RS (Reduktor Szumu)  

Pierwsze wzmacniacze tranzystorowe brzmiały fatalnie, jednak wiadomo było że przyszłość elektroniki, także z powodów ekonomicznych, to tranzystory, dlatego własnie w tym kierunku szli konstruktorzy wzmacniaczy.  Wybitni konstruktorzy jak John Linsley Hood dożyli do tego aby skonstruować wzmacniacz tranzystorowy dorównujący klasycznym wzmacniaczom lampowym. 

 John Linsley Hood znany jest ze swojego wzmacniacza opracowanego w 1969 JLH wzmacniacz zapewniał wysoką wierność odtwarzania, konstruktor twierdził że porównywalną ze wzmacniaczami lampowymi, do dziś jego wzmacniacz jest znamy i klonowany. Powstały też inne konstrukcje np Sugden A21 produkowany nieprzerwanie od 1964r. do dzisiaj  prawie w nie zmienionej topologii układowej. 

Nie twierdzę że wzmacniacze tranzystorowe są złe a lampowe dobre, zarówno jedne i drugie mają swoich zwolenników, mają też swoje wady i zalety.

Lampy ze swej natury są liniowe i dość łatwo jest konstruować na lampach dobry wzmacniacz, na tranzystorach nie jest już to takie proste, zwłaszcza dla konstrukcji pracujących w klasie AB jest to prawdziwe wyzwanie. Oczywiście są osoby dla których nie ma znaczenia, czy jest to wzmacniacz lampowy czy tranzystorowy a nawet nie ma znaczenia jakiej jakości jest to sprzęt, po prostu nie słyszą różnicy i z tym się zgodzę, że może tak być.     

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
19 minut temu, Ivan Nikitin napisał:

Przepraszam gdy to już ktoś napisał, ale nie brzmi to podobnie do wzmacniacza lampowego. Tylko jak wzmacniacz zepsuty. Lampa gra bardziej analogowe.

 

To nie jest sygnal z lampy. To sa syntetycznie wygenerowane „czyste“ charmoniczne

Edited by xajas

Share this post


Link to post
Share on other sites
To nie jest sygnal z lampy. To sa syntetycznie wygenerowane „czyste“ charmoniczne
Zrozumiałem. Doszedłem do 58 postu)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli te przez wzmacniacze lampowe produkowane/podwyzszone znieksztalcenia ogolnie nazywane "harmoniczne" wcale nie sa tym, co przez psychoakustykow  jest traktowane jako "harmoniczne” i zaklasyfikowane jako „przyjemne” albo jako „do zaakceptowania”.
To co kiedys bylo przyjete w oparciu o wiedze teoretyczna  (teoria harmonicznych, zasady budowy i dzialania wzmacniaczy lampowych,...) dzieki nowszym technologiom i metodom pomiarowym (jak np. mozliwosc wyfiltrowania sygnalu roznicowego i docelowe wysublimowanie tylko okreslonych zakresow czestotliwosci z calego sprektum sygnalu wejsciowego) moze byc w dzisiejszych czasach zweryfikowana i przedstawiona w zupelnie innym, nowym swietle.


Bardzo mnie interesuje temat pomiarów zestawów stereo i jak one są związane z brzmieniem. Na pewno wiem że pomiar pasma przenoszenia prawie nic nam nie mówi o tym jak zagra wzmacniacz albo nawet cały zestaw.

N.p. mam tu pomiary pasma przenoszenia tych samych kolumn, w tym samym miejscu ale z różnymi wzmacniaczami:
95ceeeeec00f3ffab7d63976ad283b34.jpg
To pomiary amplitunera Denon i tego samego Denona z podpiętą końcówką mocy. Są one bardzo zbliżone. Jednak kiedy je właczymy, jeden z nich ma wyraźnie ostrzejszą górę. Nawet na nagraniu słychać:
https://yadi.sk/d/L7IwvdNOQpLK3w

Skąd to wynika nie wiem. Chyba podobnie wypada ze zniekształceniami harmonicznymi. Wszyscy je mierzą nie dlatego że są na wystarczające wysokim poziomie że mają realny wpływ na granie. Lecz dlatego że wszyscy przyzwyczaiły się ich mierzyć. Szukają klucze nie tam gdzie zgubili lecz tam gdzie lampa świeci.


I jeszcze myśl o Toole. Mam jego księgę ($40 wydałem za nią;). Nie rozumiem dlaczego on w ślepych testach porównuje kolumny w trybie "mono". Przecież nikt nie słucha jednej kolumny. Dlaczego podejmować decyzji która gra lepiej słuchając tylko jednej kolumny?
W Harmanie też mają wątpliwości do przydatności wyników jego pracy. N.p. Greg Timbers (przez 40 lat konstruktor w JBL) pisze że takie badania nie pomogą zrobić lepsze kolumny:

"I have no use for blind and double blind listening tests the way Harman implements them. Sound systems and their environments are very complicated. No speaker is even close to sounding "real" so personal opinion is always a major consideration. Most blind tests are based on a series of assumptions that enable the test to be easy or practical to implement. Unfortunately, these assumptions often invalidate or color the results because they cover up or accentuate aspects of the loudspeaker design."
https://positive-feedback.com/interviews/greg-timbers-jbl/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
5 godzin temu, Roman_66094 napisał:

Jest to powszechnie wiadome i nie są to żadne rewelacje, warto zajrzeć do Wikipedii ciekawe i pouczające mogą być też filmiki na YouTube kanał RS (Reduktor Szumu)  

Powszechnie też wiadomo, że diabeł ma rogi i ogon - pytanie brzmi, czy ktokolwiek z tych co to ponoć wiedzą (skoro "wiadomo powszechnie" to należy wyciągnąć wniosek, że wiedzą) widział kiedykolwiek diabła a jeśli nie widział to skąd ta powszechna wiedza ?

Odnośnie YouTube i Wiki, to gratuluję źródeł wiedzy, po prostu rewelacja (po prostu raczej żałość).

 

Edited by szpakowski

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, szpakowski napisał:

Odnośnie YouTube i Wiki, to gratuluję źródeł wiedzy, po prostu rewelacja (po prostu raczej żałość).

Proszę przedstawić inne źródło wiedzy, odmiennych poglądów, informacji.

Ja źródło podałem, łatwo krytykować ale napisać coś sensownego to już gorzej.

Swoje opinie opieram także na na własnych doświadczeniach, eksperymentowałem z wieloma konstrukcjami wzmacniaczy tranzystorowych, ale nigdy nie udało mi się uzyskać takiego brzmienia jak z lampy. Dążeniem konstruktorów wzmacniaczy tranzystorowych, było i jest zbliżenie ich brzmienia do wzmacniaczy lampowych, oczywiście mowa o sprzęcie domowym HI-FI, czy się to udało? raczej nie, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.         

podaje konkretne linki https://en.wikipedia.org/wiki/John_Linsley_Hood

                                        http://sound.whsites.net/jll_hood.htm

 

 

    

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Roman_66094 napisał:

Dążeniem konstruktorów wzmacniaczy tranzystorowych, było i jest zbliżenie ich brzmienia do wzmacniaczy lampowych

A których to konstruktorów dotyczy to stwierdzenie (który konkretnie) ?

3 godziny temu, Roman_66094 napisał:

eksperymentowałem z wieloma konstrukcjami wzmacniaczy tranzystorowych, ale nigdy nie udało mi się uzyskać takiego brzmienia jak z lampy

To, że Ty dążyłeś do tego żeby układami tranzystorowymi imitować układy lampowe nie oznacza, że ktokolwiek oprócz Ciebie ma podobne poglądy i dążenia (pomijając już jakość, w sensie technicznym, jakichkolwiek urządzeń w których stosowane były lampy w charakterze elementów wzmacniających).

 

3 godziny temu, Roman_66094 napisał:

Proszę przedstawić inne źródło wiedzy, odmiennych poglądów, informacji.

Journal of the Audio Engineering Society,

IEEE Transactions on Audio and Electro-acoustics,

IEEE Transactions on Acoustics, Speech and Signal Processing,

roczniki Audio, Electronic Design itd.

Mam nadzieję, że wystarczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 3/26/2019 at 12:50 PM, Seyv said:

Posłuchaj plików różnicowych z dwóch wzmacniaczy tranzystorowych, ciekawe co na jego podstawie napiszesz.

Ale w tym temacie nie o to chodzi.

On 3/26/2019 at 4:55 PM, Seyv said:

Wierzący w co?

W kable, tak jak Ty.

Zapomniales juz co pisales w watku o kablu wplywajacym na brzmienie i jakie dowody tam przedstawiales w postaci plikow roznicowych.

On 3/27/2019 at 10:17 AM, Seyv said:

Do póki nie dowiem się jaki konkretnie model wzmacniacza lampowego badali, jakie były lampy, jakie były punkty pracy lamp i z jaką mocą pracował (mogę wywnioskować po pliku, że był dobrze przesterowany) w czasie przygotowywania próbki nie zamierzam nic porównywać. Co najwyżej mogę wybrać najpodlejszych wzmacniacz tranzystorowy i porobić za jego pomocą równie brzydkie pliki różnicowe.

Wlasnie chyba w taki sposob zrobiles swoj test kabli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 3/27/2019 at 9:54 AM, DeviLeq said:

Czytam ten temat i nie wiem , czy chodziło autorowi o wywołanie gówno-burzy jakie są na tym forum odkąd pamiętam ? 😄

Kiepska lampa zagra tak kiepsko jak kiepski tranzystor , i na odwrót. 

Odsłuchiwanie próbek "lampowców" np. na tranzystorze chyba nie ma sensu. Tranzystor ma zniekształcenia (o których kiedyś wspominał reduktor szumu w jednym ze swoich filmików)  innego rodzaju których nie znajdziemy w lampie.

 

A jaki jest sens sluchania na wzmacniaczu tranzystorowym gitary elektrycznej podlaczonej do pieca lampowego?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.