Jump to content
IGNORED

Nowe winyle - jakość tłoczenia?


wojtek_o
 Share

Recommended Posts

half-speed = rzeźba w pierwszej oktawie (RIAA hackk) - akurat u beatlesów tam sie nic nie dzieje, ale materiał, w którym tonalność jest dyktowana pierwszą oktawą (każda produkcja 1980+
:) raczej na wygłupach z half-speedem gubi dół..

szef Abbey Road kładzie nacisk na stereo image i precyzję góry, kosztem naturalnej korekcji na dole - na moje ucho te ich mastery to kaszana, to samo nacięte 1:1 w SST czy D&M brzmi o niebo lepiej, ale "dobrze/źle" u każdego może znaczyć co innego, znam paru takich, którym nacinki w Abbey smakują...

 

mnie odrzuca tylko ta ich retoryka..i zasłanianie się beatlesami kolejną dekadę..

Edited by v12
Link to comment
Share on other sites

idąc tym tropem, robię im na złość od..40 lat (:   i to podwójnie - nie tylko nie tykam kijem "beatles'ów" , ale i żadnych płyt nacinanych @ 16,7 /  22,5 rpm...

ogólnie są w porządku, M. Showell to równy gość i robi to co robi z przekonaniem, więc czepiać się zajadle "dla zasady" nie mogę, po prostu różnica zdań.

Link to comment
Share on other sites

wersja uproszczona - vinyl jest..  trochę jak kaseta:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

podczas zapisu "half speed", oryginalne 50-100 Hz schodzi  w dół i jest nacinane jako 25-50Hz - tzn byłoby nacinane ->  ten przedział jest w praktyce odrąbywany toporem, każdy kto próbował naciąć na masterze 25 Hz...przesuwa HPF w okolice 37-39 Hz... tyle, że po przywróceniu 33,3 rpm...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

^to jest 74-78 Hz i wszystko poniżej D#2 znika..

stopa/kontrabas - stają się.. zabawkowe

są preampy, które dorzucają od siebie ciepłą "bułę" pomiędzy 80-100 Hz ale bez root'a, wszystkie rzeczy w C-maj/min nie trzymają się kupy,  brzmi to jakby ktoś przewrócił akord, mnie to odrzuca od razu.

na logikę to powinno iść w drugą stronę - zapis powinien odbywać się z jak największą prędkością i potem sygnał  powinien być ściagany w dół. tak działały rejestratory kaset EMI - zapis 80:1 - zero wow/flutter - perfekcyjny zapis.  niestety żadna głowica neumanna nie wyrobiłaby sie z sygnałem 30-32 kHz, więc nawet zapis 2:1 nie wchodził w grę..

w latach 70tych sygnały z przedziału 50-100 Hz praktycznie nie funkcjonowały w materiale muzycznym, wiec poprawa precyzji "wzorka" dzięki powolnemu nacięciu z predkością 50% miała swoje plusy, aktualnie to jest... kompletny nonsens, ale jak ktoś nie wie jak wygląda / działa Neumann vms70.. da sobie wmówić praktycznie wszystko..

vinyl..od strony produkcyjnej...i konsumenckiej, to dwie kompletnie odrębne historie..

 

Edited by v12
Link to comment
Share on other sites

krzywe rec/pb  RIAA to jeszcze nie wszystko - jest jeszcze fizyka obróbki materiału - Neumann sx74 (i nowsze głowice) zwyczajnie tną tak samo dokładnie przy 22 rpm co przy 33 i 45 - gdyby większa prędkość wpływała na brak precyzji nacięcia wszystkie płyty 33 rpm brzmiałyby lepiej niż ten sam materiał nacięty na EP @ 45rpm - a tak nie jest.

dla porównania gilotyna - ten sam nóż chlaśnie idealnie równo lecąc 20 m/s  niż przy 1 m/s - fizyka rzeźbienia w danym materiale wymaga nie jest oczywista - to trochę jak z pisaniem - pewne wzory łatwiej narysować powoli, do innych trzeba szybkiego, zdecydowanego pociągnięcia (aby skontrolować grubość linii)

Edited by v12
Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, v12 napisał:

na logikę to powinno iść w drugą stronę - zapis powinien odbywać się z jak największą prędkością

O ile jeszcze pamiętam tak zawdy było z taśmami magnetofonowymi - im szybciej nagrywane, tym lepiej było.

Winyle nacinane na 1/2 prędkości zawsze mi grały lepiej, pod każdym względem.

Ale pewnie się nie znam i kopii kruszył nie będę.

Edited by iro III
Link to comment
Share on other sites

żeby się w pełni wypowiedzieć i porównać wyniki trzeba naciąć to samo, na tej samej samej maszynie przy obu prędkościach - druga rzecz, +/- 90% "half speedów" to po prostu udane nacięcia 1:1, za  które można skasować podwójne studio hours ? 

(nie pytaj skąd to wiem)

 

ogólnie ludzie dziwnie porównują płyty - patrzą na kraj wydawcy,anie miejsce,w którym odbyła sięfaktyczna produkcja - nie czytają run outów tylko marketingowy bełkot na okładce, niby się interesują, ale wolą"otoczkę" niż faktyczne dane.

90% produkcji, które wstrzymałem..trzeba było puścić, ponieważ syf,który dyskwalifikował dla mnie płytę.. okazywał się celowym działaniem "masteringowca" (który brał za to poważne pieniądze)..

 

Edited by v12
Link to comment
Share on other sites

28 minut temu, v12 napisał:

90% produkcji, które wstrzymałem..trzeba było puścić, ponieważ syf,który dyskwalifikował dla mnie płytę.. okazywał się celowym działaniem "masteringowca" (który brał za to poważne pieniądze)..

Ale to winyl czy normalne cd?

nagrywamy.com

Link to comment
Share on other sites

Ale macie problem.Na tegorocznej wystawie audio widziałem fajny numer. Facet [nie podam firmy z litości] prezentował nowe krajowe wydanie na płycie winilowej.Oczywiście to prestiżowa wystawa , więc wszystko powinno być ok  . I co ja widzę ? Membrana głosnika niskotonowego porusza się jak ucho słonia dokładnie w rytmie obrotów płyty .I nikt tego nie zauważa .Pozwoliłem sobie też milczeć.Przecież to była poważna wada w tłoczeniu płyty , a tu coś takiego na wystawie .Hi-hi .

Link to comment
Share on other sites

21 godzin temu, v12 napisał:

vinyl, w CD się nie wtrącam, "drzwi obok"... ze względów formalnych ...wypowiem się dopiero po zakończeniu produkcji.  

To ciekawe, ale w sumie nie ma się czemu dziwić... "Master" na winyl często powstaje z mastera cd, parę razy prosiłem, żeby się skontaktowali, jak będą chcieli coś w tym kierunku robić, to zrobię inaczej, porządnie, najchętniej według wskazówek kogoś kto się zna, i zawsze było "jasne wiadomo" a potem winyl na półkach i już. Z czego? "Dał radę z twojego, mówił, że dobry jest" ?

nagrywamy.com

Link to comment
Share on other sites

W dniu 16.12.2019 o 21:59, Audroc napisał:

logo Appla 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Przecież Police - Ghost in the machine nie z Apple'a - fotka ma coś wspólnego z treścią pisaną ?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

~Way hay and up she rises early in the morning~

 

Link to comment
Share on other sites

26 minut temu, xetras napisał:

Przecież Police - Ghost in the machine nie z Apple'a - fotka ma coś wspólnego z treścią pisaną ?

Wesołych- spokojnie wszyscy wiedzą że z Apple to The Beatles, nie rozumiem pytania

W dniu 23.12.2019 o 11:22, v12 napisał:

żeby się w pełni wypowiedzieć i porównać wyniki trzeba naciąć to samo, na tej samej samej maszynie przy obu prędkościach - druga rzecz, +/- 90% "half speedów" to po prostu udane nacięcia 1:1, za  które można skasować podwójne studio hours ? 

(nie pytaj skąd to wiem)

 

ogólnie ludzie dziwnie porównują płyty - patrzą na kraj wydawcy,anie miejsce,w którym odbyła sięfaktyczna produkcja - nie czytają run outów tylko marketingowy bełkot na okładce, niby się interesują, ale wolą"otoczkę" niż faktyczne dane.

90% produkcji, które wstrzymałem..trzeba było puścić, ponieważ syf,który dyskwalifikował dla mnie płytę.. okazywał się celowym działaniem "masteringowca" (który brał za to poważne pieniądze)..

 

A ja po prostu słucha i jeśli płyta The Police której fotkę zamieszczałem za 30zł brzmi o 3 nieba lepiej od pierwszego wydania które oczywiście równiez posiadam, to wolę tą z Empiku czy Biedy (ta sama dystrybucja).

Wznowienia Sigur Ros w DMM to jest dopiero kosmiczna jakość. Polecam przesłuchanie na sprzęcie za 200-500kzł- mozna zapomnieć o potrzebie kupowania Sub-ów i innych dopalaczy. Pasmo przenoszenia na oko 5-100kHz a dynamika jakieś 150dB. Oczywiście tak na oko, a raczej ucho, ale serio to w życiu nie słyszałem takiego pasma i takiej dynamiki z CD.

No ale płyty robione na maszynie za milion zielonych

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

PS- w Rockserwisie kilka lat temu mozna było te płyty kupić po  jakieś marne 100zł

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

W dniu 19.12.2019 o 21:37, v12 napisał:

wersja uproszczona - vinyl jest..  trochę jak kaseta:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

podczas zapisu "half speed", oryginalne 50-100 Hz schodzi  w dół i jest nacinane jako 25-50Hz - tzn byłoby nacinane ->  ten przedział jest w praktyce odrąbywany toporem, każdy kto próbował naciąć na masterze 25 Hz...przesuwa HPF w okolice 37-39 Hz... tyle, że po przywróceniu 33,3 rpm...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

^to jest 74-78 Hz i wszystko poniżej D#2 znika..

stopa/kontrabas - stają się.. zabawkowe

są preampy, które dorzucają od siebie ciepłą "bułę" pomiędzy 80-100 Hz ale bez root'a, wszystkie rzeczy w C-maj/min nie trzymają się kupy,  brzmi to jakby ktoś przewrócił akord, mnie to odrzuca od razu.

na logikę to powinno iść w drugą stronę - zapis powinien odbywać się z jak największą prędkością i potem sygnał  powinien być ściagany w dół. tak działały rejestratory kaset EMI - zapis 80:1 - zero wow/flutter - perfekcyjny zapis.  niestety żadna głowica neumanna nie wyrobiłaby sie z sygnałem 30-32 kHz, więc nawet zapis 2:1 nie wchodził w grę..

w latach 70tych sygnały z przedziału 50-100 Hz praktycznie nie funkcjonowały w materiale muzycznym, wiec poprawa precyzji "wzorka" dzięki powolnemu nacięciu z predkością 50% miała swoje plusy, aktualnie to jest... kompletny nonsens, ale jak ktoś nie wie jak wygląda / działa Neumann vms70.. da sobie wmówić praktycznie wszystko..

vinyl..od strony produkcyjnej...i konsumenckiej, to dwie kompletnie odrębne historie..

 

To wszystko tak fajnie się pisze, tylko dlaczego z CD jest zawsze płasko i sucho, trzeba kupować  genialne, ultradrogie DAC-i żeby wycisnąć troche mięska. Ja mam obecnie jeden na AK, drugi na AD1955 a 3 na Wolfsonie i muszę dobierać repertuar pod konkretnego DACa że zagrało, a winyl z miejsca gra masywnie całym pasmem, z wypełnieniem i soczystością.

Posłuchaj jednej z najlepiej nagranych płyt w historii rocja czyli słynną van Halen w CD a potem z winyla. Podobnie słynna Roxy Music Avalon które dopiero na HDCD zagrało. To samo King Crimson świetnie brzmiące z HDCD oraz nowych remasterów Wilsona na 200g.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 25.12.2019 o 07:59, Marek-41 napisał:

Przecież to była poważna wada w tłoczeniu płyty

To raczej nie jest wada związana z tłoczeniem tylko podatność na infra zakłócenia zewnętrzne, ewentualnie falistość samej płyty. Oczywiście napęd gramofonu też może mieć tu trochę do powiedzenia. 

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to comment
Share on other sites

Wątpię . Gramofon był z gatunku tych mocno wypasionych .W pomieszczeniu było cicho , a ruchy membrany dokładnie odpowiadały częstotliwości obrotów płyty. I ma koniec , problem występował , tylko na tej jednej płycie . To pokazuje, że nawet wśród specjalistów z branży , zdarzają się lamerzy .

Link to comment
Share on other sites

W dniu 26.12.2019 o 09:46, Audroc napisał:

 To samo King Crimson świetnie brzmiące z HDCD oraz nowych remasterów Wilsona na 200g.

Wszystkie ostatnie reedycje KC są  Wilsona? Czy te ostatnie boxy tylko?

Na discogs nic nie pisze że to Wilsona

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Rozumiem, że śmiało można brać te nowe 200 gr. wydania KC, nie mam ochoty brać całego ostatniego boxu, wolę pojedyńcze albumy.  Jestem akurat z tych co dopiero zbierają kolekcję winyli i z KC mam tylko IN THE COURT  Japan 1974, a chciałbym dokupić więcej albumów i oczywiście najlepiej wydać na to kasę  ?

Ty -- wódkę za wódką w bufecie...

Oczami po sali drewnianej -- i serce ci wali (Czy pamiętasz?)

Link to comment
Share on other sites

Ja ostatnio zakupiłem w Empiku Coldplay " A Head Full Of Dreams" z wytwórni Parlophone, gra to nie ziemsko, znacznie lepiej niż cyfra.

Kupiłem tez album Parachutes tej samej wytwórni reedycja rok chyba 2017, nie mogę juz tego rokusprawdzić oddałem, porównałem to z pożyczką płytą z roku 2000. Ta reedycja grała słabiutko już niestety.

 

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edited by MDMA66
Link to comment
Share on other sites

lepiej niż... która cyfra? bo "lepiej" od tej, z której było to nacinane -> tłoczone, raczej ...nie zagra (chyba, że ktoś paskudnie skopie tor dla cyfry)

żeby cokolwiek porównać z czymkolwiek, musicie dotrzeć do pierwotnego mixdownu ze studia i sledzić pełną obróbkę (per docelowy nośnik)  - strzelam, że tutaj małop komu się  chce i przepychacie się bez końca w tonie "vinyl/cyfra lepsze... // CD gra tak.. a 12" tak..

w ten sposób można bez końca, chyba że ktoś chce zrozumieć z czego wynikają różnice pomiędzy wszystkimi edycjami danego tytułu, czy to cyfrowymi, czy analogowymi.

..jedno "ale" ->  konsument w pełni świadomy tego co słyszy i dlaczego  = koniec tzw "audiofilskich" zestawów stereo (zwłaszcza ąę setupów phono i pasywnych kolumn głośnikowych) .

inżyniera studyjna i "kanapa audiofila" to orbity,który nigdy się nie przecinają  (:

 _ _ _ _ _ 

btw "lepiej/gorzej" nie wchodzą w grę - chodzi o amplitudy, S/N, timing (obwiednie ), s/n  - każde ucho/mózg działa trochę inaczej..i każdy będzie miał swoje "lepiej".

Edited by v12
Link to comment
Share on other sites

No dobra może trochę przesadziłem z tym porównaniem, tak jak mówisz za dużo czynników na to wpływa, tym bardziej że sam tor analogowy vs cyfrowy się różni. 

Natomiast, jeśli chodzi o specyfikacje  pliku cyfrowego ma parametry, FLAC 5500kbps, 192kHz, posiadam DACa który ma układ obsługujący taką gęstość.

Co nie zmienia faktu że albo reedycja tego albumu jest uboga, albo dorwałem kiepską płytę. 

Link to comment
Share on other sites

Ale przecież trzeba trochę czytać, szukać informacji. Nie wystarczy zwykły podział - jazz to super, plumkanie extra super a metal to smiecie. 

 

tymczasem jest często odwrotnie. trudno dorwać poprawnie, czy raczej zachwycająco brzmiącą jazzową płytę, np. Pat Metheny z wiekszości płyt starszych brzmi okropnie. Kiedyś opisywałem tu na forum jak to na odsłuchach w obecności kilkunastu osób gościu dziwił sie że Pat nie chce zagrać, nawet osmieszał się że niby kable trzeba wymienić na srebrne czy inna bzdura, a tymczasem Czarna Metallica zamiotła. Bo Czarna Metallica to przecież płyta audiofilska, podobnie jak 13-tka Black Sabbath , gdzie nawet instrumenty poczodzą z końca lat 60-tych, nie mówiąc już o pracy w studio. A czy tu na forum ktoś wie że 13 Black Sabbath to płyta audiofilska pełną gębą ?

Czasem jak na sprzęcie za 100kzł słucham miętolenia z wypchniętym środkiem, to mi sie słabo robi. Kiedy na takim sprzęcie Enter Sandman nie zagra to zaraz ktoś mówi że to zestaw audiofilski i że tu jazz super brzmi. Tylko że wcale tak nie jest zwykle, jazz podobnie jak metal wymaga szerokiego pasma, sejsmicznego niemal basu i hektarów wysokich, inaczej jest nudny jak wspomniany Metheny. Ja dopiero na winylach odnalazłem właściwie brzmiącego Pata. Kosztowało trochę, ale było warto.

Podobnie było z King Crimson. Ze 20 lat podchodziłem i lipa. Na CD było sucho, na pierwszych winylach nudno. Najpierw seria HDCD wymiotła, a potem 200g Wilsona. Teraz można słuchać płyt w całości, nawet mniej znane kawałki wciągaja i nie męczą.

Moim nastepnym marzeniem jest Thin Lizzy. Może ktoś słuchał nowych winyli ? Przeszedłem już wszystko z ich dorobku łącznie z SACD i zgroza. Może będzie tak fajnie jak z nowym Rainbow z Biedronki ...

Link to comment
Share on other sites

PS- w tej chwili słucham z winyla The Rolling Stones 2LP Hot Rocks 1964-1971. Płyta brzmi wspaniale, na słuchawkach mam dźwięk jakby współczesnej kapeli, pełny soczysty dźwięk, a wszystko obrabiane cyfrowy w technologii SACD czyli DSD. Wiem że to wyższy poziom dźwięku cyfrowego, gdyż ostatnio wszyscy łącznie z prasą audio są zgodni że każdy dźwięk cyfrowy zarówno z pliku PCM jak i z płyty CD należy najpierw zamienić na DSD a potem dekodować, ale fakt że nawet w winylu czyni cuda.

Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, Audroc napisał:

Podobnie było z King Crimson. Ze 20 lat podchodziłem i lipa. Na CD było sucho, na pierwszych winylach nudno. Najpierw seria HDCD wymiotła, a potem 200g Wilsona. Teraz można słuchać płyt w całości, nawet mniej znane kawałki wciągaja i nie męczą.

 

O których KC 200 g Wilsona mówisz? Tych z ostatniego boxu?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Czy wyszły pojedyncze?  Bo tu coś nie ma wzmianki o Wilsonie

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Cały box drogi, wolałbym wybierać po jednej. Szukam teraz właśnie najlepiej wydanych KC

Edited by daru0105

Ty -- wódkę za wódką w bufecie...

Oczami po sali drewnianej -- i serce ci wali (Czy pamiętasz?)

Link to comment
Share on other sites

Zaciekawiłeś mnie tym wpisem. Zbieram płyty King Crimson Wilsona od ładnych kilku lat jak kolejno wychodzą. Przy tych nowych faktycznie na Rockserwisie, a tam kupuje nie ma opisów. 

Pewnie zaraz ktoś nam pospieszy z pomoca. Zresztą te ostatnie w wersji 2LP brzmią fantastycznie, więc to tylko kwestia wiedzy a nie jakości. Z drugiej strony zdaje się że nadal pojawiaja sie wersje na DVDAudio 5.1, nie sądzę żeby robił to ktoś inny niz Wilson

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Faktycznie nie piszą nic o Wilsonie, tyle że mix hi-res na DVDAudio został zaprobowany przez Frippa. Zbieram te wszystkie wydania DVDAudio, chociaż sprzęt pozwala mi tylko na odczyt ścieżek hi-res stereo. Ciekawe jak to brzmi w pełnej wersji Hi-res 5.1 na dobrym zestawie,

Link to comment
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Faktycznie nie piszą nic o Wilsonie, tyle że mix hi-res na DVDAudio został zaprobowany przez Frippa. Zbieram te wszystkie wydania DVDAudio, chociaż sprzęt pozwala mi tylko na odczyt ścieżek hi-res stereo. Ciekawe jak to brzmi w pełnej wersji Hi-res 5.1 na dobrym zestawie,

Zaciekawił mnie temat jakości współczesnych tłoczeń. Wspominałem wcześniej o wydaniu The Rolling Stones HOT ROCKS 1964-1971 zremasterowanej przy uzyciu technologii zapisu DSD rodem z płyt SACD. Wysłuchałem właśnie utworu ze strony C- STREET FIGHTING MAN ze świetnym basem i dynamiką, potem zaś całkowite zaskoczenie przy SYMPATHY FOR THE DEVIL, gdzie fortepian pojawił się za moją głową nieco ponad i na prawo. 

Jutro napiszę parę słów o wydaniach 2LP King Crimson.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.