Jump to content
IGNORED

Szlachetne ZDROWIE - skuteczne i naturalne sposoby oraz metody życia w zdrowiu.


Recommended Posts

Witam Wszystkich:)

Zwróciłem uwagę, że w innym temacie, co rusz przewija się ta, naistotniejsza dla człowieka sprawa. Działając w porozumieniu z Tomaszem (TomekL3  - Tomek - dzięki za wszystko!), otwieram wątek traktujący o zdrowym życiu (fizycznym, ale też - psychicznym).

Piszcie o wszystkim, co wg Was jest istotnym dla tej, NAJWAŻNIEJSZEJ WARTOŚCI dla nas - ludzi . 

Wiem, że istnieje już wątek o zdrowym jedzeniu. Aczkolwiek, temat ZDROWIA chciałbym potraktować najszerzej, jak tylko można.

Proszę, dzielmy się wszystkimi naturalnymi rzeczami, metodami czy sposobami, które znamy i stosujemy, o których słyszeliśmy czy czytaliśmy, a które służą zdrowemu życiu, bądź zdrowieniu.

Bardzo chciałbym, aby to było kompedium wiedzy w tej dziedzinie.

Może ktoś skorzysta? Oby:)

 

Wszystkiego Dobrego dla Wszystkich! A przede wszystkim - Zdrowia!

 

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites

Na zdrowie:) Pij do dna!

 

Na początek.

Jedna z metod. Lubie ją i polecam:) Zwłaszcza, gdy słońce ogrzewa stopy...

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

10 minut temu, stench napisał:

Gdzieś jest podobny starszy wątek poszukajcie i łączymy. "zdrowa żywnośc, coś tam , coś tam ."

Jak pisałem - coś jest czy było. Jeśli tak, to chciałbym odnowić wiadomości w temacie. Uważam, że to jest na czasie:)

Ale, przede wszystkim, chciałbym iść szeroko, jak najszerzej - bo WARTO.

Lawina ruszyła..

 

Edited by zukzukzuk

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Grzegorz7 napisał:

Chodzący boso:

a uziemiłeś łóżko...?

 

Cholera, Faktycznie o tym zapomniałem:) Poza tym, drewniane jest...

To tylko jedna z metod, być mieć zdrowy i odporny organizm. 

 

Pijcie świerzo wyciskane soki z warzyw!

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites
50 minut temu, Grzegorz7 napisał:

Wsadzasz jakąś siatkę metalową pod materac i uziemiasz (nie do kaloryfera). 

Bynajmniej nie jest to żart...

 

Najlepiej do bolca w gniazdku 230VAC.

Bynajmniej to nie jest żart, też.

Uwaga na przebieg żyły wodnej - sprawdzić to można obrączką ślubną na nitce ze starego prześcieradła.

Jeśli dynda w tę stronę - przestawić wyro o 95 st.

Jeśli dynda w tamtą stronę - przestawić wyro o 135 st.

Jeśli nie dynda w ogóle - przestawić wyro o 360 st.

?

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

zukzukzuk, muszę Cię zmartwić, ale Ty chyba o tym wiesz. Jeśli nie wyhodujesz na własnej działce warzyw i owoców, a po podwórku nie będą biegały Twoje, karmione nasionami z Twojego niepryskanego pola nieloty, to możesz zapomnieć o zdrowym sposobie odżywiania się. O własnym mięsie z chlewika nie muszę wspominać.

  • Thanks 1

Takie jest moje zdanie, taką mam opinię.

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, MSki napisał:

zukzukzuk, muszę Cię zmartwić, ale Ty chyba o tym wiesz. Jeśli nie wyhodujesz na własnej działce warzyw i owoców, a po podwórku nie będą biegały Twoje, karmione nasionami z Twojego niepryskanego pola nieloty, to możesz zapomnieć o zdrowym sposobie odżywiania się. O własnym mięsie z chlewika nie muszę wspominać.

 

Dzięki Panowie za wszystkie rady:)

Że spanie na żyle wodnej jest z gruntu złe - to wiem (wiedziałem, ale zapomniałem - życie). Dobrze żeście przypomniel:)Trzeba szybko to sprawdzić.

 

MSki - masz oczywiście rację. Ale, mnie nie zmartwiłeś za bardzo. W dzisiejszych czasach, jest to praktycznie niemożliwe do realizacji. Trzeba więc wybrać mniejsze zło (zdecydowanie). Uważam, że o niebo lepiej (dla zdrowia) jest spożywać żywność zdobywaną, kupowaną, u małych, drobnych wytwórców. Przy czym, dobrze jest wiedzieć co i jak. Czym są pasione  i szcepione (tak tak) gady, czym nawożone i pryskane (niestety) warzywa, które jemy (tu jeszcze nie mam dobrego źródła).

Póki co, przetwory takie jak: masło, jajka, serwatkę, różnego rodzaju - świeżutkie sery (w tym rikotę - mniam!) - mam od gospodarza (posiada 3 krowy, które codziennie doi i natychmiast wyrabia sery). Oczywiście - najlepsze by,łyby prztwory od kozy... Czasami trafi się pasztet z królika (!). Mięso i kiełbasę - ze świnek, które m.in. piją tą samą serwatkę co ja (też uwielbiam). Jest ich najwżej 5-6, a nie całe, wielkie stado - żywione z reguły byle czym i szczepione na potęgę.

Sądzę, że miałeś kiedyś przyjemność jeść prawdziwą kiełbasę ze świeżo zabitej świni.

Powiem tak. Przyszna i delikatesowa! Niesamowita wręcz (czywiście zrobiona przez mistrza rzeźnika). 

Porównująć ją do tej, nawet najlepszej i najdroższej z marketu - to tak, jakby ścigać się samochodem wyścigowym z wielocypedem... Z reklamy - dosłownie rozpłYwa się w ustach, nie w dłoni - delikatesowa!

Mam również zaprzyjaźnionego myśliwego, więc i okazję na kiełbasę z dziczyzny. Kiszoną kapustę (kiszoną tradycyjnie - nie "kwaszoną" ze sklepu) - kupuje z beczki (jem praktycznie codziennie). 

Ostatnio poznałem gościa, który pozyskuje sok z brzozy:) Wspaniały, ultrazdrowy "napój Bogów".

Tomek zapodał sokim warzywne., wśród których na czoło wysuwa się sok z selera naciowego, który mimo, że konserwowany i pryskany różnymi świnstwami, posiada niezwykłe dla zdrowia właściwości.

Np.: 

 

 

Ważna rada. Starajcie się nie jeść chleba i przetworów ze zboża (glifosat, pestycydy). Spozywać glukozy pod żadną postacią.

Stanisław mówi: Spożywajcie tłuszcze, nienasycone oleje - tego robak (raczej każdy ma) nie ruszy. Cukier i słodycze są dla niego pożywieniem.

Edited by zukzukzuk
  • Like 1

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, MSki napisał:

zukzukzuk, muszę Cię zmartwić, ale Ty chyba o tym wiesz. Jeśli nie wyhodujesz na własnej działce warzyw i owoców, a po podwórku nie będą biegały Twoje, karmione nasionami z Twojego niepryskanego pola nieloty, to możesz zapomnieć o zdrowym sposobie odżywiania się. O własnym mięsie z chlewika nie muszę wspominać.

Czyli wracamy do prehistorii ?

Link to post
Share on other sites

Do ZDROWIA namawiam. Mniejsza, o jaki okres w dziejach chodzi. Dla Ciebie może to być prehistoria:) Sądzę, że wystraczy kilkadziesiąt lat wstecz...

 

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites

Nie trzeba wracać aż do prehistorii, tylko polskich rolników "złapać za jaja" i kontrolować ich zbiory. Jak za dużo chemi, to wstrzymywać im unijne dotacje.

Ale o czym ja marzę, przecież rząd ma to w dupie.

Edited by MSki

Takie jest moje zdanie, taką mam opinię.

Link to post
Share on other sites
40 minut temu, MSki napisał:

Nie trzeba wracać aż do prehistorii, tylko polskich rolników "złapać za jaja" i kontrolować ich zbiory. Jak za dużo chemi, to wstrzymywać im unijne dotacje.

Ale o czym ja marzę, przecież rząd ma to w dupie.

Sądzę inaczej.

Rolników wcale nie trzeba trzymać za jaja. Tylko dać im WOLNOŚĆ. Wielu z nich jest  świadomych, tego co robią (sypią, szczepiom, czy nawożą). Moim zdaniem, to Unia właśnie ten "styl" rolnictwa na nich wymusza, w wielkiej mierze poprzez dotacje? Jeszcze dokładnie nie rozkminiłem tematu, ale czuję, że tak jest. W każdym razie - celem jest, żeby małe gospodarstwa, produkujące niewiele, ale ZDROWEJ żywności - upadły (niewielkie dotacje). Bydło czy świnie są już od dawna ewidencjonowane, tak aby nic nie znalazło się poza obiegiem i wiedzą wielkich. Jest też już projekt, aby dodatkowo opodatkować działalność gospodarczą (sprzedaż mleka, serów, czy mięsa i kiełbasy). Wówczas pozostaną tylko te wielkie, utrzymujące się w dużej mierze dzięki dotacjom i... pryskające pestycydami zbożę, aby uzyskać duże plony, a całość oddawać do agencji czy hurtowni. Tak samo z bydłem, czy świniami. Jak masz dużo - dostajesz duże dopłaty, ale w zam ian za to - szczepisz i karmisz g...ą paszą. A potem oddajesz hurtowo. 

Małe i zdrowe ma zginąć (niby naturalnie), a przetrwać mają tylko wielkie gospodarstwa, karmiące swe wyroby  pestycydami, szczepiące przciw różnym chorobą czy zarazom (a jakżę!) i oddające wszystko do np. Biedronek czy Lidli. My wielcy, do tego dodamy trochę wody czy innej masy, zakonserwujemy i będzie tanie, dużo tańsze jak u tamtych małych! A przede wszystkim napiszemy - "zdrowa żywność od rolnika". Czyli "delikatnie" skłamiemy, a kasa będzie nasza....

Czy, jak nie byliśmy jeszcze w Unii, rolnicy sobie nie radzili? Radzili sobie, i to świetnie!

 

A tak bliżej tematu.

Polecam (za Mistrzem) robić długie przerwy między ostatnim posiłkiem wiecczorem, a pierwszym rano. 12-16 godzin.

Np. kolacja o 16.00, śniadanie o 10.00 a obiad o 13.00. Można oczywiście robić dłuższe przerwy, niż 16 godzin.

Dla ZDROWIA da się:)

Edited by zukzukzuk
  • Like 1

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites

Jak macie trochę kasy odłożonej to proponuję zainwestować w ziemię uprawną. Ja za 3 lata wynoszę się z miasta a na razie jestem na etapie poszukiwań jakiegoś fajnego projektu niedużego domku z bali i pod koniec tego roku lub na początku następnego rozpocząć budowę. Mam dość miasta. Planuję zająć się - o ile czas i siły pozwolą - uprawą żywności ekologicznej, przekonać się czy dam radę i czy będzie mi się to podobać.

1 godzinę temu, zukzukzuk napisał:

każdym razie - celem jest, żeby małe gospodarstwa, produkujące niewiele, ale

To wszystko wpisuje się w scenariusz globalnej kontroli, uzależnienia jednostek od molochów. Dziś wywołanie sztucznego głodu i kontroli jednostki przez głód jest bajecznie proste, łatwiejsze niż kiedykolwiek. Małe czy średnie gospodarstwa to więcej wolności, niezależności i lepsza żywność. 

Ktoś to celowo niszczy.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, zukzukzuk napisał:

Na zdrowie:) Pij do dna!

 

Na początek.

Jedna z metod. Lubie ją i polecam:) Zwłaszcza, gdy słońce ogrzewa stopy...

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

Jak pisałem - coś jest czy było. Jeśli tak, to chciałbym odnowić wiadomości w temacie. Uważam, że to jest na czasie:)

Ale, przede wszystkim, chciałbym iść szeroko, jak najszerzej - bo WARTO.

Lawina ruszyła..

 

A dlaczego co chwila zmieniasz spodnie, pęcherz?

Link to post
Share on other sites

Ja przed śniadaniem na podkręcenie metabolizmu piję pół szklanki ciepłej wody z pieprzem cayenne i szklankę ciepłej wody z sokiem z cytryny plus witamina D.

Kiedyś miałem problem z kamicą nerkową i od czasu jak wspomagam się cytryną już tego problemu nie mam.

Polecam.

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, jurek1 napisał:

A dlaczego co chwila zmieniasz spodnie, pęcherz?

Nie. Nic z tych rzeczy... Po prostu zdjęcia były z różnych dni/okresów.

2 godziny temu, Amator 2b napisał:

Ja przed śniadaniem na podkręcenie metabolizmu piję pół szklanki ciepłej wody z pieprzem cayenne i szklankę ciepłej wody z sokiem z cytryny plus witamina D.

Kiedyś miałem problem z kamicą nerkową i od czasu jak wspomagam się cytryną już tego problemu nie mam.

Polecam.

Ciekawe:) Spróbuję kiedyś. Zapiszę.

 Potrzebujesz "podkręcenia metabolizmu"?

Sądzę, że na razie nie potrzebuję dodatkowej energii z rana.

Dlaczego? Co prawda - nie pracuję. Ale, praktycznie zaraz po zaparzeniu ziólek, dedykowanych na dany dzień (6-7 rano) - robię ćwiczenia fizyczne przez ok. 1 godz. Zaczynam od rozciągania kręgosłupa szyjnego, potem tzw. mostki, brzuszki, rozciąganie kręgosłupa lędźwiowego, trochę pompek, mięsnie pośladków i inne. To wszystko robię ulubionej na czczo, bez łyka choćby wody czy serwatki. Gdybym popił przedtem - mój (na razie dość wrażliwy i źle pracujący) układ pokarmowy tylko utrudniałby ćwiczenia (bo zaczyna pracować i wówczas dodatkowo obciaża organizm). Sprawdzone.

  • Like 2

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, TomekL3 napisał:

I to chodzi?

Dokładnie:)

O to m.in. chodzi. Dość oglądania najbliższych, umierających w bólu i cierpieniach. Rezygnuję i nie chce takiej "przyjemności".

Ale, jeszcze przedtem będę zył w zdrowiu ciała i umysłu I to jest dla mnie - aktualnie największy CEL!

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, zukzukzuk napisał:

Rolników wcale nie trzeba trzymać za jaja. Tylko dać im WOLNOŚĆ. Wielu z nich jest  świadomych, tego co robią (sypią, szczepiom, czy nawożą).

Ci którzy dostają unijne dotacje maja to w dupie, sypią i nawożą ile wlezie, aby tylko plony były imponujące, bo to ich ilość decyduje o kwocie dotacji. Tylko jakby na to nie patrzeć i oceniać, to UE dąży do tego, aby na terenach państw "podległych" powstawały współczesne PGRy. Historia jak widać zatacza koło, tylko zmienia się karbowy.

Nie do pominięcia, a wg mnie największym zagrożeniem dla ludzi i przy tak realizowanej unijnej gospodarki rolnej jest to, że trucie plonów na etapie "od poczęcia" jest ściśle związane z depopulacją, o czym już powyżej pisałem.

Trują nas, aby później leczyć.

  • Like 1

Takie jest moje zdanie, taką mam opinię.

Link to post
Share on other sites
W dniu 11.03.2021 o 08:19, zukzukzuk napisał:

Kiszoną kapustę (kiszoną tradycyjnie - nie "kwaszoną" ze sklepu) - kupuje z beczki (jem praktycznie codziennie)

To nie wiesz co kupujesz

Nie lepiej samemu ukisić ,prosta i szybka robota

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, frank1 napisał:

To nie wiesz co kupujesz

Nie lepiej samemu ukisić ,prosta i szybka robota

Wiem, wiem i jestem PEWIEN:)

Oczywście, to stosunkowo prosta sprawa. Lecz ja wolę w tym czasie, np. poćwiczyć (to lepsze dla mnie).

Wszystko można samemu, jeśli ma się CZAS i OCHOTĘ, a sprawność fizyczne i umysłowa pozwala nam to zrobić.

Jestem również zdania, że pewne rzeczy trzeba powierzać fachowcom (co się zowie - nie partaczom).

Spróbuj np. pomalować mieszkanie. Jeśli nie jesteś malarzem, zajmie Ci to najmniej kilka razy więcej czasu, niż profesjonaliście. Zmęczysz nogi, ręce, głowę i stracisz min. z tydzień urlopu (wypoczynkowego!). A dodatkowo- jeszcze sp...sz co nieco. Tymasem - fachowcowi przyjdzie to niezwykle łatwo, szybko i robota będzie wykonana co najmniejdobrze.

Trening czyni mistrza:)

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites
W dniu 11.03.2021 o 06:42, MSki napisał:

O własnym mięsie z chlewika nie muszę wspominać.

No przecież, co nie jak dobra wieprzowina cię ma uzdrowić...

15 godzin temu, zukzukzuk napisał:

Nie. Nic z tych rzeczy... Po prostu zdjęcia były z różnych dni/okresów.

Jesteś zafascynowany swoimi stopami? Że są tacy, to wiem, ale oni raczej damskimi ?

„Jeśli nie masz co robić, nie rób tego w moim towarzystwie”

Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Jacchusia napisał:

Jesteś zafascynowany swoimi stopami? Że są tacy, to wiem, ale oni raczej damskimi ?

Raczej, nawet nie spoglądam nie. Są bardzo chude, wręcz przeraźliwie dla wielu. Nie ma się czym podniecać. Ineteruje mnie głównie podłoże, by omijać nierówności czy niespodzianki w postaci kociego g...a.

Fanem damskich stóp - też nie jestem:) Poniżej ud - raczej się nie zniżam. Dla mnie - nie ma tam nic nadzwyczajnego i interesującego.

Poszukam zdjęć i wkleję jakieś metody zdrowienia i poprawy funkcjowania organizmu (których jest bez liku). Bo, póki co jest tylko o żywności i dupie Maryni...

 

Tymczasem, w celu zapewnienia ulgi naszej wątrobie, jak i całemu układowi pokarmowemu (nie tylko) oraz regeneracji organizmu, gorąco polecam spróbować stosować tzw. Dzień Ekadashi (nazwałem to "chińskim postem") - 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Edited by zukzukzuk

"Measurements can provide a measure of insight, but are no substitute for human judgment. Why are we looking to reduce a subjective experience to objective criteria anyway? The subtleties of music and audio reproduction are for those who appreciate it. Differentiation by numbers is for those who do not".--Nelson Pass

Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, Jacchusia napisał:
W dniu 11.03.2021 o 06:42, MSki napisał:

O własnym mięsie z chlewika nie muszę wspominać.

No przecież, co nie jak dobra wieprzowina cię ma uzdrowić...

Ciebie jedynie modlitwa ...na początku o rozum.

Konserwanty i ulepszacze żywności - 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Bo chyba dobrze wiedzieć, dlaczego tak wszystko doskonale smakuje ?

Takie jest moje zdanie, taką mam opinię.

Link to post
Share on other sites
W dniu 12.03.2021 o 13:10, zukzukzuk napisał:

nazwałem to "chińskim postem"

Ekadaśi – jedenasty dzień (tithi) miesiąca księżycowego hinduistycznego zreformowanego kalendarza ery Wikrama (samwatsara).

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Tam, gdzie wszyscy są garbaci, zgrabność staje się brzydotą. Honoré de Balzac

Link to post
Share on other sites
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.