Jump to content
IGNORED

Rock progresywny i pochodne - dobre płyty.


P.L.
 Share

Recommended Posts

3 godziny temu, aryman napisał:

U mnie nie zagości nawet na chwilę w odtwarzaczu, gdyz .... slucham w zasadzie tylko ze streamingu.  Pytanie więc w moim przypadku brzmi - jak często będę odpalal tiadala z nowymi nagraniami porcow😀

Płytę CD kupię, ponieważ posiadam pełną dyskografię na CD Porcupine Tree. Dwa utwory z nowej płyty nawet nie są złe, można stwierdzić, w porównaniu do większości zespołów wydających obecnie nowe płyty, to  nowe utwory PT są wybitne pod względem muzycznym i stylistycznym. 

Link to comment
Share on other sites

Jedno-dwu płytowe unikaty z epoki - ciąg dalszy:

Literka "S" - dużo tego będzie, dlatego część 1. 😉

Samurai - Samurai (1971) 

- jedyna, niezwykle interesująca płyta prog-rockowa brytyjskiego zespołu z mocnymi akcentami jazzowymi poprzez obecność sporej ilości dęciaków. Wokalista głosem momentami przypomina Donalda Fagena.

Samurai (Mickey Curtis) - Samurai (1970), Kappa (1971)

- drugi zespół o tej samej nazwie, który utworzył z muzykami japońskimi brytyjski wokalista urodzony w Tokio. Obydwie płyty to bardzo ciekawa mieszanka heavy proga z fragmentami bardziej spokojnymi. W drugiej płycie słyszymy momentami bardzo nisko schodzący i głęboki bas (to info dla Kolegi @Adi777). 😏

Sandrose - Sandrose (1972)

- francuski rodzynek z kobiecym, angielskim wokalem. Bardzo dobry, urozmaicony rock progresywny z dużą ilością ładnie brzmiących klawiszy (głównie organy, melotron).

Subject Esq (Sahara) - Subject Esq (1972)
Sahara - Sunrise (1974), For All The Clowns (1975)

- tym razem niemiecka kapela. Wszystkie płyty godne uwagi. Pierwszy album nagrany pod szyldem Subject Esq - najbardziej surowy proto-progowy. Dwie następne płyty to już bardzo dojrzały i ekscytujący rock progresywny na wysokim poziomie.

CDN...

Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, mdavis napisał:

Płytę CD kupię, ponieważ posiadam pełną dyskografię na CD Porcupine Tree. Dwa utwory z nowej płyty nawet nie są złe, można stwierdzić, w porównaniu do większości zespołów wydających obecnie nowe płyty, to  nowe utwory PT są wybitne pod względem muzycznym i stylistycznym. 

Też posiadam wszystkie wydawnictwa porcupine tree na cd. ( mam nawet single na cd). Od jakiegoś czasu totalnie jednak przedstawiłem się na streaming.

Dwa z trzech nowych utworów są znakomite wg mnie. Jeden w duchu karmazynowego grania , drugi to taka muzyczna, piosenkowa   perła. 

Na przykładzie tych dwóch numerów widać jak wszechstronny jest wilson.

Długa, zakręcona,  dziesiecio - minutowa forma?  Bardzo proszę.  

Zwarte, krótkie ale absolutnie niebanalne i trafiające bardzo celnie w serce granie? Jak najbardziej tak.

 

Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, aryman napisał:

Na przykładzie tych dwóch numerów widać jak wszechstronny jest wilson.

Długa, zakręcona,  dziesiecio - minutowa forma?  Bardzo proszę.  

Zwarte, krótkie ale absolutnie niebanalne i trafiające bardzo celnie w serce granie? Jak najbardziej tak.

👍

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze kilka dni i będziemy wiedzieć co nam przygotował Steven Wilson.
Premiera zdaje się 24 czerwca.

 

A ja chciałbym zaproponować jedną z ciekawszych płyt w ogromnym wysypie nijakich we współczesnym rocku progresywnym.

Znakomity debiut norweskiej grupy Caligonaut - Magnified as Giants (2021).
Właściwie to dzieło wokalisty i gitarzysty Ole Michaela Bjoerndala, który jest znany m. in. ze współpracy z grupą Airbag, a płyta nagrana z zaproszonymi do studia muzykami.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 29.05.2022 o 10:25, Maju napisał:

Nie śledzę tego tematu a wyszukiwarka nie wskazuje na to by mówiło się tu o moim odkryciu....Pete Jones.

Może wielu wie że to nowy nabytek Camel, ale już pewnie nie wszyscy wiedzą (albo nie wszyscy muszą pamiętać) o wkładzie tego niewidomego autora tekstów, multiinstrumentalisty w płyty Cyan, Magenta, Red Bazar, Colin Tench Project. Nie wszyscy (być może) znają jego dokonania w jego projekcie  Tiger Moth Tales.....a warto to poznać.

Okazuje się że to nie wszystko co należałoby napisać o Pete J....."po nitce do kłębka" dotarłem do informacji że z (między innymi) z gitarzystą kolejnego zespołu z którym będzie teraz grał (Haken) nagrał już dość dawno tą płytę......niełatwe to, ale zyskuje przy kolejnych przesłuchaniach.     🙂

 

W dniu 29.05.2022 o 10:25, Maju napisał:

Pewnie to nie ostatni raz gdy mnie zaskoczył.....

 

"Głupi nie szuka prawdy ani sprawiedliwości - szuka tylko satysfakcji.....Prawda nie sprawia tyle dobrego, ile złego sprawiają jej pozory....Nic tak nie odciąga ludzi od prawdy, jak bezmyślne naśladowanie tego, co robią wszyscy....Kto nie wykrzyczy prawdy wtedy, gdy ją zna, staje się sojusznikiem kłamców i fałszerzy....Kłamią niewolnicy, wolni mówią prawdę."

Link to comment
Share on other sites

No i wypuścili. Porcupine Tree nowa płyta ukazała się wczoraj. Jestem po pierwszym przesłuchaniu ... długo wyczekiwana i mam mieszane uczucia, jak na jedno przesłuchanie jest chyba zbyt rockowa, chociaż im dalej w las to coraz bliższe mi klimaty, dwa ostanie kawałki czyli 6 i 7 (z wersji podstawowej) koją moją duszę.

Ogólnie trochę chyba za ostry dźwięk jak na moje stare uszy, ale czuję że się polubimy ja i ta płyta :::::)

Teraz posłucham, co też PT dołożyło jako bonus (3 utwory).

Edited by payong
Link to comment
Share on other sites

Ja od razu zacząłem od wersji zawierającej 10 utworów.
Jestem po pierwszym przesłuchaniu. Za mało...nie jest źle, ale rewelacyjnie też nie jest.
Są plusy i minusy.
Posłucham jeszcze raz, dwa i będę miał zdanie wyrobione.

Natomiast penetruję też nowy The Tangent - Songs from the Hard Shoulder i powiem, że mi ta muzyka pasuje. Koła nie wymyślają, ale dobrze kombinują, cały czas coś się dzieje, trochę jazzują, co akurat mi się podoba. Trzymają formę. Lubię wracać do ich płyt.

Link to comment
Share on other sites

Wczoraj naszło mnie na Led Zeppelin.
Tekst tego utworu chciałbym zadedykować ukraińskiemu żołnierzowi.



Babe, baby, baby, I'm gonna leave you
I said baby, you know I'm gonna leave you
I'll leave you when the summertime
Leave you when the summer comes a-rollin'
Leave you when the summer comes along

Babe, babe, babe, babe, babe, babe, baby
Baby, I wanna leave you
I ain't jokin', woman, I've got to ramble
Oh yeah
Baby, baby, I be leavin'
We really got to ramble
I can hear it callin' me the way it used to do
I can hear it callin' me back home

Babe, oh
Babe, I'm gonna leave you
Oh, baby
You know, I've really got to leave you
Oh, I can hear it callin' me
I said don't you hear it callin' me the way it used to do?
Oh

I know, I know
I know I never, never, never, never, never gonna leave you, babe
But I gotta go away from this place
I gotta quit you, yeah
Oh, baby, baby, baby, baby
Baby, baby, baby, oh
Don't you hear it callin' me?

Oh, woman, woman, I know, I know
It feels good to have you back again
And I know that one day, baby, it's really gonna grow, yes, it is
We gonna go walkin' through the park every day
Come what may, every day
Oh, my, my, my, my, my, my babe
I'm gonna leave you, go away
Oh

So good, see, baby
It was really, really good
You made me happy every single day
But now, I've got to go away
Oh, oh, oh

Baby, baby, baby
That's when it's callin' me
I said that's when it's callin' me back home



Link to comment
Share on other sites

W dniu 24.06.2022 o 21:24, soundchaser napisał:

penetruję też nowy The Tangent - Songs from the Hard Shoulder i powiem, że mi ta muzyka pasuje. Koła nie wymyślają, ale dobrze kombinują, cały czas coś się dzieje, trochę jazzują, co akurat mi się podoba. Trzymają formę. Lubię wracać do ich płyt.

Nie ukrywam że od dawna powinienem zainteresować się nimi, bo lubię jak w muzyce "cały czas się coś dzieje", zwłaszcza jak nie są to tylko muzyczne eksperymenty a muzyce towarzyszy jakaś "myśl przewodnia" i przewija się w niej od czasu do czasu jakaś ciekawa (wpadająca w ucho) melodia.

Czym mam się zainteresować na początek, jakimi płytami (oprócz tej ostatniej) by się nie zrazić?    🙂

"Głupi nie szuka prawdy ani sprawiedliwości - szuka tylko satysfakcji.....Prawda nie sprawia tyle dobrego, ile złego sprawiają jej pozory....Nic tak nie odciąga ludzi od prawdy, jak bezmyślne naśladowanie tego, co robią wszyscy....Kto nie wykrzyczy prawdy wtedy, gdy ją zna, staje się sojusznikiem kłamców i fałszerzy....Kłamią niewolnicy, wolni mówią prawdę."

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Maju napisał:

Czym mam się zainteresować na początek, jakimi płytami

Ja kiedy chcę zainteresować się jakimś wykonawcą, którego nie znam - zaczynam od początku. W przypadku Tangent trudno wskazać jakąś najlepszą płytę, ponieważ wszystkie są dość równe i ciekawe. Można się przyczepić do zapożyczeń, wtórności i rozwlekłych kompozycji, czasem przekraczających 20 minut, ale w ich muzyce jest sporo pozytywnej energii i cały czas coś się dzieje. Ja zacząłbym od pierwszej - The Music That Died Alone, a później posłuchaj np. Proxy. Najchętniej wracam do tych ostatnich, nagranych po 2010 roku, ale pewnie dlatego, że poprzednie mam bardziej osłuchane.

Podobnie grają też The Samurai of Prog. Ich 2 pierwsze płyty to prawie same covery, ale świetnie zaaranżowane i zagrane. Następne to już ich własne kompozycje.

Link to comment
Share on other sites

44 minuty temu, soundchaser napisał:

kiedy chcę zainteresować się jakimś wykonawcą, którego nie znam - zaczynam od początku

Znam wiele zespołów którymi bym się nigdy nie zainteresował (dogłębnie) gdyby nie to że od razu trafiłem na płyty te (dla mnie) najlepsze.....tak już mam że nie potrafię się zmuszać do słuchania czegoś co mi "nie wchodzi".
Jak się sparzę to mam problem z powrotem do nich.....

44 minuty temu, soundchaser napisał:

W przypadku Tangent trudno wskazać jakąś najlepszą płytę, ponieważ wszystkie są dość równe

Lepszej rekomendacji nie potrzebuję.....przesłuchałem coś na co losowo trafiłem w necie i nic mnie nie odrzuciło, wręcz przeciwnie, to znaczy że mogę śmiało zaczynać tak jak proponujesz, od początku. 

Ostatnio łapię się na tym że najbardziej wchodzi mi muzyka gdzie (jak pisałeś) "koła nie wymyślają, ale dobrze kombinują". 

Nawet Neil Morse, po którymś trochę (gdzieś chyba w tym temacie) się przejechałeś że gra ciągle to samo, mi nie straszny......może trafiłem od razu na to co (w mojej ocenie) najlepsze nagrał.  🙂

Edited by Maju

"Głupi nie szuka prawdy ani sprawiedliwości - szuka tylko satysfakcji.....Prawda nie sprawia tyle dobrego, ile złego sprawiają jej pozory....Nic tak nie odciąga ludzi od prawdy, jak bezmyślne naśladowanie tego, co robią wszyscy....Kto nie wykrzyczy prawdy wtedy, gdy ją zna, staje się sojusznikiem kłamców i fałszerzy....Kłamią niewolnicy, wolni mówią prawdę."

Link to comment
Share on other sites

A tak z innej beczki. Właśnie w tych dniach mija 25 lat od jedynego koncertu elp w Polsce ( spodek 1997 ). Czas leci Niesamowicie szybko. Nie było mnie tam ale nagrywalem z tvp2 rejestracje tego koncertu ( tak byly takie czasy , ze tv publiczna prezentowała trochę inne nagrania niż zenek). Mam też oficjalna płytę cd z tego koncertu, wydana przez metal mind.

Właśnie o tym koncercie mówi dziś w swojej audycji piotr kaczkowski ( radio 357). Kiedyś trojka ( dziś zwana chujka)🤣🤣.

Wiem ,że Iro III był na Tym koncercie. Szczerze w tym miejscu zazdraszczam😀

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, aryman napisał:

Wiem ,że Iro III był na Tym koncercie. Szczerze w tym miejscu zazdraszczam😀

Tak.

 Mam jeszcze kasetę vhs (z nadzeją, że jeszcze da się ją chociaż raz odtworzyć) z pełnym zapisem od 1 do ostatniej sekundy. O ile dobrze pamiętam, następnego dnia po, chyba w godzinach ok. południa (!) 

tvp retransmitowała, więc przezornie nagrałem.

Mam (od dawna) zamiar ją zdygitalizować na płycie dvd-r. 

(Jak już tego dokonam, chętnie się podzielę kopią z kimś, kto tego potrzebuje, podobno zapis tego wideo był/jest na YT, ale tego nie sprawdzałem)

P.S. dokładnie tym samym dysponuję w przypadku Genesis z R. Wilsonem ze Spodka 1998.

Edited by iro III
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, iro III napisał:

Tak.

 Mam jeszcze kasetę vhs (z nadzeją, że jeszcze da się ją chociaż raz odtworzyć) z pełnym zapisem od 1 do ostatniej sekundy. O ile dobrze pamiętam, następnego dnia po, chyba w godzinach ok. południa (!) 

tvp retransmitowała, więc przezornie nagrałem.

Mam (od dawna) zamiar ją zdygitalizować na płycie dvd-r. 

(Jak już tego dokonam, chętnie się podzielę kopią z kimś, kto tego potrzebuje, podobno zapis tego wideo był/jest na YT, ale tego nie sprawdzałem)

P.S. dokładnie tym samym dysponuję w przypadku Genesis z R. Wilsonem ze Spodka 1998.

Puścili to wtedy w tvp2 dwa razy, w dwóch wersjach . Każda była okrojona ( nie miala wszystkich utworow). Majac dwie wersje mialo sie caly set.😀   Posiadalem  te dwie wersje na vhs ale na przestrzeni lat wyparowaly ....

Na Youtube jest to 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, aryman napisał:

Puścili to wtedy w tvp2 dwa razy, w dwóch wersjach . Każda była okrojona ( nie miala wszystkich utworow). Majac dwie wersje mialo sie caly set

Tak. Masz rację, teraz sobie przypominam. Kompilowałem mozolnie całość z dwóch nagrań.

Trzeba też jednak pamiętać, że koncert miał jeden minus. Był stanowczo za krótki, ok. 70+ minut.

Link to comment
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Wersja audio. Miód malina 😀

Tak jak mówisz,  stanowczo za krótko grali...

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Ja wczoraj wieczorkiem z czarnych placków na swoim wehikule czasu przeniosłem się kilka dekad wstecz.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Link to comment
Share on other sites

Ja chyba też sobie odkurzę. Nie ma lepszych koncertów niż te z epoki.
Późniejsze mogą mieć wartość sentymentalną, muzycznie są dużo słabsze.

Właśnie słucham tę płytę.
Pamiętacie?

Beggars Opera – Act One (1970)

Podobne klimaty do ELP i wcale nie gorsze.

Edited by soundchaser
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.