Jump to content
IGNORED

Dlaczego wymyślono płytę CD i wdrożono do produkcji?


discokolega

Recommended Posts

Dlaczego wymyślono płytę CD i wdrożono do produkcji?

Jak myślicie - to był dobry pomysł, czy porażka?

Z mojej strony mogę powiedzieć, że płytę CD nadal darzę dużym sentymentem, korzystam z niej często, również często kupuję. Pogłoski o jej szybkiej śmierci są według mnie przesadzone, a żaden szanujący się artysta nie rezygnuje z wydania w tej formie swojego repertuaru.

Dla mnie płyta CD nie jest passe, chociaż ma kilka lat to nadal trzyma się nieźle, chociaż można zauważyć, że jej głównymi użytkownikami i nabywcami są ludzie w średnim wieku, zdecydowanie nie młodzież.

Masz swoją opinię na ten temat - podziel się:-)

Link to comment
Share on other sites

Popatrzmy na to z nie audiofilskiego punktu widzenia, gdzie ta jakość nie ma znaczenia. Ludzie słuchają Mp3, a płyty nadal kupują. Nie piszę o FLACkach, bo żaden przeciętny kowalski nie używa tego formatu, ale MP3 w dzisiejszych czasach jest już chyba maksymalnie rozpowszechnione, a płyty cd nadal dobrze się sprzedają. Oczywiście nie w takich ilościach jak w latach sprzed powstania internetu. Faktem jest, że kompakty kupują ludzie, których na nie stać, choć są i tak tańsze niż kiedyś. Młodzież szkolna biega po mieście ze słuchawkami w uszach, a do tego nie używają. Z kieszonkowego na naszej Zielonej Wyspie i Drugiej Japonii nie kupi płyty oryginalnej bo mu niewiele zostanie. Rozumiem, że świat audiofilii to inna rzeczywistość i że ktoś kto wydaję 20tys na kolumny takich spraw nie rozumie, ale u przeciętnego kowalskiego w domu stoi mini-wieża i szkoda dać parę dyszek na płytę, zwłaszcza gdy się zarabia średnią krajową i ma rodzinę na utrzymaniu. Płyta cd audio nigdy nie umrze i będzie współistnieć z plikami, no chyba że ktoś wpadnie na patent nagrywania muzyki na płyty dvd w lepszej jakość, bez kompresji. Mówię o zwykłym stereo, a nie o żadnych w stylu dvd audio.

Link to comment
Share on other sites

Guest bartosz_55239

(Konto usunięte)

Płyta cd audio nigdy nie umrze i będzie współistnieć z plikami, no chyba że ktoś wpadnie na patent nagrywania muzyki na płyty dvd w lepszej jakość, bez kompresji. Mówię o zwykłym stereo, a nie o żadnych w stylu dvd audio.

 

Przecież był SACD stereo. Jak wiadomo to taki sam niewypal jak DVD audio. Normalni ludzie słuchający na kompie czy na wieżach za 300 zł nie kupie SACD bo im lepsza (?) jakość niepotrzebna. Co do YouTube oczywiście klipy i single to legalna muzyka ale całe!płyty tam zamieszczane to okradanie artystów.

Ja kupowalem i będę kupowal płyty CD . Płyty potanialy przez złodziei torrentowych i!to dobry czas na kolekcjonowanie.

Link to comment
Share on other sites

Ja sie nie zgadzam że niewypał, wypał SACD, a dvda jeszcze lepsze pod względem jakości a takie najlepsze robi się samemu ze studyjnych masterów. Mam takich ponad tysiąc i dochodzą nowe pozycje . CD też bywa dobre pod warunkiem ze odtwarzacz jest bardzo wysokiej jakości to nawet nawet.

W trakcie usuwania konta.

Link to comment
Share on other sites

Pamiętam czasy, kiedy płyta CD wchodziła powolutku na polski rynek, nikt wtedy nie adorował winyla i związanego z nim rytuału (okładka, zapach, zmiana stron po 20 minutach itp.) jak to teraz ma miejsce. Wszyscy raczej zachwycali się nowym nośnikiem - brakiem trzasków, szumów, dużą dynamiką i brakiem straty jakości po n-odtworzeniach. Ludzie czekali na płyty swoich ulubieńców, chcieli ich posłuchać w wersji cyfrowej, bez dodatkowych sonicznych efektów, nagle okazywało się, że słyszymy kilka więcej dźwięków i nut jak to było do tej pory korzystając z winyla, czy też z przegrywek na kasetach.

Jak się odwiedzało (w połowie lat 80-tych) kogoś kto posiadał odtwarzacz CD to wydawało się głośne - WOW!

Wtedy to był lans, człowiek zyskiwał towarzysko, nie co to teraz - teraz to trzeba zatoczyć koło i wrócić do gramiaka, aby wzbudzić czyjeś zainteresowanie - taki chichot audio historii. ;-)

"Skąpski idzie na ambasadora, wysiada, rozumiesz? A jak on poleci, to poleci Korszul, poleci też Broński i zgadnij kto po nich poleci? Po nich polecę ja! To znaczy ja bym poleciał, gdyby nie Kazik i to dozorostwo."

Link to comment
Share on other sites

<br />Jak się odwiedzało (w połowie lat 80-tych) kogoś kto posiadał odtwarzacz CD to wydawało się głośne - WOW!<br />

Ha przypomniało mi się takie naaaaaajwieksze marzenie z tamtych lat ...Wiecie jakie??? Marzyłem o tym , żeby mieć w swoim zbiorze płytę(wszystko jedno jaką), na której w prawym dolnym rogu będzie taki prostokącik a w nim litery DDD, Takie wtedy były marzenia kilkunastoletniego audiofila :)

Link to comment
Share on other sites

Tak, 3xD to było coś, najczęściej w klasyce można było spotkać.

"Skąpski idzie na ambasadora, wysiada, rozumiesz? A jak on poleci, to poleci Korszul, poleci też Broński i zgadnij kto po nich poleci? Po nich polecę ja! To znaczy ja bym poleciał, gdyby nie Kazik i to dozorostwo."

Link to comment
Share on other sites

a potem zaczęło wychodzić jak to sie nagrywa takie płyty, ile informacji się traci przy probkowaniu itp i zaczęło dochodzić powoli do ludzi, że to nie jest Bóg wie co. Ale mimo to sacd i inne wynalazki się nie przyjęły. Jakby już wtedy opracowali standard 24/192 świat potoczylby się inaczej, ale nie było wtedy jeszcze gęstej płyty...

Link to comment
Share on other sites

Płyta CD to wielka rewolucja, która bardzo zmieniła rynek muzyczny, a zwłaszcza sprzętowy ułatwiając ludziom słuchanie oraz dostęp do samej muzyki. Myślę, że jeszcze długie lata będzie królowała jak super nośnik.

Jedyne życzenie to by realizacja płyt stała na jak najwyższym poziomie jakości i sprzęt będzie porządniej grał ;)

♪ ♪ ♫  ♪  Najważniejsza jest muzyka i przyjemność jej słuchania  ♪ ♫ ♪ ♫ ♪ ♫ 

Link to comment
Share on other sites

Guest rydz

(Konto usunięte)

Jedyne życzenie to by realizacja płyt stała na jak najwyższym poziomie jakości i sprzęt będzie porządniej grał ;)

 

Gdyby te realizacje staly wszędzie / zawsze na najwyższym poziomie Cd miałoby się dobrze , ale tak być nie może , dlaczego ? myślę że wielu zna odpowiedż na to pytanie . :)

 

Płyta Cd nie jest super nośnikiem dżwieku , choćby dlatego że kiedyś nie będą do odczytania , za to winyl każdy jeden , chyba że przejedziesz go walcem po miękkim asfalcie . :)

Link to comment
Share on other sites

<br />Płyta Cd nie jest super nośnikiem dżwieku , choćby dlatego że kiedyś nie będą do odczytania , za to winyl każdy jeden , chyba że przejedziesz go walcem po miękkim asfalcie . :) <br />

No i Winylowa nigdy się nie znudzi...........bo po każdym użyciu nowe trzaski słychać ;)

A tak tak na serio to winyle kupuje w 2-uch egzemplarzach jeden dla mnie i jeden dla wnuków (może któryś po dziadku w DNA audio dostanie) i się tego nie wstydzę :0

Link to comment
Share on other sites

Płyta Cd nie jest super nośnikiem dżwieku , choćby dlatego że kiedyś nie będą do odczytania , za to winyl każdy jeden , chyba że przejedziesz go walcem po miękkim asfalcie . :)

ee tam;) od częstego słuchania to vinyl będzie po kilku latach zdarty, a cd jak nowe i bez trzaskania :)

♪ ♪ ♫  ♪  Najważniejsza jest muzyka i przyjemność jej słuchania  ♪ ♫ ♪ ♫ ♪ ♫ 

Link to comment
Share on other sites

Guest rydz

(Konto usunięte)

No i Winylowa nigdy się nie znudzi...........bo po każdym użyciu nowe trzaski słychać ;)

 

Humor jak najbardziej wskazany , ale to nie jest prawda .

 

W kwestii odczytu to raczej teoria, prawda?

 

To nie teoria , nawet najlepsze zapisy na nośniku cd kiedyś " wyparują " , fakt że to co napiszę tyczy się nagrywanych Cdr i chyba kiepskich ogólnie płyt .

Dawno temu mialem zgrane / wypalone przez kogoś trzy płyty które nie wytrzymały pięciu może sześciu lat , ciszaaaa , tak tak ciszaaa .

Link to comment
Share on other sites

Palone płyty to wiadomo ze to gowno, ale mam oryginalne tłoki które maja juz kilka dobrych lat i niestety zaczynaja trzeszczeć podobnie jak palone.

Co do winyli - jeżeli ktoś ma dajmy na to 1000 płyt, słucha po trochu, do tego troche streamingu, to te winyle przy odpowiednim traktowaniu, jestem pewien, przeżyją w świetnym zdrowiu cdki, w moim przypadku do końca życia ( jeszcze ze 30-40 lat I hope) na pewno będę mógł ich słuchać w świetnej jakości. Co do CD - jakoś jestem dziwnie pewien ze tak nie będzie...choć wciąż je kupuje.

Link to comment
Share on other sites

Takie dywagacje nie mają sensu. Z historii wiemy jak to wyglądało np z radiem. Jak powstała telewizja wieszczono koniec radia. Jak pojawiała się kaseta wideo wieszczono koniec kin. No i całkiem niedawno winyl miał wyginąć. Dziś to najbardziej dynamicznie rozwijający się rynek nośnika audio. Tak samo będzie z płytą CD :)

Link to comment
Share on other sites

Takie dywagacje nie mają sensu. Z historii wiemy jak to wyglądało np z radiem. Jak powstała telewizja wieszczono koniec radia. Jak pojawiała się kaseta wideo wieszczono koniec kin. No i całkiem niedawno winyl miał wyginąć. Dziś to najbardziej dynamicznie rozwijający się rynek nośnika audio. Tak samo będzie z płytą CD :)

 

Nie da sie tego tak wprost porównywać.

Choć wydaje mi sie ze CD jest takim złotym środkiem - świetna jakość, łatwość użycia, konkretny przedmiot, poligrafia - wszystko to sprawi ze ludzie po zachłyśnięciu sie plikami docenia wartość CD.

 

Troche podobnie z papierowymi książkami - teoretycznie ebooki powinne wyprzeć je juz jakiś czas temu. Okazuje się ze sprzedaż ebooków wcale juz taknie rośnie, wręcz spada momentami, emagazyny na tabletach tez nie robią jakiejś furory... W zeszłym roku przyjrzałem się w metrze w Londynie co sie czyta: 80%(?) to były papiery - ksiazki, albo gazety ( te akurat można sobie znaleźć za darmo na siedzeniu:))))

Link to comment
Share on other sites

Mój pierwszy kontakt z zapisem cyfrowym dźwięku, był w 1972 roku ;)) a później stworzono standard CD, aby zarobić ogromną kasę, KASĘ......, czego nie robi się dla pieniędzy.

pre lampowe Adagio Sound, końcówka Sugden Au51 P MKII, AVI Laboratory Series, strojenie kolumn Adagio Sound - wszystko spięte kabelkami ;-)) żeby grało

Link to comment
Share on other sites

Mój pierwszy kontakt z zapisem cyfrowym dźwięku, był w 1972 roku ;)) a później stworzono standard CD, aby zarobić ogromną kasę, KASĘ......, czego nie robi się dla pieniędzy.

 

Czyli 42 lata? Intrygujące...

 

Pochwalmy się najstarszym wydaniem CD!!!

*****************...bo najważniejsza jest muzyka!!!...*****************

Link to comment
Share on other sites

Faktem jest, że kompakty kupują ludzie, których na nie stać, choć są i tak tańsze niż kiedyś. Młodzież szkolna biega po mieście ze słuchawkami w uszach, a do tego nie używają. Z kieszonkowego na naszej Zielonej Wyspie i Drugiej Japonii nie kupi płyty oryginalnej bo mu niewiele zostanie

Tak do końca się nie zgodzę. Niektórzy rodacy są już tak bogaci, lub dumni, a może cwani, że wstydzą się kupować płyty ( czy rzeczy)używane... tak tak... z drugiej strony kupowanie nowych cd (dvd) nie jest dla nich przeżyciem emocjonalnym wartym wydania 30-50zł.Mimo że 50 zł dziś to spooro mniej niż 50zł jakieś 20 lat temu, a jak napisałem używka za 15 zł jest dla części młodych "pase"

Konkretną płytę sciągną z sieci , lub posłuchają czegoklwiek na radiu internetowym i innym spotyfaju.

Zaoszczędzoną kase wydać na rzeczy typu ciuchy i zabawę. Niestety piszę to ze smutkiem, jak dużo się zmieniło w mentalności ludzi w krótkim czasie.

Ja nie nie wstydzę się kupować w komisie czy necie płyt po 15 zł i pocztać książeczkę przy słuchaniu, mam poczucie że kupiłem 3 w cenie 1 nowej.

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

a potem zaczęło wychodzić jak to sie nagrywa takie płyty, ile informacji się traci przy probkowaniu itp i zaczęło dochodzić powoli do ludzi, że to nie jest Bóg wie co. Ale mimo to sacd i inne wynalazki się nie przyjęły. Jakby już wtedy opracowali standard 24/192 świat potoczylby się inaczej, ale nie było wtedy jeszcze gęstej płyty...

 

Komu i do czego ta "gęsta" płyta jest potrzebna? To co potrafi poczciwe RBCD w zupełności wystarczy. Zastosowanie "gęstego" odtwarzacza nie spowoduje że kiepski system zacznie grać jak bardzo dobry. Jedyną korzystną rzeczą jest możliwość obróbki w wyższej rozdzielczości bitowej po to żeby nie było strat.

 

Mój pierwszy kontakt z zapisem cyfrowym dźwięku, był w 1972 roku ;)) a później stworzono standard CD, aby zarobić ogromną kasę, KASĘ......, czego nie robi się dla pieniędzy.

 

A co to było za urządzenie i w jakich laboratoriach badawczych pracowałeś? Pochwal się. Bo z tego co pamiętam pierwsze, eksperymentalne urządzenia cyfrowe trafiły do studia pod koniec lat 70-tych.

Link to comment
Share on other sites

Płyta cd dawała lepsze parametry i była mniejsza. Również zapewne tańsza w produkcji. Ponadto w latach 80-tych przemysł muzyczny był bardzo powiązany z producentami sprzętu hi-fi (np. Sony, Philips) i najzwyczajniej wprowadzenie nowego nośnika napędzało sprzedaż (wymianę) sprzętu. Dziś sprzęt stał się nieistotny (większość odtwarza muzykę z telefonu bądź w aucie), więc i rewolucji poza plikami nie będzie. Pliki zjadły cd i to jest przesądzone. Co gorsze żadne manufaktury audiofilskie nie są na tak wysokim technologicznym poziomie, aby stworzyć swój sprzęt plikowy wysokiej klasy. O jakości będą więc decydowały duże koncerny albo firmy z branży komputerowej. Ten etap już się zaczął.

W Spotify nie będzie powielonych "płyt" w różnych wydaniach (jak teraz w cd wiele remasterów itp.), więc kto ma chęć wzbogacać własne kolekcje powinien robić to teraz. Chociaż niedługo standard rozdzielczości będzie tak ewoluował, że parametru cd to będzie muzeum. Już teraz jest Bluetooth bezstratny (urządzenia Apple), więc płyta cd zaraz podzieli los kasety magnetofonowej (CC). Przemysł muzyczny nie wesprze płyty cd, bo jest za mała sprzedaż muzyki na własność (kontra streaming), żeby płacić za rezerwację półek w sklepach. Większość sklepów z płytami na świecie już upadła (duże sieci) i niebawem zapasy się wyczerpią. jak nie będzie wznowień, to i w Internecie zrobi się pusto. Zostaną tylko wydawnictwa okolicznościowe i boxy, na których jest największy procentowy zarobek. Już dziś płyty z mainstreamu są wyprzedawane ze zniżką 50% po dwóch latach od wydania. Kiedyś rzecz nie do pomyślenia.

 

Płyta zrobiła swoje i może odejść :-(

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Płyta cd dawała lepsze parametry i była mniejsza. Również zapewne tańsza w produkcji. Ponadto w latach 80-tych przemysł muzyczny był bardzo powiązany z producentami sprzętu hi-fi (np. Sony, Philips) i najzwyczajniej wprowadzenie nowego nośnika napędzało sprzedaż (wymianę) sprzętu. Dziś sprzęt stał się nieistotny (większość odtwarza muzykę z telefonu bądź w aucie), więc i rewolucji poza plikami nie będzie. Pliki zjadły cd i to jest przesądzone. Co gorsze żadne manufaktury audiofilskie nie są na tak wysokim technologicznym poziomie, aby stworzyć swój sprzęt plikowy wysokiej klasy. O jakości będą więc decydowały duże koncerny albo firmy z branży komputerowej. Ten etap już się zaczął.

W Spotify nie będzie powielonych "płyt" w różnych wydaniach (jak teraz w cd wiele remasterów itp.), więc kto ma chęć wzbogacać własne kolekcje powinien robić to teraz. Chociaż niedługo standard rozdzielczości będzie tak ewoluował, że parametru cd to będzie muzeum. Już teraz jest Bluetooth bezstratny (urządzenia Apple), więc płyta cd zaraz podzieli los kasety magnetofonowej (CC). Przemysł muzyczny nie wesprze płyty cd, bo jest za mała sprzedaż muzyki na własność (kontra streaming), żeby płacić za rezerwację półek w sklepach. Większość sklepów z płytami na świecie już upadła (duże sieci) i niebawem zapasy się wyczerpią. jak nie będzie wznowień, to i w Internecie zrobi się pusto. Zostaną tylko wydawnictwa okolicznościowe i boxy, na których jest największy procentowy zarobek. Już dziś płyty z mainstreamu są wyprzedawane ze zniżką 50% po dwóch latach od wydania. Kiedyś rzecz nie do pomyślenia.

 

Płyta zrobiła swoje i może odejść :-(

 

Pliki niczego nie zjadły. Co więcej, jakość dźwięku jaką prezentują nawet na najwyższym poziomie jest wciąż dyskusyjna. Mam za sobą doświadczenia z bardzo dobrymi i bardzo dobrymi odtwarzaczami plików w dobrych, przemyślanych konfiguracjach. To wciąż jeszcze nie to. Czy coś się zmieni? Pożyjemy, zobaczymy. Ocena jak zwykle zależy od doświadczenia i od tego z jakiego poziomu ktoś wyszedł oraz z czym miał do czynienia. Podobnie jest tzw. "gęstymi" formatami. Tabuny zachwyconych zwykle mają w domu bardzo budżetowe konfiguracje albo są osobami bezpośrednio zainteresowanymi (lobby producentów sprzętu i recenzentów-najemników).

Płyty CD są wciąż produkowane i sprzedawane. Można je kupić zwykle w kilku lub nawet kilkunastu wydaniach. Sklepy internetowe zastąpiły dawne salony z płytami. Poza Internetem kupuje się je w sieciówkach typu Saturn, MediaMarkt itp. Co ciekawe ich oferta ostatnio wzbogaciła się o tytuły bardziej ambitne np Genesis, King Crimson, Yes itp. Już nie tylko Rihanna i Beyonce.

 

Mam cd-r nagrywane z 16 lat temu na zwykłej nagrywarce komputerowej i jakos chodzą do dziś.

 

Pierwszą nagrywarkę audio miałem w 1998 roku. Pierwsza płyta jaką nagrałem to żółty Philips CD-R 74 kupiony za 17 PLN. Do dziś chodzi bezproblemowo.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.