Jump to content
IGNORED

Analogowe ciepełko- czyli kij w mrowisko


saruman

Recommended Posts

Czasem przeglądam jakieś tematy o reprodukcji dźwięku i natknąłem się na:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Pewnie wielu kolegom znany już temat, ale być moze innym niekoniecznie?

Może będzie to kolejny przyczynek do fajnej dyskusji?

 

Pozdrawiam w Nowym Roku ,

Link to comment
Share on other sites

Nie rozumiem forsowanej przez autora artykułu teorii powiązania analogowości z ciepłem. To kwantyfikacja jednoznaczna, będąca w sprzeczności z ideą analogu - a więc wiernością zdarzeniom wytwarzanym przez analogowe (naturalne) źródła, nieprzetwarzane elektrycznie. To jest tak - jakby do cyfry immanentnie przypiąć określenie "zimna". Ani cyfra nie musi być / nie jest zimna - ani analog nie powinien być ciepły. Jest wtedy zamknięty w swojej puszce interpretacyjnej i niczemu dobremu taki podział nie służy. Jeśli ktoś pisze - że analog jest ciepły - to zamyka go w definicji, w której już nie ma pola do zróżnicowania opisowego i faktycznego - za to bardzo blisko jest do wykrzywiana pojęć i faktów. Czyli co - im bardziej ciepły - tym bardziej analogowy? Absurd. Ale skutecznie mącący ludziom w głowach. Dążąc do analogowości - otrzymują w efekcie dramatyczne jej wypaczenie. Bo czym kończy się "zamulanie" dźwięku całego systemu za pomocą coraz to dalej posuniętych w manieryźmie - a to kabelków, a to "ciepłego i głębokiego" brzmienia kolumn, wzmacniaczy czy cd?

Nie myśl. Jeśli już pomyślałeś, to nie mów. Jeśli już powiedziałeś, to nie pisz. Jeśli już napisałeś, to nie podpisuj. Jeśli podpisałeś, to się nie dziw!

Link to comment
Share on other sites

Sformułowanie "ciepłe analogowe brzmienie" z buta weszło do słownika "Rasowego audiofila" i mam osobistą nadzieję, że ktoś kiedyś z buta to sformułowanie wykopie...! Dla mnie i mam nadzieje dla wielu z nas kojarzy się to z kocem na kolumnach, a to kurde nie ma nic wspólnego z naturalnym brzmieniem.

Acha sprawdziłem i po zapuszczeniu mojego cyfrowego zestawu temperatura w pokoju nie sadła ;)

Link to comment
Share on other sites

Teza artykułu jest jednoznaczna: magia "analogu" opiera się na zniekształceniach. I ja się z tym absolutnie nie zgadzam.

 

Nie sądzę też aby problem tkwił w przetwarzaniu cyfrowym. Tu chodzi bardziej o kulturę nagrywania i kulturę odsłuchu. Jak się pojawiła możliwość zrobienia sobie studio nagrań na każdym biurku, to każdy palant zajął się nagrywaniem. Równocześnie pojawił się tłum odbiorców tego chłamu i weszliśmy w spiralę upadku.

To jest ostatnie wolne miejsce na forum na Twoją reklamę...

Link to comment
Share on other sites

Jak się pojawiła możliwość zrobienia sobie studio nagrań na każdym biurku, to każdy palant zajął się nagrywaniem. Równocześnie pojawił się tłum odbiorców tego chłamu i weszliśmy w spiralę upadku.

 

To kwantyfikacja jednoznaczna, będąca w sprzeczności z ideą analogu - a więc wiernością zdarzeniom wytwarzanym przez analogowe (naturalne) źródła, nieprzetwarzane elektrycznie. To jest tak - jakby do cyfry immanentnie przypiąć określenie "zimna". Ani cyfra nie musi być / nie jest zimna - ani analog nie powinien być ciepły.

Link to comment
Share on other sites

To jest dość smutne, że faktycznie - nieosiągalne finansowo są zabawki próbujące przekazać całość zdarzeń muzycznych bez nadmiernych przerysowań i uogólnień, a brzmienia naśladujące naturalność dostępne są (za względnie akceptowalne pieniądze) dopiero przy bardzo niszowych, jednostkowych, indywidualnych wręcz wyrobach dla siebie. Umówmy się - ile osób względnie mocno doświadczonych w audio miało przyjemność przyjść gdzieś / do kogoś i doznać pozytywnego audio-szoku? Procent? z grupy audiofili, która jest promilem populacji? to poniżej jednej milionowej dusz :) Więc co - bezkompromisowa jakość w audio jest tylko dla bardzo bogatych?, albo dla "nieuchwytnych statystycznie", nieświadomych może nawet swojej nirvany - "szaleńców w tej chorobie"? Więc - gdzie jest prawdziwe, powodujące ciarki audio? Faktycznie nigdzie??? :)

Nie myśl. Jeśli już pomyślałeś, to nie mów. Jeśli już powiedziałeś, to nie pisz. Jeśli już napisałeś, to nie podpisuj. Jeśli podpisałeś, to się nie dziw!

Link to comment
Share on other sites

W hiendzie przecież nie chodzi o dźwięk, ale półki cenowe.

 

Można patrzeć na high-end jako na wystawkę pt: system za milion.

 

Ale można też CZUĆ brzmienie high-endu w systemach niemalże DIY, których ceny nie znamy. To nie musi wyglądać. To musi grać. Musi wywoływać emocje, musi powodować wow, bezwiedne tupanie nogą, odkładanie wyjścia "na siku" :-) To jest właśnie spotkanie z high-endem, a nie podniecanie się wysokością faktury czy pozycją w cenniku, recenzją czy czymkolwiek innym, co nie jest dźwiękiem.

Nie myśl. Jeśli już pomyślałeś, to nie mów. Jeśli już powiedziałeś, to nie pisz. Jeśli już napisałeś, to nie podpisuj. Jeśli podpisałeś, to się nie dziw!

Link to comment
Share on other sites

Nie prawda. Problem polega na tym, że racji słabości systemów audio, kolumn oraz problemów akustycznych to właśnie bas najcześciej najbardziej niedomaga. I dlatego często o tym pisze. Sam też u siebie walczę z tym tematem. Ale gdy wszystko jest właściwie wyrównane, to wszystkie zakresy są bardzo ważne, może średnica najważniejsza.

Link to comment
Share on other sites

Nie prawda. Problem polega na tym, że racji słabości systemów audio, kolumn oraz problemów akustycznych to właśnie bas najcześciej najbardziej niedomaga. I dlatego często o tym pisze. Sam też u siebie walczę z tym tematem. Ale gdy wszystko jest właściwie wyrównane, to wszystkie zakresy są bardzo ważne, może średnica najważniejsza.

Bas przeważnie jest koszmarnie odtwarzany dla odmiany ucho ludzkie zakres 3kHz ma najbardziej czuły i stąd takie a nie inne drogi na skróty żeby osiągnąć coś w ogóle sensownego w audio.

Link to comment
Share on other sites

A skąd wiesz że muzyka pod którą stroisz system jest prawidłowo nagrana?

Może właśnie realizator wraz z zespołem strasznie się umęczyli żeby na konsoli ukręcić bas, który akurat tobie przypadł do gustu i uważasz go za prawidłowy.

Wielu z kolegów za przeproszeniem audiofilów idąc na koncert są zawiedzeni brzmieniem na koncercie i to jest zabawne bo nie przyjmują żywego dźwięku za prawdziwy i brną w wyimaginowany świat własnej koncepcji brzmienia które dalekie jest od żywego przekazu. Coraz częściej niestety jest tak że różnice w sprzęcie się zacierają ponieważ księgowi reklama i wyniki sprzedaży są na pierwszym miejscu. A wiecie dobrze patrząc obiektywnie na to co dzieje się w szeroko pojętej elektronice chodzi o ilość, jakość jest drugorzędna np. vhs a betacam.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Coraz częściej niestety jest tak że różnice w sprzęcie się zacierają ponieważ księgowi reklama i wyniki sprzedaży są na pierwszym miejscu. A wiecie dobrze patrząc obiektywnie na to co dzieje się w szeroko pojętej elektronice chodzi o ilość, jakość jest drugorzędna np. vhs a betacam.

 

A skąd ty to wiesz? Skąd taki wniosek? Jakie systemy testowałeś, że wnioski masz takie jak piszesz? Ja mam inne wnioski. Patrząc na rozwój smartfonów, telewizorów czy sprzętu AGD to przez 10 lat nastąpił duży skok jakościowy. Tak samo jest w audio, tyle że w audio doszedł chory przyrost cen. I to wkurza ale nie można nie zauważyć postępu.

Link to comment
Share on other sites

A skąd ty to wiesz? Skąd taki wniosek? Jakie systemy testowałeś, że wnioski masz takie jak piszesz? Ja mam inne wnioski. Patrząc na rozwój smartfonów, telewizorów czy sprzętu AGD to przez 10 lat nastąpił duży skok jakościowy. Tak samo jest w audio

No nie jest!

 

Audio jest obecnie niszową zabawka , w każdym razie na pewno High End nie utopiono ostanimi czasy tyle kasy w badania nad nim co w inne ludzkie zabawki! To taka muzyka poważna pośród całej dostępnej muzyki; nisza Panie i marazm.

 

No wiesz w końcu wielu z nas na tym forum nadal gra z gramofonu analogowego i wzmacniacza lampowego.

Gdzie tu postęp?

 

A Mirek10 się wyłamał i słucha z Goodmansów i lampowego wzmaka zamiast z gramofonu pana Sikory Tidala ;P

Link to comment
Share on other sites

Patrząc na rozwój smartfonów, telewizorów czy sprzętu AGD to przez 10 lat nastąpił duży skok jakościowy. Tak samo jest w audio, tyle że w audio doszedł chory przyrost cen. I to wkurza ale nie można nie zauważyć postępu

Jesli chodzi o jakość dźwieku, to postęp jest żaden.

A interesuję się nim znacznie dłuzej niż 10lat.

Zauważam raczej dość powszechną tendencję odwrotną.

Co zgadne jest też z tym:

No nie jest!

 

Audio jest obecnie niszową zabawka , w każdym razie na pewno High End nie utopiono ostanimi czasy tyle kasy w badania nad nim co w inne ludzkie zabawki! To taka muzyka poważna pośród całej dostępnej muzyki; nisza Panie i marazm.

Link to comment
Share on other sites

Jakie systemy testowałeś, że wnioski masz takie jak piszesz?

Ja jestem reżyserem kina akcji-cytując.

Najchętniej napisz-a kim ty ...jesteś żeby się tu odzywać-tak po polsku, przecież moderatorzy to dobre chłopy!

Nie wiem czy wiesz, ale ten zwrot nie przysparza ci splendoru.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Mirek mimo swojego wieku jest nowoczesny,to co zasluguje na melomanskie granie to odbywa sie na kolumnach Goodmans+wzm lampowy+DAC ,dac zaraz bedzie zastapiony przez gramofon i to dopiero bedzie prawdziwy tor.Teraz aby byc na topie z nagraniami nowymi tez miec mozliwosc sluchania starych nagran przydatny jest TIDAL, ktory uwazam usmierci wszystko z CD i otwarzaczami wlacznie,dlatego tidala slucham w inmym torze z innymi glosnikami.Akurat sluchajac tidala wybieram co mi sie podoba np. ze starych nagran i bede potem poszukiwal na plycie.

Link to comment
Share on other sites

No wiesz w końcu wielu z nas na tym forum nadal gra z gramofonu analogowego i wzmacniacza lampowego.

Gdzie tu postęp?

 

Ale to na własne życzenie... :-) Nikt nie każe tobie jeździć do pracy furmanką z koniem. Możesz śmigać Audi czy Lexusem.

 

Jesli chodzi o jakość dźwieku, to postęp jest żaden.

 

Mam inne zdanie. Kiedy słuchałem różnych topowych kolumn w połowie lat 90-tych i teraz po 20 latach to postęp jest znaczny. Podobnie ze wzmacniaczami. Kiedy porówna się najnowsze Vitusy czy Accuphase do tych sprzed 15 lat to postęp jest wyraźny. Jeszcze większy jest w DAC-ach. Odtwarzanie plików te 10 lat temu, a dziś to też inna bajka. A np taka zabawka jak procesor Trinnov-a to kosmos niewyobrażalny 20 lat temu. Postępu nie widać w wyższej budżetówce i klasie średniej. To co kiedyś kosztowało 5000DM, teraz kosztuje 10000 euro i gra na podobnym poziomie. I patrząc na ten segment to faktycznie postępu nie widać. Wzrosły tylko ceny.

Link to comment
Share on other sites

Zaraz zaraz ale to nie są relikty z epoki tylko nadal sprzedawane urządzenia i to za ciężkie czasami pieniądze więc twoje porównanie nijak się ma....

Oczywiście możesz kroczyć swoją drogą że tak się wyrażę nowoczesność, nadal to jednak nie oznacza że masz mandat do tego żeby obrażać wielu kolegów na tym forum.

Nie dość że brak ci klasy to jeszcze obrażasz wielu na forum negując ich wybór dotyczący tak błachej i subiektywnej pasji jak muzyka, tylko dlatego że ich nie stać na kolejną nowoczesną mżonkę.

Brawo.

Żegnam już się nie narzucam.

Szczęśliwego nowego roku.

Link to comment
Share on other sites

Zaraz zaraz ale to nie są relikty z epoki tylko nadal sprzedawane urządzenia i to za ciężkie czasami pieniądze więc twoje porównanie nijak się ma....

 

Ależ to są relikty z dawnej epoki. Konie też nadal można kupić i są fani takiej jazdy. Nikt nikomu nie broni. Ale są też Lexusy i inne nowoczesne pojazdy.

 

Oczywiście możesz kroczyć swoją drogą że tak się wyrażę nowoczesność, nadal to jednak nie oznacza że masz mandat do tego żeby obrażać wielu kolegów na tym forum.

 

Ale o co tobie chodzi?O jakie obrażanie?

 

Nie dość że brak ci klasy to jeszcze obrażasz wielu na forum negując ich wybór dotyczący tak błachej i subiektywnej pasji jak muzyka, tylko dlatego że ich nie stać na kolejną nowoczesną mżonkę.

 

Masz chyba jakiś problem albo zwykłe kompleksy. Każdy może sobie słuchać na czym chce, a znów inny może mieć swoje zdanie na ten czy inny temat. Nie ma w tym nic złego. Brakuje Tobie poklepywania po pleckach? Czy to jakiś inny problem? Kiedy i w czym ciebie obraziłem? Nie przypominam sobie, ale pamięć bywa zawodna.

Link to comment
Share on other sites

No wiesz w końcu wielu z nas na tym forum nadal gra z gramofonu analogowego i wzmacniacza lampowego.

Gdzie tu postęp?

Już nie gram z gramofonu (na razie) ale już gram z lampy. Tyle, że ta lampa jest z XXI wieku. Nie szumi nie buczy, sama się wyłącza jak nie gra, Jest bardzo stabilna i nawet wygląda jak wzmacniacz z tego wieku, a nie poprzedniego. Postęp ogromny.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.