Skocz do zawartości
Trwa aktualizacja silnika forum! Czytaj więcej.. ×
flood2

The last Jedi

Rekomendowane odpowiedzi

Byłem, widziałem - po pierwszym obejrzeniu jestem raczej zniesmaczony. Mój największy zarzut to to, że ten film za bardzo odbiega od głównego nurtu Star Wars, czasami przypomina parodię SW jak to było w Kosmicznych Jajach, mnie humor w tym filmie nie odpowiada, w Rogue One, za to był super. Co do treści i gry aktorskiej to się jeszcze nie wypowiadam bo muszę to jeszcze "przetrawić". Muzyka mnie raczej rozczarowała, Williams głównie się powtarzał. Inaczej niż zawsze nie polecę od razu, za kupnem cd z muzyką czy filmem. Co wy o sądzicie o tym filmie? Edytowane przez flood2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość numik
ja na plus poza kilkoma naiwnymi ucieczkami, znanymi ogranymi motywami
wg mnie humor bardzo SW - coś z Imperium Kontratakuje
sporo trudnych i dojrzałych treści, dla ludzi po przejściach, ja wysoko oceniam ogólnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niestety pomimo wielkiej sympatii do serii, wynudziłem się setnie. Wygląda na kolejną spinkę do ostatniego epizodu. Koncepcja się wyczerpała, a w ostatniej części wszyscy wystąpią jako duchy przepełnione mocą.

Muzyka słaba, wszystko już było. Cały film opiera się na dwóch dynamicznych akcjach, a pomiędzy jest "moc". Mało lokacji, efekty zwykłe, w niektórych momentach trąciło "Atakiem Klonów". Skoro widać rendery w 3D, to w 2D będzie trąciło myszką.

Zawiodłem się ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Też byłem i niestety muszę potwierdzić, pomysł jest już wypalony do cna ale trzeba przyznać, że był genialny skoro przez tyle lat był rozwijany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Byłem wczoraj z synem i jego 2oma kolegami (12 latkowie). Ja osobiście nuda na maxa, im niby się podobało więc chociaż to dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gdzieś czytałem, że ma być nakręcona trylogia GW....więc wszystko co najgorsze jeszcze przed nami ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Marudziłem po Przebudzeniu Mocy, że nieudolna kopia, że same placki po ciemnej stronie mocy i byłem przekonany, że teraz może być tylko lepiej.... Mimo, iż wczoraj pękło mi 41 lat naczytałem się recenzji, dałem się nakręcić i podniecenie sięgnęło zenitu, poszedłem.
Boże ty patrzysz i nie grzmisz... Jak można było nakręcić tak spier.... od A do Z film? Toż bajka z Reksiem w roli głównej jest większym przeżyciem i osiągnięciem niż ten gniot. Moje największe rozczarowanie roku. Brawo Disney! Edytowane przez Adam 38

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bo Reksio to już kultowy serial ;)

Ale dzięki , daruję sobie wypad do kina na ten wynalazek, poczekam na tv ;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Byłem. Obejrzałem. Poszedłem do domu.

Szkoda że tego Snoke'a załatwili bo ciekawiej sie go nawet oglądało niż w VII i był potencjał - aczkolwiek co to za wielki zły charakter jak tak dziecinnie w sumie daje się załatwić. Hehe.
NIe kumam też dlaczego ta Rey odleciała Sokołem z pola bitwy zamiast wrócić i powystrzelać towarzystwo.
Kilka scen z humorem mi odpowiadało - rozmowa "tel" na początku, lekcja Mocy z Lukiem ;).

W mojej ocenie całość lepiej niż Force Awakens ale przerost formy/efektów/bajeranctwa nad treścią wciąż trwa...

aha i za nic nie rozumiem tej sceny z Leią fruwającą w kosmosie - ktos mnie oświeci?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ta scena z dryfujaca xxx to wisienka na torcie tego gniota, to ze tego nie rozumiesz nie ma znaczenia bo i tak nic sie w tym filmie kupy nie trzyma...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote name='Adam 38' timestamp='1513356197' post='4259463']
Ta scena z dryfujaca xxx to wisienka na torcie tego gniota, to ze tego nie rozumiesz nie ma znaczenia bo i tak nic sie w tym filmie kupy nie trzyma.
[/quote]

Myślałem, że tylko ja nic nie kumam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Po seansie. Całkiem fajnie się oglądało, lepszy niż VII, tylko kino wmnie wkurzało ;)
Oczojebne niebieskie oświetlenie schodów mogliby na czas seansu przyciemnić, projektor to jakiś rzęch, święcący na stałe niebieski piksel, winieta z 50 procent i brak czerni w ciemnych scenach... o przesadzonej głośności dźwięku nie wspomnę. Taki ze mnie malkontent... ;) Cinema City w Jankach, sala nr 2.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja to nie wiem czy już kiedykolwiek wybiorę się do kina. Piją i żreją ten popcorn jakby nigdy tego nie jedli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote name='burz' timestamp='1513508679' post='4260407']... oświetlenie schodów mogliby na czas seansu przyciemnić...[/quote]
Nie mogą, przepisy p-poż. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bez spojlerów - ale jak ktoś nie chce to niech nie czyta:

Gra aktorska zacznę od najlepszych ról:
Adam Driver - dla mnie pozytywne zaskoczenie - jego Ren ma coś z młodego Anakina, ale jego rozdarcie nie jest aż tak "dramatyczne" - widać że walczy w sobie
Oscar Isaac - w końcu Poe ma coś więcej do powiedzenia i dobrze - to najciekawsza postać - "ten pistolecik" jeszcze nie raz wystrzeli :)
Benicio del Toro - aktorsko świetnie tylko rola do d...
Mark Hamill - jest OK - ale Oscara się nie spodziewam
Carrie Fisher - szacunek - dała radę i da się ją kupić jako całą postać księżniczki (z wyjątkiem jednej sceny - ale to trzeba w kinie zobaczyć)
....
....
....
a tu bliżej dna:
John Boyega - Czy tylko ja mam wrażenie że gdyby w ogóle nie było tej postaci i jego wątku film nie byłby spójniejszy?
Daisy Ridley - laleczka wciąż z tą samą twarzą, która czy się boi czy się wścieka, czy jest szczęśliwa - wygląda tak samo...

Reżyseria
Hym... była jakaś? Odklepane i bez fantazji. Gdyby nie kilka kruczków w scenariuszu - które musiały się pojawić z racji "rozwoju sytuacji" - film jest nudnie prowadzony... gdzie tu niepewność? strach? momenty rozdarcia bohaterów? Kompletnie nie ciekawe prowadzenie łącznie z banalnym montażem... - OK wiem to Diasney - film dla dzieci nie może być skomplikowany ale litości... aż taka łopatologia? Humor - no przy "Przebudzeniu Mocy" co chwila parskałem śmiechem - tu (chyba bardziej z faktu poczucia humoru Isaaca) scena otwierająca była nawiązaniem do Epizodu VII. Ale im dalej w las tym dowcip bardziej dziecięcy (np. Finn z fontanną wody - żenada).

Efekty specjalne:
W obecnych czasach? Z nieograniczonym budżetem? Gdyby były jakieś widoczne potknięcia to bym się mocno zdziwił. Ale jak prostacka scena w Casynie wypadłą niemal na poziomie Nowej Nadziei sprzed 40 lat z plastikowymi głowami, to postać "małego zielonego ludzika" w formie kukiełki - strzał w dziesiątkę !

Podsumowując:
Jak "Zemsta Sithów" była bliska kultowej Trylogii (IV-VI) z powiewem świeżości w kreowaniu historii i mimo "wszytko wiedzieliśmy co się stanie", to był majstersztyk przy Ostatnim Jedi. Choć można się było spodziewać niemal wszystkiego w ep. VII (scenariuszowo totalna wolność) - dostajemy kila zwrotów akcji, które po prostu musiały się zdarzyć, oraz linearną historię otoczoną papką dla widza zbierającego figurki z Biedronki czy Lidla...

4/10 - słabo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ap ropo żenady to obok "szybującej" Lei dodam jeszcze na szybko kulę napierdzielającą z AT ST, Luka pijącego gluty z "dojków" jakiegoś zwierza, żelazko, wpadające konie przez okno kantyny czy postać Rose (chyba tak się nazywa), która obok Finna jest zbędna w tym filmie - kuźwa , oboje przeżyli i jeszcze pewnie zostaną parą.
Wyżej wymienione pozycje + wiele niby śmiesznych dialogów [u]nie przystojną Star Wars[/u].
Jak dla mnie Przebudzenie Mocy jest już bardziej spójne i mniej pretensjonalne. Tam przynajmniej Kylo Ren chodził w większość filmu w masce, która mi się podobała tak samo jak jego głos a muzyka, chociaż nie najwyższych not, przynajmniej była nowatorska.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wlasnie leci na tvn zemsta sithow, teraz jeszcze bardziej utwierdzam sie w przekonaniu jaki bubel wypuscil Disney, wszystko, doslownie wszystko jest na zenujaco niskim poziomie...A aktorow to powinni pocwiartowac i posolic, poza "pistoletem", ktory jako jedyny dal rade. Ps. Od tej pory bedziesz znany jako Darth Vader! Jedno zdanie wypowiedziane w zemscie sithow niesie wiekszy ladunek emocji niz caly, fuj - ostatni Jedi...Oby to ostatni taki gniot.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość numik
to nie taaakkkk....
bohaterowie mają tyle lat ile mają, wyglądają jak wyglądają, nie spodziewałem się powtórki tamtej energii...bo to już niemożliwe

Kylo dał Wam przesłanie, celowo eg mnie...odetnijcie przeszłość, tylko psuje

mi się podobało jak na to co było możliwe do wyciśnięcia - i to bardzo Edytowane przez numik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote name='numik' timestamp='1513589278' post='4261001']
Kylo dał Wam przesłanie, celowo eg mnie...odetnijcie przeszłość, tylko psuje
[/quote]

Oczywiście - możemy odciąć przeszłość - tylko niech to się nie nazywa Star Wars Epizod VII...

Do tego przesłania są inne rozwiązania: np. "Łobuz 1" był alternatywą - i bardzo dobrze na tym wyszedł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość numik
no ale Skywalker, Leia, Han..ciężko to było wymieszać strawnie z czymś nowym - cholernie trudne zadanie, Wy pewnie byście to lepiej zrobili;p;p;p

wg mnie wybrnęli

imho to jak w Bondach - w ostatnich 3 też jest pewien przekaz inny...śmierć, porażka, starzenie się, ludzki wymiar. Inne spojrzenie, mi się po prostu podobało i tyle

do tego pamiętajcie, żyjemy w innym świecie, emozwiązek Murzyna i Kabodżanki czy Laotanki, uproszczenia.

Nie jestem o nie zły, bo taki jest świat obecnie, nie uciekniemy od tego, jak na to co jest wokół dla mnie tam i tak był jakiś przekaz, trochę mocy....właśnie jakby umierającej w obecnych czasach...wg mnie zajebisty komentarz do współczesności.

Pamiętajcie...słuchamy z plików i Tidala;p;p Edytowane przez numik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Żenująco słabe. Aktorstwo na poziomie teatru kukiełkowego. Z resztą scenariusz nic innego nie wymagał. Scenografia (efekty) na poziomie lat 90tych, tych wczesnych. Rozumiem, że ja straciłem 2,5godz, nie jestem zapewne targetem.
Ale moje dwa szczyle prawie usnęły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jakos trudno mi sie odnieść konkretnie i ocenić najnowszy Star Wars może jeszcze raz trza byłoby obejrzeć...

na teraz mieszane odczucia

jedno Leia w kosmosie to kultowy majstersztyk a podobno ma wyobraźnia nie ma granic ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zapomniałem dodać, że krótka rola Benicio Del Toro to klasa - tzn. na tle jego drobnej rólki widać jak te GW mogłyby wyglądać gdyby tam aktorów z 1szej ligi aktorów zatrudniono a nie jakieś facebook-szczylki..... zresztą w IV mieliśmy Aleca Guinessa, w I był Liam Neeson...

a na tego Hux'a czy jak on tam się nazywa z Nowego Porządku to patrzeć nie mogę - zachodzę w głowę i nie kumam sensu tej postaci - a może raczej sensu takiego aktora w tej postaci, może osobowość i wygląd a'la Tarkin zmieniłaby odbiór...

cały wątek z Luke'm - tzn burzący jego fanowską legendę - wyglądał dla mnie bardzo OK - tzn nie oceniam na ile to chęć Disneya aby "wszystko co fajne zniszczyć" a na ile sensowność scenariusza, ale było to dla mnie świeższe niż gdyby zrobili z niego drugiego mądrego i powaznego Yodę ;)

nota bene - fajnie było zobaczyć kukiełkowego Yodę - choć znów powiało "z innej bajki" w tym Last Jedi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote name='adamgdansk' timestamp='1513690822' post='4262010']
cały wątek z Luke'm - tzn burzący jego fanowską legendę - wyglądał dla mnie bardzo OK - tzn nie oceniam na ile to chęć Disneya aby "wszystko co fajne zniszczyć" a na ile sensowność scenariusza, ale było to dla mnie świeższe niż gdyby zrobili z niego drugiego mądrego i powaznego Yodę ;)
[/quote]

Po prostu scenarzyści są przewidujący. Po co rozwijać rolę, budować postać, jak wiesz - latka aktorowi lecą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Audiostereo Magazyn

    baner image
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.