Jump to content
Amator 2b

Polskie Drogi. Dlaczego tak chętnie Polacy zabijają się na drogach?

Recommended Posts

8 minut temu, misiomor napisał:

Nie napisał że tylko na przejściu.

A zmieniane przepisy dotyczą sytuacji poza PDP? Mam Ci pisać w każdym poście o czym mowa, bo nie wiesz o czym mowa?

Godzinę temu, billy idol napisał:

osobiście nie mam już siły tłumaczyć że jeśli coś nie działa  , to zwiększenie czegoś co nie działa... 

No więc to Ty nie działasz... ale nikt nie zamierza Cię klonować, tylko sprawić, żebyś zaczął działać. Nowy przepis wymusi na Tobie ostrożność podczas zbliżania się do PDP, zwłaszcza wobec pieszych zbliżających się do PDP. Dla kierujących myślących nie zmieni się nic.


"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

W salonie: foobar2000, pcm2704, Onkyo A-5VL i Monitor Audio MR4; w sypialni: Onkyo CS-545; do filmów: Sony HT-IS100

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Cytat

Nawet 90 proc. kierowców objętych obserwacją jechało powyżej dozwolonych limitów prędkości, dojeżdżając do przejścia dla pieszych.

Może najpierw rozwiążmy problem kierowców niestosujących się do istniejących przepisów, a potem zmieniajmy przepisy. Bo to gorzej niż zawracanie Wisły kijem ...


Rega RP2+ // Pro-Ject DAC Box RS // Yamaha A-S1100 // KEF R700

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian
2 minuty temu, niowluka napisał:

Może najpierw rozwiążmy problem kierowców niestosujących się do istniejących przepisów, a potem zmieniajmy przepisy. 

Bez obaw, kary po zmianie przepisów wymuszą na kierowcach prawidłowe zachowania. 

Edited by szymon1977
  • Haha 1

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

W salonie: foobar2000, pcm2704, Onkyo A-5VL i Monitor Audio MR4; w sypialni: Onkyo CS-545; do filmów: Sony HT-IS100

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Nam sie to pierszeństwo na pasach, po prostu będzie należało!"

 


Ktoś nieistotny staje, ma zabłocone usta, terroryzuje zgraję, mieć powinien wszędzie lustra.

Jak epileptyk stary trzęsie się i bluzga, bo inny go nie słucha, nie u wszystkich woda w mózgach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 hours ago, szymon1977 said:

A zmieniane przepisy dotyczą sytuacji poza PDP? Mam Ci pisać w każdym poście o czym mowa, bo nie wiesz o czym mowa?

W Szwecji już działa system obwiniania kierowcy samochodu o wszelkie kolizje ze "słabszymi" uczestnikami ruchu, chyba że samochód stał w momencie kolizji. Skutki są masakryczne - rowerzyści poczuli się świętymi krowami i zderzają się między sobą na potęgę. No ale tego nie liczy się do statystyki wypadków drogowych. Dlatego jestem trochę przewrażliwiony.

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, misiomor napisał:

W Szwecji już działa system obwiniania kierowcy samochodu o wszelkie kolizje ze "słabszymi" uczestnikami ruchu

przepis ma wejsc 1 kwitnia

nie mamy wpływu czy wejdzie i w jakiej formie

przegadywanie sie nie ma sensu - zwolennicy okopali sie w swoich poglądacch i "my mamy racje!"

jeśli przepis wejdzie to piersze statystyki bedą dostępne już za kilka miesiecy

wtedy bedzie wiadomo

tylko dlaczego uważam, że zwolennicy owego , wciąz beda twierdzić że "to wina kierowców!"


Ktoś nieistotny staje, ma zabłocone usta, terroryzuje zgraję, mieć powinien wszędzie lustra.

Jak epileptyk stary trzęsie się i bluzga, bo inny go nie słucha, nie u wszystkich woda w mózgach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewien gość tak mi opowiadał jak jeździł po Europie. U Czechów spokojnie, normalnie. Na Słowacji to samo. Wjechał na Węgry - żadnego zapier***nia. Jak minął granice Rumunii skwitował krótko - jak u siebie 😄


.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, billy idol napisał:

piersze statystyki bedą dostępne już za kilka miesiecy

wtedy bedzie wiadomo

Pudło! Trzeba zaczekać 5, może nawet 10 lat. Jak miszcze kierownicy, którym w głowach się nie mieści, że można puścić pieszego, do krainy wiecznych łowów odejdą, a zadtąpią ich młodzi, którzy puszczanie pieszego z mlekiem matki wyssają. A na początku to pewnie będzie burdel.

29 minut temu, misiomor napisał:

...system obwiniania kierowcy samochodu o wszelkie kolizje ze "słabszymi" uczestnikami ruchu...

A ktoś tutaj poza Tobą wpadł na taki pomysł?


"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

W salonie: foobar2000, pcm2704, Onkyo A-5VL i Monitor Audio MR4; w sypialni: Onkyo CS-545; do filmów: Sony HT-IS100

Share this post


Link to post
Share on other sites
55 minut temu, misiomor napisał:

Skutki są masakryczne - rowerzyści poczuli się świętymi krowami i zderzają się między sobą na potęgę.

Czy jechałeś w Polsce śceżką rowerową w godzinach szczytu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 hours ago, jezz said:

Czy jechałeś w Polsce śceżką rowerową w godzinach szczytu?

Nie, ostatni raz wsiadłem na rower 15 lat temu i nie mam zamiaru powtarzać tego błędu. W Warszawie ścieżki rowerowe świecą pustkami nawet w godzinach szczytu w obecną porę roku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, misiomor napisał:

W Warszawie ścieżki rowerowe świecą pustkami nawet w godzinach szczytu w obecną porę roku.

Zima raczej nie jest reprezentatywna dla oceny zatłoczenia ścieżek rowerowych i tego co się na nich dzieje.

W lecie, na stokach też jest niewielu narciarzy.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 hours ago, jezz said:

Zima raczej nie jest reprezentatywna dla oceny zatłoczenia ścieżek rowerowych i tego co się na nich dzieje.

W lecie, na stokach też jest niewielu narciarzy.

Jest reprezentatywna dla oceny trzeźwości umysłu włodarzy miejskich - tyle przestrzeni zupełnie bezproduktywnie marnującej się przez co najmniej pół roku. A miejsc parkingowych brakuje.

Chociaż zima ma jedną dobrą stronę - nie ma tylu rowerzystów do wypatrywania na przejazadach dla rowerów. To jest przykład ideologicznego zaślepienia - rower może sobie wjechać nawet i 40kph (11m/s) więc przed przejechaniem przez taki przejazd należy po kilka razy patrzeć na każdą stronę, odtwarzając jeszcze przebieg ścieżki, wcale niekoniecznie widocznej na odpowiednio długim odcinku, a czasem jeszcze zasłoniętej przez piechotę na chodniku czy schodzącą z sąsiadującego z przejazdem przejścia dla pieszych. Na szczęście tu i ówdzie poszli już po rozum do głowy i ścieżki dla rowerów kończą się w miejscu przecięcia drogi, a rowerzyści korzystają z przejść dla pieszych, z koniecznością prowadzenia welocypedu.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, misiomor napisał:

Jest reprezentatywna dla oceny trzeźwości umysłu włodarzy miejskich - tyle przestrzeni zupełnie bezproduktywnie marnującej się przez co najmniej pół roku. A miejsc parkingowych brakuje.

Bardzo dobrze, że powstają ścieżki rowerowe. Mam nadzieję, że będzie ich jeszcze więcej.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

(Sorry za OT) 

Misiomor, może Ty będzisz wiedział: ile km lub czasy trzeba jechać, aby akumalator podładować o tyle, ile prądu zostało zużyte na odpalenie?


"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

W salonie: foobar2000, pcm2704, Onkyo A-5VL i Monitor Audio MR4; w sypialni: Onkyo CS-545; do filmów: Sony HT-IS100

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minutes ago, szymon1977 said:

(Sorry za OT) 

Misiomor, może Ty będzisz wiedział: ile km lub czasy trzeba jechać, aby akumalator podładować o tyle, ile prądu zostało zużyte na odpalenie?

Reguły na to nie ma, jako że przy spokojnej jeździe alternator kręci się wolniej. Miałem kiedyś przypadek zdychającego aku, że po 2 tygodniach stania trzeba go było ładować, w rzadziej używanym samochodzie. Wystarczyło raz na tydzień przejechać spokojnym tempem 10 - 15km i samochód funkcjonował. Jednak kilka jazd 2 - 4km z gaszeniem silnika i potem 4 dni stania go "zdechło". Dlatego przyjąłbym 10km jako ostrożny szacunek bez przegięć w żadną stronę.

57 minutes ago, jezz said:

Oprócz zimy jest jeszce wiosna, lato i jesień. Nie wiedziałeś o tym?

A wiesz o tym, że zwłaszcza wiosną i jesienią dość często zdarza się wypizgarz z deszczem? W naszych warunkach klimatycznych normalny człowiek nie-fanatyk w ogóle rozważy rower jako środek transportu może przez 50% dni w roku. Dlatego rower nie jest żadnym rozwiązaniem - mamy zupełnie niepotrzebne (i kosztowne) dublowanie infrastruktury.

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, szymon1977 napisał:

(Sorry za OT) 

Misiomor, może Ty będzisz wiedział: ile km lub czasy trzeba jechać, aby akumalator podładować o tyle, ile prądu zostało zużyte na odpalenie?

Kiedyś mechanik AA powiedział mi, że trzeba przejechać 12 mil, ale podejrzewam, że to taki ultra bezpieczny dystans, ja rzadko tyle przejeżdżam na jedno odpalenie, a akumulator jakoś napięcie trzyma.


Rega RP2+ // Pro-Ject DAC Box RS // Yamaha A-S1100 // KEF R700

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 5.09.2019 o 23:27, Jaro_747 napisał:

Polacy wierzą, że Bóg ich uratuje.

Jak widać najmniej skłonności samobójczych mają protestanci i ludzie w krajach mocno zlaicyzowanych i bogatych.

To po pierwsze, a po drugie Polacy mają w genach taką pewną cechę, którą określiłbym opisowo : " tera k...a ja, a inni niech spier..ają ". To się widzi nie tylko na drodze, ale też w życiu codziennym, szczególnie, kiedy ma się pracę polegającą na baaardzo częstym kontakcie z dużą liczbą ludzi. To się naprawdę rzuca w oczy, a już szczególnie jeśli widzi się bezpośrednie porównanie z ludźmi z tzw. zachodu Europy. Jest różnica w tej kwestii i to większa niż się przeciętnemu Kowalskiemu wydaje....

  • Like 4

Smuga cienia spowija..;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ważna jest faktyczna pojemność elektryczna akumulatora. Zasiarczenie może zabrać ponad połowę pojemności i wtedy akumulator szybko się ładuje i jeszcze szybciej rozładowuje. Trzeba przejechać ok. pół godziny, żeby wyrównać stratę po odpaleniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 3.02.2020 o 12:45, Meloman napisał:

Pal licho jak jedzie sam, ale wielokrotnie miałem sytuację, że kończy mi się ciągła, chcę wjechać na pas, a tu już na nim ciul co jechał za mną i z dumą mnie mija, nie ustępując drogi.

Święte słowa. Nic, dosłownie NIC nie wkurza mnie bardziej na polskich drogach !!!. Nawet kobiety malujące się w lusterku, które widzę za sobą !!!

  • Like 1

Smuga cienia spowija..;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, misiomor napisał:

Reguły na to nie ma, jako że przy spokojnej jeździe alternator kręci się wolniej. Miałem kiedyś przypadek zdychającego aku, że po 2 tygodniach stania trzeba go było ładować, w rzadziej używanym samochodzie. Wystarczyło raz na tydzień przejechać spokojnym tempem 10 - 15km i samochód funkcjonował. Jednak kilka jazd 2 - 4km z gaszeniem silnika i potem 4 dni stania go "zdechło". Dlatego przyjąłbym 10km jako ostrożny szacunek bez przegięć w żadną stronę.

A wiesz o tym, że zwłaszcza wiosną i jesienią dość często zdarza się wypizgarz z deszczem? W naszych warunkach klimatycznych normalny człowiek nie-fanatyk w ogóle rozważy rower jako środek transportu może przez 50% dni w roku. Dlatego rower nie jest żadnym rozwiązaniem - mamy zupełnie niepotrzebne (i kosztowne) dublowanie infrastruktury.

Jasne, typowa gadka zakutego samochodziarza. Pieszy niedobry, ścieżka rowerowa niedobra a w miejskiej komunikacji nachuchają morowym powietrzem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Furda tam ścieżki rowerowe.

We Wrocławiu mamy Strategię Zrównoważonej Mobilności, a właściwie niemobilności. Polega ogólnie na zniechęcaniu kierowców do wjazdu do miasta nie oferując w zasadzie prawie niczego w zamian.

W szczególe przejawia się to m.in.  busspasami wydzielanymi już na dwupasmowym drogach. Na buspassach często nie widać żadnego pojazdu po horyzont w jedną i drugą stronę, podczas gdy na pasie obok stoi korek.

 

  • Like 1

Less is more

Everything Should Be Made as Simple as Possible, But Not Simpler ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, Less napisał:

Na buspassach często nie widać żadnego pojazdu po horyzont w jedną i drugą stronę, podczas gdy na pasie obok stoi korek.

Własnie masz zaproponowany szybki przejazd autobusem po niezakorkowanym buspasie. Wybierasz auto to musisz się liczyć z tym, że postoisz w korku.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, Less napisał:

We Wrocławiu mamy Strategię Zrównoważonej Mobilności, a właściwie niemobilności. Polega ogólnie na zniechęcaniu kierowców do wjazdu do miasta nie oferując w zasadzie prawie niczego w zamian.

To chcecie gonić Europę, czy nie? Bo w Europie właśnie tak jest, że do centrum nie da się dojechać. Cały biznes wyniósł się na obrzeża, a zostały knajpy, hotele, wyższe uczelnie i budynki rządowe. Po połódniu, poza centrami handlowymi, to miasta duchów, po których włuczą się grupki podpitych studentów, i sporadycznie turyści.


"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

W salonie: foobar2000, pcm2704, Onkyo A-5VL i Monitor Audio MR4; w sypialni: Onkyo CS-545; do filmów: Sony HT-IS100

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.