Jump to content
IGNORED

Regulacja barwy dźwięku we wzmacniaczu, jak to z nią jest...?


StachMuszel
 Share

Recommended Posts

4 minuty temu, .:Gerard:. napisał:

Nie rozumiem

No sorry, tak to jest bez okularow- napisałeś "CD nie istniało" i to nie mi umknęło.

 

5 minut temu, .:Gerard:. napisał:

Dla ciebie to tylko formaty a dla mnie to inne brzmienie
Kiedyś było to słabo nagrane, teraz przerobione i zapisane do DSD przez fachowców,

Ale jak przerobione, to już inne, a format nie ma z tym nic wspólnego. To samo po remasteringu, wydane na CD zabrzmi równie dobrze. W większości przypadków, remastery staroci na CD i hi-res są nierozróżnialne, chyba, że wydawcy celowo zróżnicują sygnał nagrany na różnych formatach.

 

9 minut temu, .:Gerard:. napisał:

odtwarzanie tego formatu tez narzuca charakter i daje możliwości, jeżeli Profi wybrali ten format wiec widocznie daje

Jeśli format narzuca swój własny charakter, to obiektywnie jest do dupy. Wszelkie formaty powinna być absolutnie "przezroczyste", zwłaszcza hi-res.

To nie profesjonaliści wybrali dsd, tylko Sony zarzuciło rynek gorszym formatem, podobnie było np z video2000 i vhs- też wygrał gorszy system.

15 minut temu, .:Gerard:. napisał:
38 minut temu, porlick napisał:

Bo np mój słuch podlega krzywym Fletchera-Munsona. 

Twój nie?

Rozwiń  

Nie ma sensu ciągnąc, to juz było wielokrotnie, charakterystyka to tylko 1 klocek układanki a jest ich wiele, ty ciągle o jednym a ja o całości

Nie.

Korekta F-M, to fundamentalna przyczyna istnienia korekcji dźwięku we wzmacniaczu, bo dopasowuje działanie systemu do najważniejszego składnika, jakim jest SŁUCHACZ.

Link to comment
Share on other sites

Nie na opak tylko fakty sa widoczne we wpisach, ja pisze o rozdzielczości, spójności, polaryzacji itd. a ty nadal o charakterystyce

Nie ignoruje F-M, w końcu nie używam DSP do wygładzania czy linearyzacji, przeciwnie korzystam z naturalnego otoczenia jak akustyka,
ze ty nie rozumiesz jak powstają dudnienia, buczenia, pogłosy to juz dawno zauważyłem

 

Link to comment
Share on other sites

I znowu przeszliście od skądinąd ciekawego pytania do nawalanki na formaty, czyli aspektu drugoplanowego. 

Korekcja na preampie czy jeszcze wcześniej master do różnych wersji daje o rząd wielkości poważniejsze różnice, a wy się zastanawiacie czy cd czy sacd? To są smaczki na końcu, a master czy zmiana pasma to wielkości fundamentalne w tym wypadku. 

Się z Porlickiem w tym wypadku w pełni zgadzam, nie wiem z czego to wynika, ale starsze nagrania z lat 70tych czy 80tych albo były masterowane na innym sprzęcie, albo była inna moda, albo jest jakaś inna przyczyna, bo brzmią dość suchotniczo i nie zaszkodzi podkręcić gałką żeby dawały więcej radości ze słuchania. 

I o ile rozumiem że inaczej będzie brzmiała z tamtego okresu cd, inaczej kaseta a inaczej winyl, to współczesny wybór cd czy dsd to już detale i mastering zmienia znacząco więcej. Że o gałkach od barwy nie wspomnę. 

A co do krzywych słyszalności, to sam mam teraz dylemat jak stroić sobie kolumny. 90% czasu słucham cicho, ale jeśli zrobię sobie balans tonalny na tę sytuację, to po podłgośnieniu kolumny rysują mi ściany basem. Jak zestroję liniowo, to po cichu brakuje mi loudnessu, którego nie mam. Jak żyć?

Link to comment
Share on other sites

Rusz tylkiem, ja robie wiecej fikolkow

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Kazdy jeden Setup to inne zestrojenie

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

W dniu 29.08.2021 o 18:39, StachMuszel napisał:

Witam serdecznie!

Chciałem zapytać Was o "kontrowersyjny" temat regulatorów barwy dźwięku. "Ortodoksyjni audiofile" powiedzą "a fuj...", to tylko psuje dźwięk. Bardziej pragmatyczni "słuchacze" powiedzą, że wszystko jest dla ludzi, trzeba tylko znać umiar.

Jakie jest Wasze zdanie?

Regulatory jak nazwa wskazuje służą do regulowania czyli poprawiania.Jeśli masz słaby sprzęt gdzie nic nie słychać to wtedy można trochę dzwięku " wyciągnąć". Natomiast jeśli masz dobry sprzęt ( hi fi) to nic nie poprawisz możesz tylko zepsuć.Źródło - wzmacniacz- kolumny: tor Hi fi-co tu poprawisz? czy będziesz lepszy niż realizator dżwięku w studio? czy jestes lepszy od inżynierów konstruktorów wzmacniacza lub kolumn?Kiedyś budowano i sprzedawano korektory graficzne ( miałem 20 punktowy  radmor) ale nie da się w domowym zaciszu poprawić dżwięku( zrobionego w studio 1000) razy lepszego ( i droższego).

Teraz mam wzmacniacz( i kolumny) bez żadnych regulacji.Jest znakomity ale czasem coś nie zagra tak jak ja bym chciał.Nie kłócę  się z inżynierami dźwięku - niech mają rację, nie kłócę się z inżynierami od wzmacniaczy i kolumn-niech mają rację i NAPRAWDĘ dobrze na tym wychodzę.Mówię to jako muzyk ( nie inżynier).

Link to comment
Share on other sites

G prawda. Nie wszystkie „poprawy“ wynikaja z koniecznosci poprawiania slabego sprzetu. Zapominasz zarowno o akustyce pomieszczenia jak i o uszach, ktore maja decydujacy wplyw na reprodukcje i odbior muzyki. A tego problemu nie rozwiaze ani NAJPERFEKCYJNIEJSZY SPRZET, ani NAJPERFEKCYJNIEJSZE NAGRANIE.
A to co slyszal realizator dzwieku tudziez konstruktor wzmacniacza albo glosnikow NAPEWNO brzmialo u niego inaczej, niz u ciebie, nawet gdys mial NAJGENIALNIEJSZY sprzet. Wiec nie pisz ze jestes w stanie bez poprawek odtworzyc dokladnie to, co oni mieli na mysli

Mowie to nie jako muzyk, tylko jako logicznie myslacy sluchacz

Link to comment
Share on other sites

W dniu 16.09.2021 o 09:50, micwoj napisał:

nie wiem z czego to wynika, ale starsze nagrania z lat 70tych czy 80tych albo były masterowane na innym sprzęcie, albo była inna moda, albo jest jakaś inna przyczyna, bo brzmią dość suchotniczo i nie zaszkodzi podkręcić gałką żeby dawały więcej radości ze słuchania. 

To jest ciekawa kwestia do dyskusji ale czy może im pomóc regulacja barwy ?

Epoka winyli i taśm miała więcej ograniczeń ? 

~Way hay and up she rises early in the morning~

 

Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, Music-fan napisał:

Regulatory jak nazwa wskazuje służą do regulowania czyli poprawiania.

Regulatory służą do regulacji, czyli dostosowania do czegoś, niekoniecznie słusznego i prawidłowego. Regulacja może poprawić, ale może też zepsuć. Mówi się np. że coś jest "rozregulowane" ale też "przeregulowane" 🙂

22 godziny temu, Music-fan napisał:

jeśli masz dobry sprzęt ( hi fi) to nic nie poprawisz możesz tylko zepsuć.

Nieprawda, oprócz sprzętu do słuchania potrzebne jest pomieszczenie i słuchacz. Obydwa mają swoje cechy, wady i zalety i regulacja jest po to, żeby dostroić sprzęt do nich. Ale mówimy o współczesnym DSP, nie o equalizerze z lat słusznie minionych, bo zgadzam się, że na słabym sprzęcie pokrętła bas i sopran czy korektor mogą raczej popsuć, niż pomóc.

22 godziny temu, Music-fan napisał:

tor Hi fi-co tu poprawisz? czy będziesz lepszy niż realizator dżwięku w studio? czy jestes lepszy od inżynierów konstruktorów wzmacniacza lub kolumn?

@xajas już szanownemu koledze trafnie odpisał w tej kwestii.

22 godziny temu, Music-fan napisał:

Nie kłócę  się z inżynierami dźwięku - niech mają rację, nie kłócę się z inżynierami od wzmacniaczy i kolumn-niech mają rację i NAPRAWDĘ dobrze na tym wychodzę.

Cieszymy się z tego! Ale też w audio warto być otwartym na zmiany. 

22 godziny temu, Music-fan napisał:

Teraz mam wzmacniacz( i kolumny) bez żadnych regulacji.Jest znakomity ale czasem coś nie zagra tak jak ja bym chciał.

Ja tez mam od lat takie coś i przez ten cały czas męczę się niedoskonałą akustyką. Mniej więcej 1,5 roku temu wciągnęły mnie słuchawki, zacząłem stosować EQ i NAPRAWDĘ dobrze na tym wychodzę. W planach "room correction" do zestawu stereo! Precz z audiofilskimi dogmatami!

 

Edited by Terrapin

“That which can be asserted without evidence can be dismissed without evidence.” (Christopher Hitchens).

Link to comment
Share on other sites

19 godzin temu, xajas napisał:

A to co slyszal realizator dzwieku tudziez konstruktor wzmacniacza albo glosnikow NAPEWNO brzmialo u niego inaczej, niz u ciebie, nawet gdys mial NAJGENIALNIEJSZY sprzet.

To jest najlepsze wyjaśnienie sensu posiadania korektora - powrót do oryginału.

Jak słyszał realizator to konkretne nagranie to raczej  nikt nie usłyszy, poza tym jest wielu realizatorów, wiele nagrań, wiele systemów realizatorskich. Tymczasem w domu mamy najwyżej kilka różnych systemów audio - to kropla w morzu potrzeb. Gdyby tak wiedzieć jak ustawić korekcje dla każdego utworu problem byłby rozwiązany, a tymczasem nawet korekcji głośności dokonujemy na oko. Gdyby nawet było możliwe ustawienie optymalnych wartości korekcji, to więcej byśmy regulowali niż słuchali. Korektor jako narzędzie wyciągania jakości ze słabego sprzętu ma sens do momentu jak sobie uświadomimy, że lepszy sprzęt nie jest lepszy z powodu podbicia pasma w odpowiednich miejscach. Z tego wynika, że należało by mieć taki korektor pod ręką i korzystać z niego jak chwilowo nie ma czasu na zakup nowego wzmacniacza, czy szukania odpowiedniej wersji płyty.

3 godziny temu, xetras napisał:

To jest ciekawa kwestia do dyskusji ale czy może im pomóc regulacja barwy ?

Epoka winyli i taśm miała więcej ograniczeń ?

To zależy od konkretnego słuchacza, co można zrobić. W końcu ktoś wcześniej sobie regulował i w pewnym momencie uznał, że skończył. Minęło parę lat, czasy się zmieniła, muzyka, sprzęt, ludzie, więc nawet bez korekcji ma coś innego niż było przed laty. Moim zdaniem z korekcją, czy bez nie powrócimy do tamtych czasów, nie będzie jak dawniej...niektóre kawałki po prostu nagrywa się w nowych wersjach.

22 godziny temu, Music-fan napisał:

Regulatory jak nazwa wskazuje służą do regulowania czyli poprawiania.

I tak zostaje regulacja głośności...jakoś wszystkim to pasuje.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 16.09.2021 o 21:23, xajas napisał:


A to co slyszal realizator dzwieku tudziez konstruktor wzmacniacza albo glosnikow NAPEWNO brzmialo u niego inaczej, niz u ciebie, nawet gdys mial NAJGENIALNIEJSZY sprzet. Wiec nie pisz ze jestes w stanie bez poprawek odtworzyc dokladnie to, co oni mieli na mysli

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Mowie to nie jako muzyk, tylko jako logicznie myslacy sluchacz emoji3.png

Właśnie na tym polega hi fi (od źródła,poprzez wzmacniacz po kolumny),że słyszę DOKŁADNIE to co inżynier w studio.Im lepsze hifi ( i najczęściej droższe)tym różnica mniejsza.Sluchałem różnych sprzętów ale najbardziej podoba mi się tidal dlatego że przede wszystkim PROPORCJE instrumentów są poprawne.tzn. że są ustawione na swoich miejscach, i ich "wielkość"jest naturalna.Druga sprawa to czytelność: można słuchać każdego instrumentu osobno -nie zakłócają się nawzajem.Trzecia sprawa to brzmienia i współbrzmienia-są takie jak w rzeczywistości ,jak na scenie ,jak w studio.

Co do logiki...są wzmacniacze grające od 2hz do 100 000hz liniowo.Logika wskazuje że są najlepsze a niestety( cyfraki) te których słuchałem są beznadziejne.

4 godziny temu, Terrapin napisał:

Regulatory służą do regulacji, czyli dostosowania do czegoś, niekoniecznie słusznego i prawidłowego. Regulacja może poprawić, ale może też zepsuć. Mówi się np. że coś jest "rozregulowane" ale też "przeregulowane" 🙂Nieprawda, oprócz

Ja tez mam od lat takie coś i przez ten cały czas męczę się niedoskonałą akustyką. Precz z audiofilskimi dogmatami!

Specjalnie zestawiłem ze sobą te 2 zdania."Męczę się przez cały czas" i "precz z dogmatami".

Właśnie dogmaty mogą skrócić Twoje męki ,wystarczy zrozumieć co to jest "tor" i mieć trochę doświadczenia muzycznego.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Music-fan napisał:

Właśnie dogmaty mogą skrócić Twoje męki ,wystarczy zrozumieć co to jest "tor" i mieć trochę doświadczenia muzycznego.

Proroku! Nauczycielu! Poprowadź nas, ślepych i głuchych do krainy torowej szczęśliwości!

“That which can be asserted without evidence can be dismissed without evidence.” (Christopher Hitchens).

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Music-fan napisał:

słyszę DOKŁADNIE to co inżynier w studio

Cud! Przed, czy po miksie i masteringu? I sprzęt Szanownego Kolegi z doświadczeniem muzycznym odwzorowuje idealnie to, co ów inżynier słyszał np. przez B&W 800 w akustyce reżyserki studio Abbey Road? 

“That which can be asserted without evidence can be dismissed without evidence.” (Christopher Hitchens).

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Terrapin napisał:

 I sprzęt Szanownego Kolegi z doświadczeniem muzycznym odwzorowuje idealnie to, co ów inżynier słyszał np. przez B&W 800 

A jeśli mam B&W 800? to co wtedy?

To oczywiście jest przenośnia ,ale jest w tym sens taki: jak masz dobre hifi  to masz to co w studio.

12 godzin temu, Terrapin napisał:

Proroku! Nauczycielu! Poprowadź nas, ślepych i głuchych do krainy torowej szczęśliwości!

Z przyjemnością: wystarczy źródło hif fi wzmacniacz hifi i 2 kolumny hifi i już jesteś w raju.

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Music-fan napisał:

jesteś w raju.

Dzięki! Moja dusza będzie od dziś spokojna 🙂

3 godziny temu, Music-fan napisał:

A jeśli mam B&W 800? to co wtedy?

Nie masz reszty, czyli akustyki reżyserki i uszu gościa za konsoletą i odtwarzasz nie nagranie studyjne, tylko jego najpierw zmiksowaną, następnie zmasterowaną kopię komercyjną. 

“That which can be asserted without evidence can be dismissed without evidence.” (Christopher Hitchens).

Link to comment
Share on other sites

Nie masz reszty, czyli akustyki reżyserki i uszu gościa za konsoletą i odtwarzasz nie nagranie studyjne, tylko jego najpierw zmiksowaną, następnie zmasterowaną kopię komercyjną. 

Ci co wypuszczal ta „kopie komercyjna“ tez jej najpierw sluchaja

Ale nie na tym problem polega. Nawet gdybys mial IDENTYCZNE B&W 800 i IDENTYCZNA REZYSERKE, jesli gosc w tej rezyserce zmiksowal ta „komercyjna kopie“ przy referencyjnych 80dB, a ty potem w domu w twojej rezyserce sluchasz tej komercyjnej kopii przy typowych domowych 60dB, to brakuje ci np. przy 100Hz 6dB.
A jesli sluchasz jeszcze ciszej (np 40dB) to brakuje ci 12dB.
I to jest to, co musisz „skorygowac“, jesli chcesz odbierac dokladnie taka sama „tonalnosc“ niezaleznie od poziomu glosnosci.
Jesli sluchasz wszystkiego przy 80dB, to nie musisz tego efektu korygowac.
Czy zawsze i wszystko sluchasz przy 80dB?
80dB to wcale nie tak malo.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Dla mnie to przypomina grzebanie w ustawieniach TV. A były kiedyś nawet barwione

szybki, żeby z cz-b zrobić kolor 😉 ....

Dlatego dla każdego filmu czy programu będziemy sobie dopasowywać korekcje ? 

A sporo tego jest i zapewne są programy, procesory, które by to umożliwiały.

Można sobie z "Brzdąca" zrobić "King Konga" ... zamiast cieszyć się treścią i zepchnąć

niedomagania techniczne na dalszy plan.

Dzięki "niegrzebaniu" można różnicować nagrania i doceniać realizacje .. albo i nie 😉 

... i zamiast IV RP jest PRL II

Link to comment
Share on other sites

W dniu 16.09.2021 o 19:07, Music-fan napisał:

ale nie da się w domowym zaciszu poprawić dżwięku( zrobionego w studio 1000) razy lepszego ( i droższego).

Do pracy z dzwiękiem korzysta się z monitorów. Nie przesadzałbym z ich ceną. Są drogie i tanie ale masa płyt wychodzi spod monitorów typu Adam Audio A7X czy słuchawek typu Beyerdynamic Dt990 PRO. Sprzętów relatywnie tanich. Kiedyś Steven Wilson powiedział że to nie jest sztuka żeby na genialnych monitorach zrobić dobrze brzmiący materiał. Sztuką jest zrobić miks który zabrzmi dobrze na szerokim spektrum sprzętów. 

Korektory mogą poprawić brzmienie. Coś tam wyciagnąć szczególnie ze słabych kolumn albo takich które mają coś skopane na zwrotnicy i mocno podbijają średnicę czy soprany (bądź odwrotnie). 

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, micwoj napisał:

UU, ja tu widzę sporą dobrze płatną niszę rynkową dla dotychczasowych sprzedawców nerek...

Nie wiem, czy byłby popyt. Audiofile zazwyczaj twierdzą, że realizatorzy dźwięku są głusi i złośliwie psują nagrania 😉 No i kabelki mają w studiach tanie…

“That which can be asserted without evidence can be dismissed without evidence.” (Christopher Hitchens).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.