Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Dunkierka


  • Nie możesz odpowiedzieć
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   qot

  • Użytkownicy
  • 814 postów
  • Rejestracja: 06.11.2003

Napisano 26.07.2017 - 10:11

punktacja filmu: 7/10

Plusy:
- fantastyczne kadry + fantastyczna ścieżka dźwiękowa ( nie tylko soudtruck - dźwięki pracującej stali tonących statków, blachy samolotów, bulgot wody )
- obraz niby o 400 tys ludzi, a pokazany ludzko, kameralnie
- spodziewałem się wizji dramatu wojennego a otrzymałem piękny film katastroficzny

A teraz minusy:
jako film:
- Znani aktorzy: Branagh - świetna rola spacerowicza po pomoście przez tydzień czasu (zdjęcia trwały chyba z 1 dzień), Hardy - rola kokpitowa - dobrze że czasem ścigał maskę - nie tak jak w batmanie, Murphy - granie strachu wychodzi mu najlepiej i Nolan to wykorzystuje aż za nadto.
- Młodzi aktorzy : Styles na czele i reszta - służą jako wabik do ściągnięcia kobiet do kin ( w filmie wystepują może 3 statystki - reszta to faceci) grają poprawnie i przekonująca ale na oscara musza jeszcze popracować
- Te niekończące się sceny wstrząsających utonięć i dramatycznych prób walki o życie - niestety kojarzyły mi się z odgrzewanym Titanikiem i "Tragedią Posejdona" - Tak jakby Nolan stwierdził: ja nakręcę to lepiej - prawie mu się to udało.
- 400 tyś ludzi, 800 jednostek pływających, luftwafe i RAF w licznie setek samolotów, pół tysiąca ciężkiego sprzętu pozostawionego w Dunkierce - jakoś to się nie przekładało na obraz jaki widziałem.

jako historia:
- są TU tylko alianci (a nawet PRAWIE TYLKO Anglicy - Francuzi to statysci) A to własnie największe starcia były między Niemcami a Belgami i Francuzami, którzy osłaniali ratujących swoje dupy anglików.
- nic nie ma o strategii politycznej: Niemcy wstrzymali marsz sił pancernych, aby "ocalić" anglików myśląc, że sprzymierzą się oni potem przeciwko Rosji.
- ta dezercja 330 tys uzbrojonych żołnierzy dla nas Polaków to raczej zniewaga... (dodam że 40 tyś poszło do niewoli a większość zginęła od kul broniąc tej ewakuacji)
- heroiczny lot samotnego spitfire`a bez paliwa ratującego admirała i rzeszę żołnierzy - po prostu był kiczowaty...

Myślę, że jeszcze wiele można by było wyszukiwać "niedociągnięć" fabularnych i technicznych, ale film broni się formą. To, że jest zupełnie nowym podejściem do kina masowego (bliższe kinu artystycznemu) jest niezaprzeczalne. A ponieważ każdy artysta ma prawo do swojej interpretacji rzeczywistości - podpisują się pod tym zadaniem: FILM TRZEBA ZOBACZYĆ

PS.
A teraz zadajcie sobie pytanie: jak ocenilibyście ten film, gdyby reżyserem był jakiś anonim?

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Фома

  • Użytkownicy
  • 531 postów
  • Rejestracja: 25.01.2014

Napisano 26.07.2017 - 12:07

Właśnie wybierałem się na ten film. Mam nadzieję że przynajmniej od strony zdjęć i ujęć itp warto zobaczyć. Jeśli strona artystyczna filmu warta jest uwagi.
7/10 to nie jest mocna ocena ; )
Troszkę mnie to zniechęca..No ale jak to mówią nie każdy punkt widzenia pokrywa się z każdym punktem siedzenia.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   qot

  • Użytkownicy
  • 814 postów
  • Rejestracja: 06.11.2003

Napisano 26.07.2017 - 13:24

Wyświetl postUżytkownik Фома dnia 26.07.2017 - 12:07 napisał

Troszkę mnie to zniechęca

Nie zniechęcam - zachęcam - trzeba mieć swoje zdanie. Po prostu dziwią mnie zachwyty i opinie, że najlepszy film Nolana... które słychać tam czy tu. Po prostu Nolan przyzwyczaił nas do kina inteligentnego - a tu - jest wręcz odwrotnie: nie ma przełomowego myślenia, są tylko emocje i wrażenia wizualno-akustyczne...

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   dzarro

  • Użytkownicy
  • 1501 postów
  • Rejestracja: 04.07.2003

Napisano 26.07.2017 - 18:03

Wyświetl postUżytkownik qot dnia 26.07.2017 - 13:24 napisał


Nie zniechęcam - zachęcam - trzeba mieć swoje zdanie. Po prostu dziwią mnie zachwyty i opinie, że najlepszy film Nolana... które słychać tam czy tu. Po prostu Nolan przyzwyczaił nas do kina inteligentnego - a tu - jest wręcz odwrotnie: nie ma przełomowego myślenia, są tylko emocje i wrażenia wizualno-akustyczne...
Nolan nie jest specem od "przełomowego myślenia". Jego koncepty wrzucania patosu i "filozofii" do kina gatunków mają swój urok ale są trochę pretensjonalne. Siłą Dunkierki jest właśnie brak tych pretensji.

Wysłane z mojego MotoG3 przy użyciu Tapatalka



#5 Użytkownik nie jest zalogowany   d-t-x

  • Użytkownicy
  • 210 postów
  • Rejestracja: 24.10.2013

Napisano 27.07.2017 - 05:46

Wyświetl postUżytkownik qot dnia 26.07.2017 - 13:24 napisał

Po prostu dziwią mnie zachwyty i opinie, że najlepszy film Nolana..
Dla mnie na zawsze pozostanie nim "Following".

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Stairway To Heaven

  • Użytkownicy
  • 113 postów
  • Rejestracja: 30.03.2017

Napisano 27.07.2017 - 10:34

Polecam film obejrzeć w Imaxie , doznania są mocno spotengowane . Po projekcji nie umiałem mieć jednoznacznego zdania czy to był dobry film .Wojna pokazana bez żołnierza niemieckiego , chyba bez widoku krwi okazuje się ze też może być możliwa do ciekawego przedstawienia .. Historia pomimo oparcia na faktach trudno do mnie przemawia jesli porówam to do naszych losów wojny , powstania warszawskiego. Ale z tego filmu napewno na długo zapadna mi niektóre pieknie filmowane sceny - jak początkowa z tym spacerem grupy żołnierzy po mieśćie , wątek ztym prywatnym jachem wyruszajacym na pomoc . Ale choć ktoś to okreslił jako banał te sceny z trzema samolatami alianckimi to wisienka na torcie , nie przypominam sobie tak robiacych autentyczne wrażenie scen walk powietrznych. Końcowy lot na pustym baku może mało wiarygodny ale dla mnie to piękny symbol . Ja czułem sie jak drugi pilot

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   qot

  • Użytkownicy
  • 814 postów
  • Rejestracja: 06.11.2003

Napisano 27.07.2017 - 15:02

Wyświetl postUżytkownik Stairway To Heaven dnia 27.07.2017 - 10:34 napisał

Ja czułem sie jak drugi pilot

tak - tu się zgodzę: wszystkie sceny z udziałem samolotów zrobione były bardzo realistycznie - ze wszystkimi dźwiękami, klaustrofobią w kokpicie, filmowanie sposobu oddania strzału (walka powietrzna)... tylko litości - cała scena od momentu gdy Hardy się zastanawia czy wrócić i zestrzelić bombowiec czy lecieć do Anglii była scenariuszowo kiczowata... ( jeszcze ten Branagh zamykający oczy przed atakiem - ech).

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Stairway To Heaven

  • Użytkownicy
  • 113 postów
  • Rejestracja: 30.03.2017

Napisano 27.07.2017 - 15:55

Wyświetl postUżytkownik qot dnia 27.07.2017 - 15:02 napisał

tak - tu się zgodzę: wszystkie sceny z udziałem samolotów zrobione były bardzo realistycznie - ze wszystkimi dźwiękami, klaustrofobią w kokpicie, filmowanie sposobu oddania strzału (walka powietrzna)... tylko litości - cała scena od momentu gdy Hardy się zastanawia czy wrócić i zestrzelić bombowiec czy lecieć do Anglii była scenariuszowo kiczowata... ( jeszcze ten Branagh zamykający oczy przed atakiem - ech).
Rzeczywistość filmowa jest nieco rozbieżna z tą realną . Jak zaczniemy szukać realnosci to chyba musimy ogladać obrady sejmu .
Film dla mnie cukierkowaty ale i tak moja kobieta 80 % czasu zakrywała oczy

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   pastwa

  • Użytkownicy
  • 1403 postów
  • Rejestracja: 17.02.2004

Napisano 29.07.2017 - 21:17

Wyświetl postUżytkownik qot dnia 26.07.2017 - 10:11 napisał

A teraz zadajcie sobie pytanie: jak ocenilibyście ten film, gdyby reżyserem był jakiś anonim?

Ponoc pieknego widoku wojny na zywo nie zastapi zaden film....

Sam Nolan to taki sprawny rzemieslnik kina futurystycznego, przewaznie ciekawe pomysly i ladne efekty wizualne sa u niego opakowane w toporne dialogi. Moze jeszcze kiedys zrobi bardzo dobry film z udanym scenariuszem, facet caly czas sie rozwija, wiec jest duza szansa.

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Фома

  • Użytkownicy
  • 531 postów
  • Rejestracja: 25.01.2014

Napisano 06.08.2017 - 21:24

Można sie zastanowić nad pięknem zdjęć i formy, ale widok wojny nie ma w sobie nic z piękna.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   mercandede

  • Użytkownicy
  • 224 postów
  • Rejestracja: 13.08.2015

Napisano 18.08.2017 - 08:34

jako prosty człowiek dziele sobie kino na: złe, dobre i rozrywkowe. Oczywiście subiektywnie. Szedłem na ten film z entuzjazmem Nolan zrobił dwa filmy, które szczególnie przypadły mi do gustu: fallowing i interstellar. Początek dunkierki był całkiem udany ale od 2/3 filmu wiedziałem już, że to klapa. Odrealniony (nawet jak na filmowe standardy) obraz wojny był wręcz upokarzający dla widza. Ta sielankowa opowieść o ołowianych żołnierzykach, z ładnymi fryzurkami, przyciętymi baczkami, schludnymi mundurkami jest dedykowana do nastoletniej widowni, która ma już i tak powierzchowny obraz wojny utrwalany przez kino, seriale i gry komputerowe. Nie chciałbym zanudzać kolegów, ale to był naprawdę bardzo kiepski film. Jeżeli chodzi o sam obraz sytuacji akcji Dynamo z 1940 r. to pominięto najbardziej istotny fakt tej historii, jakim było wstrzymanie ataku przez nazistów i umożliwienie ucieczki brytyjczykom i francuzom, którzy pozostawili praktycznie CAŁE uzbrojenie. Tak jak większość filmów wojennych, które trafiają do kin nie obyło się bez patosu i propagandy (wybielenie winy za ucieczkę...te sceny naprawdę budziły politowanie, gdybym oglądał to z jakąś inną widownią na pewno pojawiłyby się salwy śmiechu). Ja osobiście nie oceniam tej sytuacji (akcja Dynamo), jakim prawem miałbym oceniać kogokolwiek, kto walczył, narażał życie, uciekał, dezerterował, bał się - sam nigdy nie doświadczając takiego dramatu jakim jest wojna. Nie chcę wyjść na naiwniaka, wiem że to kino komercyjne - ,,kasa musi się zgadzać", ale jakieś minimum uczciwości powinno być w kinie. Pamiętam jeszcze jeden film, podczas którego wyszedłem z kina przed zakończeniem ,,snajper - czy jakoś tak" Clinta Eastwooda (Bird, Rzeka Tajemnic - były ok.), można było zęby połamać na tym propagandowym gniocie o jakimś psychopacie. Wg mnie dobre kino wojenne to przede wszystkim dokumenty(bywają bardzo stronnicze, każdy chce wybielić swoją winę), ale również (chyba wyłącznie) kino antywojenne jak np; Duellists, ścieżki chwały czy Wzgórze Lummeta. Wojna to jest pot, krew, smród, strach. Zawsze myśląc o wojnie wyobrażam sobie tych biedaków z I wojny światowej, którzy dosłownie gnili siedząc w okopach, błocie, wśród ludzkich zwłok. Mam nadzieję, że nikt nie nakręci filmu o Powstaniu Warszawskim i nie przedstawi tej historii w podobny sposób jak dunkierkę. Walczyła garstka osób a całe miasto wraz z jego mieszkańcami zostało zgładzone, tą historię należy przedstawić światu kiedyś uczciwie o ile coś takiego jest możliwe.

Użytkownik mercandede edytował ten post 18.08.2017 - 08:48


#12 Użytkownik nie jest zalogowany   mimat

  • Użytkownicy
  • 630 postów
  • Rejestracja: 31.01.2009

Napisano 18.08.2017 - 10:53

Całkowicie się nie zgadzam z powyższym tekstem. Chyba na różnych filmach bylismy w kinie. A co do braku ukazania "wspaniałej postawy Niemców pozwalających na ewakuację " to już brak mi słów. Ten film to jeden wielki dół emocjonalny i każda kolejna torpeda czy bomba zrzucona w okręt pełen ludzi doskonale pokazywały kolejne stopnie do piekła jakim była ta wojna.

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Stairway To Heaven

  • Użytkownicy
  • 113 postów
  • Rejestracja: 30.03.2017

Napisano 18.08.2017 - 11:06

Wyświetl postUżytkownik mercandede dnia 18.08.2017 - 08:34 napisał

jako prosty człowiek dziele sobie kino na: złe, dobre i rozrywkowe. Oczywiście subiektywnie. Szedłem na ten film z entuzjazmem Nolan zrobił dwa filmy, które szczególnie przypadły mi do gustu: fallowing i interstellar. Początek dunkierki był całkiem udany ale od 2/3 filmu wiedziałem już, że to klapa. Odrealniony (nawet jak na filmowe standardy) obraz wojny był wręcz upokarzający dla widza. Ta sielankowa opowieść o ołowianych żołnierzykach, z ładnymi fryzurkami, przyciętymi baczkami, schludnymi mundurkami jest dedykowana do nastoletniej widowni, która ma już i tak powierzchowny obraz wojny utrwalany przez kino, seriale i gry komputerowe. Nie chciałbym zanudzać kolegów, ale to był naprawdę bardzo kiepski film. Jeżeli chodzi o sam obraz sytuacji akcji Dynamo z 1940 r. to pominięto najbardziej istotny fakt tej historii, jakim było wstrzymanie ataku przez nazistów i umożliwienie ucieczki brytyjczykom i francuzom, którzy pozostawili praktycznie CAŁE uzbrojenie. Tak jak większość filmów wojennych, które trafiają do kin nie obyło się bez patosu i propagandy (wybielenie winy za ucieczkę...te sceny naprawdę budziły politowanie, gdybym oglądał to z jakąś inną widownią na pewno pojawiłyby się salwy śmiechu). Ja osobiście nie oceniam tej sytuacji (akcja Dynamo), jakim prawem miałbym oceniać kogokolwiek, kto walczył, narażał życie, uciekał, dezerterował, bał się - sam nigdy nie doświadczając takiego dramatu jakim jest wojna. Nie chcę wyjść na naiwniaka, wiem że to kino komercyjne - ,,kasa musi się zgadzać", ale jakieś minimum uczciwości powinno być w kinie. Pamiętam jeszcze jeden film, podczas którego wyszedłem z kina przed zakończeniem ,,snajper - czy jakoś tak" Clinta Eastwooda (Bird, Rzeka Tajemnic - były ok.), można było zęby połamać na tym propagandowym gniocie o jakimś psychopacie. Wg mnie dobre kino wojenne to przede wszystkim dokumenty(bywają bardzo stronnicze, każdy chce wybielić swoją winę), ale również (chyba wyłącznie) kino antywojenne jak np; Duellists, ścieżki chwały czy Wzgórze Lummeta. Wojna to jest pot, krew, smród, strach. Zawsze myśląc o wojnie wyobrażam sobie tych biedaków z I wojny światowej, którzy dosłownie gnili siedząc w okopach, błocie, wśród ludzkich zwłok. Mam nadzieję, że nikt nie nakręci filmu o Powstaniu Warszawskim i nie przedstawi tej historii w podobny sposób jak dunkierkę. Walczyła garstka osób a całe miasto wraz z jego mieszkańcami zostało zgładzone, tą historię należy przedstawić światu kiedyś uczciwie o ile coś takiego jest możliwe.
Dobrze to ujałeś , ja we wcześniejszych swoich wpisach też to zasygnalizowałem .Film odrealniony od rzeczywistośći , bohaterowie zbyt wylukrowani. Film ma opinie jednego z najważniejszych w tym roku. Też mi trudno sie z tym zgodzić . Ogladałem jako epickie widowisko , były sceny , muzyka które mi się podobały , były takie które sprawiły zażenowanie . Ale pozytyw jest taki że sięgnąłem do internetu aby poznać ta sytuacje jak było naprawdę. ALe takie czasy , młodszym widzom przedstawia się sytuację na normandzkich plażach w ten sposób , a powstanie Warszawskie jako komiks ( Miasto 44 ) . Ale jesli inaczej do nich nie trafi , nie zaciekawi to cóż  .....
Wojna to niewyobrazalny dramat , tez ogladałem ostatnio na którymś kanale  francuskie dokumenty z II wojny swiatowej - to potrafiło wstrzasnąć - tych sr**ą...ch przez dziury w płaszczch hitlerowców podczas ofensywy na Moskwę .





Użytkownicy przeglądający to forum: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Audiostereo Magazyn

 
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj