Jump to content

Opinie: płyty CD - ostatnio dodane

Sign in to follow this  
  1. Patricia Barber Cafe Blue

    raczej lekka odmiana jazzu, swietna muzyka na wieczór, po powrocie z pracy. W większości akustyczne instrumenty. Niepowtarzalny nastrój i klimat. głoś Patricii jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny, hipmotyczny. Oszczędne, przemyślane aranżacje.
  2. Roger Waters Amused to Death

    Dla zaawansowanych słuchaczy i laczej wielbicieli tych klimatów. Waters cudownie przekazuje klimacik i muzyczne opowieści tworza nierozerwalną całość.Trudno słuchać konkretnego utworu bez wnikliwej analizy całości. Nie są to przeboje, ale jakie to ma znaczenie dla genialnej muzyki. Sposób realizacji powala ale o tym niżej.
  3. Roger Waters Amused to Death

    najbardziej znana płyta Rogera. Bardzo osobiste, refleksyjne teksty. Muzycznie płyta stanowi całość, jeden utwór płynnie przechodzi w drugi. Najlepiej posłuchac całości od początku do końca. Klimat muzyki przystaje do tekstów -refleksyknie, momentami wręcz smutno... lepeij nie słuchac tego w stanie depresji
  4. Al di Meola Orange And Blue

    Wg mnie jedna z najlepszych płyt Ala. Bardzo równa, do tego zróżnicowana. Jak zwykle, gitarzysta niezwykle umiejętnie łączy tu jazzową stylistykę z elementami różnej muzyki etnicznej. Całośc wypada znakomicie, w większości płyta składa się z nastrojowych tematów, bogato zaaranżowanych, zawierających swietne improwizacje lidera na przeróżnych typach gitar, wszystko na tle ładnych linii melodycznych i rytmicznych.
  5. Patricia Barber Modern cool

    To jest jedna z pierwszych płyt dzięki którym zacząłem słuchać jakiejkolwiek odmiany jazzu. Wcześniej szerokim łukiem omijałem półki z jazzem w sklepach płytowych mając stereotypową opinię o tym gatunku muzycznym. Przede wszystkim na płycie jest niepowtarzalny wieczorny KLIMAT tworzony głównie za pomocą akustycznych instrumentów popartych solidną pracą perkusji i basu . Od pierwszego utworu "Touch of the trash" zarówno w warstwie tekstowej jak i muzycznej czuć ,że artystka robi wszystko żeby i nam udzielił się nieco dekadencki nastrój wieczoru w zadymionym klubie. W dłoni raczej lampka wina niz kufel piwa - ewentualnie szklaneczka Jacka Danielsa . Oprócz pierwszego utworu szczególnie zasługują na wyróżnienie "Winter" , "You & The Night & The Music" , dłuuugie solo perkusyjne w "Company" oraz " Post modern blues". Inne utwory niewiele w/w ustępują - wg mojego odczucia nieco gorzej wypadła PB w coverach " Ligth my fire" oraz " She's a lady" - wersje tych songów niekoniecznie są lepsze od oryginałów ponieważ ich aranżacja jest dostosowana do klimatu całości . Trans trwa do samego końca płyty i dopiero chóralne "Let it rain" zapowiada ,że trzeba znowu nacisnąć "play" ;-) Jeśli to jest jazz to naprawdę to lubię ;-)
Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.