Jump to content
bluesboss

Jak odzyskać, albo stracić ;) sprzęt przetrzymywany przez serwis/

Recommended Posts

Wyznaczyłeś sobie jakąś granicę czasową, której nie przekroczysz oczekując na zwrot?

Zrobię tak jak napisałeś - dziękuję za Twoje zainteresowanie i poradę - w poście #19. Poczekam może tak do końca stycznia - może ludzie, których to dotyczy są zajęci czymś innym, jakieś kolejne ferie i narty i nie mają szansy na reakcję. Przez ten czas zbiorę ten materiał, który mam i przedstawię radcy prawnemu.

 

Przepraszam Cię bardzo za ten ton, ale odnoszę wrażenie, że przede wszystkim Tobie należy się kubeł zimnej wody na głowę. Po pierwsze za to, że pozwoliłeś przeciągać sprawę na lata, po drugie za to, że dajesz sobą kręcić jak dzieckiem i naiwnie szukasz ugodowego rozwiązania. Do ugody powinna dążyć raczej druga strona, nieprawdaż?

Kubeł zimnej wody to jest to.

Pojawiły się już konkretne propozycje i może warto by było je tu w punktach przedstawić, poprawcie proszę jeśli się pomyliłem lub czegoś nie dopisałem.

W przypadku serwisowania sprzętu audio należy:

1. Nie czekać nigdy za długo z egzekwowaniem swoich praw, nie dać się zwodzić serwisowi.

2. Nie sugerować się renomą serwisu, poprzednimi dobrymi doświadczeniami czy kontaktem osobistym.

3. Zawsze prosić o pokwitowania z pieczątkami i podpisem odbioru sprzętu, części zamiennych do serwisu itp. materiałów.

4. Prosić o podanie terminu naprawy na piśmie.

5. W przypadku dużych opóźnień prowadzić korespondencję na piśmie lub mailowo - unikać telefonów.

6. Od początku zbierać dokumentację i ją starannie przechowywać.

7. W sytuacji braku chęci zwrotu sprzętu wstępować na drogę postępowania sądowego.


always walk on the bright side of life

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam i własnym oczom nie wierzę. To jest normalnie jakiś matrix. Wszystkie słowa zostały już wypowiedziane, więc nie będę się powtarzać, ale Autor wątku to zaiste Niespotykanie Spokojny Człowiek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Był telefon od Pana Waldemara z serwisu w dniu 20 listopada 2017 informujący mnie o ewentualnej możliwości zwrotu mojego sprzętu, bo podobno taka wola z ich strony i możliwość istnieje. Miało to być obwarowane pewnymi szczególnymi warunkami. Jednym z warunków miało być zamieszczenie na forum informacji, że sprawa będzie załatwiona. Ten warunek spełniłem.

To bardzo szlachetne, oddać sprzęt po 10 latach. Wyobraźmy sobie że ktoś oddał do naprawy w 2008 r nowe Audi Q7 o wartości 500tys. i zapasowy silnik za 20 tys,skrzynie biegów za 30tys itd . Mechanik tak nagle i niespodziewanie w 2017 daje mu możliwość zwrotu auta. Dodajmy auta już nie nowego wartego 500 tys, a 10 latka za 50 tys i mechanika domagającego się peanów w prasie o swej dobrej woli itd. Dla mnie ta sytuacja równoznaczna jest z podaniem sprawy do sądu, a że nie masz dokumentów przyjęcia, rozliczeń to tylko sprawa jeszcze np dla skarbówki, dokumentem i dowodami straszliwego zaniechania w sprawie jest tu wieloletnia korespondencja, maile.

Edited by arekm

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian

Zachowaj sobie korespondencję z forum bo z niej wynika, że "serwis" przyznaje się do posiadania Twojego sprzętu. Druga sprawa czy koszt naprawy był uzgodniony? jak przyjdzie co do czego może się okazać, że koszt naprawy przewyższa wartość pozostawionego w serwisie sprzętu - zwłaszcza jeśli wkroczysz na drogę prawną, wtedy wielu złapanych za rękę krzyczy "to nie moja".


Staram się być melomanem ale zamiłowanie do DIY czyni czasem ze mnie audiofila.

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy koszt naprawy był uzgodniony? jak przyjdzie co do czego może się okazać, że koszt naprawy przewyższa wartość pozostawionego w serwisie sprzętu

Spokojnie. Są biegli rzeczoznawcy.


Integra Abrahamsen V2.0 UP, CD Abrahamsen V1.0 UP, monitory Chario Constellation Delphinus, interkonekt M&B AudioCable Diamond XLR, przewody głośnikowe QED Anniversary Ruby Red, przewody zasilające Yarbo 9000 i Yarbo 1100, wtyki Valab Carbon Rhodium

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zadałem Ci taki pytania, ponieważ będą bardzo pomocne gdy wystąpisz na drogę prawną. Co doradzam Ci, żebyś jak najszybciej zrobił.

W sądzie liczą się fakty, tu niestety nie masz za wiele: rozmowy telefoniczne, osobiste, obietnice - słowo przeciw słowu.

Ale trochę korespondencji masz, serwis nigdy nie zakwestionował tego że sprzęt przyjął, czy też będzie próbował go naprawiać.

 

Moja rada jest taka - skompletuj dokumentację jaką posiadasz, udaj się do radcy prawnego bądź adwokata, skonsultuj z nim i rozpocznij procedurę prawną. Szansę na wygraną w sądzie oceniam wysoko. Zacznij od wezwania do wydania powierzonych rzeczy w niepkrzeraczalnym terminie 14 dni. Najlepiej jakby napisał to adwokat i "poparł" pieczątkami kancelarii.

Musisz zadać sobie też pytanie, co (ile) chcesz uzyskać, bo chyba nie odzyskasz sprzętu. Zakładam, że gdyby tam był, to już byś pewnie miał go w domu.

Nie można tolerować takich rzeczy, czy mówić trudno, stało się.

 

Szansa wygrania znikoma ( są przepisy określające ile czasu serwis ma trzymać sprzęt ), koszty duże, raczej nie warte patrząc na wartość sprzętu.

 

Zrobię tak jak napisałeś - dziękuję za Twoje zainteresowanie i poradę - w poście #19. Poczekam może tak do końca stycznia - może ludzie, których to dotyczy są zajęci czymś innym, jakieś kolejne ferie i narty i nie mają szansy na reakcję. Przez ten czas zbiorę ten materiał, który mam i przedstawię radcy prawnemu.

 

 

Kubeł zimnej wody to jest to.

Pojawiły się już konkretne propozycje i może warto by było je tu w punktach przedstawić, poprawcie proszę jeśli się pomyliłem lub czegoś nie dopisałem.

W przypadku serwisowania sprzętu audio należy:

1. Nie czekać nigdy za długo z egzekwowaniem swoich praw, nie dać się zwodzić serwisowi.

2. Nie sugerować się renomą serwisu, poprzednimi dobrymi doświadczeniami czy kontaktem osobistym.

3. Zawsze prosić o pokwitowania z pieczątkami i podpisem odbioru sprzętu, części zamiennych do serwisu itp. materiałów.

4. Prosić o podanie terminu naprawy na piśmie.

5. W przypadku dużych opóźnień prowadzić korespondencję na piśmie lub mailowo - unikać telefonów.

6. Od początku zbierać dokumentację i ją starannie przechowywać.

7. W sytuacji braku chęci zwrotu sprzętu wstępować na drogę postępowania sądowego.

 

1. Prawda

2. Dyskusyjne.

3. Różnie z bywa.

4. NIKT CI CZEGOŚ TAKIEGO NIE DA :-)))

5. Dyskusyjne

6. Prawda.

7. Zależy ile warty sprzęt ;-)


Smuga cienia spowija..;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szansa wygrania znikoma ( są przepisy określające ile czasu serwis ma trzymać sprzęt ), koszty duże, raczej nie warte patrząc na wartość sprzętu.

 

Wszystko zależy od konsultacji z prawnikiem - jak oceni prawdopodobieństwo wygrania postępowania sądowego. Jeśli wysoko, to warto spróbować, koszty postępowania i zastępstwa procesowego pokryje przegrany. Nie mamy dokumentacji do wglądu, więc mi/nam trudno precyzyjnie się odnieść.

 

Będę wdzięczny jeśli przytoczysz przepis, o którym piszesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie rozumie po co w to wplątujesz Łukasza Fikusa ,czy dlatego że jest znany i chcesz go oczernić. Po dziewięciu latach to chyba przedawnienie, po trochu jest też w tym twoja wina nie można oczekiwać że ktoś będzie bez końca trzymać twoje żeczy.

 

Ty to poważnie napisałeś.

Jakiemu przedawnieniu, chyba przeczytałeś całą ,, opowieść '' poszkodowanego. Toż to zwykłe chamstwo i bezkarne cwaniactwo jest.

Może w takim razie pożycz mi swojego lampiego na (piękne oczy), i spotkajmy się w tym miejscu za dziewięć lat . Też będziesz dla mnie taki wyrozumiały, jak w przypadku konstruktora twojego daca.

Wstydź się Misio. Trochę współczucia dla kolegi.

Edited by Rafał.M
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cytat ze strony lampizator.eu: "Wadia Transport WT3200

January 2008

Man oh man, I am running in circles. Marantz, philips, philips, marantz - even Naim and Creek and Cambridge - all is a Philips/Marantz.

I need fresh air !

I need inspiration.

I want a macho USA machine. No more crap !!!

I want the king of all CD players, the ultimate, the heavy, the expensive, the legendary, the cool, the ruthless, the mean.

I WANT WADIA."

 

Chciał Wadię i ma Wadię! :)

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Edited by Stream
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet po tych latach transport Wadi sporo kosztuje. To nie jest tysiąc czy dwa tysiące złotych . Bardzo mi Cię szkoda. ja bym tego nie zostawił.

 

Ten gość z Łukowa jest the best. Może tych wynająć.

 

 

.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrobię tak jak napisałeś - dziękuję za Twoje zainteresowanie i poradę - w poście #19. Poczekam może tak do końca stycznia - może ludzie, których to dotyczy są zajęci czymś innym, jakieś kolejne ferie i narty i nie mają szansy na reakcję. Przez ten czas zbiorę ten materiał, który mam i przedstawię radcy prawnemu.

 

Po co będziesz czekał ? przecież w razie czego możecie zawrzeć przed Sądem ugodę i wtedy nie będziesz już narażony na dalsze przewlekanie sprawy - gdyby Cię próbowali znowu zrobić w konia, to z ugodą sądową idziesz do komornika i niech on się martwi. Gdybym ja znalazł się w sytuacji Fikusa to zasuwałbym do Ciebie ze sprzętem i prezentem, i to wcale nie z powodu dobrego serca. Nasz światek jest mały, a normalne jest, że np kolega z Paryża chcący kupić jakiś wyrób Fikusa poszuka dobrze w internecie i wśród znajomych audiofilów, a wtedy prawdopodobnie dowie się o tej historii. Byłbym zdziwiony, gdyby później coś od firmy kupił i chciał mieć z nimi do czynienia. Pozdrawiam

 

Kubeł zimnej wody to jest to.

Pojawiły się już konkretne propozycje i może warto by było je tu w punktach przedstawić, poprawcie proszę jeśli się pomyliłem lub czegoś nie dopisałem.

W przypadku serwisowania sprzętu audio należy:

1. Nie czekać nigdy za długo z egzekwowaniem swoich praw, nie dać się zwodzić serwisowi.

2. Nie sugerować się renomą serwisu, poprzednimi dobrymi doświadczeniami czy kontaktem osobistym.

3. Zawsze prosić o pokwitowania z pieczątkami i podpisem odbioru sprzętu, części zamiennych do serwisu itp. materiałów.

4. Prosić o podanie terminu naprawy na piśmie.

5. W przypadku dużych opóźnień prowadzić korespondencję na piśmie lub mailowo - unikać telefonów.

6. Od początku zbierać dokumentację i ją starannie przechowywać.

7. W sytuacji braku chęci zwrotu sprzętu wstępować na drogę postępowania sądowego.

 

Ja się przyznam, że raz poprosiłem o pokwitowanie przy przyjęciu AMR 77.1 - chodziło mi o to, że nie czułem się wtedy najlepiej i przemyśliwałem o konsekwencjach mojego przeniesienia się do lepszego świata. W tych przemyśleniach często jawił mi się temat systemu grającego i płyt - dobrych płyt należy przecież słuchać na dobrym sprzęcie. :)) Chciałem żeby żona miała spokój

Edited by Pasqual

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proponuje zagadnąć Tego Pana na zagranicznym forum typu Audiogon, Steve Hoffman etc., założyć na nich jakieś wątki, czyli tam, gdzie się udziela i obecnie kręci interesy. Zapytaj wprost, kiedy rozliczy się za Twój sprzęt, może wówczas się ocknie. Co tam dla niego parę tysiączków. Poruszanie tutaj tej sprawy dla takiego levelu „biznesmana” jest jak spłnięcie wody po kaczce. Chyba, że kłamiesz, co sugeruje delikatnie np. forumowicz jello, a te emalie nie pochodzą od Mr. Lukasa. Wtedy to inna sprawa.

 

W sumie, to dziwi mnie, iż niby poważny i dorosły człowiek przez pazerność potrafi wykręcać takie idiotyczne numery na w sumie głupie „parę groszy”. Chociaż, dziesięć lat temu być może była inna sytuacja materialna, a na własną Wadie każdego stać nie było, to doszło do jej przewłaszenia przez zaserwisowanie właściciela na śmierć.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łukasz Fikus chyba już nic nie naprawia ani nie naprawiał. Od naprawy są serwisy.

Częściowo można się z Tobą zgodzić - ciężko nazwać naprawą to czego On tam dokonywał, co nie zmienia faktu że posiadał w swojej ofercie usługę którą nazywał naprawą...

  • Like 4

"Zwei Din­ge sind unen­dlich, das Uni­ver­sum und die men­schliche Dum­mheit, aber beim Uni­ver­sum bin ich mir nicht ganz sicher."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze jakiś czas temu mieliśmy tutaj próbkę jakości wykonania produktów: kleje, plastry, i czego tam nie było rodem z gadżetów plastycznych z piórnika trzecioklasisty. Brakowało tylko gumy do żucia jako materiału scalającego podzespoły. Jak tak wyglądał serwis, to tylko modlitwa zostawała o zwrot sprzętu w całości.

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Nie czekać nigdy za długo z egzekwowaniem swoich praw, nie dać się zwodzić serwisowi.

2. Nie sugerować się renomą serwisu, poprzednimi dobrymi doświadczeniami czy kontaktem osobistym.

3. Zawsze prosić o pokwitowania z pieczątkami i podpisem odbioru sprzętu, części zamiennych do serwisu itp. materiałów.

4. Prosić o podanie terminu naprawy na piśmie.

5. W przypadku dużych opóźnień prowadzić korespondencję na piśmie lub mailowo - unikać telefonów.

6. Od początku zbierać dokumentację i ją starannie przechowywać.

7. W sytuacji braku chęci zwrotu sprzętu wstępować na drogę postępowania sądowego.

 

1. Prawda

2. Dyskusyjne.

3. Różnie z bywa.

4. NIKT CI CZEGOŚ TAKIEGO NIE DA :-)))

5. Dyskusyjne

6. Prawda.

7. Zależy ile warty sprzęt ;-)

 

Czy powyższe postulaty to wg Was zbyt duże roszczenia względem serwisu?? Przecież to chyba normalne, że zostawiając sprzęt u fachowca - zawieramy z nim umowę cywilno-prawną. On jest zleceniobiorcą i podejmuje się wykonania usługi, którą my, zleceniodawcy zlecamy. Skutkiem powinno być pokwitowanie z podpisem / pieczątką zakładu, podaniem umówionej między stronami kwoty za umówiony zakres robót, oraz deklaracja przewidywanego czasu wykonania zlecenia... To chyba nie jest zbyt wiele?

 

Nie wiem, być może dla niektórych z nas to są bajki o żelaznym wilku, lecz np. serwis sprzętu "Multiserwis" w Lublinie na takich właśnie zasadach przyjmuje sprzęt do napraw, i wcale nie trzeba się o to prosić. Co więcej, naprawiając tam starą nagrywarkę z HDD, w której serwisant zdiagnozował dodatkową, nieuzgodnioną wcześniej usterkę - serwis zadzwonił do mnie, poinformował o dodatkowych kosztach i czasie jej usunięcia, i telefonicznie uzgodniliśmy wykonanie tej extra usługi, co później zostało odnotowane na dokumencie przyjęcia sprzętu do warsztatu. Aha, bez tego dokumentu odebrać zostawionego tam urządzenia nie można, takie formalności, które zresztą popieram.

 

Aha, jeszcze jedno i bodajże nie wiem, czy nie najważniejsze: w dokumencie przyjęcia sprzętu do naprawy jest zapis, iż urządzenie nieodebrane w jakimś ustalonym terminie (nie pamiętam dokładnie, chyba 3 miesiące?), może zostać zezłomowane.

 

Kończąc i współczując Autorowi tegoż wątku, proszę jednocześnie o informowanie, nagłaśnianie takich spraw - abyśmy mogli uniknąć tych nieprzyjemności, i wyeliminować z rynku nieuczciwe punkty naprawcze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapomniałeś Łukasz dodać, że Multiserwis daje pisemną gwarancję na naprawioną usterkę.


Integra Abrahamsen V2.0 UP, CD Abrahamsen V1.0 UP, monitory Chario Constellation Delphinus, interkonekt M&B AudioCable Diamond XLR, przewody głośnikowe QED Anniversary Ruby Red, przewody zasilające Yarbo 9000 i Yarbo 1100, wtyki Valab Carbon Rhodium

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś ma jakieś propozycje co mogę zrobić lub w jaki sposób uzasadnić w/w Panom to, że moja prośba o odzyskanie sprzętu nie jest po 9 latach nachalna?

Wg mnie potrzebne jest tlumaczenie reczne na miejscu. Jezyk "migowy" o ktorym pisze, zdaje sie stanowi jedyna forme do przetlumaczenia obu panom istoty sprawy. Mamy tutaj do czynienia z przywlaszczeniem mienia i ewidetna manipulacja faktami. Generalnie, wszelkie formalne sprawy sa tuta wyczerpane i tylko spotkanie i odebranie sprzetu osobiscie ma sens. W zwiazku z tym, nalezaloby upierac sie na odbior osobisty i ogledziny sprzetu. Warto byloby miec ze soba wydrukowane [email protected] i odpowiednio przygotowana liste sprzetu do odebrania. Przy przekazaniu sprzetu widzialbym adnotacje i podpis co dokladnie zostalo zwrocone i w jakim stanie.

Edited by jimmi

Lubie elektronike, ktora prezentuje moje dzwieki, tak jak to sobie wymarzylem..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko zależy od konsultacji z prawnikiem - jak oceni prawdopodobieństwo wygrania postępowania sądowego. Jeśli wysoko, to warto spróbować, koszty postępowania i zastępstwa procesowego pokryje przegrany. Nie mamy dokumentacji do wglądu, więc mi/nam trudno precyzyjnie się odnieść.

 

Będę wdzięczny jeśli przytoczysz przepis, o którym piszesz.

 

Ponad 20 lat temu pracowałem przez półtora roku w serwisie RTV Philipsa i pamiętam, że jest taki przepis wedle którego sprzęt nieodebrany po jakimś czasie serwis ma prawo zatrzymać, zutylizować, czy jak to tam nazwiemy. Nie pamiętam czy to miał być rok, półtora (?). Wiem, co teraz napiszesz : w tym przypadku klient chciał sprzęt odebrać, ale serwis się migał. Tyle tylko, że serwis na upartego może stać na stanowisku, że tyle razy dzwonił do klienta, ale klient sprzętu nie odebrał. To przechlapana sprawa, a już najbardziej jest przechlapane jest to, że klient zostawił sprzęt " na gębę ". Ludzie, bierzcie kwity, że zostawiliście sprzęt w serwisie, bez tego serwis będzie zawsze górą.


Smuga cienia spowija..;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawa ma taki scenariusz, ze byc moze zainteresowalby sie tym Tvn-uwaga!

Zapytac mozna, a oni dociekliwi sa jak cholera!


Lubie elektronike, ktora prezentuje moje dzwieki, tak jak to sobie wymarzylem..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla TVN to zbyt błaha sprawa.


Integra Abrahamsen V2.0 UP, CD Abrahamsen V1.0 UP, monitory Chario Constellation Delphinus, interkonekt M&B AudioCable Diamond XLR, przewody głośnikowe QED Anniversary Ruby Red, przewody zasilające Yarbo 9000 i Yarbo 1100, wtyki Valab Carbon Rhodium

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypomnę tytuł wątku: Jak odzyskać, albo stracić ;) sprzęt przetrzymywany przez serwis.

 

Odpowiedź.

 

Aby odzyskać: należy pojechać osobiście do siedziby i odebrać powierzony sprzęt. Sam raczej do nas nie przyjdzie ;). W przypadku gdyby nie było to możliwe ustalić podczas osobistego kontaktu i rozmowy formę rekompensaty za ew. zagubiony/zniszczony sprzęt. Rada: najlepiej nagrywać całe spotkanie.

 

Aby stracić: postępować tak jak dotychczas czyli przez 10 lat "nie robić nic" w celu jego odzyskania (patrz powyższy punkt).

 

Co by więcej nie napisać wszystko sprowadza sie do powyższego.

 

Życzę powodzenia bo to jest bardzo proste. Dla ułatwienia podaję aktualny adres Lampizatora: Brzozowa 26A, 05-552 Warszawianka.

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

PS. znam osobiście Pana Łukasza Fikusa. Kilka razy użyczał mi "na gębę" sprzęt za kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nigdy nie miałem problemu ze zwrotem :). On także "grzebał" w moim sprzęcie. Bez problemu odzyskałem.

 

Pozdro

Edited by pmcomp

Muszę przewietrzyć mój system, sprzedam: przetwornik Audio Note DAC4 i Weiss Engineering DAC2/Minerva pod marką WLM Gamma Reference DAC; legendarne, lampowe phono stage EAR 834p (MM/MC, kondensatory Mundorf, step-up Partridge), duzo kabli Transparent i MIT.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawa trochę podobna: znajoma przekazała na przechowanie znajomym swój rower na czas zimy, zima minęła - znajoma zgłosiła się do nich w sprawie odbioru roweru - a tam... zonk. "Nie mam pani roweru i co mi pani zrobi, przecież mi go pani dała na zawsze, a nie na przechowanie".

No to ja nie lubię takiego postępowania, sprawa zgłoszona na Policję, potem rozprawa w sądzie, jedna , druga.

Roweru oczywiście już nie było, ale trzeba było oddać za niego kasę, inaczej do pierdla na 2 lata za przywłaszczenie rzeczy ruchomej.

Edited by jarex

"Skąpski idzie na ambasadora, wysiada, rozumiesz? A jak on poleci, to poleci Korszul, poleci też Broński i zgadnij kto po nich poleci? Po nich polecę ja! To znaczy ja bym poleciał, gdyby nie Kazik i to dozorostwo."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak samo powinno być w tym przypadku. Dlatego nie wiem, po tylu rzekomych przypadkach polubownych prób kontaktu i porozumienia, dlaczego bluesboss się tak certoli. Odnoszę wrażenie, wybaczcie jeśli niesłuszne, że na tym sprzęcie właścicielowi niespecjalnie zależy, a wątek służy jedynie w sumie zbędnemu wylewaniu żali i podgrzewaniu atmosfery. Pamiętacie pewnie dobrze wątek o słynnych zawieszonych w przestrzeni kaucjach za wypożyczenie kolumn, które to kaucje nie były dobrowolnie zwracane: tylko tam pokrzywdzony kolega się nie bawił i po oporach delikwenta od razu założył sprawę w sądzie, forum było pomocą pobocznie (na domiar złego nieuczciwego sprzedawcę krył ex-moderator, szczęśliwie już właśnie ex). Sprawa w końcu po wyroku zakończyła się pomyślnie. Tutaj zaczynam mieć mieszane uczucia...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy chodzi o te słynne kolumny, od których dźwięku zęby bolą?

 

I drapieżnej nazwie.

Edited by ira

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak samo powinno być w tym przypadku. Dlatego nie wiem, po tylu rzekomych przypadkach polubownych prób kontaktu i porozumienia, dlaczego bluesboss się tak certoli. Odnoszę wrażenie, wybaczcie jeśli niesłuszne, że na tym sprzęcie właścicielowi niespecjalnie zależy, a wątek służy jedynie w sumie zbędnemu wylewaniu żali i podgrzewaniu atmosfery. Pamiętacie pewnie dobrze wątek o słynnych zawieszonych w przestrzeni kaucjach za wypożyczenie kolumn, które to kaucje nie były dobrowolnie zwracane: tylko tam pokrzywdzony kolega się nie bawił i po oporach delikwenta od razu założył sprawę w sądzie, forum było pomocą pobocznie (na domiar złego nieuczciwego sprzedawcę krył ex-moderator, szczęśliwie już właśnie ex). Sprawa w końcu po wyroku zakończyła się pomyślnie. Tutaj zaczynam mieć mieszane uczucia...

To nie jest tak, że mi na sprzęcie nie zależy i się o niego nie starałem, a wręcz przeciwnie.

Kupiłem Wadię WT3200 w Emporiumhifi U.K. za konkretne pieniądze, poniosłem spore koszty wysyłki, bo to ciężki sprzęt i paypal skasował mnie jak zwykle w/g swojego kursu. Odtwarzacze Philipsa CD104 i CD204 też musiałem kupić. Za odtwarzacz Marantza CD63 serwis Lampizatora skasował mnie już raz na 150,- lub 200,- zł za domniemaną wymianę lasera. Jednak w domu okazało się, że odtwarzacz jest nadal niesprawny i przy okazji zawożenia Philipsów wrócił z powrotem do serwisu i jest tam podobno rozbebeszony do dzisiaj. Właścicielce odtwarzacza Marantz musiałem już dawno pokryć koszty zakupu i serwisu i jeszcze się mocno tłumaczyć.

 

Kilka razy byłem w Warszawie specjalnie aby zawieźć sprzęt, a później aby próbować go odebrać. Dzwoniłem, ale prowadzący serwis Pan Waldemar Suszek co chwila gubi telefony, zmienia numery i traci kontakt ze światem. Pisałem maile do Pana Łukasza Fikusa LampizatOr zanim zawiozłem swój sprzęt do niego na ul.Solec 28, uzgadniałem dostarczenie sprzętu i jego odbiór osobisty. Miałem na miejscu osobisty kontakt z Panem Łukaszem Fikusem i długo rozmawialiśmy o audio.

W 2011 roku nie kto innym ale Pan Łukasz Fikus napisał do mnie, że dopilnuje aby sprzęt do mnie wrócił. Treść maili jest w wątku.

Skoro poważni ludzie uzgadniają coś ze mną, obierają ode mnie sprzęt, po opóźnieniu w serwisowaniu przez Pana Suszka nie wynikającym z mojej strony w 2011r. Pan Fikus obiecuje jego zwrot, a Pan Suszek przyjmuje jeszcze dodatkowo w 2014r. kolejne odtwarzacze na CDM1 jako dawcy napędu a później milczy, jest nieosiągalny, gubi telefony itd. itp. to co ja miałem jeszcze zrobić?

Moje maile, adresy, telefony nie zmieniły się od lat, odpisuję, odbieram lub oddzwaniam, gdziekolwiek bym nie był. Zawsze deklarowałem krótkoterminowy odbiór osobisty sprzętu. W 2013 kiedy udało mi się nawiązać kontakt z Panem Suszkiem prosiłem go o zwrot sprzętu w stanie w jakim się aktualnie znajdował, jak się to skończyło napisałem już wcześniej.

Jeżeli Pan Łukasz Fikus napisał do mnie w mailu z dnia: 12 lip 2011 22:40

 

"Potem go napadli na spacerze i pobili bandyci, wyrywając mu kolano z torebki stawowej. 3 tygodnie o kulach i na srodkach. Ostatnio przepracował tydzień i pojechał z rodziną na wakacje. Wróci za tydzień, napewno mu sie z tym przypomne. Ustawiłem sobie auto przypominacz w kalendarzu komputrerowym.

 

Obawiam się, że CDM1 z 104 może nie pasowac do Wadii bo tam chyba był mechanizm MK2 a nie zwykły CDM1. MK2 jest gorszy i trudniejszy do znalezienia tanio i na chodzie. Może to co jest da sie reanimować inaczej, już wiele razy to się nam udawało.

Z poważaniem,

 

Lukasz Fikus

lampizatOr"

 

To co ja mam jeszcze zrobić poza obowiązującymi w cywilizowanym świecie formami prób nawiązania kontaktu i zawsze uprzejmymi prośbami z mojej strony. To oni nie wiedzą, że mają mój sprzęt i powinni mi go oddać?

Ile to już razy obiecywany był zwrot, naprawa, kontakt a później następowało milczenie.

W rozmowie z 20 listopada 2017 Pan Suszek poinformował mnie, ze Pan Łukasz Fikus nie ma i nie chce mieć już nic wspólnego z serwisem audio na ul.Solec 28. Być może tak jest w 2017, ale w 2009 roku jak oddawałem sprzęt robiłem to do rąk własnych Pana Fikusa i sytuacje wyglądała nieco inaczej.

Ja nie poszedłem do serwisu audio na ul.Solec 28 dlatego, że był tam Pan Suszek, ale dlatego, że wówczas firmował go Pan Fikus jako Lampizator i taki był chyba nawet szyld. Jeżeli było inaczej to nazywa się to firmanctwo.

Ja nie jestem od wychowywania tych ludzi, od uczenia ich podstawowych zasad stosunków międzyludzkich.

Fajnie, że Pan Fikus chciał i wypłynął na wielkie wody, że miał do tego wiedzę, umiejętności i siłę, była i jest to z pewnością wielka praca. Wielki szacunek dla tego człowieka i naprawdę nie chodzi mi o to żeby się na kimkolwiek mścić czy komukolwiek się naprzykrzać lub szkodzić.

Tylko każdy odpowiada za swoje czyny i pewne sprawy z przeszłości powinny być zamknięte.

Nie leży w mojej naturze permanentne nękanie swoimi sprawami i swoją osobą ludzi, którzy jak uważałem, jak pisałem i jak uważam nadal mają ważniejsze sprawy niż mój sprzęt audio.

Jednak jeśli ktoś coś obiecuje kilkukrotnie i nie dotrzymuje swojego słowa i sprawa przeciąga się latami to postanowiłem poszukać pomocy na forum i jednocześnie ostrzec innych użytkowników może nie konkretnie przed w/w osobami, ale przed błędami, które ja popełniłem.

Oczywiście, że być może istniała inna droga postępowania z mojej strony. Bardziej agresywna, polegająca na ciągłym nękaniu mailami - bo telefony pozmieniane albo nieodbierane. Może trzeba było systematycznie wysyłać listy z ponagleniami, nie prosić:

 

"Nie naciskałem na termin naprawy bo po pierwsze nie lubię nikogo poganiać a po drugie uważam, że po prostu nie wypadało bo mają Panowie zapewne wiele innych o wile bardziej istotnych spraw niż naprawa akurat tego jednego konkretnego mojego transportu."

"

Bardzo uprzejmie Pana proszę o zorientowanie się co dzieje się z transportem Wadia i o wiadomość do mnie w jakiejkolwiek formie, namiary do mnie wielokrotnie podawałem ale na koniec podam raz jeszcze, jestem zawsze osiągalny. Oczywiście jak będzie Pan miał na to chwilę czasu.

W żadnym wypadku nie ponaglam i nie okazuję żadnego zniecierpliwienia a po prostu przypominam tylko o sobie.

Zdaję sobie doskonale sprawę, że mają Panowie szereg innych o wiele bardziej istotnych spraw niż naprawa starego transportu dostarczona przez zwykłego pasjonata;-)

 

Z wyrazami szacunku"

 

Tylko grozić i wymyślać.

Oczywiście, że można było, ale tak nie traktuje się ludzi na poziomie i tak nie zachowuje się cywilizowany człowiek.

Edited by bluesboss

always walk on the bright side of life

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.