Skocz do zawartości
IGNORED

Dodatki a brzmienie systemu - prawda czy mit


piotr122

Rekomendowane odpowiedzi

Czy to coś złego - być guru? Szczególnie lubianym.

 

 

Nie jestem żadnym guru-po prostu jestem tylko dość osłuchany,a czy szczególnie lubianym-to już tego nie moge sam stwierdzić-nie wnikam.

Popisz sam troszke prawdy,to zobaczysz na czym tu na forum polega tzw.uwielbienie))

pozdr.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
  • 5 miesięcy później...

Witam,

jeśli chodzi o temat "Dodatki a brzmienie systemu - prawda czy mit" to szczerze polecam tzw. opaski na kable sieciowe AC Wraps od Entreqa. Jestem świeżo po kilkudniowym ich sprawdzaniu i to co ten "niewinny wynalazek" potrafi zdziałać to jest dość niewiarygodne. Zakłada się to cudo na kabel sieciowy -w moim przypadku 2x Ps Audio Ac12 podłączone do Oppo105 i wzmacniacza słuchawkowego KingRex HQ1. Słuchawki które używam Audeze Lcd2 są świetne ale na pewno nie są delikatnie mówiąc mistrzami w kreowaniu dużej sceny -po założeniu tych czarodziejskich opasek zrobiło się pod tym względem o wiele, wiele lepiej. Bas - bardziej dokładny, sprężysty i jeszcze niższy co w przypadku tych słuchawek oznacza niezłe kopnięcie:) Rozdzielczość i wgląd w nagrania -lepsze o jakieś 30% i niesamowicie krystaliczna czystość i gładkość dźwięku. To samo jeśli chodzi o obraz w przypadku Oppo105 - czystość, głębia i piękny kolor -wszytko na dużo wyższym poziomie. Szczerze, szczerze polecam!

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pisaliśmy wcześniej z Piotrem122 o tych opaskach, u mnie też pozytywnie wpływały na brzmienie systemu, szkoda tylko że ceny mają sporawe.....ale cóż, tak to jest z dobrymi rzeczami;-)

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Znowu kable. To jakaś choroba jest ;)

 

Jak ja lubię to forum. hihi ;) Bywają okresy stagnacji, ale na ogół jest wesoło.

 

Spokojnie pedałuj w tempie 22-25 km/h a odechce Ci się oglądania damskich pup.

 

Bez przesady. W końcu przecież po to jeździ się na rowerze.

 

Dzięki uprzejmości kolegi z Ciechocinka - nergala, testuję właśnie parę Entreq AC Wraps i Entreq miniWraps 2 pary. Wpływ na dźwięk jednoznacznie pozytywny i zdecydowanie słyszalny! Są to opaski na wtyczki, które mają tłumić pole magnetyczne. Nie wiem jak to działa, ale to po prostu słychać. Poprawa jest naprawdę znaczna, porównywalna z wymianą kabli na te z półki wyżej.

 

W to akurat jestem w stanie uwierzyć. Tylko że w ten sposób robi się mały equalizer, a kable z założenia powinny mieć ja najmniejszy wpływa na dźwięk. Tak przynajmniej postrzegam pojęcie neutralności.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A kto powiedział, że kable powinny być zupełnie przezroczyste? Uważam, że wcale nie.

Okablowaniem można dostroić system w stronę, którą lubimy lub której system potrzebuje.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A kto powiedział, że kable powinny być zupełnie przezroczyste? Uważam, że wcale nie.

Okablowaniem można dostroić system w stronę, którą lubimy lub której system potrzebuje.

 

Ja tak postrzegam minimalizm, który u mnie się sprawdził i ułatwił mi życie.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pytanie czy twoje kable są takie neutralne czy tak się tobie wydaje. Każdy kabel jakoś tam wpływa na system. Owszem są mniej i bardziej ingerujące ale czy zupełnie neutralne to śmiem wątpić. A jakie dokładnie używasz kable AC, SP i IC?

Widzę, że grasz na Harbeth-ach. To już same twoje kolumny nie są neutralne, więc wiara w neutralne kable jest iluzoryczna.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Gość Maximus Aurelis

(Konto usunięte)

Widzę, że grasz na Harbeth-ach. To już same twoje kolumny nie są neutralne, więc wiara w neutralne kable jest iluzoryczna.

 

Przepraszam sly, że wtrancam ale mam pytanie, no może dwa. Skoro nie ma przewodów neutralnych, to czy istnieją takie kolumny??...neutralne?.

Jeśli tak to zastosowanie jakichkolwiek przewodów do nich, gdzie wiara w ich neutralność jest iluzoryczna jak piszesz to dźwięk kolumn staje się nagle mało neutralny mówiąc najprościej. Jeśli się mylę popraw mnie proszę.

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Każde kolumny grają inaczej. Określenie które juź są idealnie neutralne a które jeszcze nie jest bardzo trudne. W ogóle samo określenie definicji neutralności w kolumnach jest dość trudne. Trzeba mieć świadomość że jako słuchacze nie słyszymy samych kolumn a ich interakcje z pomieszczeniem. Przy braku adaptacji akustycznej słyszymy więcej pokój niż same kolumny. Przykład kolegi Mrok, który powołuje się na pewien audio minimalizm i neutralność jako czynnik pozytywny jest własnie przykładem pewnej iluzorycznej wiary. Jego kolumny to słynne na cały świat kolumny ciepłe, nieco "misiowate", soczyste, w sumie bardzo dobre ale dalekie od neutralności.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Gość Maximus Aurelis

(Konto usunięte)

. Trzeba mieć świadomość że jako słuchacze nie słyszymy samych kolumn a ich interakcje z pomieszczeniem. Przy braku adaptacji akustycznej słyszymy więcej pokój niż same kolumny.

 

Hmmm....to w takim razie co myśleć w kontekście tego co powyżej o koncertach na żywo??. Przecież każdy namawia by na nie chodzić bo tam słyszymy dźwięki naturalne i neutralne zdawać by się mogło. A przecież każdy wie że na koncertach w ogóle się nie myśli o interakcjach z pomieszczeniem nie mówiąc o choćby minimalnej adaptacji akustycznej.

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak to co myśleć o koncertach na żywo? Tam jest tak samo. Słyszymy interakcję sceny z halą. Co innego gdy koncert jest na otwartej przestrzeni ale wtedy też stosuję się znacznie mocniejsze nagłośnienie. Ale w zamkniętych pomieszczeniach działają te same reguły akustyczne co w domu. Oczywiście nieco inaczej będzie w sali 500m2 a inaczej w hali 4000m2 ale dźwięki odbite mają kluczowe znaczenie.

Z ciekawostek to w sobotę 1 marca na Hali Ziemi w Poznaniu, na terenie Targów Poznańskich odbył się koncert legendarnej dla mnie i rewelacyjnej szkockiej kapeli Simple Minds. To jedna z moich ulubionych kapel. Zaliczyłem 6 ich koncertów w różnych miastach(Berlin, Londyn, Barcelona, W-wa i Poznań) i mimo, że kapela mega profesjonalna, świetnie czująca się na scenie i mieli swoje, sprawdzone nagłośnienie to koncert niestety od strony dźwiękowej był porażką!! Następnego dnia grali w W-wie w Stodole i nie wiem jak było ale kilka lat wcześniej właśnie w Stodole też byłem na ich koncercie i było rewelacyjnie. Okazuje się, że Hala Ziemi w Poznaniu jest tak zbudowana by było świetnie słychać przemówienia, prelekcje, być może jakiś teatr albo inne przedstawienie ale nie mocny, głośny, dynamiczny koncert. Akustyka hali zabiła ten koncert i ponoć wiele innych, które się tam odbywały. Z kolumn wydobywał się męczący jazgot!!

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

wzorcem powinny być koncerty na akustycznych instrumentach czyli koncerty symfoniczne bądź ich mniejsze formy. Tam, gdzie na koncercie dźwięk wzmacnia prąd nie mam mowy o dobrym dźwięku.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I to jest ogólnie prawda choć kilka dobrze nagłośnionych rockowych koncertów słyszałem, niemniej jednak były w mniejszości. Reszta była słaba i w domu z CD koncerty tych samych kapel brzmiały o wiele lepiej.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sly30, napisałeś o powszechnie znanej opinii, ze Harbeth-y są soczyste, a z drugiej strony że o brzmieniu danej kolumny/zestawu nie można wiele powiedzieć, bo zbyt dużo wpływu ma na to akustyka danego pomieszczenia. Dla mnie to jest jeden z dużych problemów/paradoksów audiofilskiego hobby. Jedno drugiemu wg mnie przeczy. Jeżeli akustyka ma tak duży wpływ to spokojnie powinna być w stanie też wpłynąć na to, ze Harbethy wcale nie brzmią soczyście ? No i w sumie o żadnych kolumnach nie powinniśmy wyciągać żadnych sądów dopóki nie posłuchamy ich w idealnie zaadaptowanych akustycznie pomieszczeniach. Sęk w tym, że bardzo mało ludzi takie pomieszczenia ma, adaptacja akustyczna ma też bardzo duże ograniczenia (z tego co pamiętam ma raczej kłopoty z niższym basem, gdzie nota bene problemy, przynajmniej amplitudowo, są największe) - tak więc w sumie kupowanie jakichkolwiek droższych kolumn mijało by się z celem i sensem dopóki nie byłby super zaadaptowanego pomieszczenia.

A wydaje się, źe tak nie jest i że jednak w niezaadaptowanych pomieszczeniach da się odróżnić kolumny wyraźnie lepsze od gorszych (powiedzmy np. 3x tańszych).

Jeżeli dobrze pamiętam to są szanowane publikacje naukowe, które utrzymują, że człowiek jest w stanie analizować dźwięk dochodzący wprost i odbity. O ile ktoś nie słucha naprawdę blisko ściany to jest spora szansa, że wpływ odbić jest mocno ograniczony.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak to co myśleć o koncertach na żywo? Tam jest tak samo. Słyszymy interakcję sceny z halą. Co innego gdy koncert jest na otwartej przestrzeni ale wtedy też stosuję się znacznie mocniejsze nagłośnienie. Ale w zamkniętych pomieszczeniach działają te same reguły akustyczne co w domu. Oczywiście nieco inaczej będzie w sali 500m2 a inaczej w hali 4000m2 ale dźwięki odbite mają kluczowe znaczenie.

Z ciekawostek to w sobotę 1 marca na Hali Ziemi w Poznaniu, na terenie Targów Poznańskich odbył się koncert legendarnej dla mnie i rewelacyjnej szkockiej kapeli Simple Minds. To jedna z moich ulubionych kapel. Zaliczyłem 6 ich koncertów w różnych miastach(Berlin, Londyn, Barcelona, W-wa i Poznań) i mimo, że kapela mega profesjonalna, świetnie czująca się na scenie i mieli swoje, sprawdzone nagłośnienie to koncert niestety od strony dźwiękowej był porażką!! Następnego dnia grali w W-wie w Stodole i nie wiem jak było ale kilka lat wcześniej właśnie w Stodole też byłem na ich koncercie i było rewelacyjnie. Okazuje się, że Hala Ziemi w Poznaniu jest tak zbudowana by było świetnie słychać przemówienia, prelekcje, być może jakiś teatr albo inne przedstawienie ale nie mocny, głośny, dynamiczny koncert. Akustyka hali zabiła ten koncert i ponoć wiele innych, które się tam odbywały. Z kolumn wydobywał się męczący jazgot!!

 

Ja w tej hali nie sluchalem, ale w naszym miasteczku kilka dni temu byly obchody 580 lokacji miasta.

W czesci artystycznej wystapil duet harfistka i skrzypaczka, ktore zagraly pare fajnych klasycznych numerow we wspolcznesnej aranzacji , moze nieco zbyt "pop" ,ale ok. Oba instrumenty byly elektrycznie wzmacniane na sali, ktora przeszla kilka lat temu remont i zostala tak wytlumiona, jak tego wymagaja warunki kinowe.

Naglosnienie robil jakis - pardon za slowo- debil , nie wytrzymalem i wyszedlem w srodku wystepu. Mimo, ze basy dudnily, nie pojawil sie , aby skorygowac ten jazgot. A kobitki graly bardzo dobrze , widac bylo dobre muzyczne wyksztalcenie. Graly Bacha, Mozarta, Griega, Bizeta i Rodrgio, moje ulubione kawalki. I musialem wyjsc:(

Mamy taki dobry dzwiek w domu, ze bylejakie naglosnienie i "pluszowa " akustyka moga zepsuc najlepszy koncert. A z tymi akustykami jest coraz gorzej, bas, kompresja i nadmiar mocy to powszechne bledy.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Konto w trakcie usuwania

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1- Harbety są soczyste, ciepłe i miękko grające i nic tego nie zmieni. Ale w zależności w jakim zagrają pomieszczeniu to cechy te mogą się nasilać lub nieco osłabiać. W żadnym jednak pomieszczeniu nie staną się kolumnami twardymi i suchymi( i całe szczęście ).

 

2- oczywiście, że kolumny różnią się między sobą i zawsze można odróżnić jedne od drugich, gdy grają zupełnie rożne kolumny. Jednakowoż takie jednoznaczne określenie punktu neutralności idealnej wydaje się trudne jeśli w ogóle możliwe.

 

3- nie wiem o co chodzi z tym kłopotem adaptacji akustycznej z basem? Po to jest taka adaptacja żeby problemów z basem nie było. Mam na myśli dobrą, skuteczna adaptację opartą o pomiary, robioną przez fachowca, korygowaną po kolejnych pomiarach i dobraną pod konkretne pomieszczenie i mody pokoju.

 

4- akustyka ma ogromny wpływ na brzmienie kolumn w pokoju, a wpływ fal odbitych w pokoju bez adaptacji jest bardzo duźy i szkodliwy.

 

5- prawdą jest, że większość słuchaczy nie ma żadnej adaptacji i wiedzą o tym firmy produkujące kolumny.

Dlatego stosują różne sztuczki z podbijaniem pewnych pasm. Tym bardziej więc trudno mowić o idealnej neutralności.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak mawiają młodzi. No bas no fun :) Dobry akustyk na koncercie to podstawa. Miałem przykład na Australian Pink Floyd Show w Rzeszowie było bardzo dobrze hala na Podpromiu akustycznie do dupy. Wcześniej był J.M.Jarre i tutaj akustyk dał ciała.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Tranzystor to ciemna strona mocy... strzeżcie się jej... I nie dajcie się zwieść, jakoby mocniejsza była... bo jest tylko szybsza... łatwiejsza... a przez to pociągająca tak bardzo... Podczas gdy jasna, lampowa strona trudna jest... cięższa... wyrzeczeń licznych wymaga... ale bać się jej nie musicie... by Twonk

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pytanie czy twoje kable są takie neutralne czy tak się tobie wydaje. Każdy kabel jakoś tam wpływa na system. Owszem są mniej i bardziej ingerujące ale czy zupełnie neutralne to śmiem wątpić. A jakie dokładnie używasz kable AC, SP i IC?

Widzę, że grasz na Harbeth-ach. To już same twoje kolumny nie są neutralne, więc wiara w neutralne kable jest iluzoryczna.

 

Gram na Spendorach. One też nie są neutralne. Im lepiej dobierzesz rdzeń zestawu (kolumny, wzmacniacz i CD), tym mniej zabawy będziesz miał z kablami. Co byś nie czynił kable nigdy nie wprowadzą Ci takich zamian jak dobrze dobrana do reszty para kolumn.

 

Przepraszam sly, że wtrancam ale mam pytanie, no może dwa. Skoro nie ma przewodów neutralnych, to czy istnieją takie kolumny??...neutralne?.

Jeśli tak to zastosowanie jakichkolwiek przewodów do nich, gdzie wiara w ich neutralność jest iluzoryczna jak piszesz to dźwięk kolumn staje się nagle mało neutralny mówiąc najprościej. Jeśli się mylę popraw mnie proszę.

Pozdrawiam.

 

Moim skromnym zadaniem w ogóle nie ma czegoś takiego jak system, czy urządzenie neutralne. W pełni neutralne "coś" - oznacza coś co nie wprowadza żadnych zmian; nie łagodzi, nie wyostrza, nie poszerza, nie zmiękcza itd. - tak jakby tego czegoś w ogóle nie było.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Gość Maximus Aurelis

(Konto usunięte)

>>mrok i na to co zawarłeś w ostatnim zdaniu/zdaniach staram się zwrócić uwagę. Wielu tu twierdzi, że słuchając różnych rzeczy słyszy instrumenty tak jakby były naturalne czyt. na żywo. Jeśli tak, to każdy z elementów systemu nie powinien wnosić nawet pierwiastka zmian, czyli w swojej charakterystyce powinien wyróżniać się neutralnością, zerową ingerencją w słuchany materiał. Prawda ??.

Natomiast moim skromnym zdaniem na dźwięk jaki słuchamy w domowych kapciach jest prosta recepta. Podoba się bądź nie, cała prawda. I dosłuchiwanie się czy trąbka Davis'a jest prawdziwa czy nie, nie ma większego sensu. Bo iluż z nas słuchało jej na żywo ??

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jasne, ze nie chodzi o to aby z systemu bylo slychac zywy instrument, to niemozliwe, bo juz samo nagranie ogranicza nieco i nadaje pewna sygnature. Z drugiej strony neutralnosc czy moze raczej naturalizm systemu audio to jak najwieksze podobienstwo wszystkich odtwarzanych instrumentow do 'zywych'. Mozliwosci oddania wiarygodnych barw i rozdzielczosci instrumentow w pelnym pasmie, roznorodnych smaczkow, pelna liniowosc dynamiki itp. Tutaj rozrzut mozliwosci roznych systemow jest bardzo duzy i sa spore mozliwosci poprawy rezultatow. Kto ma odpowiednie doswiadczenie wie o co chodzi.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wielu tu twierdzi, że słuchając różnych rzeczy słyszy instrumenty tak jakby były naturalne czyt. na żywo.

 

Oczywiście że tak.

W innych wątkach potrafią wyprowadzić z poślizgu samochód pędzący po oblodzonej nawierzchni 100km/h

a w jeszcze innych wyrywają najlepsze dupy w mieście na sam urok osobisty i wszystkie mdleją na ich widok.

Oprócz tego regularnie trenują sporty walki i nie tylko, a posiłki jadają tylko w najlepszych knajpach.

Poza tym wszystkim robią całe mnóstwo innych rzeczy, od których normalnemu człowiekowi słabo się robi

jak tych idiotyzmów się naczyta, tak że bierz grubą poprawkę na to co "wielu tu twierdzi, że słuchając różnych rzeczy słyszy"

bo 90% tego pisarstwa, to bezmyślne powtarzanie głodnych kawałków jeden za drugim, żeby przypadkiem gorszym nie być.

Większość tutejszych opowiadaczy nie odróżni brzmienia 300 letnich skrzypiec od brzmienia współczesnych elektrycznych,

za to z lubością będą rozprawiać o tym jak to ich nowy wzmacniacz im przenosi salę koncertową do pokoju...

A obok siedzi świstak i tylko puka się w czoło.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Naukowe teorie mnie nie interesują. Zresztą kogo tu interesują? To jest forum dla audiofilów.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To defetyzm, ale pewnie tak jest. Odróżnienie Steinwaya od Yamahy czy instrumentu Cocseta od YoYoMa nie jest pewnie powszechne. Ciekawe, że brzmienie i jego jakość ustalają czasem na przykładach, gdzie realizator miał kaca, Dude źle nastroił basówkę, a efekty gitarowe uciekały w bok, bo pływało zasilanie, a do tego mikrofon był 2 metry od wokalisty, a mikrofony perkusji były trzy razy bliżej instrumentu, niż powinny...Nagrania elektryczne mogą brzmieć W KAŻDY MOŻLIWY SPOSÓB.

A z prawdziwym dźwiękiem instrumentu akustycznego nigdy taki "recenzent" może nigdy nie miał do czynienia i potrafi włączyć w tor z Altusami obie regulacje barwy, kontur i dwa "uśmiechnięte" korektory - tylko wtedy mu zagra i już...

Abecadło przyzwoitego brzmienia to np. Wojtek Mann i muzyka, którą daje jest słuchana przy tych samych regulacjach sprzętu i tej samej głośności. O cechach przestrzeni czy obecności wykonawcy "obok" raczej trzeba zapomnieć, jeśli nawet podstawowe warunki nie będą spełnione. Ale powalczyć warto...bo często nawet proste, tanie rozwiązania mogą nas przenieść w inny wymiar dźwięku.

Pozdrawiam. R.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Nie ma nic gorszego, niż człowiek wykształcony ponad własną inteligencję.   J. Dobrowolski

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ak tych idiotyzmów się naczyta, tak że bierz grubą poprawkę na to co "wielu tu twierdzi, że słuchając różnych rzeczy słyszy"

bo 90% tego pisarstwa, to bezmyślne powtarzanie głodnych kawałków jeden za drugim, żeby przypadkiem gorszym nie być.

Większość tutejszych opowiadaczy nie odróżni brzmienia 300 letnich skrzypiec od brzmienia współczesnych elektrycznych,

za to z lubością będą rozprawiać o tym jak to ich nowy wzmacniacz im przenosi salę koncertową do pokoju...

A obok siedzi świstak i tylko puka się w czoło.

 

 

Dokładnie taka jest szara rzczywistość.

+1

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Gość Maximus Aurelis

(Konto usunięte)
tych idiotyzmów się naczyta, tak że bierz grubą poprawkę na to co "wielu tu twierdzi, że słuchając różnych rzeczy słyszy"

bo 90% tego pisarstwa, to bezmyślne powtarzanie głodnych kawałków jeden za drugim, żeby przypadkiem gorszym nie być.

Większość tutejszych opowiadaczy nie odróżni brzmienia 300 letnich skrzypiec od brzmienia współczesnych elektrycznych,

za to z lubością będą rozprawiać o tym jak to ich nowy wzmacniacz im przenosi salę koncertową do pokoju...

A obok siedzi świstak i tylko puka się w czoło.

 

 

 

Dokładnie taka jest szara rzczywistość.

+1

 

 

Ja bym dodał tylko tyle, że o "tej szarej" rzeczywistości na TYM forum głośno się nie mówi tudzież nie często bo?....bo albo nazywają to trolowaniem bądź jest o wiele grubiej czyli obrażasz dyskutanta, który swoje argumenty często, a zasadzie zawsze tłumaczy w jeden jedyny sposób. Słyszę to tak jest, koniec kropka i...bulba ;-)

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jakie doswiadczenia, takie wnioski. Zgadzam sie, ze nie latwo jest dojsc do dobrego odwzorowania zawartosci plyt. Praktyka jest bezlitosna, ale tym wieksza jest satysfakcja jesli kiedykolwiek wam sie uda.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jakie doswiadczenia, takie wnioski.

No dokładnie, nie inaczej.

Doświadczenie - zakup (najczęściej w ciemno) możliwie najdroższych urządzeń na jakie nas w danej chwili stać,

oczywiście znanych i uznanych producentów (najczęściej marek akurat w danej chwili modnych na tym forum)

Wnioski - wyczytane przed zakupem w internecie bajania innych mitomanów gawędziarzy z podobnym "doświadczeniem".

I nie ma co się obrażać, bo taka jest prawda.

Żywego perkusisty od automatu jeden z drugim znaFca na ucho nie odróżni, ale będzie do znudzenia pierdzielił

o brzmieniu stopy czy werbla "jak na żywo" bo dwadzieścia dwa lata temu był z klasą na koncercie Majki Jeżowskiej

i do dzisiaj ma wzorzec brzmienia perkusji w głowie, a że słuch ma absolutny i pamięć muzyczną również doskonałą,

to nawet nie podlega dyskusji, bo przecież nie od dziś wiadomo, że każdy hajendowiec z audiostereo.pl ma wszystko naj.

Oczywiście tylko on jeden jedyny na całym forum posiadł wiedzę tajemną i potrafi zestawić ze sobą wzmacniacz, źródło i dwie kolumny,

dlatego nie ma o czym w ogóle dyskutować, bo i tak w końcu dojdziemy do tego, że jesteśmy głupi i mamy gówniany sprzęt.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Naukowe teorie mnie nie interesują. Zresztą kogo tu interesują? To jest forum dla audiofilów.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Też postawiłem kolejkę. Majka wymiata:P Najgorsze jest to, że taka jest prawda i ludzie przychodząc tu po pomoc często otrzymują takie propozycje, że lepiej byłoby gdyby poszli do sklepu nie dla idiotów i kupili cokolwiek.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
  • 9 miesięcy później...

GRADO__Fan - w ofercie Entreq są dwa Minimusy: "zwykły" i silver. Czy silver zwiększa swoje działanie w porównaniu do zwykłego?

Ten pierwszy zwykły Minimus u mnie ma ogromy wpływ na mój dac lampizator tzn bez niego nie idzie słuchać muzyki! Czy można założyć, że po wpięciu silvera to pójdzie jeszcze bardziej w tym kierunku który już uzyskałem na zwykłym minimusie?

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
  • Pokaż nowe odpowiedzi
  • Zarchiwizowany

    Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.



    • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

      • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

                      wykrzyknik.png

    Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
     

    Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
    Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

     

    Nie przeszkadzają podczas czytania oraz nie wymagają dodatkowych akcji aby je zamykać.

     

    Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock lub oprogramowanie blokujące, podczas przeglądania strony.

    Zarejestrowani użytkownicy + mogą wyłączyć ten komunikat oraz na ukrycie połowy reklam wyświetlanych na forum.