Jump to content
IGNORED

Kolumny aktywne


Adi777
 Share

Recommended Posts

6 minut temu, soundchaser napisał:

Coraz bardziej rozumiem czemu dla "hi-endowców" najważniejszy w brzmieniu jest ten najniższy, zatykający uszy bas. Temat o aktywnych kolumnach został zdominowany przez gloryfikację niskiego basu, olbrzymich wooferów, subów po jednym do każdej kolumny i w ogóle im większe gabaryty, tym lepiej.
Tak jakby tylko to miało największy wpływ na najlepsze brzmienie. 

Jakbys w tych opalach miał 6.5" a nie 9" to byś taki dumny z nich nie był. A więc rozmiar ma znaczenie 😉 

Opera Callas, Gato Audio AMP-150 (klasa A/B), Aqua La Voce S2,
Tellurium Q Ultra Black, Hijiri HCI-R10, DIY
Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, slawek.xm napisał:

bo ma 🙂

Guzik prawda. Można mieć potężne kolumny z zajebistymi wooferami i tego brzmienia nie mieć, bo bas przytłacza resztę pasma.
 

11 minut temu, rafa napisał:

Jakbys w tych opalach miał 6.5" a nie 9" to byś taki dumny z nich nie był. A więc rozmiar ma znaczenie 😉 

Nie rozmiar, tylko konstrukcja monitorów. Ma być taka, by cały zakres pasma był reprodukowany optymalnie. Nie tylko bas.

 

Link to comment
Share on other sites

Ogólnie to nie moje granie ale ja sprawdzałem, różnica jest,
nie jest to typowe dostawienie sub-ow i masowanie wątroby, tylko ma się poczucie większej swobody wybrzmień niskiego zakresu i poczucie wyraźniejszej średnicy, cały przekaz źródeł pozornych robi się większy, poprawia namacalność.
Male przetworniki i jest bez potęgi ale bardzo kontrowane (skracane harmoniczne), nie ma pompki na basie czy poczucia ze grają na wyżyłowaniu

 

Link to comment
Share on other sites

55 minut temu, soundchaser napisał:

bo bas przytłacza resztę pasma.

takie opinie na pewno zostały Ci po gównianym efekcie zgrywania subów

możesz sobie mysleć i pisać co chcesz tylko dla dobra ludzkości nie bierz się więcej za coś czego nie umiesz 🙂

ten świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia 🙂

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, przemak napisał:

Nagłaśniany koncert to jest zupełnie inna bajka, a stopa jeszcze inna

Na przykład taki Max Roach, albo Roy Haynes, prawie w ogóle nie grali nogami. W akustycznym graniu, 'zejście' basu nie jest priorytetem. Z drugiej strony, płytka z Lim, z masteringiem K2HD, 'Flamenco' Pepe Romero, nie zabrzmi bez subów - akurat w tych nagraniach podłoga również 'gra' - Paco Romero i Magda Magdalena!

 

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

Coraz bardziej rozumiem czemu dla "hi-endowców" najważniejszy w brzmieniu jest ten najniższy, zatykający uszy bas. Temat o aktywnych kolumnach został zdominowany przez gloryfikację niskiego basu, olbrzymich wooferów, subów po jednym do każdej kolumny i w ogóle im większe gabaryty, tym lepiej.
Tak jakby tylko to miało największy wpływ na najlepsze brzmienie. 


Nie najwiekszy, tylko w 30%
A uszy zatyka, jak sie go nastawi na pale.
80% ma z tym basem problemy. Ty tez, nawet bez subwoofer, i to z Opalami.

Tylko nawet nie wiesz o tym I tak jest dobrze.

W Niemieckim jest dobre powiedzenie: „was ich nicht weiss, macht mich nicht heiss“ czyli „to czego nie wiem, mnie nie martwi“

Bloga niewiedza

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Dlatego w tym calym glosnikowym interesie widac bardzo prosta zaleznosci

IMG_4971.thumb.jpg.ec26726ba7290885f9b1a4fa1a14d5f2.jpg

Powyzej widzisz najwazniesze „pokretelko“, decydujace o jakosci basu.
To jest „pokretelko“, ktory kazdy rozumie: $$$$$

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

  • Moderatorzy
7 hours ago, przemak said:

Warto wspomnieć, że mikrofony używane do nagrań nie mają nic wspólnego z pomiarówkami i pasmo kończy im się też wyżej, niż byśmy chcieli - np. Neumann KM 184 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Część samosepełniającej się przepowiedni, o której pisałem. Jeżeli kontrafagot był nagrywany tym albo czymś podobnym, to wypadałoby stwierdzić, że w naturze ma on nieco więcej niskich składowych niż na przedstawionym wykresie widma. Uczciwość nakazywałaby zrobić temu mikrofonu korekcję w preampie, jakiś "schodek" R-CR najlepiej.

7 hours ago, przemak said:

Organy i muzyka elektroniczna jest z tych rozważań wyłączona z oczywistych względów.

Dodałbym jeszcze m.in. bas elektryczny nagrywany z linii, czego zwykle nie klasyfikuje się jako muzykę elektroniczną.

Prawda jest taka, że niskie częstotliwości dają określone odczucia i ich obecność może być częścią zamysłu artystycznego. To, że przez długi czas były nieosiągalne w muzyce z nagrań (bo vinyl, taśma czy podłe głośniki) nie znaczy, że należy się tego trzymać jak pijany płota.

Link to comment
Share on other sites

Jakby ktoś nie wiedział, skąd się bierze "dół" w kontrabasie albo fortepianie i jaki ma związek częstotliwość z wysokością 
 



Super widelo.
„Granica bolu“ zostala osiagnieta, musze w koncu zainstalowac Audacity, by samemu zajrzec do ulubionych „basowych“ kawalkow.

Czego jeszcze nie calkiem strawilem. Jesli podaze za wywodami przemaka, to wiekszosc tego co „slysze/odbieram“ jako bas ponizej 40-50Hz, to tylko „psychoakustyczne zludzenie“ wynikajace z powyzej opisanego efektu „missing fundamental“. Czyli „cos“ co powstaje w naszej glowie a nie jest odtwarzane przez przetworniki zestawu glosnikowego/subwoofera. Ale aby to stwierdzic i wykluczyc, wystarczy wyeliminowac sensorycznie nasz sluch (ktory nas „oszukuje“) i po prostu dotknac reka memembrane bardzo nisko i stromo cietego subwoofera.
Czasami robie takie „dotykowe testy“ i membrany sie poruszaja.
Ale moze jest to tez po czesci zwiazane z gatunkami muzyki, ktora slucham (EDM, Ambient, Lounge,…)

Zobaczymy co powie na to Audacity.
Link to comment
Share on other sites

  • Moderatorzy
Posted (edited)
9 hours ago, przemak said:

Jakby ktoś nie wiedział, skąd się bierze "dół" w kontrabasie albo fortepianie i jaki ma związek częstotliwość z wysokością 

 

- Dźwięk ze składową podstawową brzmi inaczej niż bez niej, co na forum audiofilskim powinno być ważne. Gdyby ważny był tylko postrzegany ton, nie mielibyśmy takiego bogactwa instrumentów.

- Po co budowniczowie organów zadają sobie trud robienia tych długich piszczałek? Przecież zamiast C sub-kontra można by zagrać C kontra + G kontra (powiedzmy że strojone prawdziwą kwintę od C kontra, a nie temperowane) + C wielkie i mamy harmoniczne 2nd + 3rd + 4th. Powinny razem dać złudzenie C sub-kontra.

Edited by misiomor
Link to comment
Share on other sites

36 minut temu, misiomor napisał:

- Dźwięk ze składową podstawową brzmi inaczej niż bez niej, co na forum audiofilskim powinno być ważne. Gdyby ważny był tylko postrzegany ton, nie mielibyśmy takiego bogactwa instrumentów.

- Po co budowniczowie organów zadają sobie trud robienia tych długich piszczałek? Przecież zamiast C sub-kontra można by zagrać C kontra + G kontra (powiedzmy że strojone prawdziwą kwintę od C kontra, a nie temperowane) + C wielkie i mamy harmoniczne 2nd + 3rd + 4th. Powinny razem dać złudzenie C sub-kontra.

Jeszcze trzeba by było mieć trochę więcej nóg i rąk 😉 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, misiomor napisał:

Część samosepełniającej się przepowiedni, o której pisałem. Jeżeli kontrafagot był nagrywany tym albo czymś podobnym, to wypadałoby stwierdzić, że w naturze ma on nieco więcej niskich składowych niż na przedstawionym wykresie widma. Uczciwość nakazywałaby zrobić temu mikrofonu korekcję w preampie, jakiś "schodek" R-CR najlepiej.

Problem właśnie w tym, że tak jest. Rób korekcję, nie ma przeciwwskazań. Nikt nie robi, wręcz podcina, mikrofony mają filtry głównie do likwidacji efektu zbliżeniowego, ale podbicia nie mają. Tak więc podbijaj sobie, tylko nie pisz, że to jest w nagraniach, bo nie ma.

58 minut temu, misiomor napisał:

- Dźwięk ze składową podstawową brzmi inaczej niż bez niej, co na forum audiofilskim powinno być ważne. Gdyby ważny był tylko postrzegany ton, nie mielibyśmy takiego bogactwa instrumentów.

A to jest oczywiste. Zjawisko z filmiku nie ma zastosowania w nagraniach (chociaż często też) ale bardzo duże przy konstruowaniu instrumentów i to miałem na myśli. Dlatego wiolonczela wygrała z violą da gamba (generalnie) bo była głośniejsza, to instrumenty same w sobie mają znikomą zawartość podstawy a brzmią jakby miały - fortepian, kontrabas, kontrafagot i co tam jeszcze.

3 godziny temu, misiomor napisał:

Dodałbym jeszcze m.in. bas elektryczny nagrywany z linii, czego zwykle nie klasyfikuje się jako muzykę elektroniczną.

Bas elektryczny z linii też ma dużo mniej podstawy niż drugiej harmonicznej - wiele razy pisałem, pokazywałem filmiki. Co więcej, konstrukcje inne niż precision bass, czyli z dwoma przetwornikami, wycinają jeszcze więcej podstawy i nawet niższych harmonicznych - z samej konstrukcji i miejsca umieszczenia przetworników, żaden przetwornik nie jest połowie drgającej struny, ani też w połowie długości struna nie jest pobudzana, podobnie w tej kwestii fortepian. Masz ewidentny dysonans poznawczy niestety, nie ja 😉

Godzinę temu, misiomor napisał:

- Po co budowniczowie organów

  

11 godzin temu, przemak napisał:

Organy i muzyka elektroniczna jest z tych rozważań wyłączona z oczywistych względów.

 

8 godzin temu, Chicago napisał:

akurat w tych nagraniach podłoga również 'gra'

No to wiadomo. Tylko zauważ, że to jest tak słyszalne na nagraniu, ze względu na bliskie mikrofonowanie i efekt zbliżeniowy. W realu to tupanie już "trzęsienia ziemi" nie czyni.

2 godziny temu, xajas napisał:

Jesli podaze za wywodami przemaka, to wiekszosc tego co „slysze/odbieram“ jako bas ponizej 40-50Hz, to tylko „psychoakustyczne zludzenie“ wynikajace z powyzej opisanego efektu „missing fundamental“. Czyli „cos“ co powstaje w naszej glowie a nie jest odtwarzane przez przetworniki zestawu glosnikowego/subwoofera. Ale aby to stwierdzic i wykluczyc, wystarczy wyeliminowac sensorycznie nasz sluch (ktory nas „oszukuje“

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) ) i po prostu dotknac reka memembrane bardzo nisko i stromo cietego subwoofera.
Czasami robie takie „dotykowe testy“ i membrany sie poruszaja.
Ale moze jest to tez po czesci zwiazane z gatunkami muzyki, ktora slucham (EDM, Ambient, Lounge,…)

Zobaczymy co powie na to Audacity.

Oczywiście - elektroniczna muzyka ma sporo poniżej. Ja piszę o rzeczywistych nagraniach mikrofonowych rzeczywistych instrumentów (tak, organy też schodzą niżej 😉 )

3 godziny temu, misiomor napisał:

Prawda jest taka, że niskie częstotliwości dają określone odczucia i ich obecność może być częścią zamysłu artystycznego. To, że przez długi czas były nieosiągalne w muzyce z nagrań (bo vinyl, taśma czy podłe głośniki) nie znaczy, że należy się tego trzymać jak pijany płota.

Oczywiście. Tak dotychczas brzmiała i brzmi muzyka. Możesz to zmieniać, produkując inaczej brzmiącą. Na razie jest jak jest. Tylko czy to oznacza, że należy to sztucznie podbijać? I jaki procent odbiorców ma sprzęt i pomieszczenie żeby to docenić? Nikt sobie w stopę strzelać nie będzie, produkując w rezultacie cichsze nagrania (w rozrywce) czy z jakimiś artefaktami wysadzającymi ludziom głośniki z bassreflexem. Tak więc masz z jednej strony nagrania które tego dołu nie mają a z drugiej głośniki, które tego dołu nie odtwarzają, wręcz im on szkodzi. Sporo do zrobienie i spora grupa do przekonania, że masz rację 😉

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

nagrywamy.com

Link to comment
Share on other sites

  • Moderatorzy
Posted (edited)

Moją referencją jako konstruktora są krzywe Fletchera Munsona. Jak człowiek coś słyszy, to wypadałoby móc to przenieść. Takie są chyba założenia hi-fi...

To że przemysł nagraniowy zatrzasnął się w zgniłych kompromisach z lat 70-tych, a cyfrówkę potraktował jako okazję do jeszcze ostrzejszej kompresji dynamiki, a nie np. poprawy pasma, jest tylko potwierdzenim iluś prawd socjologicznych i nie wystawia najlepszego świadectwa zaangażowanym w ten proceder.

W tej chwili jest pewnym paradoksem, że kino domowe potrafi tu i ówdzie mieć lepsze standardy dźwięku niż stereo. Koncerty na blu-ray miewają znacznie mniej kompresji dynamiki niż nagrania na CD czy w plikach, a systemy wielokanałowe - lepsze pasmo w dół.

 

Edited by misiomor
Link to comment
Share on other sites

49 minut temu, misiomor napisał:

Moją referencją jako konstruktora są krzywe Fletchera Munsona.

Na pewno nie, nie robisz dziury w średnicy 😉

49 minut temu, misiomor napisał:

Jak człowiek coś słyszy, to wypadałoby móc to przenieść. Takie są chyba założenia hi-fi...

Najpierw trzeba to nagrać.

50 minut temu, misiomor napisał:

To że przemysł nagraniowy zatrzasnął się w zgniłych kompromisach z lat 70-tych, a cyfrówkę potraktował jako okazję do jeszcze ostrzejszej kompresji dynamiki, a nie np. poprawy pasma, jest tylko potwierdzenim iluś prawd socjologicznych i nie wystawia najlepszego świadectwa zaangażowanym w ten proceder.

W tej chwili jest pewnym paradoksem, że kino domowe potrafi tu i ówdzie mieć lepsze standardy dźwięku niż stereo. Koncerty na blu-ray miewają znacznie mniej kompresji dynamiki niż nagrania na CD czy w plikach, a systemy wielokanałowe - lepsze pasmo w dół.

Problem w tym, że ja od początku piszę jak jest, a ty, jakbyś chciał, żeby było. No ale jest jak jest, a nie jakbyś chciał. Możesz szukać winnych, możesz szukać innych platform z szerszym pasmem, możesz prowadzić krucjatę na rzecz poszerzenia pasma w mainstreamie. Jakimś pomysłem (z małymi nadziejami na sukces, ale kto wie) jest wytwarzanie i popularyzowanie sprzętu mogącego odtwarzać te zakresy, których na razie w nagraniach nie ma, no, ale mogłyby być, gdyby taki sprzęt był powszechny. Tylko warto pamiętać o niebezpieczeństwach dla współcześnie produkowanych zestawów głośnikowych, nawet drogich. Na razie wszyscy jesteśmy na tym samym rynku, a alternatywy dla "przemysłu nagraniowego" nie ma, nawet jeżeli to "nie wystawia najlepszego świadectwa zaangażowanym w ten proceder". Możesz nie brać w tym procederze udziału i zrezygnować z nagrań w ogóle lub wybierać te "właściwe". Ale fakty na razie są takie jakie są.

Bas z linii takiego dołu jakbyś chciał nie ma, dlatego stosowane są różne zabiegi - albo jak w The Wall po prostu dół jest ucięty zgodnie z wytycznymi i słyszymy jak ze wzmacniacza, czyli w miejscu niskiego D są ślady 35Hz po flitrze i ogromny prążek 70, albo jak np. w Father's Eyes bas jest z oktawerem, co powoduje owszem, słyszalny i znaczący prążek H (B) ale brzmi to dziwnie, właśnie jak bas z oktawerem, i raczej pierdzi niż daje prawdziwą oktawę - myślę, że ze względu na wspomniane zjawisko missing fundamental, po prostu ta najniższa oktawa nie zgadza się z resztąharmonicznych. Bas pięciostrunowy czy przestrajany tego nie da, nawet z linii będzie ogromna przewaga drugiej harmonicznej. Tak to pan Fender wymyślił i do niego z pretensjami, 😉 tylko pamiętając że przede wszystkim dzięki temu (no i dzięki progom, ale kontrabasistom to wisiało akurat) gitara basowa się przyjęła, a wcześniejsze próby (np. epiphona) nie. Gitara basowa była sprzedawana razem ze wzmacniaczem z głośnikami 4x10 w obudowie otwartej, poniżej 100Hz nic nie przenoszącej...

nagrywamy.com

Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, przemak napisał:
14 godzin temu, slawek.xm napisał:
14 godzin temu, soundchaser napisał:

Tak jakby tylko to miało największy wpływ na najlepsze brzmienie. 

bo ma 🙂

Tylko w nagraniach, w których jest

Przecież można sobie zrobić test głośników i sprawdzić do jakiego zakresu odtwarzają niskie częstotliwości.
Są nawet takie płyty - samplery, albo z netu można ściągnąć.

Link to comment
Share on other sites

  • Moderatorzy
41 minutes ago, przemak said:

Na pewno nie, nie robisz dziury w średnicy 😉

 

O tym ile będzie której częstotliwości, decyduje artysta. Sprzęt ma to tylko w miarę równo przenieść.

Krzywe F-M są istotne o tyle, że mówią które częstotliwości słyszymy.

Gdyby muzyka naprawdę była ograniczona do 40Hz, dawałoby to bajkowe warunki dla konstruktora sprzętu. 18" estradowy woofer w BR strojonym do 33Hz, filtr subsoniczny, powyżej niższy średniak 12", do tego MTM na jakimś AMT i wysokoefektywnych 6" i mamy "odwalone". Niestety tak nie jest.

Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, misiomor napisał:

Przemak będzie dowodził

Kolega Przemak nie ma pojęcia na temat hi end audio, już na to zwracałem uwagę jakiś czas temu.

Jeśli osoby z środowiska "Estrada i Studio" zechciałyby mieć na forum przestrzeń do publikacji, powiny zwrócić się z tym do odpowiednich organów.

Link to comment
Share on other sites

28 minut temu, soundchaser napisał:

Przecież można sobie zrobić test głośników i sprawdzić do jakiego zakresu odtwarzają niskie częstotliwości.
Są nawet takie płyty - samplery, albo z netu można ściągnąć.

Tyle, że to jest czysty sinus a w nagraniach raczej tego brak...

2 minuty temu, 747 napisał:

zwrócić się z tym do odpowiednich organów.

Np. do "osoby 747" !!!

Link to comment
Share on other sites

31 minut temu, misiomor napisał:

Krzywe F-M są istotne o tyle, że mówią które częstotliwości słyszymy.

Nie, krzywe FM mówią zależności czułości ucha od częstotliwości oraz od poziomu. Zakres słyszalnych częstotliwości to dużo prostsza sprawa.

33 minuty temu, misiomor napisał:

Gdyby muzyka naprawdę była ograniczona do 40Hz

To by było jak jest teraz w większości nagrań 😉

nagrywamy.com

Link to comment
Share on other sites

36 minut temu, iro III napisał:

Np. do "osoby 747" !!!

Czy Kolega Przemak napisał, że "żaden bas", nigdy poprawnie nie wyjdzie z aparatury reprodukcyjnej, jeśli nie będzie przenoszony za pomocą urządzeń pracujących w trybie czystego DC - wzmacniaczy prądu stałego ?

Otóż nie.

 

To napisałem ja, 747 !!!

 

Już tylko układ DC-servo powoduje degradację tego zakresu, łatwo odczuwalną nawet przez laika, gdyż każdemu można zrobić prezentację, odcinając ten układ od pracy by usłyszeć wzmacniacz pracujący bez tego ograniczenia, które jest zabezpieczeniem.

Link to comment
Share on other sites

42 minuty temu, przemak napisał:
Godzinę temu, misiomor napisał:

Gdyby muzyka naprawdę była ograniczona do 40Hz

To by było jak jest teraz w większości nagrań 😉

Są wg. Ciebie jakieś nagrania, w których można usłyszeć bas poniżej 40Hz?
Mam rozumieć, że te przykłady, które podałeś w poście #2511, czyli: Eric Clapton - My Father's Eyes i Pink Floyd - The Wall to są właśnie takie nagrania?

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
25 minut temu, soundchaser napisał:

Są wg. Ciebie jakieś nagrania, w których można usłyszeć bas poniżej 40Hz?
Mam rozumieć, że te przykłady, które podałeś w poście #2511, czyli: Eric Clapton - My Father's Eyes i Pink Floyd - The Wall to są właśnie takie nagrania?

Wręcz przeciwnie, to były przykłady na brak, zwłaszcza Pink Floyd. Clapton jest przykładem na dziwne zabiegi. Co do dołu, to trzeba basolubów pytać, był przykład - ONA

 

całość (oprócz basu) odfiltrowana na 50Hz i pięciostrunowy bas puszczony liniowo luzem bez litości.

3 godziny temu, misiomor napisał:

To że przemysł nagraniowy zatrzasnął się w zgniłych kompromisach z lat 70-tych, a cyfrówkę potraktował jako okazję do jeszcze ostrzejszej kompresji dynamiki, a nie np. poprawy pasma, jest tylko potwierdzenim iluś prawd socjologicznych i nie wystawia najlepszego świadectwa zaangażowanym w ten proceder.

 

1 godzinę temu, misiomor napisał:

Gdyby muzyka naprawdę była ograniczona do 40Hz, dawałoby to bajkowe warunki dla konstruktora sprzętu. 18" estradowy woofer w BR strojonym do 33Hz, filtr subsoniczny, powyżej niższy średniak 12", do tego MTM na jakimś AMT i wysokoefektywnych 6" i mamy "odwalone". Niestety tak nie jest.

To się zdecyduj - jest tak czy nie? Najpierw piszesz, że dołu w nagraniach nie ma i nazywasz to procederem 😉 a potem piszesz, że to nieprawda. Jeżeli chodzi o to, że mylisz muzykę z nagraniem, to spoko, ale w domu mamy tylko nagrania i o tym można rozmawiać, muzyki do "kolumn" nie wtłoczysz 😉

Edited by przemak

nagrywamy.com

Link to comment
Share on other sites

W dniu 4.07.2022 o 14:52, Adi777 napisał:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Słuchał ktoś tych kolumn? @Wuelem, może Ty?

Te kolumny, to zdaje się kosztują 300 000 zł. Te nawisy z tyłu, to zintegrowane subwoofery. Ja mam je - jak dawniej robili - oddzielone. Nie, nie słuchałem tych konstrukcji. Mogę powiedzieć, że w mniejszych z tych nowych serii bardzo silny nacisk mają położony na bas - te słuchałem i robią wrażenie. Jedna skrzynka i mega możliwości.

***

Przy okazji dyskusji powstaje pytanie o koszty, bo skracając rozważania @misiomora można dojść do wniosku, że potrzeba: duży głośnik dla subwoofera, wysokoefektywne monitory i zwrotnicę w osobnej obudowie. Czyli...

- Na moduł subbasowy ze wzmacniaczem przeznaczymy budżet: 10 000 zł,

- Na satelity w postaci 4 głośników i solidnej obudowie budżet: 10 000 zł,

- Na zwrotnicę zewnętrzną we własnej obudowie budżet: 10 000 zł.

Mamy nie mniej niż 30 tysięcy złotych, aby z sensem zrealizować zamysł. Przewijające się tu i tam we wpisach Opale kosztują znacznie mniej. W związku z tym nie wiem po co się przewijają w rozmowie, skoro są bez szans 🙂 Po dodaniu marży sprzedających taki sprzęt i uwzględnieniu kosztów transportu, prezentacji, reklamy - wychodzi 60 tysięcy złotych. W produkcji jednostkowej przez manufakturę, z pewnością nie taniej. Może trzeba do rozważań dołączyć aspekt finansowy, aby posty nabrały nieco praktycznego znaczenia.

Chociaż, na razie nie bardzo wiadomo JAK?, a tu zapodaję pytanie ZA ILE?

***

Bardzo cenne uwagi @przemaka, że nie sposób rozdzielać muzyki w audiofilskim odbiorze od technik nagraniowych. Dlatego ludzie ze studia śmieją się z nas, bo oni wiedza doskonale, iż my chcemy słyszeć to (i często piszemy, że słyszymy), czego w muzyce nie ma. Oni sami i świadomie zadbali, aby z tego i owego te nagrania wykastrować. Bo oni, paradoksalnie, nagrywają dla KLIENTA, którym NIE JEST słuchacz.

 

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.